Justa i zwierzaki Posted October 21, 2012 Posted October 21, 2012 Trzymam kciuki aby sie udało , aby polubił uszatka ... Quote
BERKANO Posted October 22, 2012 Posted October 22, 2012 już kończy się poniedziałek... mam nadzieję, że brak wiadomości nie jest złym znakiem... Quote
monika55 Posted October 23, 2012 Author Posted October 23, 2012 Wszystko zależy od Borysa. Trochę cierpliwości. Obiecuje ze wszystko napiszę. Quote
halszka Posted October 23, 2012 Posted October 23, 2012 monika55 napisał(a):Wszystko zależy od Borysa. Trochę cierpliwości. Obiecuje ze wszystko napiszę. zatem cierpliwie a właściwie niecierpliwie czekam na wieści. Borysku jeśli to zależy od Ciebie to spisz się chłopaku jak najlepiej....powodzenia. Quote
BERKANO Posted October 24, 2012 Posted October 24, 2012 CZyli na chwilę obecną to czarne- podpalane cudo siedzi u królisia? Quote
Sarunia-Niunia Posted October 24, 2012 Posted October 24, 2012 BERKANO napisał(a):CZyli na chwilę obecną to czarne- podpalane cudo siedzi u królisia? Też tak to rozumiem, tylko czy tak jest? Fajnie by było:) Quote
monika55 Posted October 26, 2012 Author Posted October 26, 2012 Siedzi na razie.Jest na DT. Jest grzeczny, nie załatwia sie w domu. Jest tylko jeden problem- Płacze jak zostaje sam w domu i jak zwykle sąsiedzi..... Co radzicie? Quote
Sarunia-Niunia Posted October 26, 2012 Posted October 26, 2012 monika55 napisał(a):Siedzi na razie.Jest na DT. Jest grzeczny, nie załatwia sie w domu. Jest tylko jeden problem- Płacze jak zostaje sam w domu i jak zwykle sąsiedzi..... Co radzicie? o Jesoo.... Biedny, boi się samotności, nie chce być sam... Pewnie stara się, żeby wszystko było dobrze monika55 napisał(a):Jest grzeczny, nie załatwia sie w domu. jednak strach jest silniejszy od Niego.... A jak długo zostaje sam? I płacze przez cały czas nieobecności domowników, czy tylko np na początku? Musi się znaleźć jakieś rozwiązanie, może skontaktować się z behawiorystą? Quote
szafra Posted October 26, 2012 Posted October 26, 2012 Z sąsiadami ciężko będzie :shake:... może to tylko tak na początku ten płacz. Moze z dnia na dzień będzie lepiej. Quote
BERKANO Posted October 26, 2012 Posted October 26, 2012 Wydaje mi się, że to troszkę może potrwać, bo przecież On kilka dni temu zaczał się aklimatyzować w nowych warunkach. Powinien się przestawić i dostosować. Quote
ZUZA1 Posted October 26, 2012 Posted October 26, 2012 Wszyscy się martwili o króliczka a tu problem jak zwykle z ludźmi :diabloti: Może zrobić spotkanie integracyjne z sąsiadami.Poprosić ich o poradę, o pomoc.Może poczują się wtedy potrzebni, ważni i wczują się w sytuację tego psa i jego nowych właścicieli? Quote
monika55 Posted October 27, 2012 Author Posted October 27, 2012 ZUZA1 to faktycznie niezły pomysł. Taka straszna pogoda. Jak dobrze że on nie marznie. Quote
pusia85 Posted October 27, 2012 Posted October 27, 2012 Borys rzadko zostaje sam, ale jak już musi to na parę godzin i wtedy płacze, nie od razu, tylko jak sobie uświadomi, że nikogo nie ma i też nie ciągle, tylko z przerwami. Próbowaliśmy z włączonym telewizorem, ale to nie pomaga :( Raz, gdy mąż poszedł do sklepu, ja schowowałam sie na balkoonie ;) (Borys mnie nie zauważył) i obserwowałam, jak się zachowuje. Przez 10 min chodził po mieszkaniu i sprawdzał, gdzie jesteśmy, potem położył się na przedpokoju i leżał do momentu, aż wyczuł, że mąż wszedł do klatki. Ale to wszystko trwało z 15 minut. A gdy jest dłużej, to przeraźliwie wyje, raz słyszałam ;( Będziemy próbować go przyzwyczajać, może w końcu zrozumie, że zawsze ktoś wróci i poczuje się bezpiecznie. Ze zorganizowaniem spotkania z sąsiadami, wątpię, aby coś to dało. U nas w klatce nikt nie ma psa. Większość jest wyrozumiała (jeszcze) i myślę, że jakoś by zniosła adaptację Borysa, nawet jeden gadał, "że (Borys) jeszcze się przyzwyczai", ale taka jedna z góry "zjechała" mnie od góry do dołu, i jej nikt i nic nie przetłumaczy :( Quote
