Jump to content
Dogomania

Groźne psy - wchodzisz na własne ryzyko - czyli boxer Medor & senior Dinuś;))


Recommended Posts

  • Replies 11.6k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

  • Medorowa

    3199

  • Alicja

    1267

  • e.v.a

    1082

  • agbar

    520

Top Posters In This Topic

Posted

[quote name='BeaC']papos papos....dowidzenos.................nos też wywiewos.....do domos:eviltong::eviltong::eviltong:
Przylazłom już:p :p :p Tylko nie wywiej za daleko:loveu:
[quote name='evaxon']:grin: buaahahahhaha


witaj :lol: :lol: :lol:
A Ty co się robaczywko cieszysz;)
[quote name='Kiłi']co ja mam powiedzieć jak sobie ide spokojnie, a psy se na głos "prykają", a ludzie się na mnie patrzą. Spot robi takie "pryyyyy" a Topsiu "prik" i jeszcze lata za swoim ogonem, bo nie wie co się dzieje:evil_lol: :evil_lol: A ja wtedy na całą ulice: Spot/Tops byś się wstydził. By każdy wiedział, że to nie ja:eviltong: :diabloti:
Buhahahaaaa:evil_lol: :evil_lol: :evil_lol:
[quote name='DORRAG']Cześć:p



:turn-l: :turn-l: :megagrin:
Doberek, proszem siem nie śmiać:evil_lol:

Posted

Agnieszka PPP napisał(a):
Witam goraco:loveu: :loveu: Moja Alma yeż mi smrodki puszcza i to w najdziwniejszych miejscach:lol: :lol: kiedyś to cały gobinet weterynaryjny zasmrodziła:evil_lol: :evil_lol:

Hi hi:evil_lol: :evil_lol: Bezwstydnica;)
dealer napisał(a):
te, chuda wciaglo cie na tym spacerze...?:diabloti:

Wróciłam:roll:
Ale tego spacerosa nie można zaliczyć do udanych:angryy:
Byłam sobie z Medorkiem na stadionie, gdzie poćwiczyliśmy troszkę posłuszeństwo:razz: :razz: :p i pogryzliśmy... gryzak:diabloti:
Koło tego stadionu jest mur. I gdy wyszliśmy już z za tego murka, tzn. ja wyszłam, bo Medek sobie coś tam jeszcze niuchał, zobaczyłam kolesia, który sobie... :angryy: Długo nie myśląc zawróciłam po Medora, bo zdawałam sobie sprawę, że jak go zobaczy, to może być nie ciekawie:mad: :mad: (Medor był po jednej stronie murka, kawałek oddalony od niego, a zboczeniec po drugiej jego stronie) ... No i Medor wyczuł mój strach i zauważył typka:mdleje:Zaczął ujadać, zerwał karabińczyk:mdleje: Dobrze, że miał szelki, bo za obrożę nie zdążyłabym go złapać:angryy:
Taka to była nasza cudowna wędrówka:diabloti:
Teraz się śmieje, ale wtedy cała się trzęsłam:roll: :roll: :roll:

Posted

dealer napisał(a):
eeeee goooooopiaaaaaa:diabloti: kochana moja gdzie jestes??? nie zebym tesknila ..tak tylko pytam z grzecznosci:diabloti:

Miałam dziś traumatyczne przeżycie i jeszcze się odnaleźć nie mogę:diabloti:
Pomożesz mi?:razz: :razz: :diabloti: Jak mnie znajdziesz, to daj cynk, na gg:loveu:

Posted

madzia i medor napisał(a):
Miałam dziś traumatyczne przeżycie i jeszcze się odnaleźć nie mogę:diabloti:
Pomożesz mi?:razz: :razz: :diabloti: Jak mnie znajdziesz, to daj cynk, na gg:loveu:


Madzia , co w Tobie dżemie że Ty masz takie przygody ? :diabloti:

Posted

Vectra napisał(a):
Madzia , co w Tobie dżemie że Ty masz takie przygody ? :diabloti:

