Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

witam,
niestety nie udało nam się wczoraj złapać malucha, ale widzieliśmy Go, nakarmiliśmy i napoiliśmy....nie poddamy się......jak się coś zmieni to zaraz napiszemy...
pozdrawiamy

  • Replies 558
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

escalade74 napisał(a):
Słuchajcie....

To niesamowite....Mam trzy Małem Bernardynki do oddanie....są czystej krwi....hehe...niedługo bede miał zdjęcia

pozdrawiam

Mikołaj



Mikolaj, czy Ty masz worek pelen piesow? jak kroliki z kapelusza wychodza?:p :p :p tylko nieco wieksze...

no i co chwile to piekniejsze! a moze przemalowales? albo zaczarowales:diabloti:
a moze to jakas rozmnazalnia ta rura?:roll:
albo ktos Wam podrzuca bo doszly sluchy, ze Styczniowy Mikolaj zajal sie piesami????

Posted

escalade74 napisał(a):
Informacja sprzed 10 minut:
Mikołaj wyciągnął jeszcze dwa, a widziany był trzeci......
pozdr.
asia


Toz to prawdziwy prestidigitator, wlasnie to pisalam...
Co za czlowiek! Zdolnosci nadprzyrodzone!

Posted

No i mamy trzeciego!!!!!!!!!! Jeden był u weterynarza, dostał antybiotyk, bo jest lekko zapchany... Teraz braciszkowie leżą u mnie w biurze zawinięci w kurteczke i tulą się do siebie...Cudowny Widok...Przysięgam!!!

pozdrawiam

Mikołaj

Posted

escalade74 napisał(a):
Słuchajcie....

To niesamowite....Mam trzy Małem Bernardynki do oddanie....są czystej krwi....hehe...niedługo bede miał zdjęcia

pozdrawiam

Mikołaj


Te bernardynki to te same, o których jest ogłoszenie na volcie?

Cytuję z volty -

"dumcia

Wysłany: Sro Sty 24, 2007 20:26 Temat postu:
ja mam z kolei do oddania w dobre ręce 3 szczeniaczki po Bernardynie (matka wilczuropodobna) mają około 5 tygodni,są 2 psy i jedna sunia, są bardzo podobne do Bernardyna, więc raczej wdały się w ojca, mają dość duże łapki, są już dość samodzielne. Same jedzą i piją. A przede wszystkim to są z nich takie słodziaki że hej. (do oddania oczywiście za darmo, moj kolega przywlókł je od gospodarza do stajni)

Oraz koleżanka mojej kumpeli znalazła w lesie 12 szczeniaczków skrajnie wyczerpanych podobnych do Owczarka niemieckiego, oto jakiego maila wszystkim posłała: Cytat:Trudno się domyślać, w jakich warunkach ta biedna psina rodziła swoje maleństwa i jak wiele z nich chciało przyjść, na ten często okrutny świat...
Znaleźliśmy wczoraj, w rowie, w wąskim kręgu betonowym 12 malutkich, wygłodzonych i przerażonych szczeniąt... Strach był tak wielki, że trudno było je złapać, a głód nie do opisania, ponieważ ich pożywieniem stała się kora drzew... Do tej pory udało się 4 psiakom znaleźć zastępczy dom, który dał im ciepło, pożywienie i chwilowo spokój oraz...wielką nadzieje...
Jutro czeka nas kolejna próba zabrania ich z tego strasznego miejsca. Mam nadzieję, że mają w sobie na tyle siły, aby przetrwać...jeszcze jedną noc... Boże, proszę bądź przy nich...
Wierząc, że każde z nich ma szansę znaleźć ukochany dom, proszę Was, abyście przesłali tego maila do każdej osoby, która być może będzie mogła im pomóc...
Jutro, a najdalej pojutrze prześlę Wam zdjęcia maluchów - są przepiękne, takie małe owczarki z wyjątkowymi oczętami...
Niestety schroniska są przepełnione i najprawdopodobniej szczeniaczki zostaną uśpione... Sprawdziliśmy to już, dlatego mam nadzieję, że wspólnie będziemy mogli im pomóc."

