Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

wczorajszy dzień ledwie przeżyłam, upał zawsze mnie bardzo męczył, ale chyba się bardzo starzeje, bo wczorajszy dzień to był dramat prawdziwy :(

ale nie to mnie martwi - Puszek..... wczoraj bardzo ciężko oddychał, choć wszystkie psiaki "padnięte" leżały, to Pusio naprawdę źle się czuł :(

chyba sobie z Puszkiem zrobimy "apartament w piwnicy" ;)

Posted

To nie zapomnij o jednym dodatkowym miejscu dla gościa, kiedyś w przyszłości ... :)
Te skoki temperatur zbyt gwałtowne zmiany u mnie wczoraj było potwornie duszno i gorąco,
a w nocy była potężna burza i wielka ulewa dzisiaj jest 15 stopni,słońce czasami
na trochę się pokazuje i wieje silny wiatr to wszystko bardzo negatywnie wpływa na organizmy żywe ...niestety

Posted

[quote name='Iljova']To nie zapomnij o jednym dodatkowym miejscu dla gościa, kiedyś w przyszłości ... :)
Te skoki temperatur zbyt gwałtowne zmiany u mnie wczoraj było potwornie duszno i gorąco,
a w nocy była potężna burza i wielka ulewa dzisiaj jest 15 stopni,słońce czasami
na trochę się pokazuje i wieje silny wiatr to wszystko bardzo negatywnie wpływa na organizmy żywe ...niestety[/QUOTE]

a teraz znów zimno i ja znów chora.... odporność mi chyba do zera spadła - znów kaszel, potworny katar i ból głowy :(

ale Puszek ma się lepiej, a to najważniejsze - upały już mu nie dokuczają i radośnie bawi się z Misiem :)

Posted (edited)

[quote name='azalia']Czy Puszek nadal ma chęć na zabawy z Misiem?[/QUOTE]


ależ tak! oni bardzo się kochają - wszędzie są razem ( za wyjątkiem czasu, kiedy jest Kasia - wtedy Puszek zostawia Misia dla Kasi, bo Misio woli poleżeć w kącie, kiedy widzi dzieci)

ale Pusiowi spuchła dziś buźka z jednej strony - myślę, że to zęby ( Pusia tak miała w ubiegłym roku)
za godzinkę idziemy z Pusiem do wetki

____________________________
edycja:

jestem z powrotem, ależ godziny grozy przeżyłam, aż się wetka ze mnie śmiała, że tyle psiaków u niej sterylizowałam, kastrowałam i operowałam, a tu taka panika....
:shake:
bo Puszek jest teraz szczerbaty ;) - stracił zęba - pod martwym ząbkiem zebrała się ropa, Pusio zaciekle się bronił i trzeba go było niestety uspokoić do zbadania a następnie ekstrakcji ząbka...

pani doktor zaproponowała "przy okazji" kastrację, bo stasze psiaki - wiadomo, zagrożenie nowotworem większe
( wciąż pamiętam cudnego boksera z rakiem jąder:-()
właśnie moje wahania i wątpliwości a następnie panika przy zabiegu - z tego śmiały się obie - i wetka, i asystentka...
fakt - dawno się tak nie bałam, choć wetka zapewniała, iż żadnego zagrożenia nie ma i serduszko jest ok..... ech :oops: teraz to mi wstyd, bo wszystko trwało tylko pół godziny i przebiegło dobrze ,Pusio tylko nieco obolały - szybko sie wybudził witając mnie szczeknięciem radosnym...:loveu:
chyba nie ma mi za złe - jak sądzicie? to dla jego zdrowia przecież....

Edited by mari23
już po wszystkim ;)
Posted

Marysiu, Puszek kocha Cię bardzo i niczego nie ma Ci za złe :)

W życiu nie miał tyle do czynienia z lekarzami co wcześniej ze mną i teraz z Tobą :)
Ale dzielnie to zniósł :)
Kastracji zapewne nawet nie zauważył :).

