anett Posted February 4, 2012 Author Posted February 4, 2012 joteska napisał(a):... anett, mocno kciuki za Twojego psiaka zaciśnięte, jesteśmy z Tobą Jolu, Ponuś już odpoczywa... odszedł w poniedziałek wieczorem... odszedł mój najcudowniejszy, najukochańszy Przyjaciel, najbliższa mi istota, moje chorowite dziecko... moje wszystko... Nie umiem się pozbierać, mieliśmy szczęście przeżyć 12 cudownych lat, dzień po dniu...wciąż mam nadzieję, że jeszcze obudzę się z tego koszmaru... Dziękuję Wszystkim za wsparcie!! Quote
tess27 Posted February 4, 2012 Posted February 4, 2012 anett napisał(a):Jolu, Ponuś już odpoczywa... odszedł w poniedziałek wieczorem... odszedł mój najcudowniejszy, najukochańszy Przyjaciel, najbliższa mi istota, moje chorowite dziecko... moje wszystko... Nie umiem się pozbierać, mieliśmy szczęście przeżyć 12 cudownych lat, dzień po dniu...wciąż mam nadzieję, że jeszcze obudzę się z tego koszmaru... Dziękuję Wszystkim za wsparcie!! Anett ...pozostają wspomnienia ...ale wspomnień nie da się dotknąć , poczuć i przytulić....i nigdy nie są takie jak chwila ,ktorej już nie ma...ale jeśli kiedyś zapłaczesz sama nocą pamiętaj ....Ponuś zawsze będzie przy Tobie... .....trzymaj się.... Quote
Kamila_ Posted February 4, 2012 Posted February 4, 2012 Lu_Gosiak, pewnie doszło, tak szybko leciałam z kasą że nicku nie podałam :oops: w nadawcy jest imie, tak jak tutaj nick - z Kłodzka na ''Kiarę i Kamę'' podnoszę dziewczynki :loveu: Quote
hulan Posted February 4, 2012 Posted February 4, 2012 anett napisał(a):Jolu, Ponuś już odpoczywa... odszedł w poniedziałek wieczorem... odszedł mój najcudowniejszy, najukochańszy Przyjaciel, najbliższa mi istota, moje chorowite dziecko... moje wszystko... Nie umiem się pozbierać, mieliśmy szczęście przeżyć 12 cudownych lat, dzień po dniu...wciąż mam nadzieję, że jeszcze obudzę się z tego koszmaru... Dziękuję Wszystkim za wsparcie!! bardzo mi przykro i wspolczuje Ci z calego serca nie ma slow pocieszenia nestety.... trzymaj sie Quote
DONnka Posted February 4, 2012 Posted February 4, 2012 (edited) anett napisał(a):Jolu, Ponuś już odpoczywa... odszedł w poniedziałek wieczorem... odszedł mój najcudowniejszy, najukochańszy Przyjaciel, najbliższa mi istota, moje chorowite dziecko... moje wszystko... Nie umiem się pozbierać, mieliśmy szczęście przeżyć 12 cudownych lat, dzień po dniu...wciąż mam nadzieję, że jeszcze obudzę się z tego koszmaru... Dziękuję Wszystkim za wsparcie!! Dobrze, że jesteś anett :loveu: Mówiłam Ci, że nie umiem znaleźć słów, żeby Cię pocieszyć, bo tak naprawdę uważam, że w takiej chwili nikt i nic nie jest w stanie utulić naszego bólu, żalu, tęsknoty .... :shake: I choć żadne słowa, choćby najczulsze czy najmądrzejsze, nie są w stanie wypełnić tej bezdennej pustki, to bardzo przydaje się świadomość, że nie jesteśmy w tym bólu sami, że są ludzie, którzy rozumieją i szczerze współczują... [SIZE="2"]Zapłacz kiedy odejdzie, jeśli Cię serce zaboli, że to o wiele za wcześnie choć może i z Bożej woli. Zapłacz bo dla płaczących