Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 211
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Piesek już bezpieczny, tak od 11. Dosyć długo trwało odbieranie Mango ze schronu. Trafiliśmy na karmienie (jakoś późno koleś karmił psiaki), i jeszcze jakieś oszołomy były, które chciały wziąć, jak to określiły groźnego psa na podwórko. Podnieśli mi ciśnienie. Wyszli bez psa. My wypatrzyliśmy Mango, stał w boksie taki smutny. Nie będę może komentować jak pracownik wyciągał psa z boksu, w każdym razie wreszcie dostaliśmy Mango. Gemsi był ze swoją piękną sunią Rakietą i przeuroczą i bardzo wrażliwą córeczką - Karolinką. Wyszliśmy za bramę i Rakieta wyszła przywitać się z kolegą. Wg mnie zainteresowanie było bardzo małe. Ulkokowaliśmy Mango w samochodzie, my też wsiedliśmy i to by było na tyle mojego udziału. Gemsi pojechał od razu do weta. Mango miał strasznie zaropiałe oczy, ale weta to nie przeraziło i stwierdził zapalenie spojówek.
Moje spostrzeźenia: straszna chudzina, wszystkie kostki wystawały, ale buźka Mango wprost przecudna. Bardzo grzecznie poruszał się na smyczy (no podobno w schronisku były problemy jak go z boksu do boksu przenosili), nie zauważyłam agresji z jego strony.
I to by było na tyle z mojej relacji. Czekamy na Gemsi i jego relację.

Posted

wspaniele, ze juz został zabrany!!
siedzę i czekam jak na szpilkach na wszelkie relacje o drodze Mango do nowego życia!
Gemsi, Karolciu, Rakieto - wielkie uściski:lol:

Posted

tanitka napisał(a):
a skad ja mam wiedzieć, ze już jest w DT czy ktoś tu oficjalnie coś napisał?;)

Uwaga, uwaga

komunikat specjalny, Mango juz na miejscu,

A teraz reszta iformacji, poniewaz Mycha powiedziała że Mango to wersja robocza imienia, to nastapiła mała zmiana, nie planowana zmiana, ale spontaniczna, jakos tak nie wiadomo jak z Mango został przemianowany na Melona i tak go zwiemy :).

Przepraszam że piszę tak pozno, ale mielismy sporo zajęć i dopiero teraz mam chwile zeby napisac co i jak. Podróż do domu przebiegła bez wiekszych problemów (pomijając jedna pomyłke a rondzie w Ciechanowie, która to pomyłka kosztowała nas 30 minut opóźnienia). Prosto ze schronu pojechaliśmy do weta. Melon został szybko poddany oględzinom, wyciek z oczu to najprawdopodobniej zapalenie spojówek, temeratura podręcznikowa, osłuchowo w porządku, w zasadzie okaz zdrowia gdyby nie to wychudzenie i pchły. Melon został odrobaczony, dostał maść do oczu i pozostaje na obserwacji. Po wstepnym zapoznaniu sie z ogrodem i naszymi psiakami przystapilismy do kosmetki , a wiec : wyczesalismy z błota i łupiezu, przemylismy roztworem wody z octem (delikatnie w celu zneutralizowania zapachu ), odpchlilismy fiprexem i nakarmilismy. Jesli chodzi o karmienie to psiak nie ma oporów przed jedzeniem czegokolwiek, wciaga wszystko z michy az miło patrzeć. W zasadzie to wszystko jest ok, była mała sprzeczka z naszym seterkiem, ale wszystko kwetia czasu, większych zaciachów nie ma. Aha Melon jeszcze ma tendencje do oblewania ścian w domu, ale z tym sobie tez poradzimy bo to bardzo inteligentny psiak.
Teraz jeszcze jedna niemila uwaga co do karmiena w schronie, po tym co z niego wyleciało, czyli po pobieznej analizie wzrokowej kału wnioskuję że psy są karmione odpadami z zakładów miesnych/wędliniarskich. W kale Melona znajdowała się plastikowa otoczka z kiełbasy / metki tatarskiej, oraz kawałek sznurka/siatki z szynki. Ale w przypadku Melona to przeszłość :)

a teraz kilka fotek, na razie wygląda strasznie (waży 14,5 kg więc jesli jest wyżłem to brakuje mu 10kg), no i brakuje mu ogonka , ale nam to zupełnie nie przeszkadza. Mam nadzieje że za kilkanascie dni zamieszczę forki z odpasiionym i odpachnionym psiakiem
























