Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

xmartix napisał(a):
na wtorek mamy transport klaczy ze Śremu do Wrocławia. Puszek może też jechać. Tylko musicie się jakoś zorganizować. Śrem jest koło Poznania.


Wiem...z urodzenia jestem poznanianką :)
Oczywiście postaram się to dobrze zorganizować, ale muszę mieć namiary.
Mój nr. 694585001
Psiak wyjeżdża we wtorek rano z Lublina do Poznania. O której wyjeżdża transport klaczy ze Śremu?

Posted (edited)

Już na planie wszystko ładnie się ułożyło:)
Mam nadzieję, że rzeczywistość będzie równie imponująca !

W tym miejscu pragnę serdecznie podziękować mazurowka :loveu: za opiekę nad Puszkiem w ciągu tych pięciu dni, xmatrix :loveu: za kontakt z dziewczynami z wrocławskiego TOZ-u, dziewczynom z wrocławskiego TOZ-u :loveu::loveu::loveu: oraz wszystkim tym którzy przyczynili się do szczęścia Puszka :)
Pragnę podziękować także Tiger :loveu: za transport do Poznania :)
:Rose::Rose::Rose::Rose::Rose::Rose::Rose::Rose::Rose::Rose::Rose::Rose::Rose::Rose::Rose::Rose::Rose:

Trzymam kciuki, aby wszystko się udało :)

Edited by Marinka
Posted

xmartix napisał(a):
dobrze że wszystko dograne:)


jeszcze nie wszystko - z Wrocławia zostaje Puszkowi do mnie około 50 km....
na którą i gdzie ( czyżby na Partynice? ) planowany jest przyjazd Puszka do Wrocławia?

Posted

xmartix napisał(a):
ja nie wiem na którą, Marinka wie ale może już śpi :)
pytajcie Asi czy nie przetrzyma chłopaka


tak też uzgodnione, Asia przetrzyma, ja odbiorę :)

Puszek już pewnie w podrózy...... ależ on przeszedł zmian ostatnio, biedactwo, sierotka malutka

Posted

Puszek właśnie wyruszył w drogę.
Nie powiem, coś mi się tam ścisnęło delikatnie kiedy oglądał się za mną z samochodu. Biedak, w przeciągu miesiąca przeżył więcej zmian niż przez całe swoje życie, a każda okupiona stresem. On naprawdę potrzebuje bezpiecznej przystani i pewności, że już nie będzie kolejnych zmian miejsc, właścicieli.

A tak na marginesie, pomyślałam sobie - czy gdyby ludzie, którzy uznali, że Puszek do niczego się nie nadaje i oddali go bez zastanowienia do schroniska dowiedzieli się, ile obcych sobie osób działa razem, żeby temu niepotrzebnemu wyrzutkowi zapewnić godne życie, nie zrobiłoby im się trochę łyso? Ja się w każdym razie strasznie podbudowałam :) i składam moje wyrazu podziwu wszystkim zaangażowanym w Misję Puszek!

Posted

mazurowka napisał(a):
Puszek właśnie wyruszył w drogę.
Nie powiem, coś mi się tam ścisnęło delikatnie kiedy oglądał się za mną z samochodu. Biedak, w przeciągu miesiąca przeżył więcej zmian niż przez całe swoje życie, a każda okupiona stresem. On naprawdę potrzebuje bezpiecznej przystani i pewności, że już nie będzie kolejnych zmian miejsc, właścicieli.

A tak na marginesie, pomyślałam sobie - czy gdyby ludzie, którzy uznali, że Puszek do niczego się nie nadaje i oddali go bez zastanowienia do schroniska dowiedzieli się, ile obcych sobie osób działa razem, żeby temu niepotrzebnemu wyrzutkowi zapewnić godne życie, nie zrobiłoby im się trochę łyso? Ja się w każdym razie strasznie podbudowałam :) i składam moje wyrazu podziwu wszystkim zaangażowanym w Misję Puszek!


Zgadzam się powinni o tym wiedzieć mieć świadomość ile on znaczy dla obcych ludzi !

