Jump to content
Dogomania

Dwie owczarki - ofiary pseudo? chore, wyciagnięte z mordowni już w DS:))))))))


Recommended Posts

Posted

joteska napisał(a):
...
anett, mocno kciuki za Twojego psiaka zaciśnięte, jesteśmy z Tobą


Jolu, Ponuś już odpoczywa...
odszedł w poniedziałek wieczorem...
odszedł mój najcudowniejszy, najukochańszy Przyjaciel, najbliższa mi istota, moje chorowite dziecko... moje wszystko...
Nie umiem się pozbierać, mieliśmy szczęście przeżyć 12 cudownych lat, dzień po dniu...wciąż mam nadzieję, że jeszcze obudzę się z tego koszmaru...

Dziękuję Wszystkim za wsparcie!!

  • Replies 309
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

anett napisał(a):
Jolu, Ponuś już odpoczywa...
odszedł w poniedziałek wieczorem...
odszedł mój najcudowniejszy, najukochańszy Przyjaciel, najbliższa mi istota, moje chorowite dziecko... moje wszystko...
Nie umiem się pozbierać, mieliśmy szczęście przeżyć 12 cudownych lat, dzień po dniu...wciąż mam nadzieję, że jeszcze obudzę się z tego koszmaru...

Dziękuję Wszystkim za wsparcie!!


Anett ...pozostają wspomnienia ...ale wspomnień nie da się dotknąć , poczuć i przytulić....i nigdy nie są takie jak chwila ,ktorej już nie ma...ale jeśli kiedyś zapłaczesz sama nocą pamiętaj ....Ponuś zawsze będzie przy Tobie...
.....trzymaj się....

Posted

Lu_Gosiak, pewnie doszło, tak szybko leciałam z kasą że nicku nie podałam :oops: w nadawcy jest imie, tak jak tutaj nick - z Kłodzka na ''Kiarę i Kamę''

podnoszę dziewczynki :loveu:

Posted

anett napisał(a):
Jolu, Ponuś już odpoczywa...
odszedł w poniedziałek wieczorem...
odszedł mój najcudowniejszy, najukochańszy Przyjaciel, najbliższa mi istota, moje chorowite dziecko... moje wszystko...
Nie umiem się pozbierać, mieliśmy szczęście przeżyć 12 cudownych lat, dzień po dniu...wciąż mam nadzieję, że jeszcze obudzę się z tego koszmaru...

Dziękuję Wszystkim za wsparcie!!


bardzo mi przykro i wspolczuje Ci z calego serca
nie ma slow pocieszenia nestety....

trzymaj sie

Posted (edited)

anett napisał(a):
Jolu, Ponuś już odpoczywa...
odszedł w poniedziałek wieczorem...
odszedł mój najcudowniejszy, najukochańszy Przyjaciel, najbliższa mi istota, moje chorowite dziecko... moje wszystko...
Nie umiem się pozbierać, mieliśmy szczęście przeżyć 12 cudownych lat, dzień po dniu...wciąż mam nadzieję, że jeszcze obudzę się z tego koszmaru...

Dziękuję Wszystkim za wsparcie!!


Dobrze, że jesteś anett :loveu:
Mówiłam Ci, że nie umiem znaleźć słów, żeby Cię pocieszyć, bo tak naprawdę uważam, że w takiej chwili nikt i nic nie jest w stanie utulić naszego bólu, żalu, tęsknoty .... :shake:
I choć żadne słowa, choćby najczulsze czy najmądrzejsze, nie są w stanie wypełnić tej bezdennej pustki, to bardzo przydaje się świadomość, że nie jesteśmy w tym bólu sami, że są ludzie, którzy rozumieją i szczerze współczują...

[SIZE="2"]Zapłacz
kiedy odejdzie,
jeśli Cię serce zaboli,
że to o wiele za wcześnie
choć może i z Bożej woli.

Zapłacz
bo dla płaczących
Niebo bywa łaskawsze
lecz niech uwierzą wierzący,
że on nie odszedł na zawsze.

Zapłacz
kiedy odejdzie,
uroń łzę jedną i drugą,
i – przestań
nim słońce wzejdzie,
bo on nie odszedł na długo.

Potem
rozglądnij się wkoło
ale nie w górę;
patrz nisko
i – może wystarczy zawołać,
on może być już tu blisko...

A jeśli ktoś mi zarzuci,
że świat widzę w krzywym lusterku,
to ja powtórzę:
on w r ó c i...
Choć może w innym futerku.




Anett, pamiętaj, że myślami cały czas jestem z Tobą :calus::calus::calus:
Ponuś ...