Niebo bywa łaskawsze lecz niech uwierzą wierzący, że on nie odszedł na zawsze. Zapłacz kiedy odejdzie, uroń łzę jedną i drugą, i – przestań nim słońce wzejdzie, bo on nie odszedł na długo. Potem rozglądnij się wkoło ale nie w górę; patrz nisko i – może wystarczy zawołać, on może być już tu blisko... A jeśli ktoś mi zarzuci, że świat widzę w krzywym lusterku, to ja powtórzę: on w r ó c i... Choć może w innym futerku. Anett, pamiętaj, że myślami cały czas jestem z Tobą :calus::calus::calus: Ponuś ... Edited February 5, 2012 by DONnka Quote
ewa36 Posted February 4, 2012 Posted February 4, 2012 anett napisał(a):Jolu, Ponuś już odpoczywa... odszedł w poniedziałek wieczorem... odszedł mój najcudowniejszy, najukochańszy Przyjaciel, najbliższa mi istota, moje chorowite dziecko... moje wszystko... Nie umiem się pozbierać, mieliśmy szczęście przeżyć 12 cudownych lat, dzień po dniu...wciąż mam nadzieję, że jeszcze obudzę się z tego koszmaru... Dziękuję Wszystkim za wsparcie!! Boże Anetko ......... 12 lat doskonale Cię rozumiem ! Wiedz i pamietaj, że dałaś mu DOM ! i on wiedział, że jest kochany. Wiedział i czuł. Teraz już odpoczywa jak powiedziałaś. Pono (*) Na pewno jeszcze raz powróci i da Ci znać. Żebyś była spokojna. Quote
wolf122 Posted February 5, 2012 Posted February 5, 2012 Zaglądam do dziewczyn i podnoszę.Anett bardzo mi przykro.Każdy przeżywa odejście przyjaciela.Ja już pochowałem wiele duszyczek,trzy owczarki 10/11/13 lat taki był Ich wiek.To jest chyba krytyczny czas jak na owczarki, niestety.Nikt i nic Cię nie pocieszy.Trzeba to przeżyć i czas powoli zabliźni ból.Ale blizny bolą,wiem po sobie.Mimo wszystko trzeba żyć,tyle ogonków czeka.... Quote
unixena Posted February 5, 2012 Posted February 5, 2012 Oj tak wolf122 -blizny po utracie ukochanego psa bola ..i to bardzo dlugo .Jak odchodzila moja owczarzyca prawie 11 miesiecy temu (7.03 .11)tez mi sie zawalil swiat i do dzisiaj serce krwawi .Nie ma dnia ,zebym o niej nie myslala ..Pocieszam sie tylko mysla ,ze juz nie musi cierpiec .Ze tam za TM jest jej lepiej ,moze biegac i nic nie boli . Anett bardzo Ci wspolczuje ,ze Pono odszedl . Umiera tylko cialo ,dusza psa zostaje z nami na zawsze . Quote
ewa36 Posted February 5, 2012 Posted February 5, 2012 Tak, to prawda - umiera tylko ciało a dusza zostaje. Każdy niesie swój krzyż, swój ból. Quote
anett Posted February 6, 2012 Author Posted February 6, 2012 Dziękuję, bardzo Wam dziękuję Kochani! macie rację, najważniejsze, że te wszystkie nasze psiaki już nie cierpią... a my musimy przeżyć ból i tęsknotę, i czekając na spotkanie po drugiej stronie zająć się tutaj czymś sensownym... DONnka dziękuję Ci za ogarnięcie wszystkiego!:loveu: Quote