Posted

Bernardynki to po prostu informacja od dziewczyny, która dostała od nas maila i powiedziała, że ktoś chce wydać. Nie znam szczegółów. Jesli będzie ktoś zainteresowany to wtedy zacznę działać (czekam też na zdjęcia).
List, który cytujesz jest autorstwa mojej narzeczonej. Dzisiaj wyłapałem trzy psiaki, które tylko czekają na przyjazd swoich nowych rodziców...


pozdrawiam

Mikołaj

Posted

escalade74 napisał(a):
No i mamy trzeciego!!!!!!!!!! Jeden był u weterynarza, dostał antybiotyk, bo jest lekko zapchany... Teraz braciszkowie leżą u mnie w biurze zawinięci w kurteczke i tulą się do siebie...Cudowny Widok...Przysięgam!!!

pozdrawiam

Mikołaj



Co się stało temu maluszkowi? Czym był zapchany?

Posted

Ach pewnie robaczki ma jak każdy z Malców, ale już ma się dobrze, atakuje misia pluszowego, siusia i ma się dobrze. Teraz jak dojechał do niego Braciszek to już wogóle jest szczęśliwy. Tak się tulą do siebie, śpią w kurtce, już bałaganią, mam je u siebie w biurze, więc jest nieźle...
Cudowne są...eeeeechchchchch

Posted

escalade74 napisał(a):
Ach pewnie robaczki ma jak każdy z Malców, ale już ma się dobrze, atakuje misia pluszowego, siusia i ma się dobrze. Teraz jak dojechał do niego Braciszek to już wogóle jest szczęśliwy. Tak się tulą do siebie, śpią w kurtce, już bałaganią, mam je u siebie w biurze, więc jest nieźle...
Cudowne są...eeeeechchchchch



A jaki lek dał na to weterynarz? Wiesz, wydaje mi się, że dobrze by było wszystkim podać to samo...

Posted

Dostał antybiotyk, lek na odrobaczenie i witaminy. Tak wiem, że każdy powinien dostać lek na odrobaczenie, ale Pani Doktor powiedziała, że są w bardzo dobrej formie: czyste uszka, nie zagłodzone. Nie wyglądają na pieski, które pierwsze 6 tygodni swojego życia spędziły w lesie...

Posted

escalade74 napisał(a):
Dostał antybiotyk, lek na odrobaczenie i witaminy. Tak wiem, że każdy powinien dostać lek na odrobaczenie, ale Pani Doktor powiedziała, że są w bardzo dobrej formie: czyste uszka, nie zagłodzone. Nie wyglądają na pieski, które pierwsze 6 tygodni swojego życia spędziły w lesie...



A ten antybiotyk na co? Jeśli jest chory, to istnieje ryzyko, że pozostałe też mogą zachorować.... Czy te dwa ostatnio złapane wetka też oceniła pozytywnie? Robaczki niestety bardzo łatwo przenoszą się między szczeniakami, więc odrobaczone powinny być wszystkie...

Posted

MonikaP napisał(a):
A ten antybiotyk na co? Jeśli jest chory, to istnieje ryzyko, że pozostałe też mogą zachorować.... Czy te dwa ostatnio złapane wetka też oceniła pozytywnie? Robaczki niestety bardzo łatwo przenoszą się między szczeniakami, więc odrobaczone powinny być wszystkie...

Beda wszystkie odrobaczone, miałem psa i mam, więc wiem co powinienem zrobić. Zapraszam do partycypacji w kosztach Monika. Pani Weterynarz wie co robi, więc prosze nie pytaj mnie o nazwy leków i inne...:)...Cztery dni żywienia trzy razy dziennie, Teraz Mały, ten, którego przywiozłem jako ostatniego pojechał z moją Anią do weterynarza...coś zbyt szybko oddychał. Nie bilansuje finansowo tej przygody z psiakami i nie licze pieniedzy, ale nagle stałem sie "ojcem chrzestnym" 8 Maluchów i jeszcze ojcem mego Kota Zulusa i psa Nero....eeech Pieskie Życie...:)

