Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

dlatego już pytałam wcześniej czy jest wogóle sens zajmować sięogłoszeniami, bo i tak odczuwam, ze Bajek nie zostanie wydany. Przykro mi mówić, że szkoda naszej pracy, ale tylko to pozostało i szkoda pieska

  • 1 month later...
  • Replies 790
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Juz nie wiem,chyba 14sty rok mu w schronie zaczyna lecieć,czy trzynasty...

Ale to juz długo nie potrwa,Bajek zaczyna sie kończyć. Ataki duszności zaczynaja go męczyć coraz dłużej. Zyje tylko dzięki zastrzykom. Gdy ja go widzę-po południu,jest w sumie OK,je,ma apetyt,nawet merda ogonkiem. Ale przed zastrzykiem ,po nocy podobno jest bardzo kiepsko ,ledwo oddycha.

W pewnym momencie nawet zastrzyk mu nie pomoże i niestety,ale to nastapi wkrótce. Bajek oddycha już całym sobą,widać,ze ciężko mu to przychodzi.

straszne

  • 1 month later...
  • 5 weeks later...
Posted

Życie Bajeczka to niestety nie jest Bajka.Biedactwo,miałam nadzieję,że mimo wszelkich przeciwności ten domek się znajdzie.No cóż,w zasadzie domem Bajeczka jest schronisko i przyzwyczaił się do tego miejsca, no i do kochających opiekunek.To małe pocieszenie,ale zawsze coś pozytywnego.
A może ta bajka jednak dobrze się skończy? Wiem ,że bzdury gadam ,ale to z bezradności.

Posted

wiem,co czujesz Reja.
Beznadzieja i bezsilność,a z drugiej strony lęk,ze jesli by ktoś go wziął,to może z niewiedzy go skrzywdzić wymaganiamai,brakiem zrozumienia. Te,które sa od szczeniaka w schronie,to a inne psy niz te nasze domowe. Trzeba byc dla nich bardziej drugim psem niz człowiekiem. Trzeba wiecej rozumieć.

Gdy go wyprowadzam z pawilonu (bez smyczy) na placyk,żeby się załatwił ,idzie mi przy nodze,tak czuje się pewniej.

Posted

millarca napisał(a):
Podrzucam Bajeczka.
Nikt nie ma domku z ogródkiem dla niego?


Kilka miesiecy temu byly dwie zainteresowane osoby z Allegro, przekazalam ich e-maile na e-mail schroniska (czy wolontariusza). Z jedna Pania Brazowa byla w kontakcie, ale nie wiem co sie stalo, ze nic z tego nie wyszlo, a drugiej osobie nawet ale nikt nie odpisal... :shake: Oglaszalam Bajka dlugo, czasem z wyroznieniem, wczesniej tez zdarzalo sie, ze ktos wysylal do mnie e-maila z zapytaniem i przekazywalam go dalej. Nic z tego nie wychodzilo i pomimo ze wkladalam kase w Allegro Bajka dlugi czas, to nikt nigdy nie raczyl mi nic powiedziec co z tymi zaintersowanymi domkami. Nie oczekiwalam dlugich wyjasnien, bo wiem ze wolontariusze maja duzo na glowie, ale choc w jednym zdaniu jakies info. Jak pisalam powyzej, na ostatni e-mail, osoba nawet nie dostala odpowiedzi (choc ta osoba nic nie napisala takiego, co moglo by ja dyskfalifikowac z adopcji Bajka). W koncu przestalam Bajka oglaszac... Glową muru nie przebiję. :shake:

Posted

millarca napisał(a):
Cieżka sprawa z Bajeczkiem.
Domek z ogródkiem być musi i ktoś, kto bierze psa dla psa, a nie dla siebie.:shake:


No tak, ale trzeba odpisywac na e-maile zeby wiedziec jaki ten "ktos" jest... Kto wie, moze to byl wlasnie TEN dom.

Z moich obserwacji wnioskuje, ze na Bajka juz postawiono krzyzyk... Smutne...

Posted

Bajek poczuł sie na tyle dobrze,ze wrócił do boksu z kolegami-Gołebiewem i Bankowym.

Salibinko,jestem bardzo wdzieczna za poswiecenie czasu dla Bajka-odpisywałam na kazdego maila,jaki przychodził w sprawie pieska,nie tylko Bajka. Problem pojawił się w trakcie-otóz okazało się,ze nikt z osób piszących nie jest gotowy na adopcje psa z taka przeszłoscią,ludzie mieli inne wyobrażenie o biednym piesku. Pies rozczarowałby ich na 200%,nie wiedzieliby co z nim zrobić. Były to osoby o dobrym sercu,ale na jak długo to serce by starczyło? Mieli wyobrażenie o piesku,któremu trzeba dac miłość,szeleczki i ciepłe posłanko,do tego ludzie mieszkali daleko, jak im przekazac o co chodzi z psem, jeżeli nie moga go poznać...

Posted

[quote name='brazowa1']Bajek poczuł sie na tyle dobrze,ze wrócił do boksu z kolegami-Gołebiewem i Bankowym.

Salibinko,jestem bardzo wdzieczna za poswiecenie czasu dla Bajka-odpisywałam na kazdego maila,jaki przychodził w sprawie pieska,nie tylko Bajka. Problem pojawił się w trakcie-otóz okazało się,ze nikt z osób piszących nie jest gotowy na adopcje psa z taka przeszłoscią,ludzie mieli inne wyobrażenie o biednym piesku. Pies rozczarowałby ich na 200%,nie wiedzieliby co z nim zrobić. Były to osoby o dobrym sercu,ale na jak długo to serce by starczyło? Mieli wyobrażenie o piesku,któremu trzeba dac miłość,szeleczki i ciepłe posłanko,do tego ludzie mieszkali daleko, jak im przekazac o co chodzi z psem, jeżeli nie moga go poznać...[/QUOTE]

Dziekuje za wyjasnienie... Czy sadzisz ze powinnam go nadal oglaszac w Allegro? Moge to robic... moze akurat sie ktos wlasciwy znajdzie...

Posted

Teraz to się po prostu boję. Miał takie kłopoty z sercem,ze czekałam na jego smierć. Nie wiem,czy stres związany ze zmiana miejsca nie zabiłby go szybciej. Nie wiem,czy to własciwe robic cos takiego ludziom,którzy chcieliby dac mu kąt u siebie.

  • 1 month later...
Posted

Bajek nie zyje.

Umarł na moich rekach.
Bardzo źle sie czuł,mialam go zabrac do weta,czekałam na taksówkę.Wyszedł o własnych siłach z boksu,na smyczy,wyszedł za bramę schronu,wzięłam go na rece ,minęło kilka sekund i po prostu umarł. Nagle,szybko.

Posted

żegnaj Bajeczku, do zobaczenia, czekaj tam na nas. :(
Biedny piesek, całe życie bezpański.......
dobrze Brazowa, ze odchodził przytulony do Twoich rąk, choć tyle i aż tyle, dla bezdomnego, niekochanego psa......

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...