Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 254
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Top Posters In This Topic

Posted

[quote name='as_ko']8. Pysia - wysterylizowana (wyjątkowo nie miała ochoty na zdjęcia)









To tyle kociaków do adopcji.

A to wstrętna panna;)
Dzwoniło do mnie kilka osób w sprawie jej adopcji i rudasków ale jak widać bez efektów.

Posted

zadra napisał(a):
Asko,zdjęcia piękne!!!! Jak tam Twoja uparciuszka?

Nasza kota ma się duuużo lepiej :) Jeszcze się boi jak chodzimy po mieszkaniu, coś robimy albo się śpieszymy, ale już przychodzi do nas na głaskanie, zaczepia do zabawy itd. Od wczoraj już ładnie je zarówno chrupki jak i puszkę. Zaakceptowała krytą kuwetę i się do niej załatwia. Nie wiem jeszcze jak ją przekonać do drapaka, bo na razie drapie kanapę i dywany. Czy ona była odrobaczana? Bo szczepiona pewnie nie.

Madi dzisiaj wieczorem zdjęcia wyślę.

Posted

Jeśli dobrze pamiętam był też taki mały kocurek( nie to ślepe kociątko), czy on znalazł dom?
Asiu koniecznie ją odrobaczcie jak jest już jedynym zwierzakiem w domu, najlepiej dobrym środkiem na różne pasożyty.

Posted

MaDi napisał(a):
Jeśli dobrze pamiętam był też taki mały kocurek( nie to ślepe kociątko), czy on znalazł dom?
Asiu koniecznie ją odrobaczcie jak jest już jedynym zwierzakiem w domu, najlepiej dobrym środkiem na różne pasożyty.


Jeśli chodzi Ci o czarnego Piętaszka to ma on jechać na Śląsk.
Odrobaczymy i zaszczepimy na pewno.

Posted

as_ko napisał(a):
Jeśli chodzi Ci o czarnego Piętaszka to ma on jechać na Śląsk.
Odrobaczymy i zaszczepimy na pewno.

Byc może taki prawie najmłodszy;)

Posted (edited)

Na Piętaszka już nie mogą się doczekać. Super, że będzie zaszczepiony i odrobaczony. Ja już mówiłam przyszłym właścicielom, że to będzie ich obowiązek. Więc tylko zostaje im kastracja w najbliższym terminie ( po podrośnięciu kociaka ).
A Kocia ze zdjęcia w poście 43 to nie ta sama co ze zdjęcia w poście 153. Czy w takim razie są dwie szylkretki do adopcji?

Edited by hugulaśny
Posted

[quote name='hugulaśny']
A Kocia ze zdjęcia w poście 43 to nie ta sama co ze zdjęcia w poście 153. Czy w takim razie są dwie szylkretki do adopcji?
To 2 różne koty, czyli jest 2 szylkretki. Jedna biało-rudo-czarna, a druga biało-rudo-bura.

Zrobię ogłoszenia dla każdego kota oddzielnie na tablica.pl. Najpierw rudasek i cynamon.
1.
http://tablica.pl/oferta/piekny-mlody-rudy-kocorek-do-adopcji-IDHuKw.html
2.
http://tablica.pl/oferta/cynamon-mlodziutki-bialo-rudy-kocurek-do-adopcji-IDHuOp.html

Posted

as_ko napisał(a):
Jeśli chodzi Ci o czarnego Piętaszka to ma on jechać na Śląsk.
Odrobaczymy i zaszczepimy na pewno.

Zaden z kotów nie jest odrobaczony !!!

Posted

hugulaśny napisał(a):
Na Piętaszka już nie mogą się doczekać. Super, że będzie zaszczepiony i odrobaczony. Ja już mówiłam przyszłym właścicielom, że to będzie ich obowiązek. Więc tylko zostaje im kastracja w najbliższym terminie ( po podrośnięciu kociaka ).
A Kocia ze zdjęcia w poście 43 to nie ta sama co ze zdjęcia w poście 153. Czy w takim razie są dwie szylkretki do adopcji?

MUszę sprawdzić,ale dzisiaj nie dam rady zrobic tego dzisiaj.

