tanitka Posted March 9, 2007 Author Posted March 9, 2007 no to pozostaje liczyć na dobrą wspólpracę damsko-męską;) Quote
jayo Posted March 9, 2007 Posted March 9, 2007 No dobra, dobra, jakos sie pogodzimy.... Szczeniak na dole, wyzel na gorze :cool3: Quote
tanitka Posted March 10, 2007 Author Posted March 10, 2007 i co, i co , i co???? nie mogę sie już doczekać, a Wy pewnie w drodze:lol: Quote
mycha101 Posted March 10, 2007 Posted March 10, 2007 Piesek już bezpieczny, tak od 11. Dosyć długo trwało odbieranie Mango ze schronu. Trafiliśmy na karmienie (jakoś późno koleś karmił psiaki), i jeszcze jakieś oszołomy były, które chciały wziąć, jak to określiły groźnego psa na podwórko. Podnieśli mi ciśnienie. Wyszli bez psa. My wypatrzyliśmy Mango, stał w boksie taki smutny. Nie będę może komentować jak pracownik wyciągał psa z boksu, w każdym razie wreszcie dostaliśmy Mango. Gemsi był ze swoją piękną sunią Rakietą i przeuroczą i bardzo wrażliwą córeczką - Karolinką. Wyszliśmy za bramę i Rakieta wyszła przywitać się z kolegą. Wg mnie zainteresowanie było bardzo małe. Ulkokowaliśmy Mango w samochodzie, my też wsiedliśmy i to by było na tyle mojego udziału. Gemsi pojechał od razu do weta. Mango miał strasznie zaropiałe oczy, ale weta to nie przeraziło i stwierdził zapalenie spojówek. Moje spostrzeźenia: straszna chudzina, wszystkie kostki wystawały, ale buźka Mango wprost przecudna. Bardzo grzecznie poruszał się na smyczy (no podobno w schronisku były problemy jak go z boksu do boksu przenosili), nie zauważyłam agresji z jego strony. I to by było na tyle z mojej relacji. Czekamy na Gemsi i jego relację. Quote
tanitka Posted March 10, 2007 Author Posted March 10, 2007 wspaniele, ze juz został zabrany!! siedzę i czekam jak na szpilkach na wszelkie relacje o drodze Mango do nowego życia! Gemsi, Karolciu, Rakieto - wielkie uściski:lol: Quote
malagos Posted March 10, 2007 Posted March 10, 2007 Ja też czekam i bardzo, bardzo sie cieszę z takiego domku! no, teraz to już tylko będzie lepiej! Kochani jesteście wszyscy! Quote
mycha101 Posted March 10, 2007 Posted March 10, 2007 Tanitka, ajk możesz to zmień tytuł wątku, w końcu Mango już w DT.:multi: :multi: :multi: :multi: Quote
tanitka Posted March 10, 2007 Author Posted March 10, 2007 a skad ja mam wiedzieć, ze już jest w DT czy ktoś tu oficjalnie coś napisał?;) Quote
gemsi Posted March 10, 2007 Posted March 10, 2007 tanitka napisał(a):a skad ja mam wiedzieć, ze już jest w DT czy ktoś tu oficjalnie coś napisał?;) Uwaga, uwaga komunikat specjalny, Mango juz na miejscu, A teraz reszta iformacji, poniewaz Mycha powiedziała że Mango to wersja robocza imienia, to nastapiła mała zmiana, nie planowana zmiana, ale spontaniczna, jakos tak nie wiadomo jak z Mango został przemianowany na Melona i tak go zwiemy :). Przepraszam że piszę tak pozno, ale mielismy sporo zajęć i dopiero teraz mam chwile zeby napisac co i jak. Podróż do domu przebiegła bez wiekszych problemów (pomijając jedna pomyłke a rondzie w Ciechanowie, która to pomyłka kosztowała nas 30 minut opóźnienia). Prosto ze schronu pojechaliśmy