Jump to content
Dogomania

Pudliszonowata Maja w domu stalym, DZIEKUJEMY!!!!!!!


Recommended Posts

Posted

[FONT=Times New Roman]Właśnie miałam napisać, bo właśnie dziś jestem po wizycie kontrolnej uszu u weta, a przede wszystkim- dziś doszła przesyłka i chciałam bardzo, ale to bardzo za nią podziękować!!!! Jeszcze jej nie wypróbowałam bo chcę ja zostawić na moje wyjście, a dziś nigdzie nie wychodziłam sama. Myślę, że przyda się na pewno, bo Majeczka ma troszkę problemy z zostaniem samej. Idzie jej już coraz lepiej, ale denerwuje się jeszcze i jakby się w tym czasie czymś zajęła to na pewno jej pomoże przetrwać samotność. Nie zostawiałam jej na dłużej niż godzinę, tyle ile potrzeba na zakupy czy zawiezienie Ani do szkoły muzycznej. Już wie, że przyjdziemy i po początkowym zdenerwowaniu kładzie się spać, ale też zauważyłam ,że gryzie drewienka przy kominku lub np.ołówek jak gdzieś znajdzie. Gryzaków jak jest sama nie tyka. Świadczy to, że trochę się jednak denerwuje i szuka sobie zajęcia. Myślę, że jak naładuję zabawkę wołowinką, to będzie miała miłe zajęcie. Nie zostawiam jej zbyt często, żeby jej jeszcze zbytnio tym nie stresować, ale czasem się zdarzy i chciałabym aby się w przyszłości nauczyła trochę zostawać sama. Z kotem wielkich zmian jeszcze nie ma, ale jest już zdecydowana poprawa. Potrafi już nawet być w jednym pokoju z kotem coraz dłużej spokojnie, kot nawet pozwala jej się powąchać bez prychania jak siedzi np. na parapecie, ale jak kot chce przebiec z jednego pokoju do drugiego, to nie potrafi jej nie pogonić i obszczekać. No ale to instynkt i trudno nad nim zapanować. Musi jeszcze minąć trochę czasu. Na pewno jednak idzie ku lepszemu w ich kontaktach. Zauważyłam tez na spacerach, że musiała być szczuta na kota, dlatego pewnie ciężej jest jej zapanować nad gonieniem kota. Przechodzimy na spacerze koło bloku, gdzie są piwniczne okienka, w których muszą być koty. Nigdy zadnego nie widziała, ale najwyraźniej je czuła bo za każdym razem biegła tam cała podniecona i przeszukiwała wszystkie krzaki naokoło. Do tego w zabawie jak się bawiłam z nia zabawką i chciałam żeby jej szukała. na hasło „szukaj” natychmiast szuka kota. Studzimy jej emocje i idzie jej coraz lepiej,ale troszkę jeszcze musi to potrwać, zreszta minął dopiero tydzień, więc trudno spodziewać się jakiejś wielkiej zmiany. Pocieszające jest to, ze chyba dobrze się u nas czuje, przychodzi na pieszczoty, radośnie każdego wita no i chce się bawić, a to już bardzo dobrze. Nawet potrafiła sobie sama ściągnąć z półki inną zabawkę ;) Nie pozwoliłam jej na to ,ale cieszyłam się w sumie, bo to znaczy, że się tu czuje bezpiecznie :lol:[/FONT][FONT=Times New Roman] Dobra nowina jest tez taka, że zaczęła jeść. Namówiłam ja nawet na suche wymieszane z puszką. Miałam jeszcze dobrą sucha karmę po Koce i jej posmakowała :lol:[/FONT][FONT=Times New Roman] Dawałam tak jak mówił weterynarz po troszeczku i za każdym zjedzeniem ją chwaliłam i tak zaczęła jeść :lol:[/FONT][FONT=Times New Roman] Z uszkiem niestety dalej nie jest dobrze. Tylko z jednym, ale wciąż nie wyzdrowiało, dostałam dzisiaj inne krople i za tydzień znów do kontroli. Poza tym jest wszystko ok. [/FONT]
[FONT=Times New Roman]I mam jeszcze pytanie odnośnie zaświadczenia o wściekliźnie. Wet mówił, że schronisko powinno wystawić takie zaświadczenie. Bo jest pieczątka ,ze pies jest szczepiony, a w razie czego to nie wystarczy, trzeba mieć takie specjalne zaświadczenie o zaszczepieniu na wściekliżnę. Zreszta wiem, bo jak szczepiłam swojego psa, to tez zawsze dostawałam takie specjalne zaświadczenie. Nie wystarczał sam wpis do książeczki. Jakbym mogła prosić jeśli ktoś zna np mail do schroniska w Wałbrzychu, żeby się mogła skontaktować i o to porosić. To szczepienie jest jeszcze prawie rok ważne i dobrze by było jej mieć szczególnie na wyjazd na wakacje. [/FONT]
[FONT=Times New Roman]Jeszcze raz serdecznie dziekuje za zabawkę i pozdrawiam cieplutko.[/FONT]

