Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Isadora7 napisał(a):
Myślę ze porady klatkowe można sobie w butki wsadzić, ktoś kto dostrzega poważny stan, a potem nie odbiera telefonów od "zagrożonego psa" to niekoniecznie ma dobre rady.
Dokładnie klatkowe zalecenia są tak niedorzeczne jak sedalin i sama diagnoza...Net mnie uratował przed napisaniem tego co o tym myślę i myślą weci z którymi rozmawiałam. Piszę teraz z kompa męża, zanim się dopchałam to pomyślałam, ale nie jest powiedziane, że nie nazwę tego tak jak osoby z którymi rozmawiałam...Delikatnie tylko napiszę teraz, że samo wypuszczenie psiaka z cewnikiem bez instrukcji jak go porzepłukać w przypadku zatkania(co miało miejsce) dyskwalifikuje tego weta. O braku odbierania telefonów wspomniała Isadora. Dla mnie to nie jest wet, któremu zależy na zwierzętach tylko na karierze/tytułach!Gdyby nie poczta pantoflowa, nocne rozmowy i determinacja Hope maluch by pewnie już nie żył.

Posted

A już myślałam,że się obraziłaś :eviltong: Oj,Energy-czasem złośliwość rzeczy martwych pozwala się wyciszyć;) teraz najważniejsze jest to,że mały wygląda na zupełnie zdrowego:lol:
Ale brakuje chyba 1000zł do spłaty długu w Grudziądzu:-(

Posted

Tak, Energy ma rację. Dwa uspakajacze? Na mojego Harutka uspokajacz działa z odwrotnym skutkiem i nie wiem czy poczytałaś gdziekolwiek, ale sedalin może prowadzić do poważniejszych historii m.in. utrata przytomności .... nie wspomnę co jeszcze wyczytałam. Jeśli chodzi o Harutka zabierając go z Sopotu ze schroniska, wiozłam go do Warszawy expresem i chciałam, żeby te 4 godzinki odpoczął. Dostał 1 ziołową tabletkę uspokajającą , która zamiast uspokoić, to pobudziła i to jak :) Pogryzł kawałek smyczy na szczęście tej szerszej i udało mi się ją związać, bo nie wiem jakbym go doholowała do domu. Oprócz tego wygryzł kilka dziur w nowym kocyku w którym leżał na siedzeniu i cały czas niestety wiercił się. Ja byłam nim wykończona (plus przeżycie - nowy psiak i to gryzący :mad::diabloti:) i zdrzemnęłam się myśląc, że on też śpi. A skąd - zrywka na równe nogi.Nigdy więcej ani Ferce (okropnie boi się sylwestrowej fety sztucznych ogni) ani Harutkowi. Nawet wet, który usypiał Harutka do zdjęć rtg (musiało być kilka) zdziwiony był, że myślał, że go wogóle nie uśpi. Tak , że wiem , że dla Harutka to jak wciągnięcie nosem "kreski":diabloti::evil_lol:

Posted

yunona napisał(a):
Tak, Energy ma rację. Dwa uspakajacze? Na mojego Harutka uspokajacz działa z odwrotnym skutkiem i nie wiem czy poczytałaś gdziekolwiek, ale sedalin może prowadzić do poważniejszych historii m.in. utrata przytomności .... nie wspomnę co jeszcze wyczytałam. Jeśli chodzi o Harutka zabierając go z Sopotu ze schroniska, wiozłam go do Warszawy expresem i chciałam, żeby te 4 godzinki odpoczął. Dostał 1 ziołową tabletkę uspokajającą , która zamiast uspokoić, to pobudziła i to jak :) Pogryzł kawałek smyczy na szczęście tej szerszej i udało mi się ją związać, bo nie wiem jakbym go doholowała do domu. Oprócz tego wygryzł kilka dziur w nowym kocyku w którym leżał na siedzeniu i cały czas niestety wiercił się. Ja byłam nim wykończona (plus przeżycie - nowy psiak i to gryzący :mad::diabloti:) i zdrzemnęłam się myśląc, że on też śpi. A skąd - zrywka na równe nogi.Nigdy więcej ani Ferce (okropnie boi się sylwestrowej fety sztucznych ogni) ani Harutkowi. Nawet wet, który usypiał Harutka do zdjęć rtg (musiało być kilka) zdziwiony był, że myślał, że go wogóle nie uśpi. Tak , że wiem , że dla Harutka to jak wciągnięcie nosem "kreski":diabloti::evil_lol:

Frodo dzień z sedalinem praktycznie przesypia-daję mu mniej niż połowę zaleconej dawki. W dzień bez sedalinu-śpi kilka godz-a później szaleje-biega,podskakuje w górę i w dół jak piłeczka (zeby dobrać się do strategicznego miejsca Hadesa:-() Sedalinu mam jeszcze dużo-4 strzykawki 1.0 ml. W poniedziałek zabiorę ze sobą do weta-i może juz tam zostaną? Antybiotyk jest jeszcze 1,urinoVetu 22 tabl,stress out-13 tabl,debridatu-jak było 10 tak jest,brązowego płynu w strzykawce-na co najmniej 2 tyg (to ten od zakwaszania moczu)

Posted

U mojej kaleki po operacji kręgosłupa też był podawany sedalin. Tylko o wiele większe dawki i było dobrze, ale po pewnym czasie pojawiły się problemy z wątrobą (ale ona dostawała o wiele dłużej).

