Jump to content
Dogomania

Norton i Fazzi - czyli moje prywatne Muppety :)


Recommended Posts

Posted

Mój Niusio prezentuje nowe obróżki :)

A tutaj moment zakazanej przyjemności. Pani zmiękło serce i wzięła pieska do łóżeczka, żeby go poprzytulać :)

  • Replies 197
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

  • 3 weeks later...
Posted

Piekny dobek ;) a Ty, Karolinko, jestes osoba o wielkim sercu ;) lzy mi poplynely jak przeczytalam historie tego psa . . . gratulacje! jestes kochana !

Posted

[quote name='Amber']Jakie ładne Lupinki, musisz się pochwalić na wątku obrożowym koniecznie Szczególnie żółwiki piękne
Ja tam zaglądam cały czas, oglądam i czytam, i mam coraz to nowe chciejstwa :) przez to mi od wypłaty do wypłaty nie wystarcza :)

[quote name='roosi']Trafiłam tu z innego wątku.
Piękna, wzruszająca historia.
Pozdrawiam!
Dziękuję :) ta historia może wzruszać, bo to historia wielkiej miłości. Nie ma chyba takiej rzeczy, której bym dla Norka nie zrobiła. Z coraz większą obawą patrzę w przyszłość, bo wiem, że nic nie trwa wiecznie...

[quote name='Doda_']Piekny dobek a Ty, Karolinko, jestes osoba o wielkim sercu lzy mi poplynely jak przeczytalam historie tego psa . . . gratulacje! jestes kochana !
Dziękuję :* Staram się pomagać, ale mam przygnębiającą świadomość, że niewiele moge zrobić... Basiu! Zapraszam do mnie, zobaczysz jak Fazzi urosła :)

[quote name='DominikaAnna']Super obróżki, zwłaszcza ta kolorowa
Dzięki :) ale szybko sie jej pozbyliśmy. Podobała mi się bardzo, ale ostatnio jak nieopatrznie wyszłam w Wianki z Norkiem na spacer, to dziękowałam Bogu, że to nie w tamtej obróżce :) Przestraszył się sztucznych ogni i miałam problem, żeby go te 15 metrów do domu doprowadzić. Miałam obawy, że nawet ta calowa Lupinka się zerwie jak sznureczek, a wtedy on by pobiegł na oślep nie wiadomo gdzie... Już raz go tak zgubiłam i tylko cudem go znalazłam...

Od przeszło tygodnia mieszka z nami taki szkrab:


Sunia jest adoptowana ze schroniska w Jamrozowiźnie. Mój chłopak ją wdzięcznie ochrzcił "Fazzi" :roll: Myślałam, że jak jej wybierze imię, to się do niej bardziej przywiąże... ale widać takie ustępstwo było zbędne, bo się trafili swój na swojego i tak się polubili, że z chęcią uczestniczy w "oporządzaniu" tego grzdylka :)
A ja tylko siedzę na różnych wątkach i planuje zakupy oróżek, legowisk, kocyków, smyczek i innych takich akcesoriów ;)

Posted

Rozstawia ją po kątach ;) Ale z dnia na dzień jest coraz lepiej. Żałuję tylko, że na spacerach jeszcze go nie dogania, bo niezbyt mogą się razem bawić...

Posted

Fazzi na zielonej łączce :)

Rzadko jeszcze można trafić na taki moment, ale już się czasem się zdarza:

A tak się bawią muppeciki:
[video=facebook;474195252608378]https://www.facebook.com/photo.php?v=474195252608378[/video]
Nie wiem, czy to dobrze czy źle... Powinnam im tak pozwalać?

Posted

Przecież normalnie się bawią. Powinnaś zobaczyć jak się "bawi" Jari z Cortiną (bo Finka to mu nawet do siebie podejść nie daje ;) ), Jari też tak ją łapie paszczą, ale zupełnie niekulturalnie bo połyka jej prawie całą głowę - ona się wkurza i kąsa go po faflach z rykiem... I po zabawie, Jari obchodzi obrażony :eviltong:

Posted

Jemu się czasem zdarza na niej położyć albo nadepnąć jej na łapę... Skoro mnie to boli, to ją chyba tym bardziej. I też jest spokój... na chwilę, dopóki boleć nie przestanie ;)

Posted

A to u nas też normalne, Jari w ogóle nie patrzy gdzie biega czy idzie i jamniki często wpadają mu pod łapy niestety :eviltong: Takie to okropne życie małych piesków z dobermanem ;)

Posted

moje suki bawią się identycznie (spanielka ze sznaucerką olbrzymką, olbrzymka jest sporo starsza od spanielki) z tym, że u moich zabawa polega na tym, której uda się pociągnąć za ucho drugą :D raz się chyba zdarzyło, że sznaucerka przesadziła z siłą, ale Tośka od razu dała jej do zrozumienia, że za mocno :) nie wydaje mi się, żeby takie zabawy były złe :)

Posted

To uspokoiłyście mnie, bo myślałam, że się gady nigdy nie pogodzą ;)
Rozwiana:

Przyznaję, że jeszcze czasem mam chwile zwątpienia, kiedy mi się wydaje, że ich nie ogarniam we dwójkę (zawsze miałam tylko 1 psa)... W mojej wyobraźni wszystko było dużo łatwiejsze. Mój facet już się śmieje, że mam tam jakiś swój wyimaginowany świat, w którym coś się rodzi, ale przeniesione do rzeczywistości wygląda zupełnie inaczej...
Pocieszam się, że to całkiem mądra psinka jest, więc może będzie dobrze...