do weta. Melon został szybko poddany oględzinom, wyciek z oczu to najprawdopodobniej zapalenie spojówek, temeratura podręcznikowa, osłuchowo w porządku, w zasadzie okaz zdrowia gdyby nie to wychudzenie i pchły. Melon został odrobaczony, dostał maść do oczu i pozostaje na obserwacji. Po wstepnym zapoznaniu sie z ogrodem i naszymi psiakami przystapilismy do kosmetki , a wiec : wyczesalismy z błota i łupiezu, przemylismy roztworem wody z octem (delikatnie w celu zneutralizowania zapachu ), odpchlilismy fiprexem i nakarmilismy. Jesli chodzi o karmienie to psiak nie ma oporów przed jedzeniem czegokolwiek, wciaga wszystko z michy az miło patrzeć. W zasadzie to wszystko jest ok, była mała sprzeczka z naszym seterkiem, ale wszystko kwetia czasu, większych zaciachów nie ma. Aha Melon jeszcze ma tendencje do oblewania ścian w domu, ale z tym sobie tez poradzimy bo to bardzo inteligentny psiak. Teraz jeszcze jedna niemila uwaga co do karmiena w schronie, po tym co z niego wyleciało, czyli po pobieznej analizie wzrokowej kału wnioskuję że psy są karmione odpadami z zakładów miesnych/wędliniarskich. W kale Melona znajdowała się plastikowa otoczka z kiełbasy / metki tatarskiej, oraz kawałek sznurka/siatki z szynki. Ale w przypadku Melona to przeszłość :) a teraz kilka fotek, na razie wygląda strasznie (waży 14,5 kg więc jesli jest wyżłem to brakuje mu 10kg), no i brakuje mu ogonka , ale nam to zupełnie nie przeszkadza. Mam nadzieje że za kilkanascie dni zamieszczę forki z odpasiionym i odpachnionym psiakiem Quote
:: FiGa :: Posted March 11, 2007 Posted March 11, 2007 Psiak ma niesamowite szczęście :multi: gemsi jesteście wspaniali że daliście mu szansę, takich ludzi to ze świecą szukać :multi: Życzymy psiakowi szybkiego powrotu do pożądanej wagi :razz: bo wraz z tym stanie się naprawdę piękny i o domek nie będzie juz tak trudno :) Quote
tanitka Posted March 11, 2007 Author Posted March 11, 2007 o Matko jaka nędza!!!!:placz: :placz: on gorzej wygląda na tych zdjęciach niż z wcześniejszych!:-( ale to już za nim:lol: , bardzo dziękuję DT za wzięcie tego biedaka:loveu: czy mogę Wam jakoś pomóc? Quote
mycha101 Posted March 11, 2007 Posted March 11, 2007 Tanitka, wygląda gorzej, bo jednak trochę czasu już upłynęło. Muszę przyznać, że najbardziej bałam się przyjęcia Melona przez inne psiaki, które mieszkają u wspaniałej rodzinki Gemsi i Jayo i bałam się też reakcji Melona, ale z tego co przeczytałam tragedii nie było. Uff. Jeśli chodzi o karmienie w schronisku, to sam widziałeś, jaki oszołom tam pracuje i co od niego wymagać żeby oddzielał papier od mięsa, najłatwiej wrzucić wszystko do jednego kotła.:angryy: Melon wyrzuci to z siebie i będzie mu lepiej na żołądku. Imię bardzo mi się podoba:eviltong: Czekamy na dalsze wieści z życia Melonowj rodzinki. Dziękuję Wam bardzo. I kwiatki dla Was:p :Rose: :Rose: :Rose: :Rose: :Rose: :Rose: :Rose: :Rose: :Rose: :Rose: :Rose: :Rose: :Rose: Tanitka :loveu: :loveu: :loveu: :loveu: Quote