Edited by DONnka
Posted

anett napisał(a):
Jolu, Ponuś już odpoczywa...
odszedł w poniedziałek wieczorem...
odszedł mój najcudowniejszy, najukochańszy Przyjaciel, najbliższa mi istota, moje chorowite dziecko... moje wszystko...
Nie umiem się pozbierać, mieliśmy szczęście przeżyć 12 cudownych lat, dzień po dniu...wciąż mam nadzieję, że jeszcze obudzę się z tego koszmaru...

Dziękuję Wszystkim za wsparcie!!


Boże Anetko ......... 12 lat doskonale Cię rozumiem !
Wiedz i pamietaj, że dałaś mu DOM ! i on wiedział, że jest kochany.
Wiedział i czuł.
Teraz już odpoczywa jak powiedziałaś.
Pono (*)
Na pewno jeszcze raz powróci i da Ci znać.
Żebyś była spokojna.

Posted

Zaglądam do dziewczyn i podnoszę.Anett bardzo mi przykro.Każdy przeżywa odejście przyjaciela.Ja już pochowałem wiele duszyczek,trzy owczarki 10/11/13 lat taki był Ich wiek.To jest chyba krytyczny czas jak na owczarki, niestety.Nikt i nic Cię nie pocieszy.Trzeba to przeżyć i czas powoli zabliźni ból.Ale blizny bolą,wiem po sobie.Mimo wszystko trzeba żyć,tyle ogonków czeka....

Posted

Oj tak wolf122 -blizny po utracie ukochanego psa bola ..i to bardzo dlugo .Jak odchodzila moja owczarzyca prawie 11 miesiecy temu (7.03 .11)tez mi sie zawalil swiat i do dzisiaj serce krwawi .Nie ma dnia ,zebym o niej nie myslala ..Pocieszam sie tylko mysla ,ze juz nie musi cierpiec .Ze tam za TM jest jej lepiej ,moze biegac i nic nie boli .
Anett bardzo Ci wspolczuje ,ze Pono

  • odszedl .
    Umiera tylko cialo ,dusza psa zostaje z nami na zawsze .

  • Posted

    Dziękuję, bardzo Wam dziękuję Kochani!
    macie rację, najważniejsze, że te wszystkie nasze psiaki już nie cierpią... a my musimy przeżyć ból i tęsknotę, i czekając na spotkanie po drugiej stronie zająć się tutaj czymś sensownym...

    DONnka dziękuję Ci za ogarnięcie wszystkiego!:loveu:

    Posted

    Rozliczenie Kiary i Kamy od missieek:

    paliwo odbiór z Olkusza 20zl
    paliwo wyjazd do weta Kraków 40zl
    antybiotyk w tabletkach na kontynuacje 21zl (mam fakturę z apteki na OTOZ)
    pobyt styczeń 17dni, 17 x 2 x 12zl = 408zl

    razem = 489zl


    faktura na OTOZ za pierwszą wizytę u weta poszła pocztą 200zl, płatne bezpośrednio do weta
    zawierała
    2 x Ectopar na pchly
    7 tabletek Zipyran na pierwsze odrobaczanie (po 3,5 tabletki na suke)
    antybiotyki w zastrzykach
    zastrzyk przeciwzapalny, przeciwkrwotoczny dla Kamy
    USG Kamy
    Otomax do uszu dla Kiary


    kolejne wydatki to będzie drugie odrobaczenie, badanie moczu i USG Kamy, sterylki

    Wpłaty na OTOZ:
    Małgorzata H.G.Brzeg 20zl
    Krzysztof K. nKraków - 50zl
    Krystyna S. Kraków - 100zl
    Helena K. Szczecin - 20zl
    Anna M. O - 10zl

    razem: 200zł

    zapłacono fakturę od weta 200zł

    dług 489zl

    DONnka czy przelałaś może/czy możesz przelać missieek za dziewczyny z bazarku??