Posted

escalade74 napisał(a):
Beda wszystkie odrobaczone, miałem psa i mam, więc wiem co powinienem zrobić. Zapraszam do partycypacji w kosztach Monika. Pani Weterynarz wie co robi, więc prosze nie pytaj mnie o nazwy leków i inne...:)...Cztery dni żywienia trzy razy dziennie, Teraz Mały, ten, którego przywiozłem jako ostatniego pojechał z moją Anią do weterynarza...coś zbyt szybko oddychał. Nie bilansuje finansowo tej przygody z psiakami i nie licze pieniedzy, ale nagle stałem sie "ojcem chrzestnym" 8 Maluchów i jeszcze ojcem mego Kota Zulusa i psa Nero....eeech Pieskie Życie...:)



Pytam dlatego, że to mogą być bardzo istotne informacje dla przyszłych właścicieli piesków. Akurat ta tematyka nie jest mi obca i wiem, jak szybko infekcje rozprzestrzeniają się między szczeniakami. Na robaki raczej antybiotyku nie mógł dostać, a więc nie jest zbyt zdrowy, co oznacza, że i pozostałe pieski mogą być zagrożone.

Posted

MonikaP napisał(a):
Pytam dlatego, że to mogą być bardzo istotne informacje dla przyszłych właścicieli piesków. Akurat ta tematyka nie jest mi obca i wiem, jak szybko infekcje rozprzestrzeniają się między szczeniakami. Na robaki raczej antybiotyku nie mógł dostać, a więc nie jest zbyt zdrowy, co oznacza, że i pozostałe pieski mogą być zagrożone.

Słuchaj na razie jest w izolatce...u mnie w biurze....pierwsza wizyta u Weterynarza wiąże się z założeniem książeczki zdrowia. Mały ja ma, drugi Malec właśnie ją dostaje...więc Moniko...działamy profesjonalnie. Mały jest zdrowy jak ryba. Dostał antybiotyk bo jest po prostu zagazowany przez te robale...Dzięki za troske i dobre rady...Pozdrawiam.. :)

Posted

Jeszcze jedna rzecz i tu muszę przyznać...wykazałem się dużą niefrasobliwością dając Malcom mleko. Pewnie już nie mogły strawić tej laktozy i stąd wzdęcia. Eeeech.
Reasumując:
1. Dzisiaj przywiozłem 3 pieski (chłopców) z lasu. Rano dwa a popołudniu kolejnego
2. Jeden od razu znalazł dom, był u weterynarza został odrobaczony i dostał antybiotyk i witaminy. Jest w super stanie zdrowia
3. Maleństwo, które przyjechało z nim pojechało z nami do weterynarza:
odrobaczony, antybiotyk, witaminki....pojechał do swoich trzech sióstr, które są u mojej znajomej.
4. Ten Malec, którego znalazłem jako ostatniego ma dość duży problem z brzuszkiem. Bylismy u weterynarza: odrobaczony, leki rozkurczowe, odpchlony i nie wiem co jeszcze. Teraz sobie smacznie śpi na kurteczce i z Misiem pluszowym, którego chyba polubił...:)
5. Odjeżdzając z lasu z Malcem ostatnim zostawiłem jeszcze jedzenie dla potencjalnego rodzeństwa. Jeśli jedzenia dziś wieczorem nie będzie to bede karmił do skutku, aż nabiore pewności, że wszystkie Maluchy są u mnie bądź u dobrych ludzi.

Dziękujemy wszystkim za pomoc i Wielkie Serca...szczególnie Makulce, Pixxie i innym, których nie wymieniłem.

pozdrawiamy

Ania, Asia, Bartek, Mikołaj

Posted

:shake: No własnie co to za >b i u r o< wyskoczyło???? To chyba troszke nie ok!!! Nie życzę sobie żadnych >r e k l a m<, chyba, że BIURO zasponsoruje Malcom wyprawke...:shake:

Pozdrawiam

Mikołaj

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...