Jump to content
Dogomania

Aza - sunia o charakterystycznych, duuużych uszkach w końcu znalazła DOMEK!!! :)


Recommended Posts

Posted

Pogoda dziś zdecydowanie nie dopisywała :( Jednak Azie to w ogóle nie przeszkadzało było dużo wody i dla niej to był raj :D Weszła dziś do wielkiego rowu z wodą i się kąpała w najlepsze, znalazła też wieeeelki kamień taki gdzieś pięcio kilogramowy i starała się wziąźć go do pyszczka (męczyła się kilka minut i nie chciała dać za wygraną) :D
Poza tym była bardzo grzeczna (jedynie ciągnie mocno na smyczy). Zauważyłam, że jest bardzo strachliwa jak się bierze do ręki smycz albo jak się rękę podnosi do góry (chyba była kiedyś bita... :( ) Cały czas też pracuję nad tym aby zyskać jej zaufanie co nie jest łatwe... niby się cieszy ale cały czas jest wystraszona. Do boksu wchodzi bez problemu, jednak w tedy ma ogonek podkulony i jej oczka patrzą błagalnie na mnie... :(
Aza poznała też nową koleżankę - Delmę (Marcin był z nią na spacerze), jednak Delma nie była w ogóle zainteresowana Azą :D
Dziś nie robiliśmy żadnych zdjęć ale mam nadzieję, że w sobotę się poprawimy i jakieś będą wrzucone :)

POZDRAWIAMY! :)

  • Replies 422
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Zabijecie ale dziś też nie zrobiłam żadnych zdjęć... :oops:
Ale mogę opowiedzieć co ciekawego się działo :)

A więc byliśmy dzisiaj na imprezie schroniskowej na Szopienicach, Aza była baardzo zadowolona i grzeczna cały czas :) Nauczyła się siadać i podawać łapkę jedną i drugą na komendę :) Grzecznie chodziła z innymi psiakami, nie dogadywała się tylko z niektórymi suczkami, ale to głównie w tedy, gdy one pierwsze zaczynały :) Usłyszałam też pierwszy raz, że Aza szczeka! Oczywiście nie obyło się bez noszenia kamieni... Aza dzisiaj nosiła cegłówki i wszyscy się z niej śmiali :) Niestety będę musiała próbować ją tego oduczać, gdyż zauważyłam, że zęby (kły) ma przez to lekko zdarte, chyba poprzedni "właściciele" musieli jej rzucać kamienie i tak się tego nauczyła...
Aza dziś dość ładnie chodziła na smyczy :) Dzisiaj już nie była tak bardzo strachliwa, chętnie wyszła z boksu (ostatnio musiałam wchodzić i ją wyciągać). Widać, że coraz bardziej jest otwarta i staje się taka przytulaśna :) Dziś ciągle chciała się głaskać i przytulać, wcześniej nie było o tym mowy. Mam nadzieję, że nie odmieni jej się tylko jeśli chodzi o kontakty z psami... i dalej będzie taka przyjacielska.
To by było na tyle :)

POZDRAWIAMY :)

Posted

Tyle, że zabawkę zaraz wypuszcza z pyszczka :( Pobiega za nią chwilkę i przestaje...
Ewidentnie kamienie to jej "miłość", wszędzie ich wypatruje.

Na pewno teraz będę mieć pod ręką jakąś zabawkę jak będzie chciała brać kamień do pyszczka to będę ją zachęcać do zabawy i może będzie o nich zapominać i zostawiać :)

Posted

Dzisiaj już zrobiliśmy kilka obiecanych zdjęć :D
A z nowości to...
Aza w boksie ma nową koleżankę - podopieczną Marcina :) Mimo, że koleżanka jest dużo większa to Aza na spacerze i pewnie w boksie rządzi (niedobra Aza :shake:)... Poza tym Aza dalej ma "fioła" na punkcie kamieni, dzisiaj próbowałam jej zabierać ale co chwilę znajdowała nowe. Na smyczy chodziła dość ładnie, apetyt jak zawsze dopisywał :) Telefonów na razie nie mamy :( Ale będziemy czekać cierpliwie na wspaniałą, nową rodzinę dla Azy :)

No i zdjęcia:









POZDRAWIAMY :)

Posted

Co dzisiaj ciekawego słychać było u Azy?
Hmm... w sumie nic nowego mogę powiedzieć tyle: pływała, pływała, pływała, pływała, pływała, pływała, pływała, pływała, pływała, pływała, pływała, pływała, pływała, pływała, pływała, pływała, pływała, pływała, pływała, pływała i jeszcze raz pływała za patykiem :D No i oczywiście chciała nosić kamienie ale jej na to nie pozwalałam to sobie kamień zamieniła na BUTELKĘ :)
Dzisiaj jak ją oddawałam do boksu to tak za mną piszczała, że jak wychodziłam ze schroniska to było ją słychać :(

Zdjęcia są tylko dwa (tzn. wklejam dwa, bo reszta jest identyczna, gdyż w roli głównej była Aza w wodzie) :D



a tutaj widać jak daleko Aza pływała (myślę, że było to spokojnie 25 - 30m od brzegu) :) w każdym bądź razie dalej nie umiałam jej rzucić patyczka :D




Pozdrawiamy :)

Posted

Dzisiaj był deszczowy spacerek :) Aza musiała się też "wyjściem podzielić z Halinką", bo Marcin miał na popołudniu... Była bardzo smutna jak musiała iść do boksu i zobaczyła, że zabieram jej koleżankę :( Poza tym byliśmy na spacerze z Torą, ona zaczepiała Azę, a ta nie zwracała na nią kompletnie uwagi :) Za to Aresik jej się bardzo spodobał, bo chciała za wszelką cenę go powąchać :) Znowu biegała za butelką (dobrze, że nie wybrała kamienia) :D Chciała się też ciągle przytulać i głaskać, wychodzi z niej pomału OGROMNY pieszczoch :loveu:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...