Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

[quote name='keakea']NIENAWIDZĘ, NIENAWIDZĘ BYĆ BEZRADNA :( :( :(

Szit...

Rulon też złapał doła - mówi, że do kitu wiersz napisał, bo nie pomógł Abi :([/QUOTE]

:( jest jeszcze Antra......

  • Replies 423
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

[quote name='__Lara']Halooo, pomóżcie uratować Antrę, na fb się staramy coś działać. Trzeba zbierać kasę, szukać dt. Pomóżcie!!!![/QUOTE]

Trzeba to suce dać surowicę, odizolować od innych psów.

Posted

Najpierw trzeba mieć na to finanse, mieć miejsce w klinice, a potem miejsce gdzie ją dać do dt.....

Narazie nie ma podejrzenia parwo:

"Antra nie może mieć kontaktu z innymi zwierzakami. Rozmawiałam z wetką w schronie .. twierdzi, że Antra ma wirusa, ma biegunkę i ponadto podejrzewa chorobę Rubartha (dziewczyny czy ona faktycznie ma niebieskie oczy? i objawy niedowidzenie?) to bardzo rzadki wirus wątroby .. aż mi się wierzyć nie chce .. bez problemu wydadzą Antrę ale wyłącznie do domu bez zwierząt i na leczenie."

Posted

[quote name='malawaszka']niestety z tego co wiem w schronie w Sosnowcu choroba Rubartha jest prawdopodobna bo był niedawno też szczeniak jakiś chory na to

:/ zbieramy deklaracje na leczenie.

Posted (edited)

[quote name='keakea']NIENAWIDZĘ, NIENAWIDZĘ BYĆ BEZRADNA :( :( :(

Szit...

Rulon też złapał doła - mówi, że do kitu wiersz napisał, bo nie pomógł Abi :([/QUOTE]
Nie!.. to nie tak!...
wiersz jest wspaniały!!!!! .. to wszystko jest chyba zapisane?... kiedyś się dowiemy.?..
może teraz Abi... jest już bardzo .... bardzo szczęśliwa!
teraz?....trzeba się zająć , drugą sunią.....
co to za choroba Rubartha , czy jest niebezpieczne to zapalenie wątroby, tak jak u ludzi?

Edited by anica
Posted (edited)

[quote name='malawaszka']niestety z tego co wiem w schronie w Sosnowcu choroba Rubartha jest prawdopodobna bo był niedawno też szczeniak jakiś chory na to

Tak, nie ma żadnej epidemii ale niestety są przypadki, ostatnio sunia (szczenior) padł na rubarthaa ;(
Antra ma lekko niebieskie oczy, ale p. dr powiedziała, że to zaćma.


Ja mam taką prośbę, jeśli chcecie się (najlepiej ta osoba, która dzisiaj dzwoniła do schroniska) o Antrze, co i jak to dzwońcie właśnie do schroniska prosząc p. wet do telefonu. Ona powie dokładnie co i jak, czy coś się zmieniło itp.
Póki co dostaje jakieś leki, kaszle. Ale poza schroniskiem jest wesoła, pogodna. Łagodna do ludzi.

Edited by gosia2313
Posted

[quote name='Isadora7']
Mateczko kochana,czemu te biedne maleństwa spotyka tyle złego.Słodka
,przerażona psinka.Już się nie boisz,maleńka.Biegaj sobie za TM,bez bólu,bez strachu...

Posted

[quote name='__Lara']Zbieramy pieniążki na leczenie Antry.[/QUOTE]
Masz rację ...teraz powinnyśmy ... wszystkie siły skierować do Antry!
żeby Jej się udało!...co możemy zrobić w tej chwili?... chyba wpłacić ile kto może , dla suni?


"Cele statutowe - Antra"

Stowarzyszenie Opieki nad Zwierzętami "Nadzieja na Dom"
Sosnowiec, ul. Dojazdowa
65 1020 2313 0000 3102 0402 7082

Posted

Kochani wklejam wpis z FB , jest dobrze, Dziewczynki działają

[h=6]"Antra ma już przygotowany wypis, można ją zabrać nawet już i przewieźć do kliniki. Ta lecznica Lupo w Sosonowcu odpada, pani wet (Basia - nazwiska nie dosłyszałam) powiedziała, że mogliby ją leczyć, ale zostać tam nie może, bo nie mają szpitalika (jedynie przetrzymują zwierzęta po zabiegu/operacji co jest konieczne). Innej nie umiała zasugerować a o tej w Katowicach nie potrafiła nic powiedzieć. Więc ktoś musi lokalnie ustalić gdzie można Antrę zawieźć i ogarnąć ten temat. Lecznica musi być powiadomiona, że Antra ma tam przyjechać, inaczej może zostać na lodzie - wypisana, zabrana i bez miejsca w klinice. Trzeba jej znaleźć całodobową ze zgodą na przyjęcie.

Krótko mówiąc Antra i wypis czekają.

Teraz ktoś w miarę miejscowy musi przejąć sztachetę i dokończyć temat."[/h]Dziewczyny znalazły klinikę, transport, zaczynamy wpłacac kasę ( ile kto może ).

Tylko dobrze byłoby powiadomic jak ktos wpłaci, żeby był ogląd sytuacji, pieniądze idą na konto stowarzyszenia .

Trzymamy kciuki za Małą ;)

Posted

Antrę z Ewą zawiozłyśmy na Brynów, Miała rentgen klatki piersiowej i chyba kawałka gardła.tchawicy/krtani (zwał jak zwał). Trzeba było kupić jej karmę, bo oni swojej nie dają. Czy jest już jakiś Dt dla niej? Na początku tygodnia chyba trzeba ją zabrać mniej więcej. Koszt za dzisiaj to : 129 zł (nie wiem czy z karmą czy bez) - zapłacone będzie na koniec całego leczenia. Jutro będzie miała z rana badanie krwi. Póki co będzie miała kontynuowany (aż do wyników badań) antybiotyk, który dostawała w schronisku + witaminy. Jutro Ewa ma dzwonić do kliniki żeby dowiedzieć się więcej. PS : Smycz na Antrze zielona parciana musi wrócić do schroniska, bo jest prywatna od jednej wolontariuszki (tak, gdyby ktoś inny niż ewa miał Antrę odbierać)

Posted

__Lara napisał(a):
Antrunia trzymaj się!

Słuchajcie, musimy znaleźć Antrze dt! Głupio by było żeby miała wrócić do schronu :(


Nie można na to pozwolić :(

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...