Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Fusica napisał(a):
Poniosło mnie to fakt... sorrry... Ale Paniusia opowiadała, jak to strasznie suńkę kocha, jak to trudni jej się z nią rozstać, jak to nas prosi o pomoc...
A teraz robi łaskę, wymaga i straszy, że ją odda do schronu... Brak mi słów na takich ludzi...:-(


Goopia pi..a i tyle! Szkoda strzępić języka... Tylko sunieczki żal :-(

  • Replies 275
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Łatwiej zrozumieć tak beztroskie zachowanie wobec zwierząt, jeśli się ma do czynienia z marginesem społecznym, patologią rodzinną... Ale w takim przypadku ??? Pańcia kształcona z dobrą pracą, wydawałoby sie na poziomie... Ehhhh szkoda gadać....

Posted

niestety, wykształcenie i dobra praca nie zawsze idą w parze z miłością i odpowiedzialnością w stosunku do zwierząt:shake: .
Lori hoop po mądry domek:loveu:

Posted

Własnie rozmawiałam z Panem z Katowic, który szuka suni boksiowej do adopcji !!!!!!! Rozmawiałam z nim i jest chyba ok !!!!! Ucieszyła go wiadomość o sterylce i nie ma innych siaków, które mogłyby z Lorcią kolidować.... Zaraz wysyłam mu maila ze zdjątkami !!!!!!!

Posted

Fusica napisał(a):
Własnie rozmawiałam z Panem z Katowic, który szuka suni boksiowej do adopcji !!!!!!! Rozmawiałam z nim i jest chyba ok !!!!! Ucieszyła go wiadomość o sterylce i nie ma innych siaków, które mogłyby z Lorcią kolidować.... Zaraz wysyłam mu maila ze zdjątkami !!!!!!!


wow!!!!!!!super!!!!

Posted

Niestety ani Pani Judyta ani Pan z Katowic, nie dali znaku życia...
Wciąż czekamy....
AgaiTheta, daj mi link do wątku twojej suni (jeśli Pan zadzwoni i powie, że nie chce Lorci, to może wcisnę mu twoją znajdę) :evil_lol:

Posted

Fusica.. Joanna nie moze dzis jednak na 17.30....;-((((((( ja sie dzis zwalniam z roboty (bo mnie głowa,migdaki i ucho boli..)wiec mogłabym wczesniej pojechac, gdyby Asce i Włascicielce pasowaao.. echh.. kasia bedziemy w kontakcie .. alboto poprostuna pon. przeozymy.. tylko ,ze ja bym wolała prędzej niz poźniej to załatwic..

Posted

Ja bym pojechała dzisiaj, same też możemy ocenić czy problem wogóle istnieje... Jeśli istnieje, to w przyszłym tygodniu zaciągnie się Joanne. Chciałabym zobaczyć jak suka reaguje na ludzi i jak traktuje ją właścicielka...
Jak będziesz wiedziała o której możesz wyjść z pracy, to daj znać... Mnie też rozbola migdałki...

Posted

Fusica napisał(a):
Ja bym pojechała dzisiaj, same też możemy ocenić czy problem wogóle istnieje... Jeśli istnieje, to w przyszłym tygodniu zaciągnie się Joanne. Chciałabym zobaczyć jak suka reaguje na ludzi i jak traktuje ją właścicielka...
Jak będziesz wiedziała o której możesz wyjść z pracy, to daj znać... Mnie też rozbola migdałki...

dobra Kochana to tak zrobimy! dam ci znac o której wyjde .. planuje 12-13.00 wiesz musze do krucha jeszce zahaczyc.. jak jestes chetna to zaprasam..;-)

Posted

A jessssssu.... Jeszcze mi ręce latają z emocji... Dzwonił przed chwilą ten Pan z Katowic i .... zakochał się w Loruchnie.... :BIG: Chce w weekend po nią przyjechać!!!!!!!!!!!!!!!!!
Mieszka pod Katowicami w domu jednorodzinnym z ogrodem. On i jego kobieta pracują ale w domu zawsze jest mama.
Teraz tylko odrobina dobrej woli ze strony "Pańci"... Wiemy że wybywa na weekend, ale może laskawie przywiezie Lori do mnie...

