Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

funia napisał(a):
To pewnie serce ten kaszel .....Staruszki tak maja niestety ,,,
Marysiu a jak tam jego toaleta ? w mieszkaniu czy już na zewnatrz?



serduszko chyba ma w kiepskim stanie - systematycznie bierze Vetmedin 2xdziennie, jest lepiej, bo nie kaszle cały czas, jak wcześniej, ale jednak ma takie napady kaszlu

toaleta różnie - w domu "bez krępacji" podlewa doniczki, meble albo leje na środku "jak baba" bez podnoszenia łapki
ale i na spacerek czasem łaskawie wyjdzie załatwiając przy okazji, co trzeba ;)
niestety nie zwsze chce wychodzić - jesli słabiej się czuje ( głównie w upały i przed burzą) to po prostu zagląda tylko na schody i robi " w tył zwrot" do salonu, którego wymiary i roślinność przypominają mu z pewnością podwórko ;)

on ma krzywą przednią lewą łapeczkę, wygina mu się tak na zewnątrz, kiedy na niej staje, to widać na zdjęciacha rano - leży i nie bardzo ma ochotę sie rozruszać, jednak kiedy tylko wstanę - zanim wrócę z łazienki, na łóżku już leży Łatuś :)


Havanka napisał(a):
...i jak pięknie wyglądamy?


ubranko w grochy i ten stylowy kołnierz.... wygląda, jak modelka na wybiegu dla psich piekności ;) a ona po prostu sobie wyglada z balkonu ;)
śliczna jest malizna :)

  • Replies 501
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Już wcześniej, na zdjęciach widziałam, ze coś jest nie tak z jego łapkami (pomijając długie pazurki)- tak właśnie dziwnie stał; łapki miał ustawione na zewnątrz.
Swoją drogą, Łatuś widać świetnie sobie radzi :evil_lol:. Jest szybki i sprytny. Poza tym, dba o Ciebie Marysiu - czuwa, zeby Ci łóżeczko nie wystygło, podczas twojej nieobecności:diabloti: ! Co za pies !!!!

Posted

[quote name='Becia Lublin']Łatuś co u Ciebie słychać? Mam nadzieję, że wszystko w porządku :loveu:[/QUOTE]

co u Łatusia słychać? dokładnie tak, jak Havanka wyżej napisała ;)
pilnuje pilnie mojego łóżka ;)

ale niestety upały mu nie służą, kaszle biedaczysko i słaby jest
ożywia się wieczorem, jak chłodniej, rano potrzebuje troszkę czasu, żeby się "rozkręcić", ale otwarcie lodówki to dźwięk, który mobilizuje go do wstania

niestety Łatuś często zapomina na spacerku o załatwianiu potrzeb, oprócz pilnowania, żeby mi łózko nie wystygło dba też więc o moja domową roślinność podlewając doniczki i użyźniając... podłogę ;)
w schronisku widać nauczył się załatwiania w pomieszczeniach ( u mnie ma swoje stałe ulubione miejsca ;))
jego spojrzenie sprawia, ze nie jestem w stanie go skarcić nawet jednym słowem....

Posted

[quote name='mari23']co u Łatusia słychać? dokładnie tak, jak Havanka wyżej napisała ;)
pilnuje pilnie mojego łóżka ;)

ale niestety upały mu nie służą, kaszle biedaczysko i słaby jest
ożywia się wieczorem, jak chłodniej, rano potrzebuje troszkę czasu, żeby się "rozkręcić", ale otwarcie lodówki to dźwięk, który mobilizuje go do wstania

niestety Łatuś często zapomina na spacerku o załatwianiu potrzeb, oprócz pilnowania, żeby mi łózko nie wystygło dba też więc o moja domową roślinność podlewając doniczki i użyźniając... podłogę ;)
w schronisku widać nauczył się załatwiania w pomieszczeniach ( u mnie ma swoje stałe ulubione miejsca ;))
jego spojrzenie sprawia, ze nie jestem w stanie go skarcić nawet jednym słowem....[/QUOTE]

dziękuję Marysiu, że masz takie wielkie serduszko i wybaczasz mu wszystkie jego wybryki :loveu:

Posted

[URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images37.fotosik.pl/1736/4bc37f1158b7b9admed.jpg[/IMG][/URL]

Łatuś bardzo kocha dzieci.....


[URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images35.fotosik.pl/1583/f32c2065afba4a4emed.jpg[/IMG][/URL]
i kotki ;)

teraz zamiast "jak sroka w kość" można mówić, że ktoś patrzy "jak Łatek w Węgielka" ;)

Posted

[quote name='funia']Marysiu wspaniałe wieści !
Martwi mnie jednak to załatwianie w domu ,mam nadzieje ze to przejsciowe .