gemsi Posted March 11, 2007 Posted March 11, 2007 No jednak nie jest tak rózowo, Melon ma ambicje na przewodnika i troche sie chlopaki poszarpuja, na szczescie nasz pies nie jest agresywny, wyglda to tak że Melon poczuł sie duzo powniej chodzi i warczy na wszystkie stworzenia, nie odstepuje mnie na krok. Melon dzisiaj "rzucił" sie na Rugolfa, na szczeście jest lżejszy i słabszy, Rugolf go przytrzymał dydaktycznie-wychowawczo za kark i sie chwilowo uspokoiło, warczą na siebie oba, ale jakos damy rade, Jesli chodzi o pomoc to prosze o pomoc w szukaniu domu stałego. Sprawy wychowawczo zdrowotne w całosci bieżemy na siebie :) Aha, jeszcze jedno, niecałą dobę po przybyciu Melon zaczął szczekać na przechodiów za ogrodzeniem. I druga sprawa znaczy cały teren jak może, obsikuje wszystkie krzaki, drzewka, kosze na smieci, ogrodzenie. Niestety w domu tez znaczy, ale poradzimy sobie :) Quote
tanitka Posted March 11, 2007 Author Posted March 11, 2007 czyli, ze chce być szefuńciem?:razz: mam nadzieję że dacie jakoś w gromadzie radę, a domu stałego oczywiście że wspólnie szukamy!:lol: Quote
gemsi Posted March 11, 2007 Posted March 11, 2007 :: FiGa :: napisał(a):A może wykastrujcie dziada :mad: chetnie, ale obawiam sie ze jeszcze jest w słabej kondycji, niech sie odpasie troche Quote
mycha101 Posted March 12, 2007 Posted March 12, 2007 I wszyskie spostrzeżenia ze schronu są na nic. Pies jest zupełnie inny, tam był osamotniony, smutny i moim zdaniem zdominowany, a w Dt bohater, agresorek i jeszcze rządzić chce. Jak Wy sobie z nim poradzicie? Martwię się. Quote
gemsi Posted March 12, 2007 Posted March 12, 2007 mycha101 napisał(a):I wszyskie spostrzeżenia ze schronu są na nic. Pies jest zupełnie inny, tam był osamotniony, smutny i moim zdaniem zdominowany, a w Dt bohater, agresorek i jeszcze rządzić chce. Jak Wy sobie z nim poradzicie? Martwię się. Sie dotrze, juz powoli załapuje że żarcia starcza dla wszystkich, a jak jest niegrzeczny to sie nikt z nim nie chce bawic, :D, myślę ze w dwa tygodnie sie ustabilizuje, psy cały czas przebywają razem, obserwujemy zachowania i jesteśmy dobrej myśli,w sumie najbardziej uciążliwe jest posikiwanie, ale mielismy juz taki jeden przypadek i też daliśmy rade. Jak będziemy bliscy załamania nerwowego to dam znac, Quote
mycha101 Posted March 12, 2007 Posted March 12, 2007 Nie krępuj się:p A jak będzie Wam niańka do zwierzaków potrzebna to wiecie gdzie mnie szukać. Zaświadczenie będę miała w środę wieczorem, więc w czwartek możemy się umówić na przekazanie, bądź jak wygodniej mogę pocztą przesłać:lol: Quote
tanitka Posted March 12, 2007 Author Posted March 12, 2007 nie, załamanie nerwowe proszę wykluczyć z góry!! :shake: czyli ze Melon powoli aklimatyzuje się?:razz: Quote
gemsi Posted March 13, 2007 Posted March 13, 2007 mycha101 napisał(a):Nie krępuj się:p A jak będzie Wam niańka do zwierzaków potrzebna to wiecie gdzie mnie szukać. Zaświadczenie będę miała w środę wieczorem, więc w czwartek możemy się umówić na przekazanie, bądź jak wygodniej mogę pocztą przesłać:lol: Mycha, jakos sie zdzwonimy, bo mi sie nie chce smyczy wysylac poczta :D, podjade do ciebie do pracy Quote
