Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

maciaszek napisał(a):
A Bolkowi jak wychodziło? ;) Poza tym, że pewnie głośno :).


nawet nie pytaj ... we wtorek czeka nas podroz do Zakopca ... pocieszam sie faktem ze to blizej niz w Bory Tucholskie wiec jesli tam dalam rade to i tu jakos sobie poradze :mdleje:

zaczelam powaznie zastanawiac sie nad obroza antyszczekowa tylko ze taka z certyfikatem to kosztuje kilkaset zlotych ... a taniej podrobki bym nie kupila z obawy o tego mojego jelopka :roll:

Posted

ohoho widzę, że nie tylko ja mam głośne jazdy z psem w samochodzie :D
...na szczęście dało się to jakoś wyeliminować do 97%....a sposób jest taki na mego burka ;) najlepiej jak TZ prowadzi, a pies leży w moich nogach...a jak ja muszę prowadzić, to pies jedzie obok na siedzeniu (oczywiście w pasy zapięty) - piski, jęki i jazgoty ustały do wersji znośnej dla mego ucha....ewentualnie jak czeka go baaaaardzo długa jazda, to wolę mu dać środek uspokajający

Posted

Cola napisał(a):
ohoho widzę, że nie tylko ja mam głośne jazdy z psem w samochodzie :D
...na szczęście dało się to jakoś wyeliminować do 97%....a sposób jest taki na mego burka ;) najlepiej jak TZ prowadzi, a pies leży w moich nogach...a jak ja muszę prowadzić, to pies jedzie obok na siedzeniu (oczywiście w pasy zapięty) - piski, jęki i jazgoty ustały do wersji znośnej dla mego ucha....ewentualnie jak czeka go baaaaardzo długa jazda, to wolę mu dać środek uspokajający


pamietam jak jechalismy pierwszy raz w Bory Tucholskie, Bolek byl nafaszerowany niczym indyk srodkami na uspokojenie a mimo to cala droge musialam siedziec i trzymac go sila na kolanach zeby nie swirowal bo jak tylko go puszczalam to zaraz probowal szalec a ze byl nacpany to latal niczym worek kartofli :stupid: nie zapomniane przezycie jechac tyle godzin z 30 kg obciazeniem na kolanach :angryy:

to nie to co Faza z nia mozna nawet na koniec swiata pojechac autem, pociagiem, autobusem, biega za rowerem, za koniem ech poprostu pies ideal gdyby nie pozostale wady :evil_lol::evil_lol::evil_lol:

Posted

Ja moje baski wożę w klatkach i one wiedzą, że to ich domek na czas ;jazdy. Wchodzą, pokręcą się trochę i idą spać.
Obecnie nie zdecydowałabym się jechać z psem swobodnie leżącym , bez klatki...

Pzdr.

Posted

[quote name='Asiaczek']Ja moje baski wożę w klatkach i one wiedzą, że to ich domek na czas ;jazdy. Wchodzą, pokręcą się trochę i idą spać.
Obecnie nie zdecydowałabym się jechać z psem swobodnie leżącym , bez klatki...

Pzdr.

kazdy ma swoje wady i zalety ... tak sie toczy nasze zycie i zycie innych ;)

a to reszta fot z jesiennych szalenstw z Nikonem :grins:









Posted

Widziałam że rozmowa toczyła się o siodłach więc skromnie wrócę do tego tematu :D może akurat komuś obiła sie o uszy wieść o jakimś siodełku na sprzedaż, marzy mi się Daw Mag skokowe :D Jest genialne, dla mnie jak fotel. Może być używane :)
To siodło Tengusia na którym jeździsz zawsze było moim przekleństwem ;) własnie dlatego że tam nie ma klocków, one jest poprostu masakryczne !!! Magda bardzo lubi w nim jeździć a ja w nim latam jak szmata:evil_lol:
A Latarnikowi jak się nałoży siodło West to nie ten koń :D

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...