Wilk... dzika bestia... dżemowy potwór... :diabloti: :diabloti:

Dobra, lecem z Dinkiem na siq i na aerobic, muszę dać upust dżemiacej we mnie dzikości prosto z lasu, tzn. prosto z dzemu;) :cool1:

Posted

madzia i medor napisał(a):
Hi hi:evil_lol: :evil_lol: Bezwstydnica;)

Wróciłam:roll:
Ale tego spacerosa nie można zaliczyć do udanych:angryy:
Byłam sobie z Medorkiem na stadionie, gdzie poćwiczyliśmy troszkę posłuszeństwo:razz: :razz: :p i pogryzliśmy... gryzak:diabloti:
Koło tego stadionu jest mur. I gdy wyszliśmy już z za tego murka, tzn. ja wyszłam, bo Medek sobie coś tam jeszcze niuchał, zobaczyłam kolesia, który sobie... :angryy: Długo nie myśląc zawróciłam po Medora, bo zdawałam sobie sprawę, że jak go zobaczy, to może być nie ciekawie:mad: :mad: (Medor był po jednej stronie murka, kawałek oddalony od niego, a zboczeniec po drugiej jego stronie) ... No i Medor wyczuł mój strach i zauważył typka:mdleje:Zaczął ujadać, zerwał karabińczyk:mdleje: Dobrze, że miał szelki, bo za obrożę nie zdążyłabym go złapać:angryy:
Taka to była nasza cudowna wędrówka:diabloti:
Teraz się śmieje, ale wtedy cała się trzęsłam:roll: :roll: :roll:


Ty to masz przygody:evil_lol: :evil_lol:

Posted

Wiesz ale sie mowi ze takich powinno sie ze społeczeństwa eliminować więc po co chwutałas pieska za szelki :evil_lol::evil_lol: raz dwa i byloby po sprawie:cool3:.

:) Wiem dawno nie byłam u Ciebie w galeri :P ale sie poprawie;)

Posted

madzia i medor napisał(a):
Hi hi:evil_lol: :evil_lol: Bezwstydnica;)

Wróciłam:roll:
Ale tego spacerosa nie można zaliczyć do udanych:angryy:
Byłam sobie z Medorkiem na stadionie, gdzie poćwiczyliśmy troszkę posłuszeństwo:razz: :razz: :p i pogryzliśmy... gryzak:diabloti:
Koło tego stadionu jest mur. I gdy wyszliśmy już z za tego murka, tzn. ja wyszłam, bo Medek sobie coś tam jeszcze niuchał, zobaczyłam kolesia, który sobie... :angryy: Długo nie myśląc zawróciłam po Medora, bo zdawałam sobie sprawę, że jak go zobaczy, to może być nie ciekawie:mad: :mad: (Medor był po jednej stronie murka, kawałek oddalony od niego, a zboczeniec po drugiej jego stronie) ... No i Medor wyczuł mój strach i zauważył typka:mdleje:Zaczął ujadać, zerwał karabińczyk:mdleje: Dobrze, że miał szelki, bo za obrożę nie zdążyłabym go złapać:angryy:
Taka to była nasza cudowna wędrówka:diabloti:
Teraz się śmieje, ale wtedy cała się trzęsłam:roll: :roll: :roll:


Ty to masz przygody:diabloti: ...
Następnym razem , nie łap psa:evil_lol: ...

Posted

.......................no no no
a myśłałm, że tylko moja Lus.....nienawidzi.... dżemiących obcych
trzeba było nie łapać................puscic wolno, niech sie .pobawi :diabloti::diabloti::diabloti:
no to pa............

Posted

Kiłi napisał(a):
Ty to masz przygody:evil_lol: :evil_lol:

Ja dziękuję za takie przygody:angryy: :angryy: Naprawdę się bałam:oops:
Madzika napisał(a):
Wiesz ale sie mowi ze takich powinno sie ze społeczeństwa eliminować więc po co chwutałas pieska za szelki :evil_lol::evil_lol: raz dwa i byloby po sprawie:cool3:.