    Posted

    anett napisał(a):
    Rozliczenie Kiary i Kamy od missieek:

    paliwo odbiór z Olkusza 20zl
    paliwo wyjazd do weta Kraków 40zl
    antybiotyk w tabletkach na kontynuacje 21zl (mam fakturę z apteki na OTOZ)
    pobyt styczeń 17dni, 17 x 2 x 12zl = 408zl

    razem = 489zl


    faktura na OTOZ za pierwszą wizytę u weta poszła pocztą 200zl, płatne bezpośrednio do weta
    zawierała
    2 x Ectopar na pchly
    7 tabletek Zipyran na pierwsze odrobaczanie (po 3,5 tabletki na suke)
    antybiotyki w zastrzykach
    zastrzyk przeciwzapalny, przeciwkrwotoczny dla Kamy
    USG Kamy
    Otomax do uszu dla Kiary


    kolejne wydatki to będzie drugie odrobaczenie, badanie moczu i USG Kamy, sterylki

    Wpłaty na OTOZ:
    Małgorzata H.G.Brzeg 20zl
    Krzysztof K. nKraków - 50zl
    Krystyna S. Kraków - 100zl
    Helena K. Szczecin - 20zl
    Anna M. O - 10zl

    razem: 200zł

    zapłacono fakturę od weta 200zł

    dług 489zl

    DONnka czy przelałaś może/czy możesz przelać missieek za dziewczyny z bazarku??


    Dobrze, że jesteś anett :)
    Brakowało nam tu Ciebie :loveu:
    Jasne, że mogę przelać już jakąś większą część dochodu z bazarku (nie jest jeszcze całkowicie rozliczony)
    Podaj mi tylko na PW namiary do wpłaty na missieek :)

    Posted (edited)

    Przepraszam dziewczynki...wiem, ze to Wasz watek ale ja troszke do Anett napisze :-)

    Anetko , wspolczuje Ci bardzo , pocieszyc nie mam jak bo wiem, ze bardzo boli i , ze jeszcze bedzie bolalo :-(. Wiem, ze dlugo, bardzo dlugo bedzie Cie "dusic" mysl o Ponusiu, ze nie latwo sobie powiedziec , a jeszcze trudnie zrozumiec slowa " nie cierpi" , "spotkamy sie kiedys" "jest szczesliwy za TM" itp.
    Mam tylko jedna prosbe....postaraj sie jak najkrocej cierpiec , postaraj sie pozwolic duszy Ponusia odejsc spokojnie , ze "swiadomoscia", ze Pani nigdy nie zapomni, ze zawsze bedzie kochala ale pogodzila sie ze smiercia swojego Slonka. To pomoze. Ktos, kiedys uswiadomil mi to po smierci mojej ukochanej suni, kiedy popadlam w taka rozpacz, ze poradzic sobie z tym nie moglam.
    W moim domu dzialy sie dziwne rzeczy, kot syczal i odskakiwal z miejsca, gdzie lezalo poslanko mojej Rafy, chowal sie pod fotele w najmniej oczekiwanych momentach. Nigdy wczesniej tego nie robil. To dorosly kociak, ktory za sunie tez tesknil. Byli jednoscia. zawsze razem.
    Jak przepracowalam ten bol i zrozumialam, ze musze pozwolic suni odejsc na zawsze...wszystko sie uspokoilo.
    Badz dzielna Anetko. Smierc , tak jak i zycie jest wpisana w ten swiat ...i musimy uczyc sie z nia godzic. Latwo nie jest ale coz wiecej mozemy zrobic poza faktem, ze zrozumiec? ...:-( Zycze, zeby wspomnienie o Ponusiu wywolywalo na Twojej buzi tylko usmiech . Sciskam Cie mocno:loveu:

    Edited by Kajka_72
    Posted

    Kajeczko bardzo Ci dziękuję:loveu:
    Nie umiem wyrazić ile dla mnie znaczy Wasze wsparcie, dziękuję!!
    Kajka piszesz dokładnie to co powtarza moja znajoma bioenergoterapeutka, żeby absolutnie nie pogrążać się w rozpaczy - wypłakać smutek, żal, tęsknotę i pozwolić odejść duszy w spokoju... dziękując za wszystkie wspólne chwile, które były nam dane...
    Pono miał darowanych wiele lat, cieszyłam się ostatnio każdym dniem wiedząc, że czas rozstania jest bliski ale mimo tej świadomości tak trudno się z tym pogodzić...

    Posted

    DONnka napisał(a):
    Dobrze, że jesteś anett :)
    Brakowało nam tu Ciebie :loveu:
    Jasne, że mogę przelać już jakąś większą część dochodu z bazarku (nie jest jeszcze całkowicie rozliczony)
    Podaj mi tylko na PW namiary do wpłaty na missieek :)


    Dzięki DONneczko:iloveyou::Rose::Rose:
    DONnka z bazarku przelała 500zł do missieek, dziewczyny są na zero:lol:


    Niestety wieści nie są dobre...
    Missieek zauważyła, że Kamie zebrała się niewielka ilość mleka:shake: USG ponad dwa tygodnie temu nie wykazało ciąży; Kama nie ma też dodatkowych objawów - większego brzucha, zwiększonego apetytu... być może jest to ciąża urojona...
    Jutro missieek jedzie do weta, Kama będzie miała kolejne USG i będziemy wiedzieć coś więcej...

