Jump to content
Dogomania

Zaniedbana dobermanka Lena biega za Tęczowym Mostem ['][']['] :-( ......


_ogonek_
 Share

Recommended Posts

[quote name='Havanka']Boże, nie sądziłam, że z Leną jest aż tak źle ! Sytuacja jest fatalna ! Zdrowego psa nie ma gdzie umieścić a co dopiero z padaczką. Wg mnie trzeba intensywnie szukać takiego domu i zacząć już teraz zbierać deklaracje. Moze na początek wstawić info do tytułu wątku, coś w tym stylu, np; Potrzebny DT dla Leny z padaczką! W cieple i przy rodzinie, Lena na pewno poczuje sie lepiej ![/QUOTE]
tylko, czy kolejna zmiana miejsca jej nie zaszkodzi?
sama już nie wiem, popytam kto i gdzie ma wolne miejsca.

Link to comment
Share on other sites

  • Replies 175
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

a tu to, o czym mówiłam, czyli ta trzecia faza która u Leny się ciągnie już kolejny dzień...

[I][B]FAZA III (końcowa)[/B] – jej [B]przebieg i czas trwania zależy od rodzaju ataku w fazie drugiej[/B]. W przypadku ataku małego może przebiegać bezobjawowo – zwierzę jest lekko zdezorientowane i lekko osłabione, ale po krótkiej chwili dochodzi do siebie.
[B]W przypadku ataku dużego zwierzę jest zdezorientowane i osłabione, ma kłopoty z poruszaniem się.[/B] Pojawia się mimowolne oddawanie moczu i kału. [B] Może[/B] ona[B] trwać od kilku godzin do kilku dni i przebiegać dosyć ciężko – długie osłabienie, brak apetytu i pragnienia. [/B]Poważne mogą być również powikłania dotyczące układu krążenia bądź układu nerwowego (np. [B]niedowład kończyn[/B]). Zaburzenia takie mogą ustąpić po kilku minutach, godzinach, a w skrajnych przypadkach po kilku dniach.
[/I]
ze strony: [URL]http://www.vetopedia.pl/article69-1-Padaczka.html[/URL]

Właśnie to co obecnie przechodzi Lena. Książkowo....
Stan padaczkowy utrzymywany był jednak za długo. Ataki przez 4 godziny w odstępie 30 minutowym to naprawdę poważny stan...
Ale aptekarz miał swoją teorię...

Link to comment
Share on other sites

[quote name='rotek_']z leną jest źle...
Od trzech dni nic nie je, nie pije, leży i nie ma z nią żadnego kontaktu. Próbowałam podnosić jej powieki, ale widać tylko białko gałki ocznej. Zaraz ma następną kroplówkę....;([/QUOTE]

być może przydszedł na nią czas...

Link to comment
Share on other sites

[quote name='rotek_']z leną jest źle...
Od trzech dni nic nie je, nie pije, leży i nie ma z nią żadnego kontaktu. Próbowałam podnosić jej powieki, ale widać tylko białko gałki ocznej. Zaraz ma następną kroplówkę....;([/QUOTE]
Lenusiu, psinko, postaraj sie... Nie odchodź..., jeszcze nie teraz...

Link to comment
Share on other sites

[quote name='rotek_']lena nadal nie wstaje. Tabletek już nie bierze ze względu na brak odruchu połykania, dostaje w zastępstwie coś w płynie, jest cały czas nawadniana kroplówkami. Nie wypróżnia się...
Strasznie mi jej szkoda[/QUOTE]
Czy ona jest przytomna, czy wie co się z nia dzieje? Czy cierpi?
Obawiam się, ze Lenka odejdzie...

Link to comment
Share on other sites

wczoraj w ogóle nie było z nią kontaktu, jak podnosiłam jej głowę to opadała bezwładnie...
dzisiaj już podniosłą głowę sama, ale na moje próby postawienia jej na nogi, także opada bezwładnie.
Podana wczorajsza kroplówka nie wchłonęła się całkowicie;(

Link to comment
Share on other sites

Nie może odejść.... :(.... to nie fair.... :(
Lena mi bardzo zapadła w serce... A z moimi ulubieńcami to wszyscy wiedzą jak jest - albo szukają domu latami, albo mają naście lat i odchodzą :(
Z reguły wolę chłopaków, ale Lena naprawdę ma w sobie coś...
Nie wiem nawet co powiedzieć... Widziałam ją ostatni raz w niedzielę :(

To już nie może być padaczka... Ona nie powoduje aż takiego dramatu... Pies po ataku może być kilka dni "inny", czyli to o czym pisałam wyżej, ale pierwsze ataki były w sobotę, a dziś jest już wtorek.... cztery dni to sporo...

Link to comment
Share on other sites

[quote name='rotek_']wczoraj w ogóle nie było z nią kontaktu, jak podnosiłam jej głowę to opadała bezwładnie...
dzisiaj już podniosłą głowę sama, ale na moje próby postawienia jej na nogi, także opada bezwładnie.
Podana wczorajsza kroplówka nie wchłonęła się całkowicie;([/QUOTE]
Czy wet daje jakąś nadzieję? Może trzeba zrobić jej jakieś badania, bo tak jak Ada mówi, to raczej niemożliwe, zeby po zwykłym ataku padaczkowym były takie objawy. Jej musi być jeszcze coś.

Link to comment
Share on other sites

Wiele lat temu miałam psa, który był do mnie bardzo przywiazany. Latem wyjechałam do sanatorium na 3 tyg. Po powrocie zastałam psa - ruinę ! Nie mógł ustać na nogach, przewracał sie, głowa wisiała w dole, nie mógł jeść...wymioty. Zaczęło sie od wizyty u miejscowego weta(pierwszy raz u niego byłam) Okazał się strasznym konowałem !!! Potem wizyty we Wrocławiu na klinikach, badania we wszystkich kierunkach. Nie znaleziono przyczyny. Wyniki w normie a pies był nie do życia. Chwilowo na nogi stawiały go sterydy. Cały czas byłam z nim.Po dłuzszym czasie pies wrócił do zdrowia. Po tym wszystkim, wet powiedział, że mój Misio tak bardzo przeżył rozłąkę ze mną.
Przyszło mi na myśl; czy tak właśnie nie jest z Leną? Całe życie mogła być ze swoim panem, mogła go kochać a ten bez skrupułów mógł pozbyć sie jej, jak wysłużonego grata.

Link to comment
Share on other sites

dzisiaj rano wstała, ale nadal jest taka nieprzytomna;(

jak chodzi to nogi ma bardzo sztywne, ledwo na nich stoi...
sukces bo zjadła miskę puszki i tabletki, odstawiliśmy kroplówkę...
ale jeśli chodzi o stan zdrowotny to w skali 1-10, daję jej 3

Link to comment
Share on other sites

[quote name='rotek_']dzisiaj rano wstała, ale nadal jest taka nieprzytomna;(

jak chodzi to nogi ma bardzo sztywne, ledwo na nich stoi...
sukces bo zjadła miskę puszki i tabletki, odstawiliśmy kroplówkę...
ale jeśli chodzi o stan zdrowotny to w skali 1-10, daję jej 3[/QUOTE]
Lenusiu, nie daj sie!

Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

 Share


×
×
  • Create New...