Posted

Psiak ma niesamowite szczęście :multi:
gemsi jesteście wspaniali że daliście mu szansę, takich ludzi to ze świecą szukać :multi: Życzymy psiakowi szybkiego powrotu do pożądanej wagi :razz: bo wraz z tym stanie się naprawdę piękny i o domek nie będzie juz tak trudno :)

Posted

o Matko jaka nędza!!!!:placz: :placz:
on gorzej wygląda na tych zdjęciach niż z wcześniejszych!:-(

ale to już za nim:lol: , bardzo dziękuję DT za wzięcie tego biedaka:loveu:
czy mogę Wam jakoś pomóc?

Posted

Tanitka, wygląda gorzej, bo jednak trochę czasu już upłynęło.
Muszę przyznać, że najbardziej bałam się przyjęcia Melona przez inne psiaki, które mieszkają u wspaniałej rodzinki Gemsi i Jayo i bałam się też reakcji Melona, ale z tego co przeczytałam tragedii nie było. Uff.
Jeśli chodzi o karmienie w schronisku, to sam widziałeś, jaki oszołom tam pracuje i co od niego wymagać żeby oddzielał papier od mięsa, najłatwiej wrzucić wszystko do jednego kotła.:angryy:
Melon wyrzuci to z siebie i będzie mu lepiej na żołądku.
Imię bardzo mi się podoba:eviltong:
Czekamy na dalsze wieści z życia Melonowj rodzinki.
Dziękuję Wam bardzo. I kwiatki dla Was:p
:Rose: :Rose: :Rose: :Rose: :Rose: :Rose: :Rose: :Rose: :Rose: :Rose: :Rose: :Rose: :Rose:
Tanitka :loveu: :loveu: :loveu: :loveu:

Posted

No jednak nie jest tak rózowo, Melon ma ambicje na przewodnika i troche sie chlopaki poszarpuja, na szczescie nasz pies nie jest agresywny, wyglda to tak że Melon poczuł sie duzo powniej chodzi i warczy na wszystkie stworzenia, nie odstepuje mnie na krok. Melon dzisiaj "rzucił" sie na Rugolfa, na szczeście jest lżejszy i słabszy, Rugolf go przytrzymał dydaktycznie-wychowawczo za kark i sie chwilowo uspokoiło, warczą na siebie oba, ale jakos damy rade,
Jesli chodzi o pomoc to prosze o pomoc w szukaniu domu stałego. Sprawy wychowawczo zdrowotne w całosci bieżemy na siebie :)

Aha, jeszcze jedno, niecałą dobę po przybyciu Melon zaczął szczekać na przechodiów za ogrodzeniem. I druga sprawa znaczy cały teren jak może, obsikuje wszystkie krzaki, drzewka, kosze na smieci, ogrodzenie. Niestety w domu tez znaczy, ale poradzimy sobie :)

Posted

I wszyskie spostrzeżenia ze schronu są na nic. Pies jest zupełnie inny, tam był osamotniony, smutny i moim zdaniem zdominowany, a w Dt bohater, agresorek i jeszcze rządzić chce.
Jak Wy sobie z nim poradzicie? Martwię się.

Posted

mycha101 napisał(a):
I wszyskie spostrzeżenia ze schronu są na nic. Pies jest zupełnie inny, tam był osamotniony, smutny i moim zdaniem zdominowany, a w Dt bohater, agresorek i jeszcze rządzić chce.
Jak Wy sobie z nim poradzicie? Martwię się.


Sie dotrze, juz powoli załapuje że żarcia starcza dla wszystkich, a jak jest niegrzeczny to sie nikt z nim nie chce bawic, :D, myślę ze w dwa tygodnie sie ustabilizuje, psy cały czas przebywają razem, obserwujemy zachowania i jesteśmy dobrej myśli,w sumie najbardziej uciążliwe jest posikiwanie, ale mielismy juz taki jeden przypadek i też daliśmy rade. Jak będziemy bliscy załamania nerwowego to dam znac,

Posted

Nie krępuj się:p A jak będzie Wam niańka do zwierzaków potrzebna to wiecie gdzie mnie szukać.
Zaświadczenie będę miała w środę wieczorem, więc w czwartek możemy się umówić na przekazanie, bądź jak wygodniej mogę pocztą przesłać:lol:

