Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Kolezanka w niedzielę zabrała wszystkie maluchy i wróciła do Warszawy. Na działce została mama kociaków. Wydawało się, ze szybko przyzwyczai sie do ich nieobecności. Bursztynka jednak tak rozpaczała, ze tz kolezanki nie wytrzymał, poszedł do domu w którym była Krecia i przyniósł jej brata lub siostrę malutkiej. Kotka od razu malucha wylizała i już cieszy się ze swojego macierzyństwa. Tak więc domu będzie szukało czarne kocię jeszcze nie określonej płci.

  • Replies 115
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Napisz to sama na facebooku, bo ja nie do końca rozumiem.
bo widzisz moje skojarzenie z działka jest takie, ze jest altana i jakiś niewielki ogródek - jeśli ktokolwiek tam mieszka to bezdomni - ludzie czy zwierzęta, reszta "dzialkowiczow" przychodzi od czasu do czasu, uprawia ogrodek i jedzie do domu. Z Twoich postów domniemuję, że tu jednak w tym przypadku o coś innego chodzi.
Zastanawiam się w jakich warunkach są koty. I jeszcze jedno - czyli do adopcji będzie komplet, maluch z matką?

Posted

znajomi kupili tak zwane "siedlisko" ze starym domem, stodołą i komórkami, które od kilku lat praktycznie sami remontują. Spędzają tam weekendy i całe wakacje. Obok mieszkają tzw. gospodarze a w pobliskim lesie znajdują się rekreacyjne działki nalezące głownie do ludzi z Warszawy. Wszystko z zewnątrz wygląda pięknie ale stosunek ludzi do zwierzat jest straszny. Na dogo obecnie sa dwa watki psów zabranych z tej wsi: Teodora przez rok zamkniętego w malutkiej klatce i młodego porzuconego Lupusa. Co roku grupa " przyjezdnych" ratuje wyrzucane tam zwierzęta. Dziwnym trafem sa to same nauczycielki;)
Jeśli chodzi o koty, to Krecia i jej brat lub siostra są zabrane od starszego samotnego człowieka, który mnoży je na potęgę. Dopiero teraz zgodził się na sterylizację dwóch kotek. Juz kolezanka umówiła termin.
Do tej pory z tej wsi, wysterylizowałyśmy już chyba 8 lub 9 kotek.
Teraz domu szuka roczna Bursztynka i ok 2 mc. czarne kocię. Bursztynce wykupiłam pakiet i zrobiłam pierwsze ogłoszenia.
Nowemu maluchowi zrobię kiedy tam pojadę. Postaram się jak najprędzej, choć to ode mnie ok 80km.

Posted

auraa napisał(a):
znajomi kupili tak zwane "siedlisko" ze starym domem, stodołą i komórkami, które od kilku lat praktycznie sami remontują. Spędzają tam weekendy i całe wakacje. Obok mieszkają tzw. gospodarze a w pobliskim lesie znajdują się rekreacyjne działki nalezące głownie do ludzi z Warszawy. Wszystko z zewnątrz wygląda pięknie ale stosunek ludzi do zwierzat jest straszny. Na dogo obecnie sa dwa watki psów zabranych z tej wsi: Teodora przez rok zamkniętego w malutkiej klatce i młodego porzuconego Lupusa. Co roku grupa " przyjezdnych" ratuje wyrzucane tam zwierzęta. Dziwnym trafem sa to same nauczycielki;)
Jeśli chodzi o koty, to Krecia i jej brat lub siostra są zabrane od starszego samotnego człowieka, który mnoży je na potęgę. Dopiero teraz zgodził się na sterylizację dwóch kotek. Juz kolezanka umówiła termin.
Do tej pory z tej wsi, wysterylizowałyśmy już chyba 8 lub 9 kotek.
Teraz domu szuka roczna Bursztynka i ok 2 mc. czarne kocię. Bursztynce wykupiłam pakiet i zrobiłam pierwsze ogłoszenia.
Nowemu maluchowi zrobię kiedy tam pojadę. Postaram się jak najprędzej, choć to ode mnie ok 80km.



Jak będziesz jechała to porób maksymalną ilość zdjęć obu kotkeczkom, małej i dużej. Wszyscy są ich bardzo ciekawi, może komuś wpadną w oko, jak nie z lewego to z prawego profilu ;)

Posted

Ja od tych najmłodszych, Marzena- informatyk, Jola- maluchy i anglistka, P.Krystyna- historia i jeszcze jedna-nie wiem od czego...........

Posted

przedstawiam zdjęcia malucha
[IMG][URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images43.fotosik.pl/1496/c133d607a18f7faf.jpg[/IMG][/URL][/IMG]
mały ma sliczne oczka!
[IMG][URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images47.fotosik.pl/1497/cb2577db5378482a.jpg[/IMG][/URL][/IMG]
pilnie szuka domu!!!!!!!!!!!

