Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 184
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Kochani, pieski są już w schronisku 10 dni. Właściciel się nie zgłasza...
Pieski MOGĄ JUŻ IŚĆ DO ADOPCJI!
Zaznaczam, ze odbiór każdego z psiaków jest tylko i wyłącznie ososbisty w Rzeszowie. Psiaki mogą iśc do domków rozłącznie.

Posted

Beka, nie jestem taka tego pewna... Tzn. czy ktoś dałby rade calej trójce? chyba ogromny miłoścnik owczarków!
Sprawa ogolnie mowiac wyglada nieciekawie. Tylko dlatego, ze boks nie jest dobrym miejscem na tak duże psy jak owczarki i to w dodatku w grupie! Szef rządzi w boksie, demoluje go okrutnie - pożera drewnianą palete, plastikową miskę... Uprawia tez dzikie tańce z garnkiem. :evil_lol: Ale ogolnie mowiac jest slodkim, wielkim, kochanym Misiakiem :loveu: Normalnie cudny psiur, bardzo sympatyczny. Czlowieka wita serdecznie, stoi na kracie i podstawia nosek do całowania - oczywiscie calusek zostaje odwzajemniony. Cudak! :loveu:
Zaś z tamtą dwójką to wyglada nieco inaczej. One są bardziej takie spłoszone, wolą "nie podskakiwać". Choć pyszczki maja sympatyczne i człowiekiem też się cieszą. Trzymają sie razem i co zauważyłam dzisiaj, na zmiane kopulują... Źle się dzieje, psiaki potrzebują domków!

Posted

Schronisko nie ma możliwości trasnportowania zwierząt. Z Rzeszowa do Zamościa nie jest tak strasznie daleko - zdarzało się, ze z Łodzi lub Gdańska przyjeżdżali ludzie osobiście. ;-)

Posted

hmm najwyższy czas chyba poznać Chłopaków z bliska co ?? :)

Szefu -MAX :

wielka kupa miłości :) pieszczoch i słodziak jakich mało:)



MORUS:



MUNDEK:





Mundek I Morus
są jeszcze stremowani, bardzo "ostrożni" w kontakcie z człowiekiem ( Mundek bardziej) , tak na dystans ale próbuja podejść bliżej i nawiązać jakiś kontakt

i teraz Chłopaki razem :











:bluepaw:

Posted

romenka napisał(a):
ja wiem gonia ale on nie pojedzie aż do Rzeszowa :shake: moge się założyć.Kurcze może ktos na trasie jeździ...Nic narazie zobaczymy czy jeszcze aktuakne.

Na tym cały wic polega. Też miałam taki dom niewykluczone,że dla dwóch psiaków, ale jazda po nie odpada, a adopcja podobno ma być osobista!

Posted

g_o_n_i_a napisał(a):
Nikt nie chce pięknych owczarkow... :-(

Poddaję pod rozwagę mój post powyżej i kilka wcześniej nie tylko moich !
Kilka osób by się znalazło - u mnie mogą być wykastrowane, a jak dla mnie wskazane by to było, ale cóż jeśli ktoś ma pojechać osobiście po nie ! Rozumiem człowieka - też nie miałabym kiedy pojechać !

Posted

Majaa napisał(a):
Poddaję pod rozwagę mój post powyżej i kilka wcześniej nie tylko moich !
Kilka osób by się znalazło - u mnie mogą być wykastrowane, a jak dla mnie wskazane by to było, ale cóż jeśli ktoś ma pojechać osobiście po nie ! Rozumiem człowieka - też nie miałabym kiedy pojechać !

Ale czego do mnie są pretensje? Podany jest telefon, prosze dzwonic do p. Haliny i przedstawić swoje zdanie na temat tego, ze odbiór osobisty to śmieszna rzecz, a mnie zostawić w spokoju...
Można spobować ponegocjować z p. Haliną. Ja przekazuje informacje jakie są mi wiadome!

Posted

g_o_n_i_a napisał(a):
Ale czego do mnie są pretensje? Podany jest telefon, prosze dzwonic do p. Haliny i przedstawić swoje zdanie na temat tego, ze odbiór osobisty to śmieszna rzecz, a mnie zostawić w spokoju...
Można spobować ponegocjować z p. Haliną. Ja przekazuje informacje jakie są mi wiadome!