Posted

No niestety 1 a 2 psy to jest różnica. Trzeba mieć na uwadze to, że mały będzie się uczył od dużego nie tylko dobrych rzeczy tylko przede wszystkim złych. Więc jeżeli starszy np. jest agresywny do innych psów na spacerze, to mały bardzo szybko to podłapie. To samo z chodzeniem na smycz itp. Warto mieć dobrze wychowanego rezydenta zanim sprowadzi się do domu drugiego psa. Bo one razem działają jak stado. Inaczej niż 1 pies.

Posted

No właśnie mój Norek to nie jest wzór, jaki bym chciała, żeby Fazzi powielała :)
Ale wiecie co wam powiem?
Kocham moje psy :loveu:




Faaaaaajnie to powiedzieć w liczbie mnogiej :) jeszcze do tego nie przywykłam i zawsze jak to mówię - uśmiecham się :)

Posted

witam po raz pierwszy :)
przeczytałam od początku cały wątek , przepięknie piszesz .
bardzo wzruszająca historia .
Norton jest piękny , a i mała niczego sobie :loveu:

Posted

Dziękuję za miłe słowa :)
[quote name='gops']witam po raz pierwszy
przeczytałam od początku cały wątek , przepięknie piszesz .
bardzo wzruszająca historia .
Norton jest piękny , a i mała niczego sobie
Dziękuję ;) z Nortonem to była naprawdę niesamowita historia. Miałam wziąść innego dobka z Olsztyńskiego schroniska, ale jak zadzwoniłam to sie okazało, że już go nie ma. "Mamy innego dobermana, trochę podobnego"- usłyszałam w słuchawce. 30 sekund zastanowienia i moja odpowiedź: "Dobra, to przyjadę po niego, tylko proszę go dla mnie przytrzymać" :) Nieco niestandardowy sposób wyboru psa, prawda? Ale mimo wszystkich jego niedoskonałości dzień w dzień dziękuję, że połaczył nas ten zbieg okoliczności. Kocham go jak szalona.
[quote name='gops']witam po raz pierwszy
przeczytałam od początku cały wątek , przepięknie piszesz .
bardzo wzruszająca historia .
Norton jest piękny , a i mała niczego sobie
Dziękuję ;) z Nortonem to była naprawdę niesamowita historia. Miałam wziąść innego dobka z Olsztyńskiego schroniska, ale jak zadzwoniłam to sie okazało, że już go nie ma. "Mamy innego dobermana, trochę podobnego"- usłyszałam w słuchawce. 30 sekund zastanowienia i moja odpowiedź: "Dobra, to przyjadę po niego, tylko proszę go dla mnie przytrzymać" :) Nieco niestandardowy sposób wyboru psa, prawda? Ale mimo wszystkich jego niedoskonałości dzień w dzień dziękuję, że połaczył nas ten zbieg okoliczności. Kocham go jak szalona.
[quote name='kopra']jak słodko
http://img560.imageshack.us/img560/9692/wp000225s.jpg
Teraz, po całym tym stresie, czy Norek jej nie zje, po nieprzespanych nocach, kłopotach z organizacją - teraz zaczyna być przyjemnie, choć czasem zdarzy się, że ni stąd ni z owąd Norek ją po prostu kąśnie, jak jest zbyt natrętna, ale nic szkodliwego, raczej wiecej strachu...
Fazzi większość tego co musi wali już poza domem, zaczyna naprawdę fajnie bawić się z Norkiem i zaczyna naprawdę nas słuchać. Z komend póki co zdołałam ją nauczyć siad i leżeć, ale za duży swój sukces uważam to, że jak się ją poprosi to zaprzestaje gryzienia po rękach.
I coraz więcej chwil spędzamy ze sobą naprawdę miło. Tak jak dzisiejszy poranek:

Posted

Przyszłam się przywitać :razz:
Boskie masz zwierzaki, bardzo ciekawe połączenie :D A mała faktycznie podobna do mojego potwora, zobaczymy co z niej wyrośnie :)
Wymiziaj oboje :loveu:

Posted

[quote name='rashelek']Przyszłam się przywitać
Boskie masz zwierzaki, bardzo ciekawe połączenie A mała faktycznie podobna do mojego potwora, zobaczymy co z niej wyrośnie
Wymiziaj oboje [/QUOTE]
Witam, witam w naszych skromnych progach :)
Sama jestem ciekawa co z tego potworka wyrośnie. Póki co jest jeszcze cała w dziecięcym puszku, pokraczna i niezdarna :)
[quote name='Ty$ka']I my w końcu raczyliśmy się ujawnić
Masz wspaniały duet
Będziemy wpadać.[/QUOTE]
Dziękuję :) jestem zupełnie zakrecona na punkcie tej dwójki.
U nas nieco kameralnie :) wpadajcie kiedy chcecie ;) Dziękujemy za odwiedziny

A Fazzilong dziś jest nieco śpiący:
[URL="http://imageshack.us/photo/my-images/716/fazzilong.jpg/"][IMG]http://img716.imageshack.us/img716/2127/fazzilong.jpg[/IMG][/URL]

Posted

Niestety jej bateryjki sie ładują baaardzo szybko i działają baaaardzo długo. Kiedy gaśnie światło, Norek zalega na swoim legowisku, my na swoim łóżku, a w mieszkaniu nadal długo rozlega się tup tup tup (tupot małych stópek ;) ) albo chrup chrup chrup (małe ząbki gryzące patyczka/gryzaczek/kapcia mojego TZ) ;)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...