Posted

Fusica napisał(a):
A jessssssu.... Jeszcze mi ręce latają z emocji... Dzwonił przed chwilą ten Pan z Katowic i .... zakochał się w Loruchnie.... :BIG: Chce w weekend po nią przyjechać!!!!!!!!!!!!!!!!!
Mieszka pod Katowicami w domu jednorodzinnym z ogrodem. On i jego kobieta pracują ale w domu zawsze jest mama.
Teraz tylko odrobina dobrej woli ze strony "Pańci"... Wiemy że wybywa na weekend, ale może laskawie przywiezie Lori do mnie...


A moze kogoś z Katowic poprosić, żeby sprawdził ten dom. Jakąs kontrolę poadopcyjną zrobił.

Posted

Ty się Wilejkaros nie wypyszczaj, tylko wpadaj wieczorkiem na wizytkę do Lorki... bo zabieram ją do siebie :evil_lol: :evil_lol: :evil_lol: Jej nowy Pan przyjedzie po nią jutro... :loveu: :loveu: :loveu: :loveu:

Posted

Ludek napisał(a):
A moze kogoś z Katowic poprosić, żeby sprawdził ten dom. Jakąs kontrolę poadopcyjną zrobił.

Kochana my już mamy tzw. "plan pięcioletni....", wszystko już obcykane....
Zapomniałam dodać bardzo istotnej rzeczy... Pan miał juz boksia... i jest świadom "zalet" tej rasy... I zaprasza na wszelkie wizytki...
Myślał, że może "właścicielka" będzie chciała przyjechać i ich poznać i serdecznie zapraszał...ale jakoś "Pańcia" nie chce (hmmmm, spodziewałam się tego:shake: )... I był rozczarowany tak małym zainteresowaniem "Pańci". Nawet jej nie interesuje kto to i gdzie mieszka...
Acha i Pan właśnie dzwonił i pytał co sunia lubi jeść..., bo oni zawsze dla swoich psów gotowali..., bo wie Pani moja mama jest w domu ...:-D :-D :-D

Ja to się dzisiaj upije... i Kacha wawa też... i Ela... i Wilejkaros...
A ty Ludku jak chcesz się z nami upić, to wpadaj do mnie na gocław...

Posted

No oburzona jestemmmm..... To ja myślałam, że ty Ciotka to jesteś prawdziwym agentem i swoich nie zdradzasz... a tu takie kwiatki ?????
To ja wyciągam twoją teczkę i zobaczymy... :evil_lol: :evil_lol: :evil_lol:
A teraz powoli spadam , bo jedziemy z Ciotka Elką nakarmić i wyspacerować Krucha... A potem op Loruchnę - morduchnę....

Posted

Fusica napisał(a):
Kochana my już mamy tzw. "plan pięcioletni....", wszystko już obcykane.......


:lol:

Biedna rodzinka.:evil_lol:

Fusica napisał(a):

Zapomniałam dodać bardzo istotnej rzeczy... Pan miał juz boksia... i jest świadom "zalet" tej rasy... I zaprasza na wszelkie wizytki...
Myślał, że może "właścicielka" będzie chciała przyjechać i ich poznać i serdecznie zapraszał...ale jakoś "Pańcia" nie chce (hmmmm, spodziewałam się tego:shake: )... I był rozczarowany tak małym zainteresowaniem "Pańci". Nawet jej nie interesuje kto to i gdzie mieszka...
Acha i Pan właśnie dzwonił i pytał co sunia lubi jeść..., bo oni zawsze dla swoich psów gotowali..., bo wie Pani moja mama jest w domu ...:-D :-D :-D

Ja to się dzisiaj upije... i Kacha wawa też... i Ela... i Wilejkaros...
A ty Ludku jak chcesz się z nami upić, to wpadaj do mnie na gocław...



Normalnie domek cudo się szykuje. A tą Panią to bym normalnie:mad: .
Ja w podobny sposób mam Grafa, choc jego Pan był przynajmniej bardziej uczciwy. Po prostu powiedział, że juz go nie chce.:angryy:

A w piciu toja ekonomiczna jestem, szybko pod stołem ląduję.:lol:

Trzymam kciuki za Lolę, żeby wszystko poszło git.
I proszę wyglaskać Krucha po tych resztkach, które mu jeszcze zostały.

Posted

Lori jest już u Fusicy, dziewczyny pewnie niebawem na dogo wejdą...
Nóż się w kieszeni otwiera, Lori ma trzecią powiekę, drugie oczko takze chore, na dodatek okazało się, że jest strasznie chuda :angryy:
Pan z Katowic ma się zastanowić i oddzwonić, zadzwoniła Pani Judyta, która jest na 100% zdecydowana na Lori.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...