anett Posted February 6, 2012 Author Posted February 6, 2012 Rozliczenie Kiary i Kamy od missieek: paliwo odbiór z Olkusza 20zl paliwo wyjazd do weta Kraków 40zl antybiotyk w tabletkach na kontynuacje 21zl (mam fakturę z apteki na OTOZ) pobyt styczeń 17dni, 17 x 2 x 12zl = 408zl razem = 489zl faktura na OTOZ za pierwszą wizytę u weta poszła pocztą 200zl, płatne bezpośrednio do weta zawierała 2 x Ectopar na pchly 7 tabletek Zipyran na pierwsze odrobaczanie (po 3,5 tabletki na suke) antybiotyki w zastrzykach zastrzyk przeciwzapalny, przeciwkrwotoczny dla Kamy USG Kamy Otomax do uszu dla Kiary kolejne wydatki to będzie drugie odrobaczenie, badanie moczu i USG Kamy, sterylki Wpłaty na OTOZ: Małgorzata H.G.Brzeg 20zl Krzysztof K. nKraków - 50zl Krystyna S. Kraków - 100zl Helena K. Szczecin - 20zl Anna M. O - 10zl razem: 200zł zapłacono fakturę od weta 200zł dług 489zl DONnka czy przelałaś może/czy możesz przelać missieek za dziewczyny z bazarku?? Quote
DONnka Posted February 6, 2012 Posted February 6, 2012 anett napisał(a):Rozliczenie Kiary i Kamy od missieek: paliwo odbiór z Olkusza 20zl paliwo wyjazd do weta Kraków 40zl antybiotyk w tabletkach na kontynuacje 21zl (mam fakturę z apteki na OTOZ) pobyt styczeń 17dni, 17 x 2 x 12zl = 408zl razem = 489zl faktura na OTOZ za pierwszą wizytę u weta poszła pocztą 200zl, płatne bezpośrednio do weta zawierała 2 x Ectopar na pchly 7 tabletek Zipyran na pierwsze odrobaczanie (po 3,5 tabletki na suke) antybiotyki w zastrzykach zastrzyk przeciwzapalny, przeciwkrwotoczny dla Kamy USG Kamy Otomax do uszu dla Kiary kolejne wydatki to będzie drugie odrobaczenie, badanie moczu i USG Kamy, sterylki Wpłaty na OTOZ: Małgorzata H.G.Brzeg 20zl Krzysztof K. nKraków - 50zl Krystyna S. Kraków - 100zl Helena K. Szczecin - 20zl Anna M. O - 10zl razem: 200zł zapłacono fakturę od weta 200zł dług 489zl DONnka czy przelałaś może/czy możesz przelać missieek za dziewczyny z bazarku?? Dobrze, że jesteś anett :) Brakowało nam tu Ciebie :loveu: Jasne, że mogę przelać już jakąś większą część dochodu z bazarku (nie jest jeszcze całkowicie rozliczony) Podaj mi tylko na PW namiary do wpłaty na missieek :) Quote
Kajka_72 Posted February 6, 2012 Posted February 6, 2012 (edited) Przepraszam dziewczynki...wiem, ze to Wasz watek ale ja troszke do Anett napisze :-) Anetko , wspolczuje Ci bardzo , pocieszyc nie mam jak bo wiem, ze bardzo boli i , ze jeszcze bedzie bolalo :-(. Wiem, ze dlugo, bardzo dlugo bedzie Cie "dusic" mysl o Ponusiu, ze nie latwo sobie powiedziec , a jeszcze trudnie zrozumiec slowa " nie cierpi" , "spotkamy sie kiedys" "jest szczesliwy za TM" itp. Mam tylko jedna prosbe....postaraj sie jak najkrocej cierpiec , postaraj sie pozwolic duszy Ponusia odejsc spokojnie , ze "swiadomoscia", ze Pani nigdy nie zapomni, ze zawsze bedzie kochala ale pogodzila sie ze smiercia swojego Slonka. To pomoze. Ktos, kiedys uswiadomil mi to po smierci mojej ukochanej suni, kiedy popadlam w taka rozpacz, ze poradzic sobie z tym nie moglam. W moim domu dzialy sie dziwne rzeczy, kot syczal i odskakiwal z miejsca, gdzie lezalo poslanko mojej Rafy, chowal sie pod fotele w najmniej oczekiwanych momentach. Nigdy wczesniej tego nie robil. To dorosly kociak, ktory za sunie tez tesknil. Byli jednoscia. zawsze razem. Jak przepracowalam ten bol i zrozumialam, ze musze pozwolic suni odejsc na zawsze...wszystko sie uspokoilo. Badz dzielna Anetko. Smierc , tak jak i zycie jest wpisana w ten swiat ...i musimy uczyc sie z nia godzic. Latwo nie jest ale coz wiecej mozemy zrobic poza faktem, ze zrozumiec? ...:-( Zycze, zeby wspomnienie o Ponusiu wywolywalo na Twojej buzi tylko usmiech . Sciskam Cie mocno:loveu: Edited February 6, 2012 by Kajka_72 Quote
