Jump to content
Dogomania

Zaniedbana dobermanka Lena biega za Tęczowym Mostem ['][']['] :-( ......


_ogonek_
 Share

Recommended Posts

  • Replies 175
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Wyniki w drodze. Czekamy, aż się boję... ALe może będzie ok skoro ogólnie z suczką nie najgorzej. Po odkarmieniu pewnie dojdzie do siebie.

aida, bardzo ci dziękuję za tą karmę :loveu: Naprawdę się przyda i Dyziulkowi i Lence :loveu:

Wszystkim za zaglądnięcie n a wątek dziękuję - każdy się przyda fioneczko ;)

Fundusze jakie ewentualnie zgromadzimy przeznaczymy na coś innego. Marketing albo bieżące potrzeby dziadziulków.
[B]Wszystko co wpłynie na konto z tytułem "dla Leny i Dyzia" będzie dzielone na dwa, dla obu psiaków, zaś jeśli ktoś ma chęć wspomóc konkretnego psa to tylko jego imię proszę umieścić w tytule wpłaty ;)[/B]

Link to comment
Share on other sites

Wyniki Leny są bardzo dobre! :multi:
Trzeba tylko zwiększyć poziom czerwonych krwinek ale to już kwestia normalnego (w końcu) jedzenia.
Wielka ulga, naprawdę...
Teraz trzeba Lenę odkarmić i to solidnie i niech dochodzi do siebie. MYślę o jakichś witaminach "na wszystko" dla seniorów. Ruszam na podbój allegro ;)

Link to comment
Share on other sites

Słuchajcie, skoro będziemy mieli 30 kg karmy dla seniorków i do tego jakieś fundusze, pomyślałam o jakichś suplementach diety. Staruszki są bardzo wyniszczone i wspomagacze się przydadzą, tak myślę :roll:...
Wygrzebałam takie cosie:
[url]http://allegro.pl/fatromega-olej-z-ryb-kwasy-tluszczowe-omega-i2065702388.html[/url]
[url]http://allegro.pl/mikita-geriadog-d-psow-starszych-i-oslabionych-i2051907725.html[/url]
[url]http://allegro.pl/dolfos-senior-flawonoidy-90-tab-i2045305721.html[/url]

Link to comment
Share on other sites

wet stwierdził że Lena musiała przebywać w strasznych warunkach
Oczy i uszy są czyste, czyli na 100% widzi i słyszy.
Bardzo możliwe że wcześniej musiała przebywać w jakiejś ciemnej komórce bez dostępu do światła, stąd sprawia wrażenie jakby była ślepa-nie jest przyzwyczajona do normalnego świata

Link to comment
Share on other sites

[quote name='rotek_']wet stwierdził że Lena musiała przebywać w strasznych warunkach
[B]Oczy i uszy są czyste, czyli na 100% widzi i słyszy.[/B]
Bardzo możliwe że wcześniej musiała przebywać w jakiejś ciemnej komórce bez dostępu do światła, stąd sprawia wrażenie jakby była ślepa-nie jest przyzwyczajona do normalnego świata[/QUOTE]
Na początek to super wieści !!!

Link to comment
Share on other sites

[quote name='aida']Powiedzcie czy karma doszła czy nie[/QUOTE]
dotarła już wczoraj i bardzo ci dziękuję :loveu:!!!
30 kg karmy starczy i Lence i Dyziulkowi na dłuuuugo ;);)

Havanko, wieści naprawdę pokrzepiające, ja nie mogę się doczekać momentu kiedy napiszę że jest ok i Lena to tryskający energią i zdrowiem pies....
Żałuję, że nigdzie nie ma wolnego miejsca za rozsądną cenę dla niej w DT... A ja nie jestem milionerką :roll:....

Link to comment
Share on other sites

Nie mam krzepiących wieści, niestety...
Trochę się zbierałam do opisania tego wszysytkiego...

