Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Kiedy dzwoniłam do koleżanki mała jak zwykle siedziała na tarasie i bawiła sie ogonkiem "mamusi". Ona musi czuć bliskość. Wtedy czuje się bezpieczna.

  • Replies 115
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Nie wiem. Niewidome maluchy też sie bawią. Ona chyba czuje pod łapkami, że coś sie rusza. Może słyszy. To dobrze, że sie bawi . Mam dużo zdjęć z posłania, gdzie są wszystkie razem. Smutne jest, że jest zawsze z boku

Posted

Ślij, adres znasz. Na pewno będzie wspaniałą kocicą.
Słyszałam, że koty niewidome świetnie orientują się w otoczeniu, które znają. Ale zastanawiam się nad taką sytuacją... bo czasem koty nawiewają i gdyby ją ktoś wziął, kto mieszka na piętrze w bloku to czy w przypadku tej koteczki jest mniejsza szansa że wypadnie czy lepiej aby trafiła do kogoś z ogrodem?

Posted

ona nie może być kotem wychodzącym. Tak jak ludzie niewidomi, musi miec raczej wszystko uporządkowane. Koleżanka na działce ma słaby zasięg, może uda jej się wejśc i coś napisac.

Posted

Rzeczywiście smutne to jak ona taka odosobniona na uboczu, pewnie musi zazdrościć innym kociakom, a ze strachu przed ich pazurkami woli zachować dystans

Posted

No to wyślij co masz, a z braku wielu zdjęć musisz opisywać słowami jakie to piękne kocie i to tak barwnie żeby każdy mógł to sobie wyobrazić, a nawet chciał się pukać w łeb, że jeszcze go nie zaadoptował! :)

P.S.
Najlepiej na FB!

Posted

Zapisuje maleństwo. Śliczna kicia, idealna towarzyszka dla Zombisia :lol: Niewidome koty świetnie sobie radzą ale nie na wolności. W domu mała dawałaby czadu. Tylko gdzie ten domek? poza tym jeżeli chodzi o kontakty z psem (coś tam doczytałam na fejsie) to nie ma przeciwwskazań. Psy bardzo szybko uczą się że trzeba uważać przy takim maleństwie. ja mam niewidomego kota od 8 lat. Miałam wcześniej owczarka w domu, teraz ma kundelka i nie było problemów z niewidomym kotem. Te koty naprawdę nie wymagają specjalnej opieki, a co do wychodzenia to może was zaskocze ale mój 8 letni niewidomy Upiór wychodzi na dwór. Wiadomo - podwórko musi być szczelnie ogrodzone, żeby kot nie wyszedł. Niewidome koty z reguły nie skaczą (choć są też i skaczące, ale to niewielki procent) więc jeżeli działka jest od dołu dobrze ogrodzona to nie ma przeciwwskazań żeby niewidomego kota wypuszczać. Ja mojego kota wypuszczam ale z reguły wtedy kiedy ja jestem na ogrodzie. Ogólnie to kot ma taka radoche z tego że jest na dworze że miło na to patrzec. Upiorek goni owady, ostrzy pazurki na drzewach i jest po prostu szczęśliwy..

Będę zaglądać do maleństwa..

Posted

Zaglądaj, przyjemnie się czyta ci piszesz. Widać, że masz koty, kochasz je i masz z nimi duże doświadczenie. Twoja obecność na tym wątku bardzo się przyda malusiej kociczce. Kolejna ciocia!
Buziaki od małej!

Posted

Przed chwilą odebrałam telefon od pani w sprawie malutkiej. Pani mieszka w Słupsku. Ma dwa koty (persowate) przedyskutowała to z rodziną i z kotami. I jest zdecydowana adoptowac małą. Sterylizacja, wizyta przed adopcyjna i umowa na tak. Jestem w lekkim szoku!

Posted

Chcę aby wszystko odbyło sie wg procedur. Wizyta koniecznie i umowa też. Tym bardziej, ze Słupsk leży daleko od Warszawy. Napisałam coś na FB ale nie wiem czy dobrze,Ja wpisu tej pani w ogóle nie widzę. Gdzie mam pisac? W pierwszym poście na górze? Na dole? Co chwila są tam ramki z wpisem napisz cos lub skomentuj. Nie przedstawiała się ale to ta , mówiła o córce a tu coś napisała o córce.

Posted

Musisz zatem znaleźć kogoś do wizyty przed adopcyjnej i zastanowić się nad transportem. Na FB pisz wszędzie na wydarzeniu KICI, nic się tam nie da zepsuć,klikaj, sprawdzaj
Możesz dawać wpisy w pierwszym poście na górze oraz bezpośrednio pod komentarzami innych osób (jak klikniesz "więcej" to zobaczysz całość wypowiedzi wszystkich osób i możesz do nich się odnieść.

To ważne zwłaszcza, że masz masz najlepsze informacje o kotkach z pierwszej ręki. Na FB trzeba rozmawiać, informować stale bo zainteresowanie szybko gaśnie. Jak ludzie pytają nie i nie dostają szybko odpowiedzi czują się olani i idą dalej, do innych zwierzaków

Posted

Na FB trzeba rozmawiać, informować stale bo zainteresowanie szybko gaśnie. Jak ludzie pytają nie i nie dostają szybko odpowiedzi czują się olani i idą dalej, do innych zwierzaków
-Ekiana,widzę,że jesteś już starym wyjadaczem-super to ujęłaś:thumbs:Ja to na innym wątku próbowałem przekazać,dla dobra psiaka,który przebywa w hotelu i będzie potrzebował funduszy do końca ale niestety natrafiłem na opór materii.Ludzie nie rozumieją,że fb działa tak samo jak wszystko we współczesnym świecie.To przede wszystkim szybkośc i stałe podsycanie tematu.Jeśli tego nie ma kolejne eventy wypierają niestety nasze wydarzenie i następuje powolna cisza na wątku.I dzieje się to szybciej i bardziej beznamiętnie niż tu.Wynika to nie z powodu ludzkiej obojętności ale z zalewu kolejnych nieszczęsć na dużą skalę.

Posted

Kto jest z tamtych okolic? Nie mogę nikogo znaleźć. Najgorsze jest to, ze mam kłopoty z internetem i dziś udało mi sie wejsć dopiero późnym wieczorem.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...