[quote name='Iljova']Jakie super zdjęcia :-)
Kochany Łatuś :-)




to portretowe zdjęcie wykonała Havanka, która przez 3 dni zaszczyciła mój dom swoją obecnością

Łatuś jest tak słodki, że każdy "grzech" jest mu wybaczony natychmiast, jak spojrzy tymi swoimi "pokornymi" oczkami ;)

znów zakrapiałam mu oczka, bo łzawiły, zwłaszcza prawe

Łatuś jak tylko wstanie, to utyka leciutko na lewą przednią łapeczkę ( tę "wywiniętą" na zewnątrz jakby), chyba prześwietlimy mu łapeńkę

Posted

Iljova napisał(a):
Słodkie, puchate śliczności :loveu:


oj, tak! i słodkie, i puchate to moje Łatusio kochane !!!!

podarowały Łatusiowi pieniążki:

15,- Havanka za wrzesień
20,- funia

Vetmedin nowy już kupiony, jak nie zapomnę, to jutro wezme fakturę do pracy i zeskanuję, żeby tu wrzucić, nawet kwoty nie pamiętam, bo 3 faktury były ( jeszcze faktury za badania tarczycowe Puszka i Ipakitine Tiarki)

Posted

[quote name='mari23']oj, tak! i słodkie, i puchate to moje Łatusio kochane !!!!

podarowały Łatusiowi pieniążki:

15,- Havanka za wrzesień
20,- funia

Vetmedin nowy już kupiony, jak nie zapomnę, to jutro wezme fakturę do pracy i zeskanuję, żeby tu wrzucić, nawet kwoty nie pamiętam, bo 3 faktury były ( jeszcze faktury za badania tarczycowe Puszka i Ipakitine Tiarki)

Zaktualizowałam posiadane dane w poście 6 :)

Posted

[quote name='mari23']

to portretowe zdjęcie wykonała Havanka, która przez 3 dni zaszczyciła mój dom swoją obecnością

Łatuś jest tak słodki, że każdy "grzech" jest mu wybaczony natychmiast, jak spojrzy tymi swoimi "pokornymi" oczkami ;)

znów zakrapiałam mu oczka, bo łzawiły, zwłaszcza prawe

Łatuś jak tylko wstanie, to utyka leciutko na lewą przednią łapeczkę ( tę "wywiniętą" na zewnątrz jakby), chyba prześwietlimy mu łapeńkę

Piękny portrecik :)

Posted

Havanka napisał(a):
Piękny portrecik, bo Łatuś piękny ! To chodzące dobro ! Tylko ten kaszel...





jutro jedziemy z Łatusiem do Środy Śląskiej na prześwietlenie łapeczki

a dobry,piękny i kochany to Łatuś jest na 200% ( za wyjątkiem momentów, kiedy koło miski stanie inny psiak ;))

Posted

mari23 napisał(a):
jutro jedziemy z Łatusiem do Środy Śląskiej na prześwietlenie łapeczki

a dobry,piękny i kochany to Łatuś jest na 200% ( za wyjątkiem momentów, kiedy koło miski stanie inny psiak ;))

W takich sytuacjach to zrozumiałe ! Broni jedzenia, bo w przeszłości musiał pewnie o nie walczyć !

Posted (edited)

Havanka napisał(a):
W takich sytuacjach to zrozumiałe ! Broni jedzenia, bo w przeszłości musiał pewnie o nie walczyć !


ślady walki w postaci dość głębokich blizn na pyszczku widać wciąż

jestem - Łatuś ujął swoją słodką osobą doktora Tomasza i pozostałych lekarzy :)
umówiony ze mną za zdjęcie łapki doktor Tomasz ( ortopeda w tej przychodni) dokładnie zbadał łapeczkę, okazałó się, że to bardzo stary uraz - zerwane dawno temu wiązadła, dobrze już i dawno zagojone powodują złą pracę całego stawu, nierówne obciążenie i może go to czasem pobolewać ( jak więcej pochodzi)
te długie pazury, które miał mogły spowodować takie ułożenie się łapki i deformację, ale poprawić tego raczej się nie da
doktor powiedział, że szkoda kasy na prześwietlenie ( działał ewidentnie na szkodę swojej poradni;)), nic z tą łapką już się zrobić nie da, jeśli się uprę, żeby zrobić zdjęcie dla samego zobaczenia na obrazku jak wygląda to, co on opisał słowami - to on prześwietli, ale uważą, że to zbędne
uczyniłam więc tak, jak radził doktor, czyli z fotki RTG zrezygnowałam

ale....
doktor bardzo długo i dokładnie osłuchiwał też Łatunia - niedomykalność zastawki ewidentna i woda w płucach - kazał oprócz Vetmedinu podawać jednak Furosemid i Enarenal tak, jak zalecone miał jeszcze w Lublinie

Łatuś w aucie to pies-ideał, ale w lecznicy przyniósł mi wstyd - zadarł łapkę i siknął na biurko.....

