Nadziejka Posted March 21, 2012 Posted March 21, 2012 [quote name='kotavenusa']Ty też?:):):) [FONT=Comic Sans MS]pozdrawiamyy sercem ! Panciu Zahirkowa- zobaczysz jak odzyjesz:loveu::multi:ja jestem od kilku lat :multi:odzyjesz ciotenko psychicznie bardzo :loveu: trzymajcie sie zdrowiutko[/FONT] Quote
Ty$ka Posted March 21, 2012 Author Posted March 21, 2012 kotavenusa napisał(a):Ty też?:):):) Nieprzerwanie od 2 lat ;) Quote
kotavenusa Posted March 21, 2012 Posted March 21, 2012 Ale super:) Jeszcze nie dość, że skończone 25 wczoraj i dieta wege to jeszcze zaręczyny!!! :):):) (musiałam się pochwalić Wam) :) Quote
diana79 Posted March 21, 2012 Posted March 21, 2012 kotavenusa napisał(a):ale super:) jeszcze nie dość, że skończone 25 wczoraj i dieta wege to jeszcze zaręczyny!!! :):):) (musiałam się pochwalić wam) :) gratulacje!!!!!! Quote
kotavenusa Posted March 21, 2012 Posted March 21, 2012 Zahiruś ma się bardzo dobrze, właśnie gotujemy mu obiad na kolejne trzy dni:) Zaraz na ostatni spacer i dzień zaliczony:). Niedługo wybiorę się z nim do weta na szczepienia i będę się orientować w temacie kastracji. Quote
Nadziejka Posted March 22, 2012 Posted March 22, 2012 [quote name='kotavenusa']Ale super:) Jeszcze nie dość, że skończone 25 wczoraj i dieta wege to jeszcze zaręczyny!!! :):):) (musiałam się pochwalić Wam) :) :multi::loveu::Cool!::bye::bye::BIG::tort::tort:[FONT=Arial Black]panciu Zahirkowa:loveu:wszystkiego najcudniejszego z okazji urodzin tak pieknych:loveu:mlodoscia plynacych:multi::loveu:Niechaj dzien kazdy - bedzie radoscia i zyciem cudnym dla ciebie:loveu::painting::x-mas:[/FONT] Quote
Ty$ka Posted March 22, 2012 Author Posted March 22, 2012 Wow. Wielkie gratulacje :). Wszystkie najlepszego! :loveu: Quote
Nadziejka Posted March 29, 2012 Posted March 29, 2012 :bigcool::painting::ylsuper::ylsuper:odwiedzam i pozdrawiam serdecznie , co slychac u was kochani:loveu: Quote
kotavenusa Posted April 26, 2012 Posted April 26, 2012 KOCHANE! Nie miałam internetu i zmieniłam miejsce zamieszkania, więc nie było jak za bardzo okazji do napisania kilku słów. Zahiruś ma się bardzo dobrze, poza jedną wpadką, kiedy to rozkojarzona zamknęłam balkon i pojechałam dosłownie na 20 minut autobusem po brata. Złapała nas burza i musieliśmy ją przeczekać. Wtedy przypomniało mi się, że chyba zamknęłam psa na balkonie!!! Leciałam jak wariatka i już myślałam który ręcznik najlepiej wchłonie deszcz z sierści Zahirozy. Bardziej niż zmókł najadł się strachu biedak.. Za 15 minut była u mnie policja:D.. Wszystko się dobrze skończyło, powiedziałam prawdę jak było i konsekwencje mnie ominęły jakimś cudem, ale nigdy więcej nie zamknę balkonu, jak Zahir tam urzęduje ( a uwielbia to!). Poza tym na nowym mieszkanku nam się podoba i mamy park i stawy jakieś 3 minuty spacerkiem od nas:) DZIEWCZYNY!!! MUSZĘ WAM COŚ OBWIEŚCIĆ... TEGO DNIA, GDY SIĘ ZARĘCZYLIŚMY, ZMONTOWALIŚMY TEŻ DZIDZIUNIA! Byłam dziś na USG i po raz pierwszy widziałam pompujące maleńkie serduszeńko i słuchałam jak wali jak dzwon! Dostałam zdjęcie na którym widać głowinkę i wyraźne zalążki rączek i nóżek naszego centymetrowego dzidziunia:). Jutro zaczyna się 7 tydzień ciąży:). Zahir zostanie rycerzem:) Buziaki dla WAS! Quote
DORA1020 Posted April 26, 2012 Posted April 26, 2012 No to gratulacje:BIG: pojawi sie nowy zwierzolubny /mam nadzieje/ czlowieczek. Co do Zahirka,to od razu pomyslalam sobie,ze sam na tym balkonie umiera ze strachu,nie dlatego,ze zmoknie,ale przewaznie zwierzeta bardzo boja sie burzy.No nie tylko one,ja tez dygocze ze strachu. A po co byla policja? Quote