Zaczęło się dzisiaj, około 11. Znalazłam Lenę w boksie obok zdziwionego i przerażonego Dyzia, który patrzył na Lenę... Ale ta nie zachowywała się normalnie... Miała drgawki, ślinotok i potrąciła miskę z wodą wskutek czego wylądowała w kałuży wody.
Zabraliśmy ją do biura, żeby wyschła i doszła do siebie...
Lena miała kolejny atak,.. Zmrużone, nieprzytomne oczy, skurcze mięśni, ślinotok, potem ziajanie i usilne próby schowania się w jak najciemniejsze miejsce...
Później było już tylko gorzej... Ataki następowały jeden po drugim w odstępstwie około pół godziny...
Dostała Luminal około 16 ( nie będę opisywać jazdy po popier*olonych aptekach, w których sprzedawcy stwierdzili że Luminal jest na różową receptę, kiedy to jest na normalną białą receptę wydawany, wku*wić się to mało).
Ataki ustały, na szczęście, ale dobrze nie jest....

Najbardziej przerażająca perspektywa to patrzeć na cierpiącego, miotającego się w konwulsjach psa, któremu pomóc nie można, przez pomyłkę aptekarza...

Z początku mieliśmy jeszcze nadzieję, że drgawki są niepadaczkowe, bo takowe również mogą mieć miejsce, wskutek niedoborów witamin z grupy B. Jednak po kolejnej konsultacji z wetem okazało się że nie...

Lena ma padaczkę :(... Wiem że to nie wyrok śmierci, ale w warunkach schroniskowych czarno widzę jej przyszłość. Lena potrzebuje indywidualnej opieki, odkarmienia...

Jednak choroba i fakt, że nie załatwia się na spacerach komplikuje sprawę...

Myślę, że rozwiązaniem jest tymczas domowy, ale na ten znowu nie mam deklaracji. Czy ktoś zna osobę, która za rozsądną cenę podejmie się opieki nad takim psem?

Serce się kraja po prostu... :placz:

Link to comment
Share on other sites

w życiu nie chciałabym przechodzić drugiej takiej sytuacji z aptekami. Farmaceuci boją się realizować źle wypełnione druki, ustawa wtedy stanowi że aptekarz ponosi koszty leków, które były źle wypisane.
Proszenie ludzi, żeby wydali nam leki było bezskuteczne:( nikogo nie obchodziło, że pies się męczy, że ataki padaczkowe są co półgodziny....luminal kosztuje 6,50zł...koszt ludzkiej empatii...każdy bał się wydać leków....

Lena przez 4 godziny męczyła się z drgawkami...a my razem z nią. Na koniec okazało się że recepta była wypisana prawidłowo, aptekarzom coś się pomyliło...najchętniej zaprosiłabym ich wtedy do biura, żeby zobaczyli jak wygląda pies z padaczką....

Dopiero w okolicznym mieście Bielawie apteka w rynku wydała nam leki.

Z bardziej optymistycznej strony-ataki Leny są w miarę łagodne...oprócz sztywnienia ciała i skurczów pyska nic się nie dzieje...nie trzeba psa trzymać podczas ataku, po ataku nie jest agresywna....leki powinny zapewnic jej w miarę normalne życie

Link to comment
Share on other sites

[quote name='azalia']Biedna Lenka,musiała tak długo się męczyć,czekając na lek,eh..
Gdzie znaleźć jej domek?[/QUOTE]
nie wiem... ja byłabym za domem tymczasowym, ale po pierwsze nie mam deklaracji, a po drugie nie wiem kto podejmie się opieki nad Leną. Nie mówię że padaczka skazuje ją na śmierć i dożywocie w schronisku, ale jednak trzeba przypilnować i podać leki, a przypominam że sunia nie załatwia się na spacerach :(

Link to comment
Share on other sites

Boże, nie sądziłam, że z Leną jest aż tak źle ! Sytuacja jest fatalna ! Zdrowego psa nie ma gdzie umieścić a co dopiero z padaczką. Wg mnie trzeba intensywnie szukać takiego domu i zacząć już teraz zbierać deklaracje. Moze na początek wstawić info do tytułu wątku, coś w tym stylu, np; Potrzebny DT dla Leny z padaczką! W cieple i przy rodzinie, Lena na pewno poczuje sie lepiej !

Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

 Share


×
×
  • Create New...