Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 117
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Na szczęscie po antybiotyku już tak nie siusia a kropelki do uszu też już pomogły, coraz rzadziej ociera uszami o podłogę, jedynie kaszel jakby się nasilał...




Posted

[quote name='edytka850']jaki on śliczny, nic tylko całować...
Obyś znalazl domek albo lepiej ODNALAZŁ biedaku. Ale jak to możliwe że nikt go nie szuka ??? :-(

No to zaczyna bywać standardem. Niestety.

Posted

dysputa z edyta_2012 całkowicie odebrała mi chęć pisania, ale 2 zdjęcia wkleję...




proszę nie zwracać uwagi na bałagan, jesteśmy w trakcie malowania i wyprowadzki syna...

Jeżeli chodzi o Norka, to dziś w nocy ładnie wytrzymał z sikaniem, antybiotyk działa, kaszle bardzo brzydko, ale łebkiem tylko 2 raz się dziś otarł, prawie nie potrząsa głową, więc wydaje mi się, że leczenie zadziałało...

Posted

Uaktualnione info o Norku:

Norek trafił do schroniska w styczniu, niestety nikt o niego nie pytał. A przecież ma tatuaż i jest całkowicie rasowy, ktoś kiedyś go kupił, kochał i dbał o niego, dlaczego go porzucił???
W schronisku w izolatce zachowywał się wzorowo, zarówno w kontakcie z psami jak i z ludźmi. Obecnie jest w domu tymczasowy, gdzie przebywa wraz z dwoma innymi jamnikami szorstkowłosymi standardowymi. Norek to też standard (choć wygląda o połowę mniejszy...), tylko że bardzo szczuplutki, zabiedzony i jak na razie cały czas głodny!

Pierwsze obserwacje ze schroniska: W pierwszym kontakcie nieco nieufny, ale bez problemu pozwala się zabrać na ręce, zajrzeć do uszu, zębów, obejrzeć łapki. Jest wystraszony pobytem w schronisku, granie się do ludzi. Chętnie podchodził do psów, obwąchiwał i machał ogonkiem, nie zdarzyło mu się zawarczeć na żadnego psa. Na spacerze bardzo cichy i spokojny, ładnie chodzi na smyczy, ale lubi prowadzić swoimi ścieżkami. Nie wykazywał chęci do zabawy.

Następne już z domu: W domu zachowuje się spokojnie, bardzo szczekliwy, gdy ktoś przychodzi do domu, wychodząc na spacer też lubi szczekać. Jest wychudzony i obecnie bardzo łakomy. Wyjątkowo spokojnie zniósł wszystkie zabiegi pielęgnacyjne, zarówno kąpanie, jak i trymowanie. Gdy przyszedł mąż i syn, Norek chciał ich chapnąć, bardzo chciał obronić stado przed intruzami, w końcu ma do obrony 3 dziewczynki...

W domu jest psem dość ostrym, pomimo że jest już 3 dni warczy na małżonka, gdy podchodzi do mnie a Norek mnie pilnuje. Chyba idealnym dla niego domem byłaby osoba samotna, wtedy miałaby zapewnionego bodyguarda na całą dobę, za porcyjkę jedzenia, miłości i czułości...

Norek bardzo lubi zabawy z piłką, niestety jak się rozbawi to sam podskakuje jak piłeczka i próbuje chwytać za rękę i dalej zachęcać do zabawy. To typowy jamnik z charakterkiem i nie nadaje się do domu gdzie są dzieci poniżej 10 lat. Jest bardzo czuły i lizuśny, nie lubi spać w łóżku, śpi wyłącznie na dywanikach, nawet nie chce się położyć na psim posłaniu.

Jest bardzo czujny i alarmuje, gdy po korytarzu ktoś się kręci.

Nie jestem w stanie do końca określić wieku Norka, prawdopodobnie około 7 lat.

Posted

soboz4 napisał(a):
Jestem w pracy, a Norek drze mordkę w domu, dałam mu relanium jak wychodziłam, zamknęłam w sypialni i czekam na skargę lokatorów....

A moze dac mu ten stress out co Milka dostaje?