:) Wiem dawno nie byłam u Ciebie w galeri :P ale sie poprawie;)

Tak szczerze mówiąc, tołapałam go, bo wiedziałam, ze jak podbiegnie, to będę musiała lecieć za nim i zbliżyć się do tego frajera:diabloti:
Liczymy na poprawę;)
majoka napisał(a):
Obgryzł by patak i na tym koniec....:diabloti:

Ale wiesz co, dobrze że go złapałas bo by się jeszcze otruł.

Buhahahaa:evil_lol: Mariola:evil_lol: :evil_lol: :evil_lol:
AgusiaTerierka napisał(a):
Ty to masz przygody:diabloti: ...
Następnym razem , nie łap psa:evil_lol: ...

Ja już nie chce następnego razu:shake: :shake: Teraz, to ja już nie wiem, gdzie będę z kundlem chodzić na spacerki:roll:
drzalka napisał(a):
hej.. wow, jakie przygody..moja to by spurala ehh, dzielby Medor chroni swoją panią :lol:

Medor, to jest takie dziwne trochę stworzenie, bo on już tak ma, że jak jesteśmy gdzieś na zadoopiu i nagle ktoś się zjawia - ale głównie jeśli jest to mężczyzna, to on podbiega skacze, warczy, ale nie ugryzie, po prostu nie pozwala się ruszyć dalej... :roll: Choć ma też takie odchyły, że np. kiedyś szliśmy drogą i szło z naprzeciwka dwóch starszych ludzi, których na spacerach mijamy praktycznie codziennie, a ten ni stąd ni z owąd rozpędził się na nich, dziadek bronił się przed moim dzielnym śliniakiem parasolką;)
Teraz dużo, bardzo dużo nad tym pracujemy i jest poprawa:cool2:

Posted

[quote name='zuzolandia']Witanko ;-) nioooooo niezle .ale wiesz suma sumarum to faflunek odwazny jest .....taki sliniakowaty bohater ;-) heeheheheheh
buzioleeeeeeeee

Hi hi, przypomniało mi się, jak jeszcze był młodszy i właśnie owe odchyły zaczynały dawać o sobie znać, jak rozpędził się z warkotem dżemiącego w nim wilka;) na pewnego Pana, który kopał w ogródku, Pan tylko podniósł łopatę, ryknął, a Medor pędem do swojej Pańci, aż się za nim kurzyło;)
[quote name='paula_z']Hej Madzia :multi: Nie ma Cię, już poszłaś spać? :-o Tak Cię te przygody pierdząco-zboczeniowo-aerobikowe wymęczyły :evil_lol: ;)
Wczoraj stwierdziłam, że czas się wyspać - położyłam się około 11 i chyba z 1h się kręciłam:razz: Zastanawiałam się już nawet, czy czasami nie zajrzeć jeszcze na dogomanię:evil_lol:
[quote name='BeaC'].......................no no no
a myśłałm, że tylko moja Lus.....nienawidzi.... dżemiących obcych
trzeba było nie łapać................puscic wolno, niech sie .pobawi :diabloti::diabloti::diabloti:
no to pa............

A jak mi zboczuch będzie chciał psa wykorzystać:cool3: :cool3: ;) :evil_lol:

Witam wszystkich :multi: :multi: :multi: :multi:

Posted

Ciebie to przynajmniej Medor przed zboczeńcami broni... mnie to Spot broni przed dziadkami z laskami i ludzmi o kulach, a tych "złych" to niezauważa:siara: Tylko staruszkowie na mnie oczy wybałuszają (o tak::-o ,:evil_lol: ) dlaczego mój pies morderca na nich ujada:evil_lol:

Posted

hehe moja to jeszcze złoczyńce by do domu przyprowadziła "popatrz pańcia jakieo kumpla do miziania se znalazłam" :evil_lol:
Madziu gdzie Ty mieszkasz, że same takie przygody Cię spotykają:hmmmm:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...