ajlii Posted June 6, 2012 Posted June 6, 2012 Ogonek - pisałam Ci już na forum szczurzym. Potrzebuję kopii pisma. Czas goni. Mogę zainteresować tym pismem osobę która mogłabym Wam pomóc, ale muszę je mieć w całości jak najszybciej. Oraz Wasz opis: ilość przebywających zwierząt, cel umieszczenia tam psa, problemy zdrowotne (że to serce, a nie np. nosówka :/) Quote
xxxx52 Posted June 6, 2012 Posted June 6, 2012 Schronisko jest przeciez dla psow ,a nie dla "dam" brzydzacych sie psow i ich wlosow czy sliny. My chodzimy z psami do restauracji do ogrodkow przy kawiarenkach na lody. Psy wchodza do sklepow tylko nie z zywnoscia.psy maja wstep do wielu domow w ktorych mieszkaja seniorzy itd,a w schronisku zdrowy tylko pies schorowany senior nie ma wstepu? Quote
PACZEK Posted June 6, 2012 Posted June 6, 2012 PACZEK, nawet nie chcemy żadnej wojny, bo wiemy jak to się może skończyć...ale postanowiłam, że będziemy walczyć o psa. Jeśli chce, pani inspektor może się czepiać naszych ubrań(robiła to, niemalże poniżając pracowników-szkoda że tego nie dała nam w decyzji do poprawy), koloru kafelek na kwarantannie, ale to ja będę patrzeć jak pies cierpii każdego dnia w boksie, a nie ona. Super postanowienie! Po kolei nie widzę pisma ale z tego co piszesz: Pisz odwołanie bo mniemam że w piśmie jest wskazane gdzie masz się odwołać i w jakim terminie, jeśli nie to lepiej bo pismo nie spełnia wymogów formalnych.W piśmie zażądaj dowodów na ilość zwierząt chorych przebywających w biurze. To na "dzień dobry" podważy wiarygodność tej osoby. Co do wojny to znakomita okazja była gdy jak piszesz poniżała pracowników, tylko świadkowie i osoba jest "ugotowana". Oczywiście pracownicy schroniska nie podlegają w żadnej mierze tej osobie więc i o straty moralne mogą ją pozwać. A i pracowników państwowych takich jak ta osoba i przy takich czynnościach jak opisałaś nie chroni żadna ustawa o ochronie danych w zakresie: imienia, nazwiska, tytułu i stanowiska jakie zajmują dlatego dobrze by było abyś podała tu dane z pieczątki pod pismem. I aby was i psa nie narażać to chętni obywatele się znajdą aby wyjaśnić czy za to płacą podatki aby ta osoba prześladowała chore zwierzęta i opiekujących się nimi ludzi. No i oczywiście media też będą zainteresowane mam nadzieję. Quote
rotek_ Posted June 6, 2012 Author Posted June 6, 2012 Niestety dostaję sygnały, że sprawa jest beznadziejna. W biurze i pomieszczeniu do wydawania zwierząt nie powinny przebywać zwierzęta. To że w innych schroniskach tak jest to świadczy tylko o empatii powiatowych i inspektorów. Może aspektem łagodzącym będzie fakt, że Arli jest chory na serce...testowaliśmy na nim różne leki i efekt był mierny lub żaden...on potrzebuje spokoju... Dwie dogomaniaczki podpowiedziały mi, żeby weterynarz opiekujący się Arlim napisał o jego stanie zdrowia...to nasza jedyna linia obrony..jeśli czegoś nie wywalczymy Arli zamieszka w boksie Quote
Soko Posted June 6, 2012 Posted June 6, 2012 To może w razie niepowodzenia, można się chociaż rozejrzeć za jakimś DT, hotelikiem w okolicy? Quote