Zaraz wkleję zdjęcia, które dziś zrobiłaś Puszkowi :)

Posted (edited)

[quote name='Marinka']Marysiu, Puszek kocha Cię bardzo i niczego nie ma Ci za złe :)

W życiu nie miał tyle do czynienia z lekarzami co wcześniej ze mną i teraz z Tobą :)
Ale dzielnie to zniósł :)
Kastracji zapewne nawet nie zauważył :).

Zaraz wkleję zdjęcia, które dziś zrobiłaś Puszkowi :)

myślisz, że się nie pogniewał ?

dzięki temu waży nawet troszkę mniej :evil_lol: będzie mu lżej biegać, bo mój mąż dzisiaj patrząc na Pusia powiedział:
"ten to kwadratowy się zrobił już"

wyraziłam swoje oburzenie oczywiście:mad::shake:

ale tak szczerze -:cool3: różnica pomiędzy długością i szerokością Puszka zbyt wielka nie jest, ale to przez to, że jest puszysty bardzo.... znaczy... futerko ma puszyste :evil_lol:

__________________________

Puszek ma sobowtóra ( no, może kopia niezbyt dokładna, ale bardzo podobna), tylko rodzaju żeńskiego i już trójłapka, ale też bardzo kocha dzieci - jak Pusio

http://www.dogomania.pl/forum/threads/225326-Tarnobrzeg-Maleńka-6-kg-ok-10-letnia-suczka-z-wnyk-Łapa-do-amputacji-POMÓŻCIE/page4

Edited by mari23
Posted

nawet nie widać za bardzo, że ząbka stracił i uśmiech ma szczerbaty :)

Pusio dzisiaj troszkę obolały, ale naprawdę dzielny i radosny - a ja tak się o niego bałam....
chciałam zrobić zdjęcie, jak Kasia "czyta" Puszkowi bajki, a on siedzi w nią wpatrzony, ale jak tylko podeszłam - oboje się odwrócili fp mnie i nic nie wyszło z fajnego "obrazka"

Posted

Co Ty za bzdurne pytania zadajesz Marysiu .... on Cię już pokochał i najważniejsze dla niego to być z Wami, nawet mu w głowie takie myśli nie zaświtały...

Posted

Marysiu Puszkowi nigdy i nigdzie nie było tak dobrze jak u Ciebie :)
Ma psiaki do towarzystwa, ogród do zabawy i przebywania bez smyczki.
Kochajacą Kasię i Ciebie - czegóż mu więcej potrzeba - ON JEST SZCZĘŚLIWY I KOCHA WAS BARDZO :)

Posted

[quote name='Marinka']Marysiu Puszkowi nigdy i nigdzie nie było tak dobrze jak u Ciebie :)
Ma psiaki do towarzystwa, ogród do zabawy i przebywania bez smyczki.
Kochajacą Kasię i Ciebie - czegóż mu więcej potrzeba - ON JEST SZCZĘŚLIWY I KOCHA WAS BARDZO :)[/QUOTE]

Pusio jest cudowny - wciąż podchodzi po pieszczoty - wszystkie razem nie otrzymują tyle czułości, ile on jeden - wciąż się domaga i bardzo trzeba uważać stąpając do tyłu, żeby mu krzywdy nie zrobić - on zawsze jest przy człowieku

Posted

[quote name='mari23']Pusio jest cudowny - wciąż podchodzi po pieszczoty - wszystkie razem nie otrzymują tyle czułości, ile on jeden - wciąż się domaga i bardzo trzeba uważać stąpając do tyłu, żeby mu krzywdy nie zrobić - on zawsze jest przy człowieku



oto dowód, że Puszek nawet, jak innego psiaczka przytulają i tak jest najważniejszy :)
miewa się naprawdę dobrze, choć w upał widać, żę sie męczy..... ja też nie znoszę upałów :(