    Posted

    anett napisał(a):
    Dzięki DONneczko:iloveyou::Rose::Rose:
    DONnka z bazarku przelała 500zł do missieek, dziewczyny są na zero:lol:


    Niestety wieści nie są dobre...
    Missieek zauważyła, że Kamie zebrała się niewielka ilość mleka:shake: USG ponad dwa tygodnie temu nie wykazało ciąży; Kama nie ma też dodatkowych objawów - większego brzucha, zwiększonego apetytu... być może jest to ciąża urojona...
    Jutro missieek jedzie do weta, Kama będzie miała kolejne USG i będziemy wiedzieć coś więcej...


    Oby to było to :modla:
    Czekam z niepokojem :shake:

    Jak zwykle proszę Cię anett o potwierdzenie na wątku bazarku, jak pieniążki wpłyną na konto missieek
    www.dogomania.pl/threads/220676

    Posted

    Kama
    na szczescie nie w ciazy, tylko urojona, mleka nie ma duzo
    miala robione usg, pecherz juz lepiej wyglada
    ale wet jeszcze przeciagnal antybiotyk do poniedzialku
    aby bylo 4 tygodnie

    Kiara
    uszy juz zdrowe
    wczoraj zaczela cieczke
    miala juz skonczyc antybiostyk ale podczas wspomnianej sprzeczki z Kama rozwalila warge, wiec na antybiotyku tez musi jeszcze zostac do poniedzialku
    przy czesaniu znalazlam u niej zgrubienie wielkosci sliwki nad ogonem, pokazalam wetowi, okazalo sie ze kaszak
    wycisnal go, ale powiedzial ze bedzie sie odnawial i trzeba go usunac przy sterylizcji
    najbardziej niespodziewane bylo inne odkrycie
    mimo ze Kiara jest juz 3 tygodnie na antybiotyku to czasami jeszcze zakaszlala, najczsciej przy jedzeniu
    poprosilam weta aby zernknal w gardlo, bo osluchowo ok
    a tam dziura!
    Kiara ma rozszczep podniebienia, z tylu podniebienia jest dziura, tak duza ze moj palec wskazujacy by sie tam zmiescil
    do tej pory z tym zyje wiec i dalej zyc bedzie, ale szok
    ale nowy domek musi byc o tym powiadomiony, aby mial na uwadze zachlysniecie, czy tez ewentualne infekcje z powodu rozszczepu

    juz wiadomo dlaczego dziewczyny sie posprzeczaly
    hormony buzuja!!

    Posted (edited)

    Missieek, dziękujemy za info :)
    Jak to dobrze, że Kama nie jest szczenna :multi:
    W/s pęcherza też w sumie dobre wieści :)
    A i rewelacje w/s Kiary nie dają powodu do paniki :)
    Chyba już pora zacząć zbierać kasę na sterylki

    Edited by DONnka
    Posted

    na sterylki (ok. 500zł) i na opłacenie hoteliku za luty 696 zł (29 x 2 x 12zł/d !!!)

    a na już za wizytę u weta + transport trzeba oddać missieek 95zł

    wydatki
    40zl dojazd do weta
    35zl antybiotyk do poniedzialku
    20zl odrobaczanie
    usg gratisowo

    Posted (edited)

    [quote name='Isiak']Z mojego bazarku zebrało się 55 zł, dodałam kilka groszy od siebie i zrobiłam przelew na 80 zł dla dziewczynek na konto OTOZ. Bardzo proszę o potwierdzenie na wątku bazarkowym, jak już wpłata dojdzie:
    http://www.dogomania.pl/threads/221371-Dwie-owczarki-ofiary-pseudo-chore-porzucone-wyciagnięte-z-mordowni-POMOCY-!!?p=18558437#post18558437

    Cioteczko Isiak, wielkie dzięki :Rose: :Rose: :Rose:
    Ale wstawiłaś nie ten link :):):)
    To jest wątek Twojego bazarku
    http://www.dogomania.pl/threads/222075-Haft-koraliki-CD-ksi%C4%85%C5%BCki-dla-dw%C3%B3ch-ONek-do-6.02.-do-22.00


    Nikt dzisiaj już nie zajrzy do dziewczynek ???

    Edited by DONnka

    Join the conversation

    You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

    Guest
    Reply to this topic...

    ×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

      Only 75 emoji are allowed.

    ×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

    ×   Your previous content has been restored.   Clear editor

    ×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


    ×
    ×
    • Create New...