anett Posted February 7, 2012 Author Posted February 7, 2012 Kajeczko bardzo Ci dziękuję:loveu: Nie umiem wyrazić ile dla mnie znaczy Wasze wsparcie, dziękuję!! Kajka piszesz dokładnie to co powtarza moja znajoma bioenergoterapeutka, żeby absolutnie nie pogrążać się w rozpaczy - wypłakać smutek, żal, tęsknotę i pozwolić odejść duszy w spokoju... dziękując za wszystkie wspólne chwile, które były nam dane... Pono miał darowanych wiele lat, cieszyłam się ostatnio każdym dniem wiedząc, że czas rozstania jest bliski ale mimo tej świadomości tak trudno się z tym pogodzić... Quote
anett Posted February 7, 2012 Author Posted February 7, 2012 DONnka napisał(a):Dobrze, że jesteś anett :) Brakowało nam tu Ciebie :loveu: Jasne, że mogę przelać już jakąś większą część dochodu z bazarku (nie jest jeszcze całkowicie rozliczony) Podaj mi tylko na PW namiary do wpłaty na missieek :) Dzięki DONneczko:iloveyou::Rose::Rose: DONnka z bazarku przelała 500zł do missieek, dziewczyny są na zero:lol: Niestety wieści nie są dobre... Missieek zauważyła, że Kamie zebrała się niewielka ilość mleka:shake: USG ponad dwa tygodnie temu nie wykazało ciąży; Kama nie ma też dodatkowych objawów - większego brzucha, zwiększonego apetytu... być może jest to ciąża urojona... Jutro missieek jedzie do weta, Kama będzie miała kolejne USG i będziemy wiedzieć coś więcej... Quote
DONnka Posted February 7, 2012 Posted February 7, 2012 anett napisał(a):Dzięki DONneczko:iloveyou::Rose::Rose: DONnka z bazarku przelała 500zł do missieek, dziewczyny są na zero:lol: Niestety wieści nie są dobre... Missieek zauważyła, że Kamie zebrała się niewielka ilość mleka:shake: USG ponad dwa tygodnie temu nie wykazało ciąży; Kama nie ma też dodatkowych objawów - większego brzucha, zwiększonego apetytu... być może jest to ciąża urojona... Jutro missieek jedzie do weta, Kama będzie miała kolejne USG i będziemy wiedzieć coś więcej... Oby to było to :modla: Czekam z niepokojem :shake: Jak zwykle proszę Cię anett o potwierdzenie na wątku bazarku, jak pieniążki wpłyną na konto missieek www.dogomania.pl/threads/220676 Quote
aldona_b Posted February 7, 2012 Posted February 7, 2012 Proszę zerknijcie na wątek jaki założyła Martaipieski http://www.dogomania.pl/threads/222316-Bunia-owczarek-niemiecki-tak-d%C5%82ugo-juz-czeka-czy-ma-szanse-na-dom?p=18546869#post18546869 Quote
Kajka_72 Posted February 7, 2012 Posted February 7, 2012 Melduje sie, ze bylam u dziewczynek :-) czekam na wiesci .Oby byly juz tylko dobre :-) Quote
