Jaaga Posted June 1, 2012 Posted June 1, 2012 ang napisał(a):Jaaga, ja odpowiem;) wczoraj ją widziałam, jeśli będzie decyzja, że transport w weekend, dziś ją zabiorę do domu (ze względu na Milkę i kota może być u nas w domu tylko kiedy jesteśmy cały czas w domu). Dziś po południu lub jutro rano zabrałabym ją do wetki - niestety miejscowa wetka nie dysponuje sprzętem) Pytałam Anię, bo myslalam, że jeszcze Cie nie ma, ale Ania przecież i tak ma dlugi dyżur. Tosia chyba ma największe szanse na szybka adopcję. Najbiedniejszy jest Savanek, do którego wątku link wstawiła Savahna. Bardzo prosimy, powstawiajcie jego watek na odwiedzane inne wątki. Może jemu tez uda się pomóc, zanim coś się przytrafi złego. Duże psy mają się zdecydownie gorzej w świętokrzyskich miejscowosciach. Quote
Buńka Posted June 1, 2012 Posted June 1, 2012 Super że Tosieńka zabrana już z tego strasznego łańcucha:multi: Quote
Ania102 Posted June 1, 2012 Posted June 1, 2012 Tosia jest hiperfajna, przytula się, całuje nas, przynosi co chwila mojemu chłopakowi coś do zabawy: piłkę, buty, skarpety. Wskakuje na łóżko i domaga się głaskania, jak nie to kąsa. Jest taka szczęśliwa, że nie wie co ma ze soba zrobic. Jaaga dziś byłam padnięta po pracy, jutro jak jak wyjdę to pojadę do Pawła z aparatem. Niestety wczoraj wszystko w takim pospiechu, że zapomniałam a tak Tosia ślicznie pozowała. Wyslę Ci na pw nr Pawła, zeby Andrzej się z nim skontaktował na wypadewk gdybym ja była poza zasięgiem. Quote
Jaaga Posted June 2, 2012 Posted June 2, 2012 Aniu, podaj telefon i nie martw się. Jakbyś tylko dała radę zabezpieczyć jeszcze Tosię czymś przeciw kleszczom i pchłom, to byłoby super. U nas są kleszcze, a ja nie mam nic w domu na psa tej wielkości, bo moim małym robię opryski, a Chow, Wolf i Oskar maja obroże. Quote
Ania102 Posted June 2, 2012 Posted June 2, 2012 Jaaga, Tosia została zabezpieczona Fiprexem i kolejny raz odrobaczona Zipiranem w tamtym tygodniu. Nie ma tego w ksiazeczce, bo nie miałam jej przy sobie. Przed sterylizacja była odrobaczona, nie wiem czym. Nr wysyłam, jutro bedę w pracy więc Paweł z Andrzejem musi sie dogadac. Quote
Ania102 Posted June 3, 2012 Posted June 3, 2012 Tosia juz w drodze do Jaagi, tz tak się perzyzwyczaił, że zapowiedział ustnie i smsowo, że nigdy psa na tymczas nie weźmie. Jak jej znajdziemy dom to ktos bedzie miał przecudownego psa. Dla mnie to psi ideał. Quote
doris66 Posted June 3, 2012 Posted June 3, 2012 Proszę o pomoc dla Łezki http://www.dogomania.pl/forum/thread...8#post19184458 Quote
Jaaga Posted June 4, 2012 Posted June 4, 2012 Wszystko z dziewczynami w porządku. Rzeczywiście Paweł od razu dzwonił do Andrzeja, co z Tosią, tak się o nią martwił. Aniu nie każdy nadaje się do tymczsowania psów, więc nie dziw się Pawłowi. Tosia w swoich kontaktach zdecydowanie preferuje mężczyzn, za kobietami tak nie szaleje. Jest miłym i pogodnym psiakiem. Problemem u niej jest tylko chodzenie na smyczy. ma niesamowitą siłę, ja na takiego chudzielca i bez przerwy ciągnie. Nie bardzo przejmuje się moim "nie wolno". To trzeba przećwiczyć. Moja mama jest zachwycona jej urodą. powiedziała, że śliczna. oby ludzie też się na jej urodzie poznali. Quote
Ania102 Posted June 4, 2012 Posted June 4, 2012 Jaaga cieszę się, że wszystko w porzadku.POdzielam zdanie Twojej mamy- Tosia jest sliczna. Paweł z kolei smutny, jak on się tak zaangażował to znaczy, że pies jest wyjątkowy. Napisz ile wyszło za paliwo? Zapłacimy od razu za miesiąc z góry wspólnym przelewem. Jak Andrzej zniósł drogę? Quote
ang Posted June 4, 2012 Posted June 4, 2012 a ja zapraszam na wątek Meli, która pojechała razem z Tosią do Jaagi (hmmm...Tosia, Mela, nawet pasuje:)) http://www.dogomania.pl/forum/threads/227892-Mela-mini-husky-%C5%9Bliczna-bardzo-przyjacielska-szczeniorka-0-deklaracji-(?p=19189122#post19189122 Quote
Jaaga Posted June 4, 2012 Posted June 4, 2012 Paliwo wyszło 180 zł. Wszyscy droge zniesli dobrze, bo dziewczynki sa grzeczne. Ang, fajne imie wybrałaś, rzeczywiście pasuje. Pamiętam, jak miałam Kale i Lulę. Obie szalone i energiczne. Bez przerwy było słychac moje wołanie "kalalula". Do dzis sie z kalaluli śmiejemy. Quote
justysiek Posted June 4, 2012 Author Posted June 4, 2012 wpłynęło 10zł od Buńka i 2x 30zł od Alla Chrzanowska - cioteczko liczyć to za msc czerwiec i lipiec? Quote
justysiek Posted June 4, 2012 Author Posted June 4, 2012 Jaaga napisał(a):Paliwo wyszło 180 zł. Wszyscy droge zniesli dobrze, bo dziewczynki sa grzeczne. Ang, fajne imie wybrałaś, rzeczywiście pasuje. Pamiętam, jak miałam Kale i Lulę. Obie szalone i energiczne. Bez przerwy było słychac moje wołanie "kalalula". Do dzis sie z kalaluli śmiejemy. poproszę Cię o nr konta na pw i kwotę jaką mam przelać:p a zrobię przelewik:loveu: Quote
Alla Chrzanowska Posted June 4, 2012 Posted June 4, 2012 [quote name='justysiek']wpłynęło 10zł od Buńka i 2x 30zł od Alla Chrzanowska - cioteczko liczyć to za msc czerwiec i lipiec? Nie, liczyć tylko za czerwiec. Już pisałam, że mi ręka drgnęła i zdublowało wpłatę dla Tosi, a skoro los tak chciał, to niech tak będzie. Za lipiec przeleję w lipcu. Quote
Buńka Posted June 4, 2012 Posted June 4, 2012 Teraz trzymam mocno kciuki za tą śliczną pannę na wydanie:) Oby szybciutko przybrała na wadze, nauczyła się chodzić na smyczy i mam nadzieję domek znajdzie się w mig:) Quote
justysiek Posted June 4, 2012 Author Posted June 4, 2012 Alla Chrzanowska napisał(a):Nie, liczyć tylko za czerwiec. Już pisałam, że mi ręka drgnęła i zdublowało wpłatę dla Tosi, a skoro los tak chciał, to niech tak będzie. Za lipiec przeleję w lipcu. ok,. juz uzupelnilam. Quote
ang Posted June 5, 2012 Posted June 5, 2012 Dziewczyny, bardzo dziękuję, że Mela "podłączyła się" pod transport Tosi:loveu: chciałam honorowo zwrócić część, ale Ania się nie zgodziła, a ja nie nalegałam :evil_lol: Quote
Jaaga Posted June 5, 2012 Posted June 5, 2012 Tosia to niezły łobuz. Nie jest tak idealna, jak Mela. Niestety, ma spore zapędy niszczycielskie. Z plastikowego legowiska rozszarpała całą poduchę na strzępy razem z poszewką. Nie bardzo wiem, co teraz dać do legowiska, żeby tak łatwo nie zniszczyła. Do tego pozdzierała papę z dachu budy. Trzeba jej szukac domu, gdzie ktoś bedzie większość czasu w domu, bo ją oddadzą za takie niszczenie. No i do małych dzieci na razie nie nadaje się, bo nie dość, że ma ogromną siłę, jak na psa tej wielkości, to jeszcze nie daje się oduczyć wskakiwania łapami, o którym mówiła wczesniej Ania. Dziecko mogłaby przewrócić, a przynajmniej mocno podrapać. Dla niej chyba najlepszy byłby dom z ogrodem, gdzie mogłaby się wybiegać i wyszaleć. Smyczowe spacery to dla niej trochę za mało. Tyle relacji. Savahno, dalabyś radę ogłosić Tosię, bo wiem, że Ania teraz często ma długie dyżury? Quote
justysiek Posted June 6, 2012 Author Posted June 6, 2012 przelałam wczoraj za paliwo i dt Tosi dla Jagi, uzupełniłam rozliczenie w pierwszym poście. Quote
ang Posted June 6, 2012 Posted June 6, 2012 justysiek napisał(a):przelałam wczoraj za paliwo i dt Tosi dla Jagi, uzupełniłam rozliczenie w pierwszym poście. justysiek, zerknij na rozliczenie w 1. poście, bo tam daty coś nie teges;) Quote
justysiek Posted June 6, 2012 Author Posted June 6, 2012 ang napisał(a):justysiek, zerknij na rozliczenie w 1. poście, bo tam daty coś nie teges;) dzięki:evil_lol: już się zamotałam z tymi datami:diabloti: ale już ok chyba. Quote
Ania102 Posted June 7, 2012 Posted June 7, 2012 (edited) Ciocie proszę pomóżcie ogłaszać Tosie, nie mam teraz mozliwości zagladać na dogo, bo dzień w dzień w pracy. W związku z tym Jaagi nr najlepiej jako pierwszy do ogłoszeń. proponuję taki tekst: Jaaga co mozna zmienić? Tosia ma 7 miesięcy, jest średniej wielkości suczką (trochę ponad kolano, jeszcze rośnie). Tosia jest grzeczna, zabawowa i miła. Uwielbia kontakt z człowiekiem, jest delikatna i łagodna. Lubi towarzystwo innych zwierząt. Suczka jest wysterylizowana, zaszczepiona,odrobaczona i zaczipowana. Przebywa w Katowicach. Warunkiem adopcji Tosi jest zgoda na wizytę przedadopcyjną oraz podpisanie umowy adopcyjnej. Tosia poznała co to jest bezdomność dlatego prosimy o przemyślane decyzje. W razie możliwości wolontariusze pomogą w transporcie do nowego domu. Kontakt: e-mail: [email protected] 323-533-135 552-194-226 Edited June 7, 2012 by Ania102 Quote
Jaaga Posted June 7, 2012 Posted June 7, 2012 Pieniądze mam na koncie, dziekuję. Jak już pisałam na wątku Meli, wczoraj sunie pierwszy raz były puszczone luzem w ogrodzie i wreszcie mogły się wybiegać. Tosia jest bardziej niezależna. Na wołanie reaguje w ten sposób, ze jak zaliczy miejsce, do którego biegła, to wtedy radośnie wraca do wołającego. Wszystko po swojemu. Już stres związny ze zmiana życia zniknął. Normalnie jest bardzo pewna siebie, tylko na smyczy jak ciągnie, nie mogę nawet linką szarpnąć, żeby wzmocnić moje "nie wolno". To, co normalnie psy studzi w zapale ciągnięcia i duszenia się, u niej wywołuje panikę i lęk. wyraźnie boi się uderzenia. Chyba szybko nie przytyje, bo jedzenie stale mają w misce, a nie wyjadają, tylko sobie dozują. Wczoraj miały gotowanego kurczaka z ryżem, to oczywiście cieszyl się wiekszym wzięciem, niż suche z puszką. Za to jest błyszcząca, ładnie umieśniona, więc nie jest źle. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.