zaginiona sara Posted January 29, 2012 Posted January 29, 2012 (edited) Na moim osiedlu pojawił się fajny szczeniak. Śpi na śniegu!:shake:, piesek kilkumiesięczny, ok.10-15kg. Zabawowy piesek i lubiący głaskanie. Przemierza miasteczko i szuka właścicielka. Płeć pies. Zdjęcia malucha. Mały obecnie przebywa w Lublinie, nie chce przebywać na dworze, na spacerach wraca szybko do domu, boi się, żeby znowu nie zostać na mrozie... Edited February 21, 2012 by zaginiona sara Quote
marzenKa Posted January 29, 2012 Posted January 29, 2012 CO z psiakiem? Czy udalo sie Wam cos zorganizowac? piesek jest w Lublinie? przeciez teraz sa takie mrozy... Quote
Luna007 Posted January 29, 2012 Posted January 29, 2012 matkooo!!!!!!!!!!!!! jak go ktoś dzisiaj nie przygarnie to raczej na dworze tej nocy nie przeżyje!!!!!!!!!!!!!!!!!! Quote
zaginiona sara Posted January 29, 2012 Author Posted January 29, 2012 Dzisiaj go nie spotkałam psiak jest 30 km od Lublina, pomyślę, żeby go do Animalsów jakoś podrzucić, chociaż sama tam nie dojadę. Straszne mrozy się zapowiadają. A on taki słodziak i młodziutki... Quote
Luna007 Posted January 30, 2012 Posted January 30, 2012 może jednak go ktoś przyganoł................ale go jeszcze dzisiaj poszukaj koniecznie.......... Quote
zaginiona sara Posted January 30, 2012 Author Posted January 30, 2012 (edited) Ale co to da jak go znajdę? Tyle tylko, że będę wiedziała, że nie zamarzł, było -15... Nie mogę go wziąć, na klatkę bym go wpuściła ale zaraz go ktoś wygoni. Do KL wysłałam jego zdjęcia. Ogłoszenie w KL http://www.kurierlubelski.pl/artykul/499445,od-czytelniczki-szczeniak-szuka-domu-zdjecia,id,t.html Edited January 30, 2012 by zaginiona sara Quote
Luna007 Posted January 30, 2012 Posted January 30, 2012 qurcze ja mogłabym go awaryjnie zabrać - tylko ja z wawki jestem - trzeba by transport organizować, a to może potrwać........a Ty w ogóle nie możesz przetrzymać- nawet jak bedziesz wiedziała, że ktoś szybko go zabierze... Quote
zaginiona sara Posted January 30, 2012 Author Posted January 30, 2012 Gdybym mogła to już bym go wzięła na DT. Myślałam, że ktoś go wypuszcza z domu jednorodzinnego ale jak zobaczyłam, że śpi na śniegu to się domyśliłam, że ktoś go wyrzucił. Jakbym wiedziała, że ktoś go zabierze to godzinkę czy 2 bym mogła go na korytarzu przetrzymać. Ale tak nie mam gdzie go wziąć na kilka dni. Mogę popytać czy na wsi ktoś by go przetrzymał, ale zazwyczaj każdy ma kilka swoich psów i nie chce żadnego ode mnie nawet na kilka dni jak nie wiadomo kiedy go ktoś zabierze. Quote
Luna007 Posted January 30, 2012 Posted January 30, 2012 czyli nawet przez chwilę nie możesz go przetrzymać? A może jacyś znajomi - jakby wiedzieli, ze to tylko na chwilę - naprawdę takie mrozy dla niego to śmierć!!!!!!!!!!!!!!!! Quote
zaginiona sara Posted January 30, 2012 Author Posted January 30, 2012 Tak jak napisałam godzinę czy 2 i to dopiero jak wrócę do domu. Wszyscy znajomi albo mają psy i nie da rady albo nie chcą nawet się dotknąć. Poza tym jak nawet go komuś wcisnę to jak nikt go nie weźmie a ktoś powie zabieraj bo już nie mogę go dłużej trzymać to wyrzucę na ulicę? Założyłam wątek transportowy. Quote
Luna007 Posted January 30, 2012 Posted January 30, 2012 a może do jakiś Ciotek z Lublina napisz- ja cholera teraz muszę popracować- żeby go zabrały do momentu znalezienia transportu................ a może jednak Ci co mają psy mogliby przez chwilę przetrzymać - chyba są ludźmi wrażliwymi i widza jak marzną ich własne psy................. Quote
zaginiona sara Posted January 30, 2012 Author Posted January 30, 2012 Co rozumiesz przez chwilę? Ja rozumie jak ktoś nie może i na prawdę nie zamierzam nikomu wciskać na siłę. Jakbym wiedziała, że jest transport, kiedy, że ma dt pewny to bym spróbowała wcisnąć go komuś z tekstem że na 2 dni czy na ile. Ale w ciemno kto weźmie, żeby trzymać go kilka miesięcy? Tym bardziej jak ma swoje psy. Skąd wezmę pieniądze na karmę na kilka miesięcy? Bo zaszczepić obowiązkowo trzeba by, z bazarkowych mogę to zrobić ale nie wystarczy na utrzymanie przez kilka miesięcy. Tak samo nie mogę komuś dać psa na kilka miesięcy skoro ktoś nie może go trzymać. Quote