  • Replies 723
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Top Posters In This Topic

Posted

czytam i czytam i ciesze sie, ze jest dobrze i ze fajnie Wam sie zyje :)
radzetylko zabawke konga jej kiedys pokazac, jak tego sie uzywa. bo jak wyjdziecie i pierwszy raz zostawicie te zabawke to ona nie bedzie wiedziala, co ma z tym robic, bedzie zajeta tylko tym,ze jest sama i nie zwroci uwagi na cos, co lezy kolo jej poslanka.

zal, ze tak powaznie te uszy miala chore i ze jeszcze to trwa :( ale ją musialo bolec :(

wpisz w google, schronisko walbrzych i wyskoczy strona schronu od razu, tem bedzie podany kontakt. znam tel 74 842 42 23. maila nie znam, ale tam jest. lepiej napierw zadzwonic, bedzie szybciej. i dowiedziec sie o to szczepienie.
jesli jest pieczatka weta, naklejka z ampulka i nr szczepionki to to wystarczy. ale mialam 1 doniesienie ostatnio, ze u innego psa tez tego nie bylo i wtedy w razie co, jest niewystarczajace, jako dokument.
albo wet opieszaly, albo sie przepisy zmienily?? bo jak pamietam to zawsze byla pieczatka, data i podpis i nikt sie nie skarzyl.

Posted

Kora ja też byłam zaskoczona,że Majka nie ma takiego zaświadczenia,chyba musi być zaświadczenie jak nie ma książeczki przy wypisie ze schronu.I nie wiem jak będzie to wyglądać bo Majka była wyciągana na mnie.Ja wszystkie dokumenty ze schronu przekazałam wraz z Majką.No i oczywiście szkoda szczepić znów Majki jak była szczepiona w schronie.

Posted

niech iga zadzwoni do schronu i poprosi o takie cos. nie musi mowic, ze nie jest Toba ;P
ja moge to odebrac wtedy i wyslac poczta. nazwisko zadne nie jest potrzebne, tylko czip psa, a to maja w papierach :) wet bedzie w piatek w schronie. by ldzis. niech iga do piatku tam zadzwoni i poprosi. ja odbiore i wysle ;) i po klopocie :)

powaznie, tyle psow poszlo i dopiero drugi sygnal mam,ze to co w karcie jest niewystarczajace. a przeciez Lolek ugryzl, mial obserwacje u weta i sie o ten swistek nie przyczepil....

Posted

Kora78 dzieki za telefon, jest pieczatka na dokumentach, ale telefon był nie wyraźny. A jesli chodzi o to szczepienie to jest tylko data szczepienia i pieczatka weta i nic wiecej. Nie ma ani naklejki z ampułki ani nr szczepionki :( Generalnie to nie jest jakos strasznie potrzebne. Potrzebne jest bardziej na wyjazd. No ale tak bywa, ze jak sie czegos nie ma to własnie wtedy jest potrzebne. Na razie chciałam sie zorientować czy mi wogóle przeslą takie zaswiadczenie.
A z tym kongiem to faktycznie muszę sprobowac wczesniej.

Posted

...a to ciekawe, moi weci do książeczki psa wpisują takie szczepienie wraz z naklejką i zawieszką z numerem szczepienia do obroży, i to wszystko, a inny wet, który szczepi mi psy na bazie robi wpis do książeczki i zostawia zaświadczenie. Nigdy się nad tymi różnicami nie zastanawiałam, myślałam, że ten drugi jest zbytnim formalistą.

