Ulka18 Posted February 14, 2007 Author Posted February 14, 2007 Jesli sunia ma jechac w najblizszy poniedzialek, to chyba nie zdazymy :oops: Na razie prosze cioteczki z Warszawy o wizyte w domu u Nobody i wspolne wypicie kawy lub herbatki :modla: Ktora Cioteczka mieszka na Bielanach? I moglaby podejsc do Karoliny? Quote
nobody29 Posted February 14, 2007 Posted February 14, 2007 Agnieszko ja staram sie z calych sil zeby udalo sie zaadoptowac bezimienna sunie numer 320. Dzis niestety sie dowiedzialam ze moja kolezanka nie zaadoptuje suni:( ale sie nie poddaje, jutro bede jeszcze pytac i sie starac zeby ta mala sunia znalazla dom. Wiem ze macie taka zasade odwiedzac domy osob ktore chca adoptowac zwierzeta. Moje drzwi sa otwarte - naturalnie rozumiem dlaczego sprawdzacie jakie warunki bedzie mial piesek ale w weekend mnie nie bedzie takze proponuje dzis jutro badz pojutrze bo w sobote musze pilnie wyjechac a wroce w niedziele wieczor. Quote
Ulka18 Posted February 14, 2007 Author Posted February 14, 2007 Gdyby to bylo blizej sama bym sie wybrala :cool3: Ale nie mam niestety czasu, zeby jechac do Warszawy w najblizszym czasie. Poniewaz bardzo, bardzo zalezy nam na dobrym, sprawdzonym domku dla Kolinki, zeby sunieczka juz niegdy nie musiala szukac, dlatego chcemy, zeby jakas warszawska cioteczka podskoczyla na 15 minut do Ciebie Karolino. Quote
nobody29 Posted February 14, 2007 Posted February 14, 2007 Kolinke juz za bardzo kocham zeby Ja oddac komukolwiek. Zatem nikt juz nigdy nie bedzie Jej wysylal na szukanie domu. Oczywiscie rozumiem ze chcecie dla Niej jak najlepiej - i ja sie do tego grona zaliczam. Chetnie kogos zaprosze do siebie :) bedzie mi milo goscic w domu osobe ktore kocha zwierzeta. Ago mozesz do mnie przyjechac gdy juz Kolinka bedzie w Warszawie- zapraszam. Quote
ania14p Posted February 14, 2007 Posted February 14, 2007 Co prawda nie mieszkam na Bielanach, ani nie pracuję, ale w związku z urlopem mojego szefa, chętnie wpadnę na kawkę (nie ma szefa i nie mam z kim wypić). Poproszę o namiary na PM i jutro się zdzwonimy - może być? Quote
Viris Posted February 14, 2007 Posted February 14, 2007 Ooo super, coraz lepiej sie wszystko uklada. Nobody - dzieki za rozmowe na gg, jesli sunia nie zostanie wysterylizowana w schronie masz dobrego weta ktory by wykonal zabiej jak suniek bedzie juz u Ciebie? Quote
ania14p Posted February 14, 2007 Posted February 14, 2007 Jeśli nobody29, nie ma, to się znajdzie, pogłówkujemy i będzie OK! Quote
Ulka18 Posted February 14, 2007 Author Posted February 14, 2007 Karolina, na pewno skorzystam z zaproszenia :cool3: W Warszawie mam rodzine i czasami jezdze do stolicy. Czy dzwonilas do p.kierownika w sprawie sterylizacji? Gdyby wet zrobil ja dzisiaj, to sunia moglaby jechac w poniedzialek. Jutro juz bedzie za pozno. Czy wobec tego zrobisz sterylke sama? Quote
ania14p Posted February 14, 2007 Posted February 14, 2007 Ago, obiecujesz, a ja już rok czekam na Ciebie i moje zwierzątka też :mad: ! Quote
ania14p Posted February 14, 2007 Posted February 14, 2007 Namówiłyśmy się z Karoliną na jutro, na kawkę - ona mieszka w miejscu gdzie jest psi raj spacerowy, jestem pewna, że jak już się sunie dogadają to będzie super! Quote
terra Posted February 14, 2007 Posted February 14, 2007 Oby kolince się udało, załuguje na wspaniały domek! Trzymam kciuki! Quote
Ulka18 Posted February 15, 2007 Author Posted February 15, 2007 Aniu, dziekuje :calus: Tak sie martwie o ta adopcje, zeby sunie sie dogadaly. I w ogole, zeby wszystko wypalilo. Mam nadzieje, ze ciocia Doddy pomoze. Quote
Viris Posted February 15, 2007 Posted February 15, 2007 Co do zapoznania suczek, niech odbedzie sie to na neutralnym terenie, niech nie bedzie to w domu. To najwazniejsze ;) Quote
Ulka18 Posted February 15, 2007 Author Posted February 15, 2007 Od: "mtoz" <[email protected]> Do: "Ulka1813 z dogomanii" [email protected] Temat: Re: sunia prawie collie Data: 15 lutego 2007 10:47 Sukę się dowiezie na miejsce do Tarnobrzega. Karolina, czy wszystko juz ze schroniskiem zalatwione? Quote