missieek Posted February 8, 2012 Posted February 8, 2012 Kama na szczescie nie w ciazy, tylko urojona, mleka nie ma duzo miala robione usg, pecherz juz lepiej wyglada ale wet jeszcze przeciagnal antybiotyk do poniedzialku aby bylo 4 tygodnie Kiara uszy juz zdrowe wczoraj zaczela cieczke miala juz skonczyc antybiostyk ale podczas wspomnianej sprzeczki z Kama rozwalila warge, wiec na antybiotyku tez musi jeszcze zostac do poniedzialku przy czesaniu znalazlam u niej zgrubienie wielkosci sliwki nad ogonem, pokazalam wetowi, okazalo sie ze kaszak wycisnal go, ale powiedzial ze bedzie sie odnawial i trzeba go usunac przy sterylizcji najbardziej niespodziewane bylo inne odkrycie mimo ze Kiara jest juz 3 tygodnie na antybiotyku to czasami jeszcze zakaszlala, najczsciej przy jedzeniu poprosilam weta aby zernknal w gardlo, bo osluchowo ok a tam dziura! Kiara ma rozszczep podniebienia, z tylu podniebienia jest dziura, tak duza ze moj palec wskazujacy by sie tam zmiescil do tej pory z tym zyje wiec i dalej zyc bedzie, ale szok ale nowy domek musi byc o tym powiadomiony, aby mial na uwadze zachlysniecie, czy tez ewentualne infekcje z powodu rozszczepu juz wiadomo dlaczego dziewczyny sie posprzeczaly hormony buzuja!! Quote
DONnka Posted February 8, 2012 Posted February 8, 2012 (edited) Missieek, dziękujemy za info :) Jak to dobrze, że Kama nie jest szczenna :multi: W/s pęcherza też w sumie dobre wieści :) A i rewelacje w/s Kiary nie dają powodu do paniki :) Chyba już pora zacząć zbierać kasę na sterylki Edited February 9, 2012 by DONnka Quote
anett Posted February 8, 2012 Author Posted February 8, 2012 na sterylki (ok. 500zł) i na opłacenie hoteliku za luty 696 zł (29 x 2 x 12zł/d !!!) a na już za wizytę u weta + transport trzeba oddać missieek 95zł wydatki 40zl dojazd do weta 35zl antybiotyk do poniedzialku 20zl odrobaczanie usg gratisowo Quote
Isiak Posted February 9, 2012 Posted February 9, 2012 Z mojego bazarku zebrało się 55 zł, dodałam kilka groszy od siebie i zrobiłam przelew na 80 zł dla dziewczynek na konto OTOZ. Bardzo proszę o potwierdzenie na wątku bazarkowym, jak już wpłata dojdzie: http://www.dogomania.pl/threads/221371-Dwie-owczarki-ofiary-pseudo-chore-porzucone-wyciagnięte-z-mordowni-POMOCY-!!?p=18558437#post18558437 Quote
DONnka Posted February 9, 2012 Posted February 9, 2012 (edited) [quote name='Isiak']Z mojego bazarku zebrało się 55 zł, dodałam kilka groszy od siebie i zrobiłam przelew na 80 zł dla dziewczynek na konto OTOZ. Bardzo proszę o potwierdzenie na wątku bazarkowym, jak już wpłata dojdzie: http://www.dogomania.pl/threads/221371-Dwie-owczarki-ofiary-pseudo-chore-porzucone-wyciagnięte-z-mordowni-POMOCY-!!?p=18558437#post18558437 Cioteczko Isiak, wielkie dzięki :Rose: :Rose: :Rose: Ale wstawiłaś nie ten link :):):) To jest wątek Twojego bazarku http://www.dogomania.pl/threads/222075-Haft-koraliki-CD-ksi%C4%85%C5%BCki-dla-dw%C3%B3ch-ONek-do-6.02.-do-22.00 Nikt dzisiaj już nie zajrzy do dziewczynek ??? Edited February 10, 2012 by DONnka Quote
unixena Posted February 10, 2012 Posted February 10, 2012 W przyszlym tygodniu wplynie na dziewczynki ode mnie 40zl .;) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.