Posted

soboz4 napisał(a):
na pewno mu dam, ale trzeba czasu żeby lek zadziałał, no i najpierw muszę go kupić...

no tak on tez nie dziala od razu, milka go wlasnie miala zaczac brac chwile przed podroza zeby zaczal dzialac :)

Posted

Może, miałam telefon od myśliwego, który chętnie by go adoptował, ale nie zgodziłam sie na kenel dla niego, nie wiem czy klatka kenelowa dałby coś na szczekanie, zresztą nie mam takiej...

Posted

Fajnie , że Norus dochodzi powoli do siebie, ale ten kaszel.... Ja nie mam żadnych doświadczeń w tym względzie, więc nic nie poradzę, ale jest pod opieką weta i Bożenki więc jest nadzieja, że długo nie potrwa. :).

Posted

Chyba moje modły pomogły, albo relanium działało, w każdym razie jak przyjechałam do domu w mieszkaniu była cisza, musiałam wejść do pokoju żeby Iga i Norek zareagowały, jedynie Roksia mnie przywitała. W mieszkaniu było też czysto i sucho...

Mam też sposób na szczekanie Norka, gdy schodzi na spacer, wystarczy zabrać go na ręce.

Co prawda nie bardzo mi to wyszło dziś po pracy, bo jakiś oszołom trzymał windę na XI pietrze i musiałam cwałować piechty z 3 psami z VII pietra, a że Iga nie potrafi skakać po schodach to ja miałam na rękach i dwa plątające się jamniki u boku, wierzcie mi mało ducha nie wyzionęłam...

kaszel Norka trochę się zmienił, chyba powoli przechodzi, ale mam następne zmartwienie, nie chciał nic zjeść teraz po pracy, nawet plasterka żółtego serka...
Czy możliwe, że relanium tak podziałało????

Za to teraz znowu jest nerwowy i cały czas chodzi...

Posted

Wprowadź jak najszybciej mozesz stresouta, relanium ma to do siebie ze uspokaja na czas jakiś a potem psiak jeszcze bardziej zdenerwowany (uzależnienie po razie to jeszcze nie jest ale relaniu uzależnia). Teoretycznie ten brak apetytu tez mozę w relanium miec przyczynę. Ja mam relanium ale jak do tej pory udawało mi sie nie korzystać, mam nadzieję zę to utrzymam. Na forach padaczkowych kiepskie opinie, bardzo kiepskie. tak Norek padaczki nie ma ale relanium i jego działanie to relanium i jego działanie.

Posted

Nie podawałam dziś relanium Norkowi, zjadł rano śniadanie. Potem poszedł spać, zamknęłam go w moim pokoju i był cicho gdy wychodziłam, poszedł spać. mam nadzieję, że nie zacznie szczekać!

Dziś miał ostry zatarg z Roksia, poszło o miskę, Norek nie chciał już jeść, więc Roksia poszła dokończyć jego śniadanie. Odgłosy były takie, że myślałam że krew i futro w powietrzu będzie fruwać, ale okazało się że tylko markowały walkę, potyczka zakończyła się pyskiem Roksi na grzbiecie Norka, który wówczas stanął spokojnie i przyjął chyba do wiadomości kto rządzi... Ale adrenalinę mi podniosły, bo hałasowały przy tym tak, że wojna światów chyba cichsza byłaby...

Norek jest coraz spokojniejszy, gdy się obudziłam miałam dwa jamniki przytulone do siebie i bardzo mało miejsca dla siebie...

Twarzy to chyba nie muszę myć, bo rzucają się na mnie trzy jamniki i wszystkie z jęzorami rzucają się na mnie.

Wczoraj rozpoczęłam z nimi zabawę, Norek tez sie przyłączył, otoczyła mnie cala trójka i delikatnie próbowały mnie podgryzać (oprócz Roksi, bo jej delikatność nie jest znana...). Norek zabawkami Roksi sie nie interesuje, ale uwielbia piłeczkę, ale nie mogę mu jej rzucać bo zaraz wkracza Roksia i z zębami rzuca się na Norka pokazując mu, że od piłki wara!

:evil_lol:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...