Posted

mycha101 napisał(a):
Nie krępuj się:p A jak będzie Wam niańka do zwierzaków potrzebna to wiecie gdzie mnie szukać.
Zaświadczenie będę miała w środę wieczorem, więc w czwartek możemy się umówić na przekazanie, bądź jak wygodniej mogę pocztą przesłać:lol:

Mycha, jakos sie zdzwonimy, bo mi sie nie chce smyczy wysylac poczta :D, podjade do ciebie do pracy

Posted

tanitka napisał(a):
nie, załamanie nerwowe proszę wykluczyć z góry!! :shake:
czyli ze Melon powoli aklimatyzuje się?:razz:


Tanitka, zalamanie to ostateczność :)
Melon sie aklimatyzuje, opracowałem juz system karmienia który powoduje że psy sie nie gryzą :), a w całej tej sytuacji zaobserwowaliśy ciekawe zjawisko (prawie jak w społecznościach ludzkich). Mamy 3 suki (jedna z nich to szczeniak) i 1 psa, dwie dorosłe suki miały do siebie stosunek dosyc chłodny, czasami się żarły i to dosyc ostro, a odkąd pojawił sie "nowy" nastapiła pełna socjalizacja naszych psów. I kolejna obserwacja, jak tylko Melon i Rugolf zaczynają sie drzeć, to te dwie dorosłe baby, zamiast wyciszać spór to jeszcze podkręcają atmosferę, same sie do bojki nie włączaja ale doskakują z boku , raz jedna raz druga i podszczekują na chłopaków :D, ale od razu uspokajam, że krew sie nie leje, na razie są dwi małe dziurki na łapkach, jedna u jednego, druga u drugiego.

I jeszcze kolejna obserwacja, Melon jednak w schronisku musiał sie dosyc mocno szarpać z innymi psami, ma pogryzione uszy i sporo blizn na głowie po ugryzieniach, prawdopodobnie było to zwiazane z walka i żarcie, a apetyt ma ogromny, moze jeść każdą ilośc o każdej porze dnia i nocy, staramy sie go karmic 4 razy dziennie (tak jak szczeniaka). W stosunku do ludzi Melon też jest umiarkowanie wylewny ale potrzebuje czułosci i głaskania, oraz obecności człowieka.
Ja myśle że ocene Melona będzie mozna przeprowadzić po procesie adaptacji do nowych warunków.

Wczoraj byliśmy u lekarza skórnego, ogólnie jest ok, Jego skóra łuszczy sie dosyc intensywnie, ale to jest najprawdopodobnie wina złej diety (jeśli to co sie dzieje w schronie mozna nazwać dietą).Po oczyszczeniu organizmu z toksyn psiak odzyska blask :)

Posted

no to trochę mnie uspokoiłeś. Wspaniale że potraficie nad tą bandą jednak zapanować:lol: .
Wcale się nie dziwię że ma pogryzioną głowę, nic mu innego nie pozostawało skoro waży tak mało, a tu jeszcze konkurencja do tych plastikowych flaków i sznurków z wędlin:angryy: .
Ja myślę że on jeszcze zmieni swe pojejście do innych psów jak zobaczy, ze nie jest to konkurencja do walki o życie. Może i wylewnośc do ludzi też przyjdzie, przecież nie wiemy jaka jest jego historia.

Posted

Historię zna on jeden i jego byli właściciele, ale to dla nas pozostanie tajemnicą.
Gemsi, czy możesz poprosić Karolinkę, żeby przysłała mi na maila zdjęcia, które robiła na moją prośbę w schronie, temu kudłatemu psiakowi. Z góry dziękuję.
Dziękuję Wam po raz kolejny i wierzę w pełny sukces.

Posted

mycha101 napisał(a):

Gemsi, czy możesz poprosić Karolinkę, żeby przysłała mi na maila zdjęcia, które robiła na moją prośbę w schronie, temu kudłatemu psiakowi. Z góry dziękuję.
Dziękuję Wam po raz kolejny i wierzę w pełny sukces.


nie znam maila, wiec zdjecia sa do sciagniecia pod tym linkiem http://www.tomaro.a.p.pl/mycha/mycha.zip

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...