ania14p Posted February 15, 2007 Posted February 15, 2007 Ago, poznałam Karolinę i Sarunię, obie bardzo mi się podobały, Karolina zapewni psiczkom wszystko czego potrzebują, mam nadzieję, że same "dziewczynki" nie wytną jakiegoś numeru :mad: , zresztą w poniedziałek ciotka Doddy już jest z nimi umówiona. Opieka weterynaryjna Pani Sumińskiej, mieszkanie na tyle duże, że w razie początkowych nieporozumień można suńki odseparować, ale sądzę, że się dotrą. Tereny spacerowe wspaniałe i zajęcia sportowe zapewnione, teraz wszystko w łapach i zębach suniek (będą wyglądały jak siostrzyczki :eviltong: !). Quote
terra Posted February 15, 2007 Posted February 15, 2007 Na pewno wszystko się uda! Suńki też zrozumieją, że co dwa psy to nie jeden! ;) Quote
nobody29 Posted February 15, 2007 Posted February 15, 2007 Dziekuje Ci Aniu ze mnie odwiedzilas:) Bylo mi bardzo milo goscic Ciebie u siebie w domu. Mam nadzieje ze jeszcze nas odwiedzisz. Pozdrawiamy z Sarka serdecznie:) K. Quote
Ulka18 Posted February 15, 2007 Author Posted February 15, 2007 Aniu, dziekuje za wizyte u Karoliny :calus: Karolino, podaj prosze namiary do karty do p.kierownika. Powinnas tez uiscic oplate adopcyjna na konto schroniska. Znajdziesz je na www.mielec.bezdomne.com. Czyli reasumujac : Pan Kierownik zawozi sunie do Tarnobrzega raniutko na 7.00 Rafal TZ Malgosi bierze sunie i jedzie do Warszawy Karolina odbiera sunie od Rafala i zapoznaje sunieczki pod okiem Cioci Doddy na neutralnym terenie, byle nie w domu. Prawie sie udalo, jeszcze tylko, zeby dziewczynki sie dogadaly. Moje koty docieraly sie 3 miesiace ;) A teraz swiata poza soba nie widza. Quote
ania14p Posted February 15, 2007 Posted February 15, 2007 Ago, to Ty nareszcie masz więcej kotów :crazyeye: , bardzo się cieszę :eviltong: ! Karolino, teraz rewizyta musisz poznać moje potfforki, koty też są fajne, a Koksownik gada więcej niż Sara! Quote
Ulka18 Posted February 15, 2007 Author Posted February 15, 2007 Aniu, mam dwa koty. Sissi lat 5, Ryszard 1,5. Ryszard otarl sie o TM. Ale teraz jest chlop na schwal. Nie mogly sie dogadac przed ok. 3 miesiace, Sissi byla zazdrosna, fuczala, prychala, ale dotarly sie wreszcie. Wierze, ze sunieczki tez sie dotra. Co stado to stado. Lepiej sie zwierzaki chowaja :lol: Quote
nobody29 Posted February 15, 2007 Posted February 15, 2007 Przed chwila dzwonilam do schroniska i rozmawialam z p. kierownikiem:) Sprawy formalne czyli dane i namiary do mnie i na mnie juz podalam dzwoniac wczesniej wiec jesli chodzi o karte juz jest ok. Datek na schronisko oczywiscie wysle w najblizszym czasie:) no i czekam na sunie w poniedzialek. Sunie sie dogadaja- wiem ze bedzie potrzebny do tego czas ale jestem przekonana ze beda sie kochaly jak siostry. Pozdrawiam. Quote
Ulka18 Posted February 15, 2007 Author Posted February 15, 2007 Karolino, wiem, ze sunie sie dogadaja. Moga byc poczatkowo zazdrosne, ale to kwestia czasu, zeby sie pokochaly. W razie konfliktow, trzeba je rozdzielic i dawac np. kocyk potarty o futerko drugiej suni, zeby sie przyzwyczaily. Najwazniejsze jest pierwsze spotkanie. Karolina, Twoja imienniczka z Koszalina wziela od nas z Mielca boksie Sarunie, majac juz boksie Maxi. I co? Sunie sie kochaja jak siostry, Maxi wrecz opiekuje Sarunia, ktora sie okazalo, byla psem maltretowanym. Zajrzyja na watek zalozony przeze mnie "juz w domu". Quote
Ulka18 Posted February 15, 2007 Author Posted February 15, 2007 Od: "Ma?gorzata Michalik" Do: Ulka1813 z dogomanii <[email protected]> Temat: Re: sunia prawie collie Data: 15 lutego 2007 21:18 Cześć Aga, moj Rafałek wyjeżdża zawsze o 7.15 więc pan kierownik musiałby wyruszyć z Mielca koło 6.30. Nie wiem czy to dla niego nie za wcześnie. Nasz adres Kierownik znajdzie z łatwością. To jest wieżowiec (jedyny przy tej ulicy) naprzeciwko placu targowego. Ulica ciągnie się między stacją Statoil a Albertem, do którego kierownik jeździ. Rafał na pewno wyprowadzi Kolinke po drodze na siusiu i da jej pić. Pozdrawiam Gocha Coraz blizej szczesliwego konca :p Quote
Morgan:-) Posted February 15, 2007 Posted February 15, 2007 Nooo proszę!! Chwilę nie zaglądałam, a tu już prawie końcowy etap :multi: No to w takim razie ciotka Morgan też trzyma mocno kciukasy za happy end :lol: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.