Posted

mari23 napisał(a):
tak też uzgodnione, Asia przetrzyma, ja odbiorę :)

Puszek już pewnie w podrózy...... ależ on przeszedł zmian ostatnio, biedactwo, sierotka malutka


Tak:) W podróży :)
Gosia pisała, że jest grzeczny, leży u niej na kolankach :) Troszeczkę się wierci, ale to pewnie z podniecenia. Znów zmiana w końcu, ale musi niestety to przejść...na to skazała go rodzina p. Stasi :(
Grunt, aby było mu lepiej :)
Gosia napisała jeszcze, że jest słodki i kochany :)
To naprawdę śliczna psinka :)


mazurowka napisał(a):
Puszek właśnie wyruszył w drogę.
Nie powiem, coś mi się tam ścisnęło delikatnie kiedy oglądał się za mną z samochodu. Biedak, w przeciągu miesiąca przeżył więcej zmian niż przez całe swoje życie, a każda okupiona stresem. On naprawdę potrzebuje bezpiecznej przystani i pewności, że już nie będzie kolejnych zmian miejsc, właścicieli.

A tak na marginesie, pomyślałam sobie - czy gdyby ludzie, którzy uznali, że Puszek do niczego się nie nadaje i oddali go bez zastanowienia do schroniska dowiedzieli się, ile obcych sobie osób działa razem, żeby temu niepotrzebnemu wyrzutkowi zapewnić godne życie, nie zrobiłoby im się trochę łyso? Ja się w każdym razie strasznie podbudowałam :) i składam moje wyrazu podziwu wszystkim zaangażowanym w Misję Puszek!


Olu dziękuję ślicznie za troskliwą opiekę nad Puszkiem :)
Mnie też ścisnęło za gardło, kiedy czytałam Twój wpis i rozumiem co czułaś kiedy spoglądał za Tobą zza szyby samochodu...

A co do rodzinki....nie omieszkam ich powiadomić i uświadomić na co skazali wiernego psa...i, że dobry omen sprawił mu miłą niespodziankę, bo znaleźli się ludzie, którym w przeciwieństwie do nich los Puszka nie jest obojętny...delikatna na pewno nie będę...

Posted

Wieści z drogi:

Puszek nadal bardzo grzeczny. Zjadł odrobinkę na popasie, załatwił się i ponownie ruszył w drogę autostradą :)
Gosia nie może się go nachwalić :)

Posted

Puszek przed godzinką był w Poznaniu.
Dzielnie i grzecznie zniósł podróż i ochoczo przesiadł się do drugiego samochodu.
Zaraz postaram się zasięgnąć info od Marzenki :)

Posted

Marinka napisał(a):
Puszek przed godzinką był w Poznaniu.
Dzielnie i grzecznie zniósł podróż i ochoczo przesiadł się do drugiego samochodu.
Zaraz postaram się zasięgnąć info od Marzenki :)


dostałam wiadomość od Asi, że dzisiaj jednak nie przyjedzie Puszek.....

Posted

No właśnie też to usłyszałam...nadal czekają na części do samochodu...
Marzenki mąż mówił, że już dwie osoby z jego pracy były zainteresowane Puszkiem :)
Robi chłopak furrorę

Posted

Marinka napisał(a):
No właśnie też to usłyszałam...nadal czekają na części do samochodu...
Marzenki mąż mówił, że już dwie osoby z jego pracy były zainteresowane Puszkiem :)
Robi chłopak furrorę


a może on tam domek znajdzie? ;)
czy on ma tam jakiś tymczasik?

Posted

mari23 napisał(a):
a może on tam domek znajdzie? ;)
czy on ma tam jakiś tymczasik?


Jest u Marzenki i czeka na wyjazd.
Co do ewentualnego domu...chciałabym najpierw sprawdzić ewentualny dom...nie wydam go w ciemno. Nie wiem czy Marzenka miałaby czas sprawdzić ewentualny domek

Posted

[quote name='ranias']przepraszam, bo nie na temat- pytanie do mari23- co to za budynek piękny w Malczycach?


Uploaded with ImageShack.us

ech, serce pęka, jak sie na ten budynek patrzy....
kiedyś była tam boblioteka i jedno z dwóch przedszkoli, obecnie to niszczejąca i zadłużona własność prywatna :(
pan kupił za przysłowiowe grosze od gminy, otworzył tam Cafe-Club, zbankrutował, wyjechał za granicę, a piękny budynek niszczeje :(
a przedszkole? jedno jedyne teraz jest, więc ma problem, bo dzieci chętnych trzy razy więcej, niż miejsc....

Posted

To nie pierwszy taki budynek w tym kraju tu w Bydgoszczy też jest synagoga która jest w opłakanym stanie, to niewielki niszczejący budynek od kiedy przejęty został przez ...... tych którzy upominali się że to ich własność :( Smutne to ...

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...