Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted (edited)

Becia66 napisał(a):
micha mi się śmieje kiedy wyobrażam sobie Terrutka sprowadzonego do pionu. I tulącego się w nowej fryzurze do zielonego kocyka :lol:. Rozumiem że z Tinką mają układ dobry ?




Jako, że czasami lubię się pobawić w św. Mikołaja :evil_lol: (jak również tego, że ruda jeszcze nie zdążyła zgrać zdjęć ''dzieciaków") przesyłam, zgodnie z prośbą, Pratchetta na zielonym kocyku... zresztą to chyba jedna z nielicznych chwil kiedy ta rozbrykana dwójka leżała spokojnie ;)

Jeżeli dobrymi układami można nazwać terorryzowanie okolicy przez tą dwójkę i zrobienie dzisiaj kpoczka z rzeczy rudej na środku salonu to raczej tak. ;)





Edited by herbru
  • Replies 1.2k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted (edited)

Spokojnie Terry ma się, powiedziałbym że bardzo dobrze...a brak odpowiedzi w wątku to wyłącznie przejaw naszego braku czasu i niechęci do sprzętu komputerowego po 12 h pracy na nich :placz:

Ogółem Praczet i Tina się w końcu dogadali, potrafią już od czasu do czasu leżeć na posłaniu ''szarego", razem biegają i bawią się na spacerach... oczywiście Praczet, jako rasowy "dżentelmen" dzieli się z nią nawet zawartością miski, na którą Tina jest bardzo łasa.
Zasadniczo w tej galanterii dla dam nie było by nic zdrożnego, gdyby czasami nie przeradzała się ona w agresję do WSZYSTKICH psów w okolicy, na które Tina będzie powarkiwać (niestety w jej obyciu jest to również zaproszeniem do zabawy, a dla Praczeta powodem do ataku również na suczki...)... przez co często cała praca nad jego agresją bierze w przysłowiowy łeb. Co prawda jest lepiej niż było na początku, bowiem teraz wystarczy lekko położyć rękę na jego grzbiecie, aby się uspokoił, to nie zmienia faktu, że boje się go spuścić ze smyczy przy jakimkolwiek czworonogu ...

Po za tym małym mankamentem nie można na niego powiedzieć złego słowa, jest grzeczny i bardzo posłuszny, puszczony luzem na każde wołanie przybiega od razu... a gdy biegam, biegnie tuż za mną i nie opuszcza mnie nawet na krok... :loveu:

Jak się również okazało Praczet jest też kleptomanem estetą, bowiem jak kradnie skarpetki czy buty to tylko do pary (drugą skarpetkę czy buta wygrzebie cierpliwie z pojemnika bądź szuflady)...proszony o zwrot, przynosi je, co prawda z powrotem jednak z miną dużego niezadowolenia. :evil_lol:

Edited by herbru
Posted

ale miło sie to czyta, Praczet w przytulisku zawsze był dżentelmenem w stosunku do suczek, nigdy na spacery nie chodził sam ale zawsze w towarzystwie jakiejś damy. Tym bardziej dziwi mnie jego agresja skierowana do panienek, mam nadzieję że to się powolutku uspokoi.

Posted

ale o jego kleptomanii nic nie wiedziałyśmy :D :D :D
fajnie miec takiego towarzysza do biegania, ja niestety nie wiem co to znaczy jak pies mi się nogi trzyma:placz:
a i z tym dzieleniem się michą całkiem ładnie z Praczeta strony ( podoba mi sie to jego nowe imię:evil_lol: )
Pozdrowienia!!!!!

Posted

Dotąd miewał damy do towarzystwa. Teraz trafił na damę swego serca - tę jedną jedyną - i koniec adorowania innych ;)
Bardzo dziękujemy za wieści i pozdrawiamy całą Waszą Czwórkę :)

Posted

Słabo widać, bo nie mogę ładnie zdjęcia załadować, a mam dosłownie tylko 2 minuty na dodanie zdjęcia, więc musicie mi wybaczyć :)
Ale oto dowód na to, że posłanie jednak kupiliśmy idealne - przypatrzcie się dobrze...





Tak, psy czasem śpią i leżą sobie na jednym posłaniu ;)


P.S. Wczoraj Pan Dżentelmen znowu pokazał zęby mężowi, ale po tym jak oboje z mężem przyparliśmy go do podłogi, zdecydowanie spotulniał. Sporo z nimi roboty ;)

Pozdrawiam Was serdecznie i wracam do pracy ;)

Posted

Długo mnie na dogo nie było :) Takie dobre wieści :) Cieszę się, że psiak ma dom :) Pamiętam jak tak dawno robiłam mu wizytę przed adopcyjną w Zabrzu.

Posted

czytając wiadomości na temat Terrego ( Praczeta ) , najpierw się zmartwiłam , ale widzę ,że R.u.d.a i herbru się nie dają i nie poddają
bardzo mnie to cieszy , bo Praczet bardzo mi leżał na sercu , a że charakterny jest , to czasem tak właśnie jest z psami
w schronisku ciapa , a w nowym domku chce dominować
ech..Praczet, bądź grzeczny piesku ...

no i szok jak psiaki do siebie podobne , jak jeden miot ..:cool3:;)

Posted

Tak nawiązując do naszej „ciapy” To ciapa okazuje się być stróżująco – obronna…
W niedzielę mieliśmy gości w domu, których z powodu nagłej wizyty u weterynarza z Tiną, musieliśmy zostawić na chwilę samych w domu z Praczetem.:razz:

Ten szary bystrzak natomiast usadowił się dzielnie w przedpokoju, zablokował (warcząc na zgromadzonych) dostęp: do drzwi wyjściowych, łazienki oraz sypialni i cierpliwie czekał na nasz powrót. Pies oczywiście nikogo nie wypuścił, ani nie wpuścił do środka, powodując tym samym niemałe zamieszanie.
Po powrocie, gości zastaliśmy na szczęście zdrowych i całych, a co najważniejsze w dobrych humorach, siedzących potulnie na kanapie w salonie pod bacznym okiem Praczetowskiego ;)


Przyznam się szczerze, że czytając o nim, nie sądziłem, że ma on jeszcze jedno, moim zdaniem przydatne, jak na nasze obecne miejsce zamieszkania, oblicze. Przynajmniej teraz siedząc w pracy nie muszę się obawiać o nieproszonych gości w naszym mieszkaniu:diabloti:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...