Posted

Macia napisał(a):
U mojej kaleki po operacji kręgosłupa też był podawany sedalin. Tylko o wiele większe dawki i było dobrze, ale po pewnym czasie pojawiły się problemy z wątrobą (ale ona dostawała o wiele dłużej).

Ja mogę się teraz mylić-ale Frodo raczej nie miał operacji kręgosłupa...

Posted

Chodziło mi o fakt, że również kazano nam psa unieruchomić i dostawał sedalin ;) na uspokojenie. Na zdrowie to nie wpłynęło. Ale warto skonsultować i tak czy musi go dostawać, bo przecież obojętny dla organizmu nie jest.

Posted

Macia napisał(a):
Chodziło mi o fakt, że również kazano nam psa unieruchomić i dostawał sedalin ;) na uspokojenie. Na zdrowie to nie wpłynęło. Ale warto skonsultować i tak czy musi go dostawać, bo przecież obojętny dla organizmu nie jest.

No właśnie-czekam na dok medyczną,żeby przesłać ją do Grudziądza-i do Kluczborka-niestety jeszcze jej nie mam:-(

Posted

Stress out to lek ziołowy, więc można jak najbardziej podawać :)

Słuchajcie, mimo, że struwity się da rozpuścić to niektóre są takich rozmiarów, że jest to już niemożliwe, więc dobre usg jest tutaj konieczne. Przy badaniu Frodo powinien mieć pełny pęcherze - pewnie wiecie - żeby można było dobrze wszystko widzieć.

Dwa to profilaktyka - jeśli pojawiły się już struwity to powstawać będą z uwagi na właściwości zasadowe moczu, więc mocz trzeba zakwaszać - albo karmą, a jak nie karmą to lekami. Ja mojej suni jeden dzień daję karmę zakwaszającą, a drugi karmę normalną + lek zakwaszający - żeby jej trochę zmieniać jedzenie, bo na jednej karmie by nie dała rady.

Posted

Macia napisał(a):
U mojej kaleki po operacji kręgosłupa też był podawany sedalin. Tylko o wiele większe dawki i było dobrze, ale po pewnym czasie pojawiły się problemy z wątrobą (ale ona dostawała o wiele dłużej).


A czy ktoś słyszał, że psa z zapaleniem pęcherza i kamicą trzeba unieruchamiać???
Raczej ruch może zwiększyć szansę na pozbycie sie ew. piasku, małych kryształków.

Posted

Energy napisał(a):
A czy ktoś słyszał, że psa z zapaleniem pęcherza i kamicą trzeba unieruchamiać???
Raczej ruch może zwiększyć szansę na pozbycie sie ew. piasku, małych kryształków.

Coś mi się wydaje,że to dobrze,że masz daleko do tego weta:roll:
oczywiście dla niego:cool3:

Posted

yunona napisał(a):
Tak, Energy ma rację. Dwa uspakajacze? Na mojego Harutka uspokajacz działa z odwrotnym skutkiem i nie wiem czy poczytałaś gdziekolwiek, ale sedalin może prowadzić do poważniejszych historii m.in. utrata przytomności .... nie wspomnę co jeszcze wyczytałam....


Yunona no ja właśnie takie cuda od moich wetów słyszałam i też czytałam dlatego tak o ten sedalin męczę na wątku;)

Yunona tak jak Ty i Isadora bym go odstawiła, rozumiem obawy Hope, bo wet zlecił, ale cóż...
Po chorobie i śmierci mojej mamy wiem, że są lekarze i ..."lekarze", myślę, że wśród wetów jest tak samo, niestety.

Posted

Hope2 napisał(a):
Coś mi się wydaje,że to dobrze,że masz daleko do tego weta:roll:
oczywiście dla niego:cool3:



Fakt, że to dobrze dla niego:evil_lol: jakoś go znielubiłam:diabloti:

Hope2 napisał(a):
Szlag!!! Energy -czyściłam skrzynkę i Twój domowy...przepadł:placz::placz::placz:


zaraz zadzwonię:)

Posted

Hope2 napisał(a):
Coś mi się wydaje,że to dobrze,że masz daleko do tego weta:roll:
oczywiście dla niego:cool3:


Energy napisał(a):
Fakt, że to dobrze dla niego:evil_lol: jakoś go znielubiłam:diabloti:


:)


Witam w Klubie :)

Posted

Dzisiaj Frodo w siódmym niebie-pozwoliłam na chwilę zabawy z Hadesem-mały uczy się kiedy jego ząbki trzymają za mocno:mad:Hades krzywdy mu nie zrobi-to zdecydowanie nie gryzący pies (wychowany przez koty-jak już,to łapą bije:oops:).

Posted

Isadora7 napisał(a):
Witam w Klubie :)


Się witam :)

Hope2 napisał(a):
Dzisiaj Frodo w siódmym niebie-pozwoliłam na chwilę zabawy z Hadesem-mały uczy się kiedy jego ząbki trzymają za mocno:mad:Hades krzywdy mu nie zrobi-to zdecydowanie nie gryzący pies (wychowany przez koty-jak już,to łapą bije:oops:).


A nie miałaś go w klateczce trzymać przypadkiem?:diabloti:

Mały słodziak dobrze, że się bawi i jest szczęśliwy:loveu:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...