auraa Posted July 25, 2012 Author Posted July 25, 2012 Kiedy dzwoniłam do koleżanki mała jak zwykle siedziała na tarasie i bawiła sie ogonkiem "mamusi". Ona musi czuć bliskość. Wtedy czuje się bezpieczna. Quote
Ekiana Posted July 25, 2012 Posted July 25, 2012 A co to znaczy ogonkiem mamusi? Jak ona go wyczuwa? wow, jestem pod wrażeniem Quote
auraa Posted July 25, 2012 Author Posted July 25, 2012 Nie wiem. Niewidome maluchy też sie bawią. Ona chyba czuje pod łapkami, że coś sie rusza. Może słyszy. To dobrze, że sie bawi . Mam dużo zdjęć z posłania, gdzie są wszystkie razem. Smutne jest, że jest zawsze z boku Quote
Ekiana Posted July 25, 2012 Posted July 25, 2012 Ślij, adres znasz. Na pewno będzie wspaniałą kocicą. Słyszałam, że koty niewidome świetnie orientują się w otoczeniu, które znają. Ale zastanawiam się nad taką sytuacją... bo czasem koty nawiewają i gdyby ją ktoś wziął, kto mieszka na piętrze w bloku to czy w przypadku tej koteczki jest mniejsza szansa że wypadnie czy lepiej aby trafiła do kogoś z ogrodem? Quote
auraa Posted July 26, 2012 Author Posted July 26, 2012 ona nie może być kotem wychodzącym. Tak jak ludzie niewidomi, musi miec raczej wszystko uporządkowane. Koleżanka na działce ma słaby zasięg, może uda jej się wejśc i coś napisac. Quote
auraa Posted July 26, 2012 Author Posted July 26, 2012 " class="ipsImage" alt=""> To jest chyba najsmutniejsze zdjęcie. Quote
Ekiana Posted July 26, 2012 Posted July 26, 2012 Rzeczywiście smutne to jak ona taka odosobniona na uboczu, pewnie musi zazdrościć innym kociakom, a ze strachu przed ich pazurkami woli zachować dystans Quote
Ekiana Posted July 26, 2012 Posted July 26, 2012 Prosimy o więcej zdjęć, one zawsze przyciągają uwagę - było by łatwiej znaleźć małej dom Quote
auraa Posted July 26, 2012 Author Posted July 26, 2012 Prześlę to co mam ale nie wiele tego. Kolezanka ma tak słaby zasięg,że w ogóle nie może przesłać. Quote
Ekiana Posted July 26, 2012 Posted July 26, 2012 No to wyślij co masz, a z braku wielu zdjęć musisz opisywać słowami jakie to piękne kocie i to tak barwnie żeby każdy mógł to sobie wyobrazić, a nawet chciał się pukać w łeb, że jeszcze go nie zaadoptował! :) P.S. Najlepiej na FB! Quote
auraa Posted July 26, 2012 Author Posted July 26, 2012 Ja tam w ogóle nie umiem się poruszać!!!!!. Jak dziecko we mgle! Quote
Ekiana Posted July 26, 2012 Posted July 26, 2012 Jutro Ci potłumaczę na maila, ale uwierz mi, ze Dogomiania jest trudniejsza :) Quote
auraa Posted July 27, 2012 Author Posted July 27, 2012 Dzięki, nie wierzę ze Fb jest do opanowania. Quote
Lacia Posted July 27, 2012 Posted July 27, 2012 Zapisuje maleństwo. Śliczna kicia, idealna towarzyszka dla Zombisia :lol: Niewidome koty świetnie sobie radzą ale nie na wolności. W domu mała dawałaby czadu. Tylko gdzie ten domek? poza tym jeżeli chodzi o kontakty z psem (coś tam doczytałam na fejsie) to nie ma przeciwwskazań. Psy bardzo szybko uczą się że trzeba uważać przy takim maleństwie. ja mam niewidomego kota od 8 lat. Miałam wcześniej owczarka w domu, teraz ma kundelka i nie było problemów z niewidomym kotem. Te koty naprawdę nie wymagają specjalnej opieki, a co do wychodzenia to może was zaskocze ale mój 8 letni niewidomy Upiór wychodzi na dwór. Wiadomo - podwórko musi być szczelnie ogrodzone, żeby kot nie wyszedł. Niewidome koty z reguły nie skaczą (choć są też i skaczące, ale to niewielki procent) więc jeżeli działka jest od dołu dobrze ogrodzona to nie ma przeciwwskazań żeby niewidomego kota wypuszczać. Ja mojego kota wypuszczam ale z reguły wtedy kiedy ja jestem na ogrodzie. Ogólnie to kot ma taka radoche z tego że jest na dworze że miło na to patrzec. Upiorek goni owady, ostrzy pazurki na drzewach i jest po prostu szczęśliwy.. Będę zaglądać do maleństwa.. Quote