gemsi Posted March 13, 2007 Posted March 13, 2007 tanitka napisał(a):nie, załamanie nerwowe proszę wykluczyć z góry!! :shake: czyli ze Melon powoli aklimatyzuje się?:razz: Tanitka, zalamanie to ostateczność :) Melon sie aklimatyzuje, opracowałem juz system karmienia który powoduje że psy sie nie gryzą :), a w całej tej sytuacji zaobserwowaliśy ciekawe zjawisko (prawie jak w społecznościach ludzkich). Mamy 3 suki (jedna z nich to szczeniak) i 1 psa, dwie dorosłe suki miały do siebie stosunek dosyc chłodny, czasami się żarły i to dosyc ostro, a odkąd pojawił sie "nowy" nastapiła pełna socjalizacja naszych psów. I kolejna obserwacja, jak tylko Melon i Rugolf zaczynają sie drzeć, to te dwie dorosłe baby, zamiast wyciszać spór to jeszcze podkręcają atmosferę, same sie do bojki nie włączaja ale doskakują z boku , raz jedna raz druga i podszczekują na chłopaków :D, ale od razu uspokajam, że krew sie nie leje, na razie są dwi małe dziurki na łapkach, jedna u jednego, druga u drugiego. I jeszcze kolejna obserwacja, Melon jednak w schronisku musiał sie dosyc mocno szarpać z innymi psami, ma pogryzione uszy i sporo blizn na głowie po ugryzieniach, prawdopodobnie było to zwiazane z walka i żarcie, a apetyt ma ogromny, moze jeść każdą ilośc o każdej porze dnia i nocy, staramy sie go karmic 4 razy dziennie (tak jak szczeniaka). W stosunku do ludzi Melon też jest umiarkowanie wylewny ale potrzebuje czułosci i głaskania, oraz obecności człowieka. Ja myśle że ocene Melona będzie mozna przeprowadzić po procesie adaptacji do nowych warunków. Wczoraj byliśmy u lekarza skórnego, ogólnie jest ok, Jego skóra łuszczy sie dosyc intensywnie, ale to jest najprawdopodobnie wina złej diety (jeśli to co sie dzieje w schronie mozna nazwać dietą).Po oczyszczeniu organizmu z toksyn psiak odzyska blask :) Quote
tanitka Posted March 13, 2007 Author Posted March 13, 2007 no to trochę mnie uspokoiłeś. Wspaniale że potraficie nad tą bandą jednak zapanować:lol: . Wcale się nie dziwię że ma pogryzioną głowę, nic mu innego nie pozostawało skoro waży tak mało, a tu jeszcze konkurencja do tych plastikowych flaków i sznurków z wędlin:angryy: . Ja myślę że on jeszcze zmieni swe pojejście do innych psów jak zobaczy, ze nie jest to konkurencja do walki o życie. Może i wylewnośc do ludzi też przyjdzie, przecież nie wiemy jaka jest jego historia. Quote
mycha101 Posted March 13, 2007 Posted March 13, 2007 Historię zna on jeden i jego byli właściciele, ale to dla nas pozostanie tajemnicą. Gemsi, czy możesz poprosić Karolinkę, żeby przysłała mi na maila zdjęcia, które robiła na moją prośbę w schronie, temu kudłatemu psiakowi. Z góry dziękuję. Dziękuję Wam po raz kolejny i wierzę w pełny sukces. Quote
gemsi Posted March 13, 2007 Posted March 13, 2007 mycha101 napisał(a): Gemsi, czy możesz poprosić Karolinkę, żeby przysłała mi na maila zdjęcia, które robiła na moją prośbę w schronie, temu kudłatemu psiakowi. Z góry dziękuję. Dziękuję Wam po raz kolejny i wierzę w pełny sukces. nie znam maila, wiec zdjecia sa do sciagniecia pod tym linkiem http://www.tomaro.a.p.pl/mycha/mycha.zip Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.