pusia85 Posted October 27, 2012 Posted October 27, 2012 Borys nawet jak śpi, to co 15-20 min wstaje, podchodzi do nas, upewnia się, że jesteśmy i dalej kładzie się spać. Ale chyba już trochę rzadziej tak robi niż na początku. Pierwszego dnia to nawet bał się zasnąć, widać było, że jest bardzo zmęczony, głowa mu się kiwała, usypiał, ale był twardy i się nie dał, dopiero po paru godzinach usnął, a jak ktoś się ruszył, to od razu wstawał. Z początku też często uderzał główką o różne przedmioty, aż ciarki przechodziły :placz: Teraz też mu się zdarza, ale już nie tak mocno, mimo to przykro na to patrzeć i słyszeć :( Początkowo nie umiał wchodzić po schodach (ze schodzenem jako tako szło), zapierał się i koniec, trzeba go było asekurować od spodu rękami, aby nauczył się stawiać łapki na schody, potem sam próbował, ale gdy już postawił przednie, to nie wiedział, co zrobić z tylnymi i znowu asekuracja. Aż wczoraj sam wszedł powolutku:multi: Może dlatego, że było tak zimno i chciał, jak najszybciej znaleźć się w domu:cool3: Więc może, jak się nauczył już wchodzić po schodach, to i do zostawania samemu w domu się przyzwyczai, chociaż to wg mnie o wiele trudniejsze. Ale trzeba być dobrej myśli :) Trzymajcie kciuki za to, bo z innymi rzeczami jest ok. Jeśli chodzi o królika to Pusia już się przyzwyczaiła, nie boi się go, nawet chce przy nim wychodzić z klatki, ale nie pozwalam jej na to, bo z kolei ta ja się o nią boję. A Borys wydaje się ne być nią zainteresowany, jak jest w klatce - powąchał i odszedł, czasami nasłuchuje, jak się krząta po klatce, ale nie wiadomo, jakby się zachował, gdyby mu zaczęła biegać przed nosem:p Może nawet i by nie chciał jej skrzywdzić, ale przez przypadek. On jest taaaki wielki przy niej. Quote
monika55 Posted October 27, 2012 Author Posted October 27, 2012 Dziekuję ze tu napisałaś pusiu85. Zastanawiam sie czy juz dojrzeliście do myśli o operacji. Czy Borysowi nie przeszkadza ta narośl? A w ogóle to widać że Borys to pojętny chłopak. Wzruszyłam sie jak przeczytałam o tym że on sprawdza czy jesteście. Jaki on był samotny.:-( Tak jak Ci radziłam, wchodź cie i wychodźcie z domu, bez pożegnań i powitań. A ta karma mu smakuje? Czy postarać się o inną? Quote
pusia85 Posted October 27, 2012 Posted October 27, 2012 Borys jest bardzo pojętny :) i w dodatku do wszystkich taki przyjazny. Tylko jak usłyszy psa na spacerze, to się niepokoi i wyrywa, ale jak pies nie szczeka, to Borys przechodzi i go nawet nie zauważa. Wydaje się, że ta narośl mu nie przeszkadza. Kładzie się normalnie na wszystkie strony, nawet na "pościelonym" i wymiętym przez siebie dywaniku. Poważnie już myślałam o tej operacji, a tu wyszła ta sytuacja z jego płakaniem, jak jest sam :( Nawet chciałam zadzwonić do jego weterynarza i wypytać się, jak to wszystko będzie wyglądało i co z rekowalescencją. Może Pani wie? Teraz długi weekend się zbliża i będę miała 4 dni wolne. Ale od 5 listopada znowu by musiał być sam po parę godzin dziennie, może więcej. Suchą karmę polubił :) W ogóle to nie jest wybredny: mokrą z puszki też je i to różne smaki, a dzisaj dostał mięsko z indyka z marchewką i makaronem podlane troszkę rosołkiem, całą miskę wszamał, aż mu się uszy trzęsły :) Quote
zona Posted October 27, 2012 Posted October 27, 2012 Minibazarek zrobiony: http://www.dogomania.pl/forum/threads/234303-Bazarek-ksi%C4%85%C5%BCkowo-kosmetykowy-dla-dobermana-Borysa-do-8-11 Quote
shanti Posted October 27, 2012 Posted October 27, 2012 Spróbujcie kochani zostawiać mu jakiś ciuszek z Waszym zapachem jak wychodzicie. Cokolwiek, bluzkę, poszewkę z poduszki, stary kapeć, coś co Wami pachnie i można spisać na straty w razie czego. U mnie to pomagało. Trzymam kciuki, bardzo, bardzo! Quote
pusia85 Posted October 27, 2012 Posted October 27, 2012 Właśnie pierwszej nocy pogryzł jaśka, na którym wcześniej leżałam, teraz już jest jego (pozszywany) i się na nim kładzie :) a jak został pierwszy raz sam w domu, to zrobił dziurę w kocu, na którym leżałam. Pierwsze 2 dni cały czas nas lizał :evil_lol: Rzeczywiście to może dobry pomysł shanti. Spróbujemy :) Oby się udało! Wychodząc nie żegnamy się, ale jak wracamy, to nie sposób się z nim nie witać, jak on tak bardzo się cieszy, machając tym swoim krótkim ogonkiem. Zaraz mąż wróci z pracy i idziemy w 3 na wieczorny spacer w jesienno-zimowej scenerii ;) Quote
halszka Posted October 27, 2012 Posted October 27, 2012 Trzymam kciuki najmocniej jak potrafię,aby wszystko się ułożyło :) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.