Luna007 Posted January 30, 2012 Posted January 30, 2012 no przeciez napisałam, że awaryjnie go wezmę - nie mogę pozwolić, żeby tam zamarzł...............chodzi o ten transport ....kiedy on by był................. Quote
zaginiona sara Posted January 30, 2012 Author Posted January 30, 2012 No właśnie i tu jest problem. Zapytam jeszcze państwa co wzięli ode mnie Misia czy nie znają nikogo kto by go wziął. Transportu jak do tej pory nie mamy ale będziemy szukać. Jakbym mieszkała na swoim to sama bym go przetrzymała. Quote
zaginiona sara Posted January 30, 2012 Author Posted January 30, 2012 Jak go znajdę to zapisałam już numer Straży dla Zwierząt i będę dzwonić bo zamarznie w końcu. Quote
Luna007 Posted January 30, 2012 Posted January 30, 2012 może oni by gdzieś go moli przetrzymać...ale Ty tez swoją drogą popytaj.....a nóż, ktoś do czasu znalezienia transportu go przetrzyma.. Quote
zaginiona sara Posted January 30, 2012 Author Posted January 30, 2012 Właśnie z tą myślą będę dzwonić, ale muszę go znaleźć. Pani, która wzięła Misia zapyta u siebie w pracy. Na pewno u nich nikt się nie rzuci na niego i go nie zabierze od razu. Psów jest mnóstwo. Normalnie przybywa tych biedaków, że coś się robi, jak można wyrzucić żywe zwierzę na mróz, czy samopas żeby biegało. Quote
Luna007 Posted January 30, 2012 Posted January 30, 2012 no wiem, ze niestety nikt się na psy nie rzuca- ja mam 3 i nie to że marzyłam o takim psińcu.................i nie powinnam tego brać, bo nie mam kompletnie warunków, ale................codziennie teraz w te mrozy myślę, o tych bezdomnych istotach co umierają na mrozie........ale większość ludzi nie ma empatii.............liczy się tylko własna wygoda........i takie głupie tłumaczenie, ze pracują do 17.00 - więc pies będzie się sam męczył w domu............. Quote
zaginiona sara Posted January 30, 2012 Author Posted January 30, 2012 Ja też nie będę już brać psa do domu, raczej podwórkowego jak na wieś się wyprowadzę. I nie zawsze jest to głupie tłumaczenie tylko wybór, nie każdy chce mieć psa. Nie każdy pies jest stworzony do siedzenia kilkunastu godzin w domu i sama bym nie wzięła, żeby musiał tyle czekać. Jeśli człowiek nie chce mieć psa to nikt go nie zmusi, psów jest więcej niż osób chętnych na nie. Nie rozumie jak można takiego psiaka wyrzucić na pastwę losu. Quote
Luna007 Posted January 30, 2012 Posted January 30, 2012 no niestety nikt nikogo nie może zmusić - ale dla mnie takie gadanie to jednoznaczne z myśleniem - niech lepiej umrą niżby się miałby męczyć w domu te 10 godzin same............ Quote
gryf80 Posted January 30, 2012 Posted January 30, 2012 sara która to miejscowość te 30 km od lublina.może być na pw Quote
zaginiona sara Posted January 30, 2012 Author Posted January 30, 2012 [quote name='Luna007']no niestety nikt nikogo nie może zmusić - ale dla mnie takie gadanie to jednoznaczne z myśleniem - niech lepiej umrą niżby się miałby męczyć w domu te 10 godzin same............ Dla mnie nie jest to jednoznaczne. Bo to nie ten co nie może czy nie chce go wziąć jest winny tylko ten co go wyrzucił. Ten problem powinna rozwiązać gmina, ale mają to gdzieś. Zresztą w schronisku zaraz pewnie by zachorował. Dzisiaj go nie widać, dzwoniłam do domu i niestety nie było go w tym miejscu. Gryf80 napisałam na pw Quote
Becia Lublin Posted January 30, 2012 Posted January 30, 2012 Sara na PW podałam Ci mój nr tel. jeśli do 11 go znajdziesz to zawiozę go do Warszawy Quote
zaginiona sara Posted January 30, 2012 Author Posted January 30, 2012 Dzięki, jeśli tylko zdążę wrócić do domu i go znajdę to zadzwonię. Może ktoś go tylko wypuścił? Ale chyba by do domu wrócił a nie spał na śniegu. Może ktoś go zamknął gdzieś żeby nie zamarzł. Quote
Luna007 Posted January 31, 2012 Posted January 31, 2012 i coś wiadomo o piesku? czy jak kamień w wodę............? Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.