Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

zaginiona sara napisał(a):
W trakcie naszej rozmowy zmył się... Nie było go widać. Nie chciałam go ruszać jak jadł bo może skubnie.
Może ma gdzieś jakieś miejsce do spania i tam chodzi.
Mnie dzisiaj już w domu nie będzie. On pod Biedronką bywa, tam jeść coś zawsze dostaje.
Pisałam do niej na pw ale pełna skrzynka a nie mam jej numeru.


Sara podałam Ci mój numer kilka dni temu ...

  • Replies 112
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Kurczę ale skleroza...
Trzeba go dowieźć na Diamentową, auto mi zamarzło i kiepsko. Dzisiaj rzuciło palenie, trzeba je doprowadzić do ładu.
Zapłacę za paliwo oczywiście bo mamy jakieś pieniążki z bazarku na jakiegoś bidaka.

Posted

Nie ma mnie teraz w domu, on bywa pod Biedronką na Fabrycznej ale szybko się porusza.Tam ktoś go dokarmia, ale ciągle gdzieś go nosi za ludźmi.
Nie wiem czy jutro już wrócę, ale zabiorę smycz i obroże jakąś albo szelki żeby go schwytać.
Poproszę może mamę, żeby jutro spróbowała go zawołać. Wcześniej ufniejszy był. Ostatnio tylko koło mnie przebiegł.
W jakich godzinach mogłabyś go zabrać?
Ja bym go złapała i bym czekała z nim, zamknęła go u siebie. Może mnie nikt nie pogoni.

Jak coś mi zostanie z kastracji kotki wiejskiej to chciałabym też go zaszczepić, odrobaczyć.
Sprawdzę czy mam fiprex to go opryskam.

Posted

Dzisiaj jadę złapać szczeniaka i zawieźć na Diamentową do DT. Mam taki plan, będę krązyć aż go złapię. Mam transport do Lublina chyba, żeby mrozy przeszkodziły, ale mam nadzieję, że nie.

W wątku transportowym jest oferta dowozu malucha, jeśli wystarczy nam pieniędzy, to w weekend pojedzie maluch

Posted

sara na razie plan jest taki, żeby on został w Lublinie - może dt się w nim zakocha i w ogóle tam zostanie :) 3mam kciuki za łapankę i dzwoń jak go pochwycisz to uprzedzę dt

Posted

Super, to by mi było na rękę.
Mam transport na który może by mi wystarczyło z bazarku a na kastrację kotki bym dozbierała na kolejnym, bo życie tego pieska w pierwszej kolejności.
Nawet osoba, która nie chciała mi pomóc mimo próśb się zgodziła :), zobaczyła że nie odpuszczę.
Mam nadzieję dzisiaj go dowieźć, zapytaj czy mam kupić surowiznę u siebie czy chcą mu sami kupować?
Po drodze myślę weta odwiedzić założyć książeczkę i odrobaczyć.
Jakby był bliżej mnie to bym mu szczepienia porobiła bo mam niedrogiego weta, ale na wszystko z kolei nie wystarczy.
Prawdopodobnie 14 lutego miałabym płatny transport do Warszawy w razie potrzeby.

Znasz oczywiście te osoby i są sprawdzone i zadbają o małego?

Posted

tak tak zadbają - tylko trzeba z tym jedzeniem - może jakieś puszki, czy coś byś im kupiła tak żeby mieli na 2 dni - i jakąś obrożę i smycz -- bo jak im zamówię suche to dojdzie najprędzej za 2 dni dojdzie

Posted

Sarze udało się odnaleźć szczeniorka ( co nie było proste, się naszukała ponad godzinę)ale się udało i właśnie go wiezie do dt -HURA HURA już maluch bezpieczny i nie zamarznie - dostal tabletki na robale i książeczkę :)

Posted

no maluch w dt pojadł troszkę, ale za to pił i pił i pił i pił - ten mróz strasznie odwadnia, a teraz na posłanku zwinoł się w kłębek i śpi jak zabity :) pewnie pierwszy raz śpi bezpieczny:) bardzo jest wychodzony, więc pewnie długo by nie wyżył na tym mrozie - matkooo dzięki Sara że do dzisiaj znalazłaś i zawiozłaś :loveu::loveu::loveu:

Posted

Dzięki, że mu ludzi znalazłaś.
Wielkie dzięki bo dzisiaj mógłby zamarznąć...
Poszukiwania chyba z 1,5 godz trwały autem i piechotą, z czego piechotką z godzinę. Czuję już efekty ale chociaż myśleć przestanę czy nie zamarznie.
Jak już myślałam, że go nie wypatrzę to poszłam kolejny raz pod sklep gdzie mu jeść dają i jadł kostkę.
Później oddał ją na starą kołdrę ale i siedzenia nie ominęło, będzie pranie, trochę śmierdziało ale muszę mu wybaczyć ;).

Po drodze wstąpiłam do weta po książeczkę i tabletki od robaków, chude toto i sika po dziewczyńsku i mleczne kły ma :D.
Trzeba by ten ogonek skrócony może obejrzeć.
Mam nadzieję, że będzie grzeczny.

Posted

Piesek spał cała noc na posłanku, potem przeniósł sie po kaloryfer - rano zjadł, popił i nie chce w ogóle wyjść na dwór - siki niestety w domu zrobił, bo został wyniesiony na dwór i po sekundzie był już pod drzwiami - chyba się boi, że go znowu wyrzucą, poza tym piesek bardzo grzeczny- opiekunom wydaje się, że on był chowany w domu i potem wyrzucony - może jak przestał być rozkoszną zabawką....jest strasznie wychudzony i pewnie dzisiejszej nocy pewnie by nie przeżył - niebawem dostanie tabletki na robale i będzie kąpany :) - niestety w dt nie ma aparatu i zdjęć nie ma...

Posted

Dzięki za nowe wieści.
Pewnie biedak się boi, że już nie wejdzie do tego ciepłego miejsca :(.

Czytelniczka z KL pomoże szukać mu domu i obiecała dodać na jego utrzymanie 50zł. Bo bardzo ją złapał za serce ale ma już swojego bezdomniaka.
Mam nadzieję, że piesek się nauczy załatwiania na dworze, sika po dziewczyńsku musi być młodziutki skoro kły mleczaki ma.
Waży raczej mniej niż 10 kg i żebra poczułam jak rozmawiałyśmy... Lekki jest.
Opiekunowie nie są źli, że sika w domu? Są jakieś szanse, że psiak u nich zostanie czy za wcześnie jeszcze żeby coś powiedzieć?

Posted

oczywiście, że nie są żli - rozumieją, że on biedniutki i nie chce się ruszać z ciepłego miejsca - Pan to nawet mówił, ze się popłakał jak sobie uświadomił , co ten mały piesek przeszedł i w jakim jest stanie wychudzenia - jeśli chodzi przekształcenie dt w ds - tak to jeszcze za wcześnie coś mówić, ale szanse są dość duże ;))) wieczorem będę miała świeże relacje to napiszę co u pieska - choć na pewno dla niego to teraz już tylko same dobrze rzeczy się dzieją :)

Posted

Oczywiście jeśli tylko nam wystarczy kasy i on by został to szczepienia powinniśmy zapewnić bo wtedy na transport nie odchodzi kasa.
On ma gęstą sierść i jest młody i ja tylko trochę poczułam żebra, znaczy wyraźnie, ale wydał mi się bardzo lekki jak na ten wzrost, ale po poszukiwaniach już miałam gorsze czucie w rękach. Mój pekin 6kg jest przy nim zbitym klocem. Mój karzełek zaskakuje wagą a ten maluch szokuje, jest na wysokość jak 2 albo 2,5 mojego czarnucha a leciutki...

Posted

Dzięki za chęć pomocy :), ale na razie jeszcze nie wiem, czy bedzie potrzeby - jakby co się odezwę - wiesz mam cicha nadzieję, że obecny dt w Lublinie zamieni się w ds............na razie się bronią....... bardzo im piesek przypadł do gustu tylko tam mają takie zyciowe problemy i obawiają się, że nie dadzą rady się nim opiekować...............

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...