Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Wszystkim poświęcam, a piszę o tych które wymagają trochę więcej pracy i mogą być problematyczne dla nowych właścicieli. Z małymi pieskami człowiek sobie poradzi, gorzej jak taki duzy dzikus trafi do domu i ludzi bez doświadczenia. Najbardziej lubię Kaję, nie Budrysa i dzisiaj to dwa razy była na spacerku - raz z dziewczynami i drugi ze mną, moją Ulą i moim psem - ale nie pisałem o tym.
Jak jesteś osłabiona to poświęć więcej czasu maluchom a ja porządnie po 1,5 godziny przespaceruję Sonię i Budrysa - tak chyba lepiej podzielić czas niż każdemu tylko po chwili.

Posted

Sonia dzisiaj się nie popisała w kontakcie z Agulą. Nie wolno jej ufać i zbliżać twarzy, oraz pozwalać dzieciom na przytulanie czy obejmowanie ! W dalszym ciągu zdanie moje o niej jest takie, że to nieufna suka, terytorialna i dominująca, a na dodatek o dosyć niskim progu pobudliwości. Ma czynne instynkty łupu i obrony, więc przy misce proponuję jej nie grzebać jak je. Budrysa można odsunąć i dodać mu coś do michy jak wsuwa (sprawdzałem), ale z nią bym nie ryzykował bo widać, że się spina. Jest pewna siebie, nie obawia się patrzeć człowiekowi w oczy, więc skłonna do konfrontacji. Nie jest obyta w kontaktach z ludźmi i wiele rzeczy może nieopatrznie zinterpretować. Nie lubi głaskania po głowie i po klatce piersiowej z przodu i jeśli już pieszczochy z nią jakieś to na środku placu albo na spacerze, a nie w miejscach w którym mogłaby się czuć osaczona (przy siatce, itp.). Na spacerach cały czas czujna, na przystankach, które przeznaczam na bliższe kontakty i pieszczochy na kucaka nigdy się jeszcze nie uspokoiła i np. usiadła sobie obok. Dla niej to tylko ogrodzony dom z budą, rodzina bez dzieci i spokojny właściciel który psa nie traktuje jak przytulanki i zdania nie zmienię, bo wątpię, żeby ona się coś więcej zmieniła w tym względzie, a kojec tym bardziej jej w tym nie pomoże. Dzisiaj niechcący jak na mnie próbowała skoczyć wsadziłem jej palec do oka (zapiszczała) i dwa razy na spacerze jak ją trochę porządku na smyczy uczyłem to na łapę nadepnąłem, ale nie robiła mi żadnych scen. Osobiście w stosunku do mnie dzisiaj dosyć pozytywnie.

Posted

[quote name='rozio'] Sonia dzisiaj się nie popisała w kontakcie z Agulą. Nie wolno jej ufać i zbliżać twarzy, oraz pozwalać dzieciom na przytulanie czy obejmowanie ! [QUOTE]

Mam nadzieję, ze Agula nie doznala jakichś obrażeń...

Posted

Wątpię - wyglądało, że tylko lekko za rękaw chwyciła (coś jak ze mną), a Agula to jakoś wogóle się tym nie przejęła i nie zauważyłem, żeby ją cokolwiek zabolało. Kurtka była cała i mam nadzieję, że nawet siniaka na ręce nie będzie.

Posted

barb napisał(a):
Co tam u Soni i reszty ? Wszędzie cichutko...

No właśnie co tu taka cisza?? Dlaczego nikt nie zagląda, gdzie Becia i reszta??? Kobity!!!!
Jeśli chodzi o stosunek Soni do Nutki i Dingo, to jednym zdaniem: NIE NAWIDZI, ROZSZARPAŁA BY NA STRZĘPY!!!!

Posted

figa33 napisał(a):
no co za zołza jedna..ech.. trudno z nią będzie , ale przynajmniej jest bezpieczna...ech..

Oj trudno, trudno Figo, bo gdzie znaleźć taki domek co by się nią interesował, a nie tylko zostawił samej sobie na ogrodzie, no i żeby ją traktował po ludzku???? :( echhh

Posted

Sonia też kocha spacerki, dziś ładnie szła, cieszyła się jak mały psiak. Tylko nie wiem co stało się z jej obróżką, jak chciałam zapiąć smyczkę, to okazało się że nie ma tego do zapięcia, no i musiałam wymienić jej obróżke, teraz ma śliczną z panterką, w sam raz dla naszej czarnej panterki Sonii!!! :)

Posted

aaaa eeee z tą obróżką to moja wina - zapomniałem jej wymienić :-) Wóciłem z Sonią bez smyczy i od razu zamknąłem w kojcu bo dziewczyny akurat wracały z Nutką, której po powrocie robiłem zdjęcia, a potem od razu wyszedłem z Dingiem i też robiłem mu zdjęcia i w końcu zapomniałem wymienić jej tej obroży. Ucho się zerwało jak byłem na spacerze (a nawet mocno jej nie pociągnąłem jak ciągnęła na smyczy). Na szczęście to było jak już jak wracałem koło tego domu weselnego. Sonia pobiegła bez smyczy do przodu, minęła bramę do gokomu i bałem się, że do dziewczyn pobiegnie, które wracały z Nutką od strony szklarni, ale na szczęście udało mi się ją zawołać i bez smyczy poszła ze mną do przytuliska.

Posted

A mocną jej założyłaś teraz tą obróżkę. Jak mi ciągnie i napręża mocno smycz to od razu jej daję komendę ejj i korekta - krótkie szarpnięcie napiętą smyczą. Pewnie się coś wyrobiło albo jakieś wybrakowane było bo puściło. Nie sprawdziłem czy to ucho się jakoś wysunęło (rozchyliło) czy materiał podarł bo musiałem ją sprowadzić szybko do przytułku a potem zapomiałem. U Budrysa muszę też sprawdzić, bo czasami jak do piesków startuje to go trzeba mocno trzymać.

Posted

Założyłam jej taką co tam na kołku wisiała, may ich kilka, taka w panterkę i było ok na spacerze, ale ona nie jest zapinana tylko zatrzaskiwana, zresztą jutro zobaczysz.

Posted

Sońka na spacerach coraz fajniejsza - bardziej kontaktowa i przyjazna. Już nie chodzi jak na stracenie i pomerda często ogonem. Widać nabiera zaufania, ale do dotykania i głaskania jeszcze nieprzyzwyczajona. Do mojej Uli nie warczy i daje się pogłaskać - tylko trzeba spokojnie, bez czochrania i wygłupów. Widać, że często się spina jak się ją dotknie niespodziewanie. Na spacerach robię jej przerwy na głaskanie i bliższy kontakt.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...