Posted (edited)

Właśnie wróciliśmy od weta.
Wybraliśmy się, bo zaniepokoił mnie guzek przy samym szwie po sterylce. Jak się okazało guzek to prawdopodobnie reakcja na szwy. Na razie nic z tym nie robimy i obserwujemy. Kotka została odrobaczona. I to tyle z dobrych wiadomości Kaja ma straszny świerzb w uszach dzisiaj wet wpuścił jej leki, a w najbliższych dniach czekają nas kolejne wizyty. Oprócz tego oczy musimy przemywać herbatą. Następnym razem ustalimy terminy szczepień.

Podejrzewam niestety, że wszystkie koty i pies w tym mieszkaniu zarażone są świerzbem.

EDIT: Założyłam kotom watek na miau:
http://forum.miau.pl/viewtopic.php?f=13&t=138613&p=8515873#p8515873

Edited by as_ko
Posted

as_ko napisał(a):
Właśnie wróciliśmy od weta.
Wybraliśmy się, bo zaniepokoił mnie guzek przy samym szwie po sterylce. Jak się okazało guzek to prawdopodobnie reakcja na szwy. Na razie nic z tym nie robimy i obserwujemy. Kotka została odrobaczona. I to tyle z dobrych wiadomości Kaja ma straszny świerzb w uszach dzisiaj wet wpuścił jej leki, a w najbliższych dniach czekają nas kolejne wizyty. Oprócz tego oczy musimy przemywać herbatą. Następnym razem ustalimy terminy szczepień.

Podejrzewam niestety, że wszystkie koty i pies w tym mieszkaniu zarażone są świerzbem.

EDIT: Założyłam kotom watek na miau:
http://forum.miau.pl/viewtopic.php?f=13&t=138613&p=8515873#p8515873

Niestety w takim wypadku to niemal pewne więc obecnie trzeba wziąć się za ich leczenie a nie sterylizacje/kastracje.
Szczerze mówiąc trochę to dziwne że na zabiegi poszły koty chore i nie odrobaczone:shake:
Super,że jest wątek bo zupełnie o nim zapomniałam. Lece tam zajrzeć.

Posted (edited)

A to wiadomość. Ale można się było tego spodziewać przy takiej ilości kotów. A świerzba mają tylko w uszach, czy również na skórze?
Bo jeśli tylko w uszach to z wyleczeniem myślę, że nie będzie problemów.

Edited by hugulaśny
Posted

MaDi napisał(a):
Niestety w takim wypadku to niemal pewne więc obecnie trzeba wziąć się za ich leczenie a nie sterylizacje/kastracje.
Szczerze mówiąc trochę to dziwne że na zabiegi poszły koty chore i nie odrobaczone:shake:
Super,że jest wątek bo zupełnie o nim zapomniałam. Lece tam zajrzeć.

Sprawdzimy oczywiście pozostale koty!Kazdy był dokładnie badany przed zabiegiem.Co do odrobacznia ma byc przeprowadzone na spokojnie po opanowaniu niekontrolowanego rozrodu.Czy możecie pokryć koszty leczenia kotów jeśli bedzie taka potrzeba? My jesteśmy juz bez funduszy!!!

Posted

zadra napisał(a):
Sprawdzimy oczywiście pozostale koty!Kazdy był dokładnie badany przed zabiegiem.Co do odrobacznia ma byc przeprowadzone na spokojnie po opanowaniu niekontrolowanego rozrodu.Czy możecie pokryć koszty leczenia kotów jeśli bedzie taka potrzeba? My jesteśmy juz bez funduszy!!!

Mogę zrobić wydarzenie i jeśli zbiorą się jakieś środki to nie widzę problemu aby zakupić odpowiednią maść która jest bardzo skuteczna. Duża tubka wystarcza na sporo zabiegów. Nie ma odzewu z wydarzenia które powstało?
Co do nie odrobaczania...znam przypadki że po podaniu narkozy koty wymiotują robakami co jest bardzo niebezpieczne.
Pytanie czy właściciele będę regularnie czyścili uszy?
Uszy kici As_ko są w bardzo złym stanie.

Jaby zgromadzić ludzi potrzebuję historii każdego z kotów do adopcji.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...