Jakie pretensje :-o O czym Ty piszesz? :crazyeye: :crazyeye: :crazyeye:
Między sugestią, a tak naprawdę dobrą radą, jaką miał być mój post, a pretensjami, to jest przepaść I szkoda, że tego tak nie zrozumiałaś :shake:
Poza tym wcale nie uważam, że śmieszną rzeczą są adopcje osobiste! Wręcz odwrotnie!
Ale równocześnie uważam, że jeżeli ogłaszacie psy na dogomanii do adopcji w całej Polsce, nie możecie liczyć, że zawsze z drugiego końca Polski na przykład ten, komu psa przedstawiono z "Kundelka", dzięki zaangażowaniu dogomaniaków, w sprawę adopcji tego właśnie psa, pojedzie kilkaset kilometrów po psa! Życzyłabym sobie, żeby tak było, ale nie jest i nie będzie jeszcze dłuuugie lata!
I w ten sposób dochodzimy do sedna sprawy ! To jest Twój czas, który poświęcasz na ogłaszanie psów na dogomanii i mam nadzieję, że nie tylko tutaj, więc to nie moja sprawa! Ale według mojej oceny, w tej sytuacji niejednokrotnie, jest to czas zmarnowany!
Uważam po prostu, że komuś trzeba ufać! I o wiele więcej znaczy dom sprawdzony przez kogoś, kto jest na miejscu, kto zajmuje się adopcjami psów na codzień (choć nie zawsze okazuje się być domem idealnym w perspektywie czasu, niestety:-( ), niż przyjazd dobrze ubranego człowieka do schronu, który będzie opowiadał niestworzone historie a osobiście psa wyadoptuje! A potem ..... nic ! Albo pseudohodowla, albo pies jest znów na ulicy !
I wybacz g_o_n_i_a, ale według mojej oceny, to nie jest moją sprawą negocjować z p. Haliną, czy kimkolwiek innym, tylko tak naprawdę Waszą ! To Wy ogłaszacie te psy i chwała Wam za to! I to właśnie Wy przegrywacie taką postawą, jak Twoja!
Ale ja pewnie spaczona jestem - patrzę z perspektywy "łatania" jakie się odbywa w Starachowicach - my w kilka osób mamy kilkadziesiąt psów do adopcji rozsianych po domach naszych, naszych znajomych, płatnych DT i wciąż psów znajdujących się na ulicach:-( . To psy które leczymy, szczepimy i na codzień karmimy! mając po prostu zwykłe, często dogrywane na ostatni moment, bo akurat komuś coś wypadło, dyżury! A psy musza dostać leki i być nakarmione! I nikt z nas nie dyskutuje, że psy są rozsiane po całym mieście (ostatbio wieczorami moja norma dzienna przy karmieniu, to 200, a czasami i 400 km przejechanych), a także poza jego granicami! Po prostu są i trzeba u nich codziennie być ! Dla nas taki azyl, jakim jest Kundelek byłby poprostu luksusem !
Ale mimo to wszystko, jeśli mamy domek sprawdzony lub choćby potencjalnie dobry, dla psa, jakiego nie ma u nas (tak jak w tym przypadku), to szukamy "psiaków po świecie", choć nikt nam tego robić nie każe! Czasami myślę, że łatwiej by mi było podchodzić do sprawy tak po prostu "Nie mam takiego psa", a ja jak mam taki potencjalny dom, to staram się pociągnąć sprawę i w ten sposób zawitałam także na ten wątek!
I wybacz, ale na negocjowanie w takich, dla mnie przynajmniej oczywistych sprawach, po prostu, ja czasu nie mam, niestety :(
Choć tym razem, jeśli tylko stan zdrowia moich suk pozwoli, a od wczoraj mam kroplówki, kroplówki itp, podyskutuję, bo dla mnie to dziwne podejście - mam nadzieję, że to tylko Twoje, podejście !

Posted

Przepraszam...
Tylko po prostu ja wiem, że jezeli komuś naprawdę zależy na adopcji to stara się negocjować... Było już tak kilka razy że komuś bardzo zależało, wydzwaniał i taka adopcja "składana" się udała... Gdybym mogła pomagałabym w takich adopcjach w postaci transportu...
Ja niestety jako wolontariusz i w dodatku dzieciak mam najmniejsze zdanie w tej sprawie.

Posted

g_o_n_i_a napisał(a):
Przepraszam...
Tylko po prostu ja wiem, że jezeli komuś naprawdę zależy na adopcji to stara się negocjować... Było już tak kilka razy że komuś bardzo zależało, wydzwaniał i taka adopcja "składana" się udała... Gdybym mogła pomagałabym w takich adopcjach w postaci transportu...
Ja niestety jako wolontariusz i w dodatku dzieciak mam najmniejsze zdanie w tej sprawie.

g_o_n_i_a Nie przepraszaj ... po prostu coś z tym zrób! I nie jest ważne, czy jesteś "dzieciakiem" ..... Możesz mieć argumenty i .... poparcie Rodziny - nie tylko tej niepełnoletniej, jak się zorientowałam !
I pamiętaj, jeśli ktokolwiwek chce mieć psa, "po prostu psa" :angryy: , przynajmniej u nas tak jest, to wystarczy żeby wyszedł za róg i zapytał... będzie miał, ale chyba NAM właśnie chodzi o to, żeby tak prosto nie było.... A jest .... i wiele lat, pewnie całe moje życie, spędzimy na tym, żeby zwalczać ten chory proceder Ale właśnie dlatego mamy się jednoczyć, a nie walczyć z sobą !

Posted

A czy ta chętna osoba rozmawiała ze schroniskiem ?
Bo od tego trzeba by zacząć - wolontariusze nie mają zadnej mocy decyzyjnej czy psa schronisko wyda czy nie :shake:

ogłaszamy psy i staramy sie zainteresować nimi potencjalne domy

gdyby siedziały tylko w schronie to po prostu nikt by o nich nie wiedział poza osobami odwiedzającymi " Kundelka "

ale sprawy konkretnej adopcji i tak zapadaja w schronisku
my mozemy tylko pomagać ...........i każdy z wolontariuszy robi co moze w miarę swoich mozliwości !!!

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...