rudynpm Posted March 5, 2012 Posted March 5, 2012 Haniabor, bo się zawstydzę:) Nowe fotki będą, ale mi się potomstwo pochorowało :shake: Temperatura+4 zęby idą. Reszty nie piszę;) Harry zdrowy, wesoły. Uczymy się codziennego życia. Na pewno nie jest zapomniany:) Quote
haniabor Posted March 13, 2012 Posted March 13, 2012 rudynpm napisał(a): Nowe fotki będą, ale mi się potomstwo pochorowało :shake: Temperatura+4 zęby idą. Reszty nie piszę;) Harry zdrowy, wesoły. Uczymy się codziennego życia. Zęby wyszły? Temperatura przeszła? Harry doszedł już do wniosku, z ludzie generalnie są fajni ? Quote
rudynpm Posted March 14, 2012 Posted March 14, 2012 Taaaaaaa jest :) Zęby wyszli na widok publiczny, temperatury niet, a Harry coraz bardziej ok. Aleee, odzywa się w nim owczarek niemiecki, czyli pies pracujący;) Dzisiaj, sama nie wiem jak, pożarł (zgryzł) rękawiczkę mojego dziecka. Pewnie się nudził. :) @ Kamila Proc :) Dziękuję, życzenia pomogły. Quote
jostel5 Posted March 14, 2012 Author Posted March 14, 2012 Pozdrowienia dla Harrego i całej ludzkiej,tymczasowej Rodzinki!:) Quote
rudynpm Posted March 19, 2012 Posted March 19, 2012 Dziękujemy. My również pozdrawiamy:) A to najświeższy Harry. Quote
haniabor Posted March 19, 2012 Posted March 19, 2012 Śliczniusi. Nadal mydła w niebezpieczeństwie? Quote
jostel5 Posted March 20, 2012 Author Posted March 20, 2012 "Najświeższy" Harry jest wart zawieszenia na nim oka,oj,wart!:) Quote
rudynpm Posted March 20, 2012 Posted March 20, 2012 Haniabor, mydło bezpieczne.:) Po Harrym widać, że był głodzony :shake:, zje wszystko. Ostatnio porwał puszkę po karmie, którą odstawiliśmy na chwilę. Oddał oczywiście bez żadnych numerów, ale serce nam się kroi, że on biedny cały czas nie może uwierzyć że tej karmy nie zabraknie. Mam nadzieję, że w końcu się przekona, że codziennie dostanie pełną miskę i nie trzeba tego jedzenia tak ćpać. Oprócz tego, to żywioł z Harrutka:) Taka mała sprężyna. Podskakuje tak, że bez problemu może dać buziaka stojącemu człowiekowi. Pcha się na kolana. Staramy się go nie nakręcać, bo jest całkowite szaleństwo i ma się Harrego na głowie, na plecach-no po prostu wszędzie.:) Ogólnie to bardzo sympatyczny i spragniony ludzkiej uwagi pies, do tego ładny, młody. Podpatruje, co robią moje psy i zaczyna np. aportować zabawki. Niestety bierze też złe przykłady. Ostatnio wyszczekiwał pod siatką pretensje do sąsiada, bo ten przycinał drzewka w swoim ogródku. Oczywiście robił to (Harry) razem z moimi psami. Sąsiad na szczęście tolerancyjny, a ja szybko psy zabrałam, bo nie pozwalam im na takie rzeczy. Quote
rudynpm Posted March 25, 2012 Posted March 25, 2012 Jutro przyjedzie do nas sunia labradorka... na wózku. Sunia jest sparaliżowana. Jej Pani wyjeżdża. Dla mnie to ogromne wyzwanie, ale Pani obiecała, że wszystko mi wytłumaczy. Mam stracha, ale wiem, że staniemy na rzęsach, żeby suni było ok. Quote
rudynpm Posted March 25, 2012 Posted March 25, 2012 Z Harrym wszystko ok. Jest zadowolony, najedzony i dopieszczony. Quote
jostel5 Posted March 25, 2012 Author Posted March 25, 2012 Poradzicie sobie! O ile Was znam,sunia będzie zachwycona i ...nie zechce wracać do swojego domu!;) Quote
anhelina Posted March 26, 2012 Posted March 26, 2012 Mam nadzieję, że Harry nie absorbuje już tak Waszej uwagi, nie chciałabym, aby przeszkadzał...a jak dotąd nikt się nim nie zainteresował:( Quote