rotek_ Posted June 6, 2012 Author Posted June 6, 2012 raczej domem...Arli stresuje się obecnością innych psów. Może co najwyżej je tolerować, ale od razu widać pogorszenie stanu zdrowia-pies kaszle, dusi się, serce mu szybciej bije, a w skrajnych wypadkach może dochodzić do omdleń. Arli nie bez powodu jest w biurze...tutaj się uspokoił...czasami tylko zakaszle jak ktoś nieoczekiwanie wejdzie do biura. Różnica jest ogromna między tym co jest a tym co było. W hotelikach i DT jest co najmniej pies rezydent. Arliemu szukamy domu już od roku, ale jego wiek(10 lat) i chore serce są minusem wśród pięknych, młodych psów. Quote
gameta Posted June 7, 2012 Posted June 7, 2012 no dobrze, a jak już faktycznie nic się nie da zrobić, to czy nie możecie poprostu zabierać go na izolatkę jak ta idiotka przychodzi ?? Ona nie wpada niezapowiedzianie ? Każda zmiana dla niego, nawet znalezienie domu, to prawdopodobnie śmierć - skoro jest tak jak piszecie, nie wierzę, że przeżyłby stres zmiany miejsca... Quote
_ogonek_ Posted June 7, 2012 Posted June 7, 2012 gameta napisał(a):no dobrze, a jak już faktycznie nic się nie da zrobić, to czy nie możecie poprostu zabierać go na izolatkę jak ta idiotka przychodzi ?? Ona nie wpada niezapowiedzianie ?Każda zmiana dla niego, nawet znalezienie domu, to prawdopodobnie śmierć - skoro jest tak jak piszecie, nie wierzę, że przeżyłby stres zmiany miejsca...niestety nie zawsze wiemy kiedy przyjadą... teoretycznie tak, ale na cały dzień go w boksie zamykać to też będzie dla niego męka... Quote
Shilomaniak Posted June 7, 2012 Posted June 7, 2012 Dziś rano złapałem sąsiada, zrobił wielkie oczy i zapytał się " jeśli pies ma amputowane obie przednie łapki to też jest chory, i co , won do izolatki?. Musi być na decyzji umocowanie prawne, tzn. określona ustawa na którą się powołuje ta pani"lekarz". Jest ustawa mówiąca o zwierzętach chorych na choroby zakaźne, i tego dotyczy ten paragraf, pies musi mieć książkę choroby, na tej podstawie można określić czy to choroba zakaźna czy nieszkodliwa dla otoczenia. Pisz odwołanie/ jak radziła któraś Cioteczka/ , bez wojny ,napisz o chorobie psa, o tym że jest pod opieką lekarza, wymaga większej opieki niż pozostałe psy, poproś o podanie konkretnego artykułu / nr. dziennika, artykuł, paragraf/ by móc się odnieść do zarzutów przedstawionych w piśmie i przede wszystkim wyślij to pismo przed terminem wyznaczonym, koniecznie za potwierdzeniem odbioru/ żółta karteczka- nomen omen/ Odwołanie wstrzymuje wykonanie decyzji, nigdzie nie piszesz ,ze to postanowienie jest definitywne. Jeśli jest to wszechobecny duch biurokracji/ a tak wygląda/ to mamy mnóstwo czasu. Jeśli będziesz miała podane nr. ustawy na którą się powołuje pisz na pw, nie martw się , to widzimisie panienki. Quote
PACZEK Posted June 7, 2012 Posted June 7, 2012 Shilomaniak napisał(a):Dziś rano złapałem sąsiada, zrobił wielkie oczy i zapytał się " jeśli pies ma amputowane obie przednie łapki to też jest chory, i co , won do izolatki?. Musi być na decyzji umocowanie prawne, tzn. określona ustawa na którą się powołuje ta pani"lekarz". Jest ustawa mówiąca o zwierzętach chorych na choroby zakaźne, i tego dotyczy ten paragraf, pies musi mieć książkę choroby, na tej podstawie można określić czy to choroba zakaźna czy nieszkodliwa dla otoczenia. Pisz odwołanie/ jak radziła któraś Cioteczka/ , bez wojny ,napisz o chorobie psa, o tym że jest pod opieką lekarza, wymaga większej opieki niż pozostałe psy, poproś o podanie konkretnego artykułu / nr. dziennika, artykuł, paragraf/ by móc się odnieść do zarzutów przedstawionych w piśmie i przede wszystkim