Posted

Piękne kociaki, tylko cisza na wątku. Dodaj zdjęcia, które ostatnio robiłaś. Podziel się, też chcemy się pozachwycać :)
Mi się taki kocur marzy, trochę on jest jak Filemon z bajki... Ach, rozmarzyłam się bo nie mogę mieć. Aczkolwiek dla kogoś innego z pewnością będzie wielkim szczęściem.

Posted

[FONT=arial][SIZE=2]Paluszek nie żyje. Wyskoczył za bramę prosto pod samochód. Tam często samochody nie jeżdża, za to pędzą jak wariaci. Dlaczego wybiegł akurat w takim momencie? Tak go pilnowali a on wykorzystał chwile nieuwagi. Kolezanka strasznie płacze. To był taki kochany maluch. Leżał u mnie z pól godziny na kolanach i był do zacałowania. Zrobiłam mu wczoraj 100 zdjęć i właśnie je obrabiałam, pokazywałam córce. Teraz i ja siedzę i płaczę..........[/SIZE][/FONT]:-(
Została Bursztynka...........
[IMG][URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images46.fotosik.pl/1720/08f177e585322abemed.jpg[/IMG][/URL][/IMG]
mały wybiegł na tą drogę:-(

Posted

Bardzo mi przykro:-(My też straciliśmy kiedyś kotka w ten sposób.Od tamtego czasu nie wzieliśmy kolejnego,bo nie ma możliwości upilnowania kotków mieszkając przy ruchliwej ulicy ,przed takim zdarzeniem...Wcześniej czy później...A poza tym nasze obecne psy nie tolerują kotów,niestety.

Posted

To jest wiejska droga. Samochód przejeżdża jeden na pół godziny! Maluch od wczoraj zaczął poznawać świat. Dlatego był zamknięty w domu. Kiedy wyszedł nikt nie wie:-(. Wszyscy jesteśmy wstrząśnięci tym wypadkiem. On był taki łagodny. Bawił się mojądłonią i ani razu mnie nie podrapał, nie ugryzł. Nawet teraz nie mogę o tym pisać.:shake:

Posted

Wiem co przeżywasz,wierz mi.My ,chowając naszego Titusia mieliśmy straszny żal,miał dopiero 3 miesiące,był tak wspaniały jak tylko potrafią być młode kotki.Ech,dlatego od tamtego czasu więcej nie wziąłem kota,choć wiele razy mnie kusiło.A teraz moje obecne psy to już całkiem nie tolerują kotów,więc nawet nie myślę.Ulica,psy to pewny wyrok.Nie chcę tego znów przeżywać.

Posted

Takie rzeczy dzieją się co chwilę,dopiero wtedy je odczuwamy,gdy nas dotkną :shake:A to niestety codzienność.Trauma minie ale swoje trzeba przepłakac.Życie i tak toczy się dalej...

Posted

Tak, to prawda. Wiem, ze za kilka dni będzie łatwiej. Zwłaszcza kolezance . Dziś płakała, że juz nie weźmie zadnego kotka. Gdyby został w tamtym domu to by żył. Tego też nie wiemy...........

Posted

To był wypadek. Bardzo jest to bolesne, ale cóż ... zdarza się to ludziom, zwierzętom. Przekaż koleżance, że ją pozdrawiamy.

A co ze zdjęciami Bursztynki? Napisz coś o niej.

Posted (edited)

Bursztynka jest. To jeszcze też mały kociak, mimo macierzyństwa. Wczoraj zaczepiała małego do zabawy i polowała na coś. Wstawie zdjęcia. Ciekawe, czy ktoś zauwazy!
[IMG][URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images35.fotosik.pl/1574/d317139c75af390dmed.jpg[/IMG][/URL][/IMG]
[IMG][URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images39.fotosik.pl/1705/4d3ea17dff24009dmed.jpg[/IMG][/URL][/IMG]
poluje
[IMG][URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images38.fotosik.pl/1755/50e591e9aec73056med.jpg[/IMG][/URL][/IMG]


[IMG][URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images35.fotosik.pl/1574/1fb0e9c1e440eff0med.jpg[/IMG][/URL][/IMG]

Edited by auraa
Posted

Kicia ma ponad 120 gości na wydarzeniu, jeśli nie będziesz dostarczać im na bieżąco i często informacji, zdjęć to pójdą gdzieś indziej - wtedy rzeczywiście niskie szanse, że ktoś zauważy jak już się doczeka. Mówię Ci to z czystej życzliwości. Staram Ci się pomagać w wydarzeniu, ale nie mając informacji, zdjęć wiele się nie uprzędzie z tego.
Zdjęcie poziome obrócisz łatwo w przeglądarce zwykłego windowsa, od razu powinno się zapisać

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...