maja602 Posted March 26, 2012 Posted March 26, 2012 (edited) Bo szczęście lubi przyjść nagle i zaskoczyć wszystkich. Ja myślę, ze ktoś Harrego zobaczy. Chłopak, przystojny a teraz pobiera nauki dobrego wychowania. Niedługo to będzie najlepsza partią do wziecia. Edited March 27, 2012 by maja602 Quote
rudynpm Posted March 27, 2012 Posted March 27, 2012 Witamy serdecznie. Znajdzie Hary dom. To młody, zdrowy, śliczny pies. Wiem, że czasami i takie psy czekają na domy. Właśnie wpadł mi gdzieś w oczy szczeniak labradora, który szuka domu. Wczoraj widziałam prześliczną biszkoptową labradorkę, która czeka...A u mnie jest czarna labka, która ma sparaliżowane łapki. Dzisiaj zrobię psiakom zdjęcia, to zobaczycie, jakie mamy wesołe stado;) Jedno bez łapki, inne niewidome, inne starutkie. Przeżyliśmy już kilka kastracji, sterylizacji, rekonwalescencje po amputacji łapki, po operacjach oczu. Wyprawy po kilkaset kilometrów do lekarzy specjalistów. Same więc widzicie, że Harry, jako zdrowy pies nam absolutnie jakiś specjalnych problemów nie sprawia, a już na pewno nie przeszkadza. Trochę się rozpisałam,ale jeszcze chciałam przypomnieć Pysia/Morgana, który znalazł wspaniałych ludi, choć trochę czekał i Państwu nie przeszkadzało, że Pysiek po operacji i utyka na łapkę. @anhelina-Harry już zaszczepiony. Quote
rudynpm Posted March 31, 2012 Posted March 31, 2012 Czyli mam nie gadać/pisać? Jak ja to wytrzymam :):mdrmed: Postaram się.;) Quote
Kamila Proc Posted April 1, 2012 Posted April 1, 2012 nie, no oczywiscie zartowalam, zdjecia wazne, ale info rowniez Quote
rudynpm Posted April 2, 2012 Posted April 2, 2012 Kamila Proc napisał(a):nie, no oczywiscie zartowalam, zdjecia wazne, ale info rowniez :) oki,oki. Dzisiaj ustaliłam z psami, że stanowczo żądamy powrotu, albo w sumie nadejścia, PRAWDZIWEJ WIOSNY. Rano grad, ciężkie ołowiane chmury, które niemalże mówiły " będzie deszcz, albo nawet śnieg". To, jak one mówiły takie brzydkie rzeczy, a temperatura wynosiła ok. 3 stopnie, to obraziliśmy się na taką pogodę i siedzieliśmy w domu. Psiaki dostały po kosteczce, żeby się nie nudziły strasznie. Potem psy, oczywiście Harry również, wchodziły mi z nudów na głowę, dopominały się głaskania. Po prostu grupa przedszkolaków. Dzisiaj pojechała od nas sparaliżowana labka. Nie powiem, był alert ostry, ale daliśmy radę:) Dziewczyna bardzo przypadła Harremu do gustu. Chodził za nią, kilka razy się przeciągali sznurkiem. Podobno od czwartku ma być ładniejsza pogoda, to postaram się zrobić i wrzucić kilka fotek. Żeby była równowaga. Jak się rozpiszę, to za karę muszę powrzucać na forum zdjęcia:) Quote
rudynpm Posted April 25, 2012 Posted April 25, 2012 Bo nic się nie dzieje haniabor. Harry zaczyna nabierać kształtów. Tzn. zaczyna być szczupły, a nie sucharkowaty:) Dzisiaj nadejszła wiekopomna chwila i Harry zostawił kilka bobków karmy. To niesamowite, bo do tej pory prawie się wgryzał w miskę. Ale futruję go ostro. Oprócz swojej karmy dostaje mięso mielone, oliwę, jajka. Nie mam weny do pisania. Wczoraj umarł mi stareńki tymczasowicz,a w poniedziałek dowiedzieliśmy się, że Misio, wilczur po amputacji łapki z nowotworem ma wznowę tego paskudztwa. Quote
anhelina Posted April 26, 2012 Posted April 26, 2012 Przykro mi z powodu straty psa i nawrotu choroby u Miśka... Ale bardzo cieszę się, że Harry nabiera masy i wyluzował z tym jedzeniem:) Tutaj cisza..nikt o niego nie pyta... Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.