Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 117
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

maciaszek napisał(a):
Chociaż w sumie to raczej normalny stan dla jamników ;).

Wiesz co mam Sherry 5 lat i prawie w ogole nie szczeka, Tz jamnis tez nie szczekal :)

Norek ma swoja urode tylko potrzeba mu swojego czlowieka :loveu:

Posted

Norek został odebrany przez właściciela, a ja jestem bardzo zniesmaczona. Facet był nietrzeźwy, przyjechał bez smyczy, bez obroży. Pies biega sam, jak stwierdził gdy on idzie na piwko to pies ma mieć wolność... Podobno się go trzyma, ale z rozmowy okazało się, że po raz trzeci jest w schronisku, w tym drugi raz w Katowicach. szkoda, że żaden pracownik go nie poznał...

Jakoś teraz przestało mnie dziwić brak manier u psa, facet sam przyznał, że on pozwala psu na wszytko, że pies jest nico szczekliwy i że lubi chodzić na spacery. Pewnie musi wymuszać swoje wyjście.

Facet przeprowadzał się z Ligoty i pies uciekł w czasie przeprowadzki, ale miał dużo spraw do załatwienia i dlatego nie odbierał go wcześniej.

Szlag mnie mało nie trafił....

A tatuaż jest z Rybnika, czyli mój pierwszy telefon do hodowcy był trafiony, ale dziwnym trafem hodowca nie miał żadnych namiarów na właściciela, pewnie już za trzecim razem miał dość informowania

chciałam żeby przynajmniej wpłacił na wybieg dla psów, zbieramy a mamy 1/10 ceny, ale oczywiście nie miał przy sobie pieniędzy, choć w schronisku zapłaciłby za każdy dzień 12,50 zł + koszty odłowienia psa 35 zł,

Posted

Kurcze, co za facet :angryy: Jak mógł nie okazać wdzięczności, ze Norek znalazł schronienie u Ciebie przez mrozem i głodem... bo nie wiem, jakby poradził sobie w schronisku. Miejmy nadzieję, ze jednak teraz bardziej zajmie się Norkiem... :shake:

Posted

[quote name='pralinka94']Kurcze, co za facet :angryy: Jak mógł nie okazać wdzięczności, ze Norek znalazł schronienie u Ciebie przez mrozem i głodem... bo nie wiem, jakby poradził sobie w schronisku. Miejmy nadzieję, ze jednak teraz bardziej zajmie się Norkiem... :shake:[/QUOTE]

wątpię, on nie widział nic zdrożnego w swoim zachowaniu, rozmowa z nim to było jak grochem o ścianę, na razie dałam mu obróżkę Roksi z identyfikatorem i smycz, ma mi ją przynieść w piątek...

Posted

Co za facet!:angryy:
Bożenko podziwiam cię za twoją cierpliwość:crazyeye:, ja to chyba od razu połamałabym mu jakieś kości, ciekawe jak on by sobie poradził gdyby go ktoś za kratki wsadził, ale żeby było śmieszniej to bez picia i jedzenia!:diabloti:

Posted

Właściciel Norka oczywiście się nie pojawił, miał dziś przynieść smycz i obrożę, miał wpłacić za koszty leczenia Norka. Jeszcze na odchodne pożyczyłam mu obrożę i smycz.

Ale jak miałam puścić psa bez obroży i smyczy, na dodatek pies musiał jechać autobusem i iść po ruchliwych ulicach.

Miałam w głębi ducha nadzieję, że jednak jego opiekun okaże przyzwoitość, ale pomimo słusznego już wieku (czytaj prawie starości, jestem tak samo naiwna jak byłam, a niestety w moim wieku nazywa się to już głupotą a nie naiwnością czy wiarą w ludzi...

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...