Ekiana Posted July 27, 2012 Posted July 27, 2012 Zaglądaj, przyjemnie się czyta ci piszesz. Widać, że masz koty, kochasz je i masz z nimi duże doświadczenie. Twoja obecność na tym wątku bardzo się przyda malusiej kociczce. Kolejna ciocia! Buziaki od małej! Quote
wolf122 Posted July 27, 2012 Posted July 27, 2012 Zaglądam do Kociątka,takie smutne maleństwo.Ale jak będzie miała swoje miejsce na Ziemi,to będzie dobrze...Wierzę w to :loveu: Quote
auraa Posted July 27, 2012 Author Posted July 27, 2012 Przed chwilą odebrałam telefon od pani w sprawie malutkiej. Pani mieszka w Słupsku. Ma dwa koty (persowate) przedyskutowała to z rodziną i z kotami. I jest zdecydowana adoptowac małą. Sterylizacja, wizyta przed adopcyjna i umowa na tak. Jestem w lekkim szoku! Quote
wolf122 Posted July 27, 2012 Posted July 27, 2012 Czytałem właśnie na fb-super:loveu:Oby to była ta adopcja:loveu: Quote
auraa Posted July 27, 2012 Author Posted July 27, 2012 Szkoda tylko, ze do Słupska jest tak daleko....... Quote
Ekiana Posted July 27, 2012 Posted July 27, 2012 Fantastycznie, podaj wiadomość na FB, a jak TY to załatwiasz, będzie jakaś wizyta przed adopcyjna? Na FB odzywa się Pani Agnieszka Bartold[FONT=lucida grande] [/FONT][FONT=lucida grande] Czy to ta Pani? Skomentuj na FB bo nie wiem co pisać. [/FONT]https://www.facebook.com/events/498753580141066/ [FONT=lucida grande][/FONT] Quote
auraa Posted July 27, 2012 Author Posted July 27, 2012 Chcę aby wszystko odbyło sie wg procedur. Wizyta koniecznie i umowa też. Tym bardziej, ze Słupsk leży daleko od Warszawy. Napisałam coś na FB ale nie wiem czy dobrze,Ja wpisu tej pani w ogóle nie widzę. Gdzie mam pisac? W pierwszym poście na górze? Na dole? Co chwila są tam ramki z wpisem napisz cos lub skomentuj. Nie przedstawiała się ale to ta , mówiła o córce a tu coś napisała o córce. Quote
Ekiana Posted July 27, 2012 Posted July 27, 2012 Musisz zatem znaleźć kogoś do wizyty przed adopcyjnej i zastanowić się nad transportem. Na FB pisz wszędzie na wydarzeniu KICI, nic się tam nie da zepsuć,klikaj, sprawdzaj Możesz dawać wpisy w pierwszym poście na górze oraz bezpośrednio pod komentarzami innych osób (jak klikniesz "więcej" to zobaczysz całość wypowiedzi wszystkich osób i możesz do nich się odnieść. To ważne zwłaszcza, że masz masz najlepsze informacje o kotkach z pierwszej ręki. Na FB trzeba rozmawiać, informować stale bo zainteresowanie szybko gaśnie. Jak ludzie pytają nie i nie dostają szybko odpowiedzi czują się olani i idą dalej, do innych zwierzaków Quote
wolf122 Posted July 28, 2012 Posted July 28, 2012 Na FB trzeba rozmawiać, informować stale bo zainteresowanie szybko gaśnie. Jak ludzie pytają nie i nie dostają szybko odpowiedzi czują się olani i idą dalej, do innych zwierzaków -Ekiana,widzę,że jesteś już starym wyjadaczem-super to ujęłaś:thumbs:Ja to na innym wątku próbowałem przekazać,dla dobra psiaka,który przebywa w hotelu i będzie potrzebował funduszy do końca ale niestety natrafiłem na opór materii.Ludzie nie rozumieją,że fb działa tak samo jak wszystko we współczesnym świecie.To przede wszystkim szybkośc i stałe podsycanie tematu.Jeśli tego nie ma kolejne eventy wypierają niestety nasze wydarzenie i następuje powolna cisza na wątku.I dzieje się to szybciej i bardziej beznamiętnie niż tu.Wynika to nie z powodu ludzkiej obojętności ale z zalewu kolejnych nieszczęsć na dużą skalę. Quote
auraa Posted July 28, 2012 Author Posted July 28, 2012 Kto jest z tamtych okolic? Nie mogę nikogo znaleźć. Najgorsze jest to, ze mam kłopoty z internetem i dziś udało mi sie wejsć dopiero późnym wieczorem. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.