kotavenusa Posted April 26, 2012 Posted April 26, 2012 Sprawdzić, czy wszystko jest jak powinno i siuę przekonać, czy dbam o psa skoro zostawiłam go na balkonie... Chodzę teraz rozkojarzona przez tę burzę hormonów i może dlatego to się wydarzyło. Pierwszy raz.. Zahir na szczęście już chyba nic nie pamięta, bo właśnie wyszedł podrzemać na balkon;) Quote
Ty$ka Posted April 26, 2012 Author Posted April 26, 2012 To widzę, że Zahirek będzie miał braciszka lub siostrzyczkę... z tym, że dwunożnego/dwunożną. Bardzo Wam gratulujemy :). A tak poza tym ostatnio natknęłam się na kuzynów Zahirka. Są nimi czekoladowe apenzellery, hehe ;] Tak czy siak czekamy na fotki z nowego domku! :D Quote
diana79 Posted April 26, 2012 Posted April 26, 2012 Kotavenusa gratulacje :loveu::loveu::loveu: w ciąży robi się różne dziwne rzeczy to normalne ;) Quote
kotavenusa Posted April 26, 2012 Posted April 26, 2012 Ostatnio w sklepie kupowałam princesse, facet wydał resztę, a ja mu o batonie przypominałam, kiedy dawno był już w mojej kieszeni i wiele innych takich. To nasza moja pierwsza dzidzia, więc przeżywam maksymalnie wszystko. Ustaliłam już z mamą, że przed samym porodem i po weźmie Zahirka na kilka tygodni do siebie, bo mój mężczyzna w tygodniu pracuje od rana do nocy i spotykamy się tylko na weekendy. Zdjęcia na pewno zrobię niebawem, ale telefon się popsuł -nie czyta karty pamięci i wyskakuje komunikat, że żeby ciachnąć foto potrzebna jest ta karta. Muszę oddać go do naprawy. Zahir dalej na spacerach się ciągnie i chyba mu tak zostanie, ale czasem ma spokojniejszy dzień. Nie dla niego zgiełk i hałas. Chociaż teraz jak jest balkon otwarty to w dzień jest bardzo głośno i z ciekawością obserwuje samochody, więc może troszkę się przystosuje. Na szczęście jest ten piękny park tuż obok;). Buziaki:* Quote
Nadziejka Posted April 27, 2012 Posted April 27, 2012 :loveu:Zahirkowa panciu:thumbs::iloveyou::iloveyou::bye:wszystkiego najpiekniejszego dla was! Cieszymy sie stokroc:multi::loveu: Zahirkowa panciuniu dbaj o siebie :loveu::loveu::loveu:Bicie serca swego skarbenka:loveu::loveu::loveu:- to jest najcudniejszy na ziemi skarbus:iloveyou::iloveyou:pozdrawimy was goraco i zdrowenka wszelkuskiego Tobie , mezowi i rycerzykowi Zahirkowi:loveu::loveu::loveu: Quote
kotavenusa Posted May 9, 2012 Posted May 9, 2012 Razem z Zahirkiem przeprowadzamy się od czerwca do Inowrocławia:). Mam nadzieję, że to już przedostatnia przeprowadzka w moim życiu, a następna będzie do naszego własnego domu, bo mam już naprawdę dosyć.. Ustaliłam, że na czas ostatnich tygodni ciąży i pierwszych tygodni po narodzinach dziecka Zahirek wyjedzie do rodziny, bo będę raczej sama, gdyż mój luby pracuje w Warszawie i dopiero po porodzie weźmie długi urlop. Jeszcze sporo czasu zostało, więc wszystko dopniemy na ostatni guzik. Póki co jest wszystko bardzo dobrze. Zahirka wszyscy bardzo lubią, bo taki z niego cwaniaczyna.... udaje zawsze głupka, a swoje robi:) do tego z uśmiechniętą miną:) Może uda mi się niebawem jakieś zdjęcia pododawać, ale na razie nie mam czym ich zrobić;p Buziaki Quote
kotavenusa Posted July 3, 2012 Posted July 3, 2012 Hej, Dawno nic nie pisałam:) U Nas wszystko w porządku. Zahirek 2 tyg. temu wyjechał na dłuższe wakacje do mojej przyszłej rodziny ( do siostry Prrrawie Męża;)) i kąpie się podobno w jeziorze, ma boks i dobre wiejskie jedzonko. Niedługo jadę go zobaczyć i będę miała już na bank możliwość porobienia zdjęć w końcu.. Mam nadzieję!! Może zresocjalizuje się do życia z innymi psami, bo Jola ma dużo swoich psiaków. Mieszkamy teraz na 3 piętrze z krętymi schodami, a Zahir jak był niepokorny na smyczy, tak