Posted

docha napisał(a):
...a to ciekawe, moi weci do książeczki psa wpisują takie szczepienie wraz z naklejką i zawieszką z numerem szczepienia do obroży, i to wszystko, a inny wet, który szczepi mi psy na bazie robi wpis do książeczki i zostawia zaświadczenie. Nigdy się nad tymi różnicami nie zastanawiałam, myślałam, że ten drugi jest zbytnim formalistą.

I tak właśnie, prawidłowo powinno to wyglądać.Inka,dobrze,że starasz się wyjaśnić wszystkie wątpliwości,związane z dokumentacją Majki.Bo dzięki temu,jako prawowita właścicielka psa nie będziesz miała, z tego tytułu żadnych,niezgodnych z przepisami "niespodzianek"...!

Posted

Najgorsze jest to w tych schronach,że nie wydają psa z książeczką,oczywiście nie we wszystkich ale w Wałbrzychu niestety nie,tylko jakieś świstki.To jest bardzo denerwujące,ponieważ nie każdy wet chce z tych świstków przepisać do książeczki tj.szczepienie,odrobaczenie itd.No ale tak u nas wygląda.Inka chce mieć wszystko poukładane i się wcale nie dziwię.
Inka dzwoniłaś do schronu? Co u Was słychać-jak Maja?

Posted

kora78 napisał(a):
inka dzwonila, wiem to od pani ze schronu. maja wystawic ten papierek i wyslac poczta.
ja wplywu na to nie mam niestety, co u nas daja, a czego nie :(

Dzięki kora za informacje.Wiem kora,że nikt z nas nie ma wpływu ale pojęczeć można.

Posted

Trochę mnie tu nie było, bo nie mam w tej chwili internetu w laptopie, a do jedynego czynnego komputera z internetem ciężko się w domu „dopchać” ;)
U Majeczki wszystko w porządku. Jeśli chodzi o samopoczucie w domu, bo z uszkiem ciągle są problemy. Niestety nie doleczyło się jeszcze :shake: Ostatnio miała ponowne czyszczenie ucha u weta. Zniosła to naprawdę dzielnie. Nawet nie kłapnęła szczęką, ani nie warknęła na weta jak jej czyścił, a bolało ją na pewno. Dostała też środek przeciwświerzbowy , bo jak stwierdził wet być może grzyby zmieszały się ze świerzbem i dlatego tak opornie idzie to leczenie. Dalej krople, a w tym tygodniu jak nie będzie poprawy to będzie miała wymaz, żeby dokładnie określić co tam jej siedzi i dobrać leki. Widać,ze na co dzień jej to bardzo nie dokucza, bo nie trzepie głową, tylko jak się „majstruje” przy tym konkretnym uchu to nie lubi tego. Kong się sprawdził znakomicie!!! Dziękuje Ci Anulu raz jeszcze! Zostaje już sama coraz lepiej, ale na dłużej jej nie zostawiałam. Jednak teraz jak zostaje tak z godzinę, to nie ma już nic pogryzionego, ani drzwi nie podrapane, za to kong wylizany! Jak się wychodzi to popiskuje jeszcze, nie leci od razu do konga, ale potem jest spokój i znajduje sobie wtedy kong :lol: Zjada już też ładnie, nawet suche. Nie każde ;) Ale to co mam w domu po Koce pałaszuje. Musiałam ją nauczyć jedzenia suchego też, bo mam zamiar zabierać ją na wyjazdy ze sobą, a nie zawsze jest możliwość gotowania. Z kotem większej zmiany nadal nie ma :shake: To znaczy dokładnie raz jest lepiej i wydaje się, że już w ogóle będzie dobrze, po czym nagle znów ją zaczyna gonić i raz ją zdołała nawet szczypnąć, za co zebrała burę. I znów od początku nauka i znów jest lepiej. Jak kot jest w pokoju i sobie siedzi to ona potrafi spokojnie podejść i obwąchać, a czasem jak dojrzy ją, że akurat gdzieś się przemieszcza, to startuje do niej od razu. Niestety na podwórku też bardzo szuka kotów. Wie, że teraz na zimnie lubią się chować pod samochodami. Nie pozwalam jej na to, ale widać, ze pognała by za nimi. Ale ostatnio był sukces, bo znajomy kotek sąsiadów siedział sobie na murku i nawet go nie obszczekała tylko podeszłyśmy spokojnie i obwąchała go tylko. Także generalnie jest lepiej niż było, ale jeszcze trochę trzeba cierpliwości. Bawi się za to już ładnie. Poczuła się już na tyle u siebie, że obszczekuje wszystkich przy drzwiach. Trochę ja muszę stopować z tym szczekaniem, żeby się nam za bardzo nie „rozkręciła” ;) Do psów na ulicy tez jest raczej przyjazna, choć jak tylko jakiś pies pierwszy zacznie obszczekiwać to Majka natychmiast odpowiada na zaczepkę! I kto by pomyślał, ze ona taka waleczna ? ;) Boi się ciągle jeździć samochodem. Denerwuje się jak ma gdzieś jechać. Ciągle chyba myśli, że się ją gdzieś wywiezie. Jak wracamy do domu to już jest w porządku, ale w drodze „do” bardzo się denerwuje. Muszę z nią częściej jeździć na jakieś wypady, żeby się przyzwyczaiła, że jak już dojedzie to jest fajnie. Ostatnio pojechałyśmy tak do parku. Bardzo się cieszyła jak już tam była i w drodze powrotnej już się nie denerwowała. Nie spuszczam jej ze smyczy, mam taką wyciąganą, automatyczną to ma trochę więcej swobody. Ona się raczej na spacerach pilnuje, ale w parku gdzie miała wiele nowych zapachów i atrakcji, bo to i psy i inne stworzenia to widziałam, że poleciałaby z chęcią i nie wiem czy by tak wróciła. Także na razie ciągle jeszcze tylko na smyczy. Myślę, że jeszcze poczekamy jakiś czas, żeby spróbować ją puszczać samą.
Próbowałam jej zrobić jakieś zdjęcia ,ale kiepsko to wychodziło, raz że robię je tylko telefonem więc nie są najlepsze, ale ona tez nie specjalnie daje je sobie robić. Spróbuję coś wkleić, a jeśli mi się nie uda to postaram się przesłać do Anuli mailem to pewnie pomoże mi i powkleja :lol:

Posted

A teraz w zabawie lalką od Anuli :lol: Niestety, naprawdę ciezko jest mi jej zrobić w ruchu zdjecie. Niewyraźne niestety, ale widać ,że się bawi:multi:" class="ipsImage" alt="">

Posted

relacja fotograficzna zaliczona:) możesz do jednego postu wprowadzać po 5 zdjęć.
Inko, podpowiem Ci jak ja swoją rezydentkę przyzwyczaiłam do jazdy samochodem. za każdym razem przed wyjazdem podaję jej jedno hasło np. jedziemy do lasu. ona uwielbia spacery leśne i właściwie jazda samochodem kojarzy jej się z przyjemnością.

Posted

wspaniale czytac dobre wiadomosci i ogladac coraz piekniej obrosnieta Majeczke :) tylko ogonek jeszcze kikutek chyba, co? ale plecki juz zarosniete cale? a bedziecie ja strzyc od wiosny regularnie? zeby jej sie tak ladnie siersc poskrecala.
ale ona ma u Was fajnie :))))))))

Posted

Inka cudowne wiadomości na które czekałam.Kicia cudowna jest śliczna.Maja też bardzo ładnie zaczyna wyglądać.Ona potrzebowała domu właśnie takiego jaki ma.Dziękuję Inka.Tak myślę o Majce i jej zachowaniu w stosunku do Kici.Maja uwielbiała zabawę z moim rezydentem Mikim,może też chce tak się bawić jak z Mikim tylko niestety to nigdy nie będzie taka zabawa jak z drugim psem.Jak wychodziłam z Majką na łąkę to bardzo często spotykaliśmy kotka ale Majka nie reagowała była zajęta wąchaniem i pilnowaniem Mikiego a więc sądziłam,że Maja jest okey do kotków.Jeżeli chodzi o spuszczanie ze smyczy to oczywiście jeszcze nie ten etap.Najlepiej to sprawdzić na zamkniętym dużym terenie,czy przyleci na zawołanie i jak reaguje na komendy.Uważam,że Majka w mig u mnie pojęła komendy oