Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Czili od wczoraj u mnie :)

Mała na początku była przerażona zmianą miejsca, ale po chwili się rozkręciła :)
Uwielbia się przytulać do człowieka, chodzić za nim krok w krok - czuje się wtedy bezpieczna.

Z moją Kropką od razu się zaprzyjaźniła, o dziwo Borek na nią kilka razy warknął, mała przywarła do ziemi, ale czuje że lody szybko zostaną przełamane.
Najgorsza sytuacja tak jak myślałam - z Pestką. Pestka na dzień dobry huknęła kilka razy na małą, nie pozwala się w ogóle małej zbliżać do siebie. Dwa razy Pestka powaliła ją na łopatki i musiałam małą ratować. Dzisiaj rano Czili chciała wskoczyć na narożnik, ale Pestka tam leżała, więc jak ruszyła na Czili, to aż ja się wystraszyłam.

Dlatego mała na noc miała być zamknięta w łazience (tylko tam mam drzwi), ale płakała a ja nie miałam serca tego słuchać, więc kenel wszedł do akcji, ale niestety znów się nie udało, bo kenel duży, Kropka - strachidupka się go bała, Borek na niego szczekał, więc mała musiała nocować w klatce - koszyku wiklinowym.
A i tak co chwilkę Pestka podchodziła i warczała na małą.
A Czili - co chwilkę wstawała i sprawdzała noskiem, czy moja ręka jest uwieszona na koszyku, palce przełożone przez kratki - gdy były - to spała dalej, gdy rękę zabierałam - mała płakała :)

Więc nockę całą zarwałam, w ogóle oka nie zmrużyłam, więc koncentrację dzisiaj mam fatalną, zaraz chyba przy biurku w pracy zasnę :)

Całą noc ładnie wytrzymała, rano siusiu na dworze zrobiła - ale na podwórko na smyczy z nią wychodzę, bo jakby mi zaczęła pod iglaki wchodzić, to bym jej nie złapała :) przynajmniej się uczy chodzenia na smyczy, a raczej pełzania :)

Ogólnie to ogromny przytulak jest, chodzi za człowiekiem krok w krok i merda ogonkiem gdy się do niej coś mówi :)

Będziemy pracować na kontaktami Borka z Czili i Pestki z Czili (tu długa droga i niełatwa).

Dzisiaj ukazało się ogłoszenie Czili w naszej lokalnej gazecie - zobaczymy, może ktoś się w niej zakocha i jeszcze podaruje jej najlepszy z prezentów - własny domek.
Chociaż myślę, że ta nużyca (bo o tym też napisałam) ludzi będzie odstraszać.

  • Replies 272
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

póki co muszę przelać do Macia 164 zł za szczepienia i dotychczasowe leczenie Czili (dostałam paragon).
Więc jesteśmy na minusie 164 zł :-(

Ma ktoś może pomysł na jakiś szybki bazarek??

Dalsze leczenie będzie też kosztowało...

Posted

Jesli o mnie chodzi to sie nie pali. Warto pozbierac na dalsze leczenie, bo nie wiem czy Wasz weterynarz zgodzi sie na placenie pozniej. Nasi weterynarze poczekaja.
Ciesze sie, ze sunia w miare sie dogadala z towarzystwem i ze nie boi sie tak bardzo.

Posted

[quote name='Akrum']Ma ktoś może pomysł na jakiś szybki bazarek??

Dalsze leczenie będzie też kosztowało...

Może nie taki szybki ale bardzo proszę i zapraszam...

Bazarro dla Czili

Ciotki proszę pomóżcie ogłaszać- ja ugrzęzłam w ogłoszeniach... Pyrdka, znajdziesz chwilkę na reklamę bazarku? Proszę...

Posted

kochana jesteś - ekspresowo zadziałałaś z tym bazarkiem :) dziękuję :)

Byłam dziś z małą u naszego weta, pokazałam co dostawała do tej pory i wet nasz zmienił leczenie.
Dostała zastrzyk wzmacniający + jakiś zastrzyk do podawania co tydzień (nie pamiętam nazwy), ale że w poniedziałek jest święto, to sama będę musiała podać, a to zastrzyk bolesny jest, więc pewnie będę wyła przy tym jak bóbr :roll::roll::roll:
No i od jutra zaczynamy kąpiele w specjalistycznym mega śmierdzącym płynie.

Leczenie przewidywane jest na okres 4 tygodni.

Za dzisiejsze leki póki co nie płaciłam - otwarty rachunek u weta rozpoczęliśmy. Ale to nie będzie niestety tanie leczenie :shake::shake::shake:

Ogólnie mała jest tak kochana, poszliśmy z TZ po wecie od razu do mojej mamy pokazać małą pchłę i wiecie co? Po godzinie nie chciała iść - tuliła się do mojej mamy, buziaki dawała, mamy kocura lekko ofukała bo to duży chłopak jest :)
Potem my do wyjścia a panna w najlepsze na sofie rozłożona i ani myśli ruszać dupci.

Teraz słodko śpi koło mnie na narożniku, a raczej wszystkie cztery śpią - Bork, Kropka i Czili obok siebie, a Pestka oddalona.

Dzisiaj jeszcze kilka razy przy mnie Pestka zaatakowała Czili, ale na szczęście tylko ostrzegawczo. :roll::shake::roll:

Moja Pesteczka ma temperament :evil_lol::evil_lol::evil_lol:

Na szczęście tak jak myslałam, Borek już zaczyna sie z Czili zaprzyjaźniać :)

Na koty Czili w ogóle nie reaguje.


Jak przyszłam z pracy to Czili wybiegła na dwór i tak radośnie biegała :)
Nie nabrudziła nic w domu, ale TZ wypuszczał ją co 3 godziny na dwór :)

Posted

Mała Czili zaczyna się rozkręcać :)
Wczoraj pod wieczór zaczęła hasać po podwórku, bawiłam się z nią gumową piłeczką, to skakała jak sarenka :)
A jaka zmęczona później do domu wróciła i przynajmniej przespała znów ładnie całą noc :)

Niestety pewnie po stresie związanym z miejscem pobytu lub zastosowanym wczoraj nowym leku, mała dostała biegunkę, więc dziś Nifuroksazyd mała dostanie jeśli biegunka się będzie utrzymywać.

Dzisiaj pierwsza kąpiel w tym smrodliwym preparacie - pewnie będzie panika że hoho, ale co tam - niech jej to na zdrowie wyjdzie :)
wybijemy wszystkie nużeńce ;)

Posted

dziękuję ślicznie :)
będę mogła jutro zrobić przelew za leczenie w Lesznie.

Właśnie dostałam wieści od TZ że wrócił do domu, Czili zrobiła kupkę (biegunkę) na dywany :shake::shake::angryy: a podkłady miala zostawione.
Kropka została z małą dzisiaj u góry, a Borek i Pestka zamknięte u teściowej na dole, by nie musiała Czili być cały dzień w klatce, no i sobie narobiłam pracy :angryy::angryy::angryy:

czyli jak wrócę do domu, to czeka mnie zapieranie plam z dywanów...

jak nie sikanie Kropki, to Bambo się zsika, jak nie Bambo to znów Czili, ja to mam pecha.

Ale i tak Czili jest kochana :)

Posted

hahaha jasne :)

muszę dzisiaj ryżu dla Czili ugotować.

ten i poprzedni tydzień jestem tak zalatana, że już po woli zaczynają mi się baterie wyczerpywać, a miałam się ten miesiąc jeszcze oszczędzać.
Cóż, co zrobić :)

Wczoraj znajoma zadzwoniła i pyta co u mnie, mówię jej wszystko po staremu, stan psów zwiększył się o słitaśnego sceniacka, opowiedziałam jej historię, a znajoma do mnie - przecież mogłaś ją oddać do schroniska, i tak już masz wystarczająco dużo pracy, zajęć, to kolejny problem sobie wzięłaś na głowę.

Wrrrr... zakończyłam szybko tą rozmowę, co by się nie pokłócić, ale ludzka głupota czasami mnie dobija.

Posted

Kąpiel zamiast trwać 10 minut, trwała pół godziny. Czili się tak wyrywała, że miała trudności by ją utrzymać i jednocześnie równomiernie nakładać tego płynu, ale jakoś musiałam dać radę :roll:

Dzisiaj jest ogólnie jakiś fatalny dzień - na to wszystko Kropka dostała ataku padaczkowego, bo pod oknami dzieciaki petardy puszczały, aż się boję co będzie przed sylwestrem i kilka dni po. Na sylwestra od razu dzisiaj wziełam od weta sedalin by podać Kropci i Pestce.

nifuroksazyd też podany, ryżu w małą napakowałam, więc mam nadzieję, że będzie dobrze :cool3:

ogólnie to wielka przylepa, gdzie człowiek tam ona :)
z Pestką i Borkiem dogaduje się ok.

Posted

A ogólnie to Czili jest kochana i taka zabawna, normalnie można by cały czas przytulać i całować :)
Póki co odpukać - jest psem bezproblemowym. Jak regularnie co 3 godziny wypuszcza się ją na dwór, to ładnie zachowuje czystość i w domku nie narobi.
Wczoraj szłam do sypialni, Czili za mną i pierwszy raz sama weszła do koszyka spać, dla jej bezpieczeństwa jeszcze ją zamknęłam w tym koszyczku.
Czili już się nauczyła, by Pestkę omijać wielkim łukiem, ale wczoraj jak nie patrzyłam - akurat z Pyrdką rozmawiałam, Czili przechodziła i Pestka ją zaatakowała :shake::shake::shake:
Na szczęście to są ataki tylko ostrzegawcze, ale gdy nas nie ma w domu, to wolę nie ryzykować i mała zostaje albo w klatce, albo ją zamykam u nas z Kropką i Borkiem, a Pestka schodzi na dół do teściowej.

Energii coraz więcej mała ma, apetyt jej dopisuje i to solidny :)

Póki co uczymy się, że po stole chodzić nie można, ale jak coś smakowitego na stole jest, to niestety kusi to i kuci i Czili tak wyczuje sytuacje, że i tak kawałek żółtego sera np wczoraj dorwała :)

Przyszły domek będzie miał z niej pociechę i to wielką :loveu:
Tylko taki domek musi się fajny znaleźć :razz:

Dzisiaj spadł u nas śnieg, więc Pestka jest w siódmym niebie - uwielbia śniegowe szaleństwa :) Natomiast Czili wyszła na schody i zdziwiona stanęła i łapki przednie na przemian unosiła :) Na szczęście poleciała za moją bandą na siu i kupkę - dziś kupacz już w niezłej kondycji :lol:
Gdzieś chyba mam kubraczek jakiś mały, więc jak się taki mróz będzie utrzymywał, to małej będzie ciepło podczas zabaw na dworze :)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...