wyślij to pismo przed terminem wyznaczonym, koniecznie za potwierdzeniem odbioru/ żółta karteczka- nomen omen/ Odwołanie wstrzymuje wykonanie decyzji, nigdzie nie piszesz ,ze to postanowienie jest definitywne. Jeśli jest to wszechobecny duch biurokracji/ a tak wygląda/ to mamy mnóstwo czasu. Jeśli będziesz miała podane nr. ustawy na którą się powołuje pisz na pw, nie martw się , to widzimisie panienki. To jest to właśnie co trzeba zrobić! Dla dobra psa przecież nie mogę napisać konkretnie tu na jakie przepisy się macie powołać i do czyjej dać wiadomości. Mam prawie pewność że osoba wątek zna a jak nie to uprzejmi jej donoszą o czym tu piszemy. Quote
Shilomaniak Posted June 7, 2012 Posted June 7, 2012 Rotek, przeczytałem jeszcze raz pierwszy post na wątku, Ty prosisz o podstawę prawną do odwołania, ale od każdej decyzji urzędowej przysługuje odwołanie, natomiast , w dalszym ciągu nie mamy paragrafu na podstawie którego powstała ta decyzja, nie może to być wersja pod tytułem bo ta pani tak to widzi. Rozumiem że działacie w określonym miejscu , w określonych warunkach i musicie się liczyć z PIW-em ale pomiedzy czarnym i białym jest mnóstwo szarości. Uszy do góry. Quote
rotek_ Posted June 7, 2012 Author Posted June 7, 2012 Dzięki za wsparcie.... Najpierw będziemy rozmawiać, jeśli to nic nie poskutkuje w poniedziałek damy odwołanie. Quote
panbazyl Posted June 7, 2012 Posted June 7, 2012 trzymam kciuki za pisanie cudnych pism :) :) :) Quote
rotek_ Posted June 13, 2012 Author Posted June 13, 2012 niestety zgody nie mamy;( ale nie jest tak najgorzej, proszę pisać na pw zainteresowane osoby poinformuję osobiście o losach psa. Quote
xxxx52 Posted June 13, 2012 Posted June 13, 2012 rotek_ napisał(a):niestety zgody nie mamy;( ale nie jest tak najgorzej, proszę pisać na pw zainteresowane osoby poinformuję osobiście o losach psa. co to oznacza dla seniora? czy decyzja jest nieodwolalna? Quote
Malgoska Posted June 13, 2012 Posted June 13, 2012 xxxx52 napisał(a):co to oznacza dla seniora? czy decyzja jest nieodwolalna? straszne jest to jacy ludzie tam pracuja, myslę, że ta baba nie miała się czego doczepić to znalazła psa.... jest bez serca, o jakiej decyzji pisałaś, dostaliście decyzje? Czy druk spiwet po kontrolny z adnotacją poprawy w kolumnie przy pomieszczeniach biurowych? A powiatowy tez taki bez serca? Napisz mi co dalej z tym pieskiem? Quote
rotek_ Posted August 5, 2012 Author Posted August 5, 2012 niestety Arli oficjalnie nie może przebywać w biurze, ale znaleźliśmy wyjście z tej sytuacji. jedno z ostatnich zdjęć Arliego Quote
PACZEK Posted August 5, 2012 Posted August 5, 2012 Prześliczna psinka :loveu: A ja po raz kolejny upewniłem się że wet to nie zawsze przyjaciel zwierząt:shake: A swoją drogą jakim trzeba być człowiekiem aby kosztem zdrowia biednego bezdomnego zwierzęcia załatwiać jakieś swoje problemy emocjonalne.Czule pozdrawiam tą panią i mam nadzieję że znajdzie lekarza który jej pomoże. Rotek a w was wierzyłem i wierzę dobrze że zwierzaki z tego schronu mają tak oddanych przyjaciół. Napiszcie coś czasem o psince bo podbił nasze serca. Quote
_ogonek_ Posted August 5, 2012 Posted August 5, 2012 PACZEK, Arli ma swój wątek na dogo, ale jako że zainteresowanie psem było zerowe wątek umarł śmiercią naturalną... Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.