Posted

Puszek jakiś niezdrów :(
wczoraj rano wymiotowal żółcią tylko, bywa tak czasem, więc uznałam, że to nic takiego
ale dziś rano znów wymiotował, nie chciał też jeść ( a nawet przyjść do kuchni)
wydaje mi sie, że tak zareagowal na RC Hepatic, który mu kupilam...
nic poza tym mu nie dolega, i miejsce po ząbku, i ranka po kastracji goi się bardzo ładnie

oczywiście idziemy do wetki

Posted

[quote name='Iljova']Zdrowiej Puszku ... :-)


ojej! jakie słodkie!!!! dziekuję !!!! pokażę jutro Kasi :)

Pusiaczek miał usg dzisiaj, nic tam nie widać...
dostał zastrzyki, w piątek do kontroli....
ale apetyt odzyskał jakąś godzinę po zastrzykach.... ;)
nawet nic nie schudł, waży dokładnie 10,8kg :)

Posted

A może "Jego Szerokość" postanowiła się po prostu odchudzić :)

Tłuszczyk nieco przeszkadza w dopchaniu się do głaszczącej ręki :)

Czy to tylko moje wrażenie, czy Tiara jakby mniej panicznie reagowała na aparat?
Widać w jej oczkach zaledwie strach...już nie panikę :)

Posted

Marinka napisał(a):
A może "Jego Szerokość" postanowiła się po prostu odchudzić :)

Tłuszczyk nieco przeszkadza w dopchaniu się do głaszczącej ręki :)

Czy to tylko moje wrażenie, czy Tiara jakby mniej panicznie reagowała na aparat?
Widać w jej oczkach zaledwie strach...już nie panikę :)


Tiara z każdym dniem jest coraz odważniejsza - nawet o pieszczoty juz czasem potrafi sie upomnieć :)
żeby jeszcze i ze zdrowiem tak dobrze było... :(


a "Jego Szerokość Puszek" już nadrabia "zaległości", pałaszuje za dwóch ( albo i trzech ;))
szeleczki dzisiaj ledwie dopięłam.....
dostał zastrzyki i tabletki na jutro ( do gabinetu wchodził "na wstecznym biegu" ;))

już wesolutki, rano o 4.00 wskoczył mi na łózko domagając sie głaskania, kiedy przysypiałam - trącał mnie głową, tak " ej, no nie śpij, głaskanka chcę!"

Posted

Marinka napisał(a):
A to urwipłoć jeden :eviltong:... tak z samego rańca budzić śpiącego człowieka :eviltong:... no no ... Puszek popraw się :razz:


ależ Puszek się poprawia!!!!
w talii ;)

Posted

Marinka napisał(a):
A to to wiem :)
Ale nie w tym ma się poprawiać :)


oj, niech on się poprawi, bo łobuz jest...;)
wczoraj odwiedziła go Martynka ze starszą siostrą i wzięły go na spacer - bardzo się cieszył, pamięta chyba ten tydzień, który u nich spędził...
na spacerku nagle zaczął się tarzać - dziewczyny się śmiały, ale kiedy Puszek wstał, zobaczyły, że to nie w trawie, a w czymś cuchnącym Puszek się tarzał..... przyprowadziły śmierdziucha....

Posted

Iljova napisał(a):
to miałaś dodatkowe zajęcie :-)
Mnie nie przeszkadzałaby pobudka przez psiaka o 4 bo jak idę do pracy rano to wstaję przed 4 ;-)


ależ mnie budzi słonko ( okna od wschodu;)) przed 4 rano, a Puszek wskakuje natychmiast, jak otworzę oczy, za nim Misiek, Miłka i reszta.... leże więc przytulając i głaszcząc futerka, nie wstaję, bo jak tylko się podniosę, to wszystkie z radosnym szczekaniem pędzą do drzwi.... leżę więc próbując ratować sen domowników i sąsiadów ;)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...