jest nadal i nie mogę już w tej chwili ryzykować życia, które noszę pod sercem, więc przemyślałam sprawę i przyzwyczaiłam Zahira do rzadkich wizyt. Płakać mi się chce za nim, ale z tego, co wiem, jest radosny i szaleje po podwórku. Udało mu się dwa razy zwiać, ale rodzina poradziła sobie i z tym. Na czas ciąży i pierwszych miesięcy Zahir ma wakacje na wsi. Nie chciałam go za nic oddać obcym ludziom na stałe, więc to było naprawdę dobre wyjście z sytuacji. Może mnie potępicie, ale ja wiem, że Zahirkowi jest dobrze, niczego mu nie brakuje i jest dobrze traktowany. P.S Dziewczyny jak on liniał z końcem maja.. aż ciężko to opisać słowami! :) Czesaliśmy go i zrywaliśmy boki kiedy wyglądał jak licha hiena! Poduszki to mogliśmy sprzedawać spokojnie na bazarze:) Mi brzuszek zaczyna się powiększać i mieszkam już na stałe w Inowrocławiu. Bałam się, jak Zahir przetrwa 5 godzinną podróż pociągiem z Warszawy do Ino, ale niepotrzebnie. Był spokojniutki, spokojny i nie zaczepiał prawie wcale ludzi:). Kocham tego psa bardzo. Ma takie mądre oczy.. A teraz zamieszczam przydatną informację. W tym, lub przyszłym tygodniu moja mama będzie wracała do Warszawy i będzie mogła z Inowrocławia lub Torunia zabrać psiaka, kota, czy inne zwierze ze sobą na czas podróży. Docelowo jedzie do Warszawy Centralnej. Rozhulajcie tę wiadomość! Może jakieś serduszko trafi dzięki temu już niedługo do domu:) Quote
Ty$ka Posted July 3, 2012 Author Posted July 3, 2012 Miło znowu Cię czytać. Ostatnio myślałam o Was :) Myślę, że takie wczasy są dobrym wyjściem dla Zahirka, mam jednak nadzieję, że wiesz już jak ma nastąpić przywitanie Zahirka z nowym członkiem rodziny. Jak nie, mogę Ci podesłać kilka ważnych porad. To jest naprawdę dość istotne, od tego czy od samego początku Zahirek zaakceptuje malucha czy nie, zależeć mogą ich dalsze relacje ;). Kiedy masz termin rozwiązania? I jak się czujesz w te straszne upały? Quote
kotavenusa Posted July 3, 2012 Posted July 3, 2012 (edited) Jeśli masz jakieś ciekawe porady w w/w przez Ciebie temacie to podrzuć coś, chętnie poczytam. Wiem, że małe dzieci Zahir bardzo dobrze znosi, a nawet staje w ich obronie. Raz jeden ze szwagrów bawił się ze swoją 2 letnią siostrzenicą i zaczęła piszczeć, to biedny Zahir nie wiedział, co ma robić, stał tuż obok i nie pozwalał na zabawy:). Termin mam dopiero na początku grudnia, ale całe 5 dni i nocy w tygodniu spędzam sama, więc same rozumiecie.. Upały jakoś znoszę, po prostu robię przeciągi w mieszkaniu i staram się wychodzić, albo wcześnie rano z domu, albo dopiero na wieczór, żeby nie oszaleć z gorąca, tym bardziej, że nie należę do szczuplaczków:) Buziaki i pamiętajcie o tym transporcie z Ina do Wawy Edited July 3, 2012 by kotavenusa błąd Quote
DORA1020 Posted July 3, 2012 Posted July 3, 2012 Zahirek to kochany psiak,kocha wszystkich,zawsze tak bylo.Napewno tez pokocha nowego czlonka rodzinki:) Ale ze wzgledu na ucieczki Zahirek tak dlugo czekal na dom,zeby tylko z tego nowego miejsca nie zwial na stale. Quote
kotavenusa Posted July 3, 2012 Posted July 3, 2012 W sumie zwiał mi 4 razy (osobiście dwa) i zawsze wraca. To oczywiście nie powód, żebym miała go wypuszczać itd. nie, nie. Wiem, że ma na przymusowych wakacjach dobrze i to najważniejsze. To młody pies, więc spędzi z nami swoje długie lata już niebawem. Quote
Nadziejka Posted July 4, 2012 Posted July 4, 2012 Odwiedzam cudne serce Zahirkowe :loveu: ciotenko wszystkiego najlepszego caluniej rodzince , trzymam kciuki za Zahirka w nowym chwilowym domeczku:loveu: cioteczko , nie rob przeciagow! Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.