Łatuś jechał z Miłeczką, która we wtorek ma umówiony zabieg usunięcia guza

edytuję, bo zapomniałam dodać:
za wizytę - zbadanie dwóch psiaków - ani złotówki :)
i jeszcze cały bagażnik karmy dostałam dla bezdomniaków ( większość to Puffi niestety :() -karma to dar od młodej pary, która na weselu zamiast kwiatów życzyła sobie karmę właśnie :)

Edited by mari23
Posted

Ewidentne zaniedbania w przeszłości, dziś dają o sobie znać. Przynajmniej wiemy, że już nic z łapką nie da się zrobić. Łatuś każdego, kto ma serce, potrafi oczarować. Nie dziwię się, ze doktora też;).
Mnie najbardziej martwił ten kaszel. Może przy tych dodatkowych lekach, będzie mu lepiej. Oby.

Posted

Havanka napisał(a):
Ewidentne zaniedbania w przeszłości, dziś dają o sobie znać. Przynajmniej wiemy, że już nic z łapką nie da się zrobić. Łatuś każdego, kto ma serce, potrafi oczarować. Nie dziwię się, ze doktora też;).
Mnie najbardziej martwił ten kaszel. Może przy tych dodatkowych lekach, będzie mu lepiej. Oby.


dzisiaj po południu, jak wróciłam z pracy i weszłam do domu - Łatuś nagle zwymiotował bardzo dużą ilość wody.....
myślę, że spał i nagle się poderwał, dlatego tak się stało, ale czemu sama woda i czemu aż tyle?
czy Furosemid, który dostał ma z tym coś wspólnego?
być może tylko wypił za dużo wody z miseczki i "ulało" się dzieciątku....

Posted

Może tak być, ze zbyt szybko wyrwał się ze snu i wraz z innymi odstawiał powitalne tańce radości! Mój Misiek po zjedzeniu lub piciu a potem szaleństwach, też miewa takie wpadki.
Marysiu obserwuj bacznie, czy ten kaszel trochę się zmniejsza po tych dodatkowych lekach.

Posted

Havanka napisał(a):
Może tak być, ze zbyt szybko wyrwał się ze snu i wraz z innymi odstawiał powitalne tańce radości! Mój Misiek po zjedzeniu lub piciu a potem szaleństwach, też miewa takie wpadki.
Marysiu obserwuj bacznie, czy ten kaszel trochę się zmniejsza po tych dodatkowych lekach.


o, tak - widać, a raczej słychać różnicę - mniej kaszle Łatuś po dodaniu Enarenalu i Furosemidu, ale za to więcej leży, dużo śpi (Enarenal chyba obniża ciśnienie)
miałam go dzisiaj kąpać, ale daruję mu jeszcze, bo taki osłabiony jest :(

Posted

mari23 napisał(a):
o, tak - widać, a raczej słychać różnicę - mniej kaszle Łatuś po dodaniu Enarenalu i Furosemidu, ale za to więcej leży, dużo śpi (Enarenal chyba obniża ciśnienie)
miałam go dzisiaj kąpać, ale daruję mu jeszcze, bo taki osłabiony jest :(

Kurcze, zeby nie okazało się, ze te dodatkowe leki mu zaszkodzą. Daruj mu Marysiu tą kąpiel do czasu, gdy się ociepli na dworze.

Posted

Havanka napisał(a):
Kurcze, zeby nie okazało się, ze te dodatkowe leki mu zaszkodzą. Daruj mu Marysiu tą kąpiel do czasu, gdy się ociepli na dworze.



z kapielą oczywiście zaczekamy ;) dwa lata w schronisku sie nie kapał, to i parę dni wytrzymamy ;)

co do leków - zdecydowanie mniej i nie tak intensywnie kaszle - widać woda z płuc schodzi po Furosemidzie
tylko trzeba pomyśleć o uzupełnieniu pierwiastków w organiźmie, bo Furosemid wypłukuje potas

to spanie to może być odsypianie bezsenności - bo kaszek budził go ( i mnie) nawet w nocy, a teraz może sie biedak spokojnie wyspać

a Łatusiowa opiekunka Kasia ma dzisiaj swój pierwszy dzień w przedszkolu - cioteczki - trzymajcie kciuki za Kasiulkę!
( ja chyba bardziej to przeżywam, niż ona ;))

Posted

Bardzo, bardzo się cieszę, ze Łatuś już mniej kaszle !:multi: Naprawdę, aż mi się serce krajało, kiedy słyszałam jak go męczył !
zapytaj Marysiu P.Oli, co można mu zaaplikować, żeby uzupełnić potas?
Niech śpi bidulka, może w końcu odpocznie.

Ciekawe, jak minął Kasi pierwszy dzień w przedszkolu? Czy jej się tam spodobało i czy jutro też chętnie tam pójdzie?

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...