Fusica Posted March 15, 2007 Posted March 15, 2007 Coś się nam z watkiem porobiło... zawiesił się , czy co... Elu napisz do moda... co się stało ???? Quote
Wilejkaros Posted March 15, 2007 Posted March 15, 2007 Ciotki myślą, że się zawiesił, bo nagle 5 stron nie można wyprodukować! ;) Wczoraj było coś nie tak, ale dzisiaj już ok, działa, działa. Quote
elainfo Posted March 19, 2007 Author Posted March 19, 2007 hmm.. moze nowa rodzinka Lori.. nie wie jak wrzucic fotki na dogo.. bo to wcale nie taka prosta sprawa....... Quote
Wilejkaros Posted March 19, 2007 Posted March 19, 2007 A macie z Nimi kontakt? Jakieś nocne Polaków rozmowy itp? Quote
clockwork Posted March 19, 2007 Posted March 19, 2007 [quote name='elainfo']hmm.. moze nowa rodzinka Lori.. nie wie jak wrzucic fotki na dogo.. bo to wcale nie taka prosta sprawa....... prosta, prosta Elu... ale w razie czego wiesz... służę pomocą :razz: Quote
la_pegaza Posted March 19, 2007 Posted March 19, 2007 głosujemy na projekty, które pójdą do druku :) http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=52586 dochód z późniejszej sprzedaży pójdzie na boksery w potrzebie :Rose: Quote
Fusica Posted March 22, 2007 Posted March 22, 2007 Ciotki, u naszej Lori WSZYSTKO OK :loveu: :loveu: :loveu: !!!!!!! Jej Pan powiedział, że sunia jest cudaczna i bardzo o nią dbają... Wysyłał do mnie maile ze zdjątkami, ale nic nie dostałam... Niestety z moimi skrzynkami tak bywa, to już nie pierwszy raz:niewiem: ... Nadrobimy i zdjątka na bank się tu znajdą do wglądu wszystkich dogonianiek.... A wizytka poadopcyjna, już tuż, tuż... :evil_lol: Quote
malawaszka Posted March 23, 2007 Posted March 23, 2007 no więc już po wizycie :cool1: wszystko jest w najlepszym porządku - Lori jest śliczna, szalona i radosna :loveu: wycałowała mnie od samego wejścia, a że ja alergik a na boksie to już w ogóle to wyszłam z domku Lori z czerwonym pyskiem :lol::evil_lol: szkoda, że pogoda do bani bo poszlibyśmy na spacerek, więc pozostało mi zrobić tylko kilka foteczek w domku zdjątek tylko tyle, bo Lori bardzo chciała uślumptać mi aparat :lol::lol::lol: Quote
Fusica Posted March 23, 2007 Posted March 23, 2007 Dziękujemy Ci malawaszko !!!!! Poryczałam sie ze wzruszenia... :loveu: Lori to cudowna, ciepła i pełna miłości sunia... i nareszcie ma swojego Pana... Tego jedynego, kochanego i hmmmm przystojnego :evil_lol: Taki Pan był jej w gwiazdach zapisany... A takiemu Panu, gwiazdy zesłały w nagrode, taką suczychne przemilasną... Ehhhhhhh, nasza robota ma sens, naprawdę ma i kropka... Quote
malawaszka Posted March 23, 2007 Posted March 23, 2007 aha no i wogóle ponoć poprzedni właściciele mówili, że Lori jest agresywna do innych psów - a teraz Pańcia Lorinki mówi, że jest wręcz przeciwnie - zero agresji i tylko sie chce bawić :loveu: Quote
Wilejkaros Posted March 23, 2007 Posted March 23, 2007 a co z operacją trzeciej powieki? chodzi mi o to "uszkodzone" oko, tak rozreklamowane przez kachę_wawa... ;) Quote
boksiedwa Posted March 23, 2007 Posted March 23, 2007 Wilejkaros napisał(a):a co z operacją trzeciej powieki? chodzi mi o to "uszkodzone" oko, tak rozreklamowane przez kachę_wawa... ;) zamiast się spieszyć i operować to najpierw trzeba dr. Garncarza odwiedzić, i może uda sie uniknąć operacji. Quote
malawaszka Posted March 24, 2007 Posted March 24, 2007 Wilejkaros napisał(a):a co z operacją trzeciej powieki? chodzi mi o to "uszkodzone" oko, tak rozreklamowane przez kachę_wawa... ;) wybierają się z tym oczkiem do Dra Fabisza - więc ja jestem spokojna bo to dobry wet Quote
Fusica Posted March 24, 2007 Posted March 24, 2007 Tjaaaa. Bardzo szybko doszłyśmy do wniosku,że poprzednia "opiekunka" Lori, wymyśliła ten problem z jej agresją w stosunku do inych psów...:mad: Odebrałyśmy sunie od niej dzień przed adopcja i odwaliłyśmy kilka spacerków, na tzw. psich trasach... I nie miałam żadnych zastrzeżeń do zachowania suni. Była zainteresowana innymi psiakami, ale po ogonku było widać, ża nie w celach morderczych :evil_lol: Jaka ona musi być szczęśliwa... Tylu ludzi do kochania, miaziania i ... karmienia... :cool3: A co do poprzedniej "Pańci", to nawet nie zainteresowała się co się z psicą dzieje... I dobrze, "baba z wozu...". Quote
elainfo Posted March 26, 2007 Author Posted March 26, 2007 och jejjjjjj... ja coprawda zaraz poi wizycie malawaszki rozmawiłama z nia przez tel.. a doipiero dzis mam okazje czytac i widziec fotki...:loveu: cudnie.. napradwe jestem szczęsliwa..;-)) a co do tej agresjii.. to radze miec jednk na nia oko.. ona nie od razu była u jej poprzedniej wałascicielki agresywan.. tez sie pieknie bawiła z psiakami ale w pewnym momencie zabawa przeistaczała sie jatke.. tak mi mówiła jej włascicielka poprzednia.. woiec niezaleznie od tego czy to prawda czy kłamastwa to mysle ,ze poki co lepiej zachowac ostroznośc :loveu: Quote
elainfo Posted March 26, 2007 Author Posted March 26, 2007 ale wiecie co Lori na tych zdjatkach znów wygląda jak na jej zdjęciach ,które rozpoczynały watek LORI- JAK KAWAŁ BOKSIOWEJ BABY!!!!! no coprawda nowy pan Lori, wspominał mi przez tel. ,ze lori wciaga jaK odkurzacz i ma niepohamowany apetyt.. ale nonono... MALAWASZKO-- BARDZIO CI PIEKNIE DZIĘKUJEMY ZA POMOC W SPRAWDZENIU lORCI!!!!!!:buzi: :iloveyou: :iloveyou: Quote
malawaszka Posted March 26, 2007 Posted March 26, 2007 nie ma za co i jak już mówiłam polecam się na przyszłość jakby cosik trzeba było sprawdzić w okolicy :lol: zwłaszcza jak nowi państwo psiaka są tak sympatyczni :lol: a Lori rzeczywiście potężna boksiowa pannica :loveu: a co do apetytu to już jej Pan mówił, że ograniczają jej trochę jedzonko bo zaczęła się robić za duża :evil_lol: Quote
elainfo Posted March 26, 2007 Author Posted March 26, 2007 malawaszka napisał(a):nie ma za co i jak już mówiłam polecam się na przyszłość jakby cosik trzeba było sprawdzić w okolicy :lol: zwłaszcza jak nowi państwo psiaka są tak sympatyczni :lol: a Lori rzeczywiście potężna boksiowa pannica :loveu: a co do apetytu to już jej Pan mówił, że ograniczają jej trochę jedzonko bo zaczęła się robić za duża :evil_lol: uff uff no to dobrze .. bo Lori dopiero co po sterylce i mogłaby im sie mocno zapasć przy takim apetycie..trzevba by jej tak przez jakies pół roku dozowac jedzonko w mniejszych porcyjkach;-)) Quote
Fusica Posted March 26, 2007 Posted March 26, 2007 Jak sobie przypomnę... Jak mnie dziewczynka siłą całowała, opślumptowywała i jak cudnie wiatraki ogonkiem kręciła.... :loveu: Ehhhhhh, mówię wam cuuuuudo :loveu: I ten krokodylek namolnie przynoszony...:loveu: Quote
Fusica Posted April 6, 2007 Posted April 6, 2007 NINIEJSZYM MAM ZASZCZYT I OLBRZYMIĄ PRZYJEMNOSC, ZŁOŻYĆ Z OKAZJI ŚWIĄT WSZYSTKIM CIOTKOM I WUJKOM, NAJBARDZIEJ ZAPSIONE I PEŁNE PSOWYCH BUZIOLCÓW, ŻYCZONKA WSZYSTKIEGO CO KOSMATE, CIEKAWSKIE I ADOPTOWANE ... Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.