Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Sybel napisał(a):
Lady, tyle, ze u nas jeszcze była do niedawna kwestia pracy. Mieszkamy w Zgierzu, pracujemy w Łodzi, więc wyjazd z domu o 8, powrót najwcześniej o 18. No a teraz, jak jestem na L4 ciążowym, to też nie weźmiemy, bo nie mamy gdzie wstawić łóżeczka, a pies by tu zdechł z rozpaczy w ciasnocie. No i nie wiem, czy poród bedzie naturalny, czy cesarka, więc nie wiem, kiedy wrócę do formy. Planujemy dom, wtedy będzie pies (W zasadzie dwa lub trzy ;) ).


No i ja to w zupełności rozumiem, kiedyś zresztą gdzieś rozmawiałyśmy właśnie w temacie pracy w długich godzinach. Mówię tylko, że warunki warunkom nierówne i tam, gdzie ktoś nie czuje się na siłach, tam inny da sobie radę - więc nie ma co mierzyć wg własnej miary ;)

Posted

Jasne, dlatego właśnie jestem za tym, zeby autorka wątku sama się zastanowiła, czy da radę, czy nie ;) Bo takie nasze "bo ja, bo ty, bo ona" niewiele raczej wniesie :)

Posted

Bądźcie spokojni wyrabiałam się z większym zwierzyńcem. Dwa lata temu ciotka podrzuciła nam zupełnie niewychowanego rottweilera mówiąc ,,ja nie daje sobie rady" a gdy się przywiązałam, ustawiłam go do pionu to ciotka postanowiła go wziąć z powrotem bo jak twierdzi ,,Jestem przygotowana wziąć ją z powrotem". Suka była piękna nie powiem. Szczerze będziemy starać się by pies był szczęśliwy zapewnić tyle ruchu ile w miarę możliwe by do mieszkania wracał wybawiony i wybiegany. Z resztą zdaje sobie sprawę z mojego metrażu dlatego nie kupuje mojego marzenia-Owczarka kaukaskiego. Może kiedyś, gdy będzie nas stać na większe mieszkanie.

Posted

Mieszkałam przez jakiś czas na 38 m2 z dwoma jamnikami i dobermanem i naprawdę nie było źle. Teraz mieszkam w ponad 100 m mieszkaniu i psy plączą się bardziej pod nogami, bo mają gdzie łazić z kąta w kąt, a tam po prostu się kładły i był spokój. Mieszkanie nie służy do harców, tylko do odpoczynku.

Posted

Amber napisał(a):
Mieszkałam przez jakiś czas na 38 m2 z dwoma jamnikami i dobermanem i naprawdę nie było źle. Teraz mieszkam w ponad 100 m mieszkaniu i psy plączą się bardziej pod nogami, bo mają gdzie łazić z kąta w kąt, a tam po prostu się kładły i był spokój. Mieszkanie nie służy do harców, tylko do odpoczynku.



Dokładnie.

Posted

Grand Perro, kaukaza raczej nie bierz do bloku. to pies, który kocha stróżować i potrzebuje swojego terenu do pilnowania, do przelecenia się po nim raz po raz i sprawdzenia, czy wszystko jest w porządku.
musisz sobie wybudować domek:diabloti:

Posted

Beatrx napisał(a):
Grand Perro, kaukaza raczej nie bierz do bloku. to pies, który kocha stróżować i potrzebuje swojego terenu do pilnowania, do przelecenia się po nim raz po raz i sprawdzenia, czy wszystko jest w porządku.
musisz sobie wybudować domek:diabloti:



Mówiłam że to jest moje marzenie i że zdaje sobie sprawę że jest za wielki jak na moje warunki :P

Jasne wybuduje domek kiedy mnie będzie na to stać ;)

Posted

Sybel napisał(a):
Lady, tyle, ze u nas jeszcze była do niedawna kwestia pracy. Mieszkamy w Zgierzu, pracujemy w Łodzi, więc wyjazd z domu o 8, powrót najwcześniej o 18. No a teraz, jak jestem na L4 ciążowym, to też nie weźmiemy, bo nie mamy gdzie wstawić łóżeczka, a pies by tu zdechł z rozpaczy w ciasnocie. No i nie wiem, czy poród bedzie naturalny, czy cesarka, więc nie wiem, kiedy wrócę do formy. Planujemy dom, wtedy będzie pies (W zasadzie dwa lub trzy ;) ).

ja każdemu dziecku praktycznie na narodziny dałam po psie. I tak każde z nich ma psa w swoim wieku i te psy bardzo lubia "swoje" dziecko.
W tym czasie tez mialam trzeciego psa - podrzutka. Więc byly 3 psy, 2 dzieci i 1 kot. Tyle, że w domu na wsi. W mieście pewnie bym zrobila to samo. Bo psy dom traktują jak budę.
a co do porodu - czy cesarka czy naturalny - praktycznie tyle samo będziesz dochodzić do siebie, tyle, ze inne części ciała będziesz czuć (tzn niekoniecznie je bedziesz odczuwać...). Ja brałam dziecko do chusty i psy i lazilismy po polach, potem chustę zamienilam na plecak dla dziecka, po czym doszło kolejne dziecko. Wszystko da radę pogodzić. Choc z poczatku moze się wydawać trudne a opowieści babć jeszcze to potęgują (zupelnie niepotrzebnie)

Posted

Moja koleżanka kupiła kaukaza do bloku i skończyło się to tym, że Azja wybiła szybę w drzwiach balkonowyc, kiedy jakieś dzieci bawiły się pod balkonami. Dobrze, że się nie pokaleczyła i że nie wyskoczyła z balkonu, żeby zrobić z nimi porządek.
Po tym incydencie została sprzedana. Miała zaledwie półtora roku.

Kaukaz w żadnym wypadku nie nadaje się do bloku, potrzebuje przestrzeni do stróżowania i własnego podwórka. Sąsiedzi mają zaś prawo bez strachu korzystać ze wspólnej klatki schodowej.

Wiem, że to tylko marzenie, ale tak mi się przypomniało, bo koleżanka też miała takie marzenie i niestety wzięło górę nad rozsądkiem ;).

Posted

toyota napisał(a):
Moja koleżanka kupiła kaukaza do bloku i skończyło się to tym, że Azja wybiła szybę w drzwiach balkonowyc, kiedy jakieś dzieci bawiły się pod balkonami. Dobrze, że się nie pokaleczyła i że nie wyskoczyła z balkonu, żeby zrobić z nimi porządek.
Po tym incydencie została sprzedana. Miała zaledwie półtora roku.

Kaukaz w żadnym wypadku nie nadaje się do bloku, potrzebuje przestrzeni do stróżowania i własnego podwórka. Sąsiedzi mają zaś prawo bez strachu korzystać ze wspólnej klatki schodowej.

Wiem, że to tylko marzenie, ale tak mi się przypomniało, bo koleżanka też miała takie marzenie i niestety wzięło górę nad rozsądkiem ;).




U mnie nie ma takiej opcji. Znam doskonale moje warunki

  • 6 months later...
Posted

Szkoda, że przerwaliście ten wątek... Grand Basset Griffon Vendeen to wspaniała rasa i naprawdę godna zainteresowania. Dorosłe Grandy w Polsce to zaledwie czwórka przedstawicieli, w tym dwa w jedynej ich hodowli - Succession of Baron FCI. Na szczęście 07.09.2012 urodził sie pierwszy ich miot.
wszystko na ich temat: www.gbgv.pl

Posted

[quote name='Balbina.']Dla mnie to jest różnica, nie wyobrażam sobie u mnie 5 zwierząt :) Ale każdy robi jak chce, skoro właścicielce to nie przeszkadza to tym bardziej nie mi. Franek w domu biega z piłką, rozszarpuje zabawki i byłam w domu u kilku psów i żaden nie przesypia całego dnia :razz: Poza tym trochę nie rozumiem- nie wychowany pies biega w domu?? A wychowany śpi? :crazyeye: Matko, chyba znowu zrobię sobie wakacje od dogomanii :roll:[/QUOTE]

Do wczoraj miałem 3psy na 37m2 ,2 w typie ON i jednego wielkości border collie.I między spacerami się śpi i leży.A nie lata po chacie choćby miała i 200m2.Ostatnio byłem u znajomego ,ma dom pewnie koło 180m2 i w domu psom też biegać NIE WOLNO ,od tego mają ogród i długie spacery.Gdyby nawet taki york zaczął mi popingalać z piłką po domu to chyba wziąłbym go za ogon i wywalił na dwór.I tak dokładnie NIEWYCHOWANY pies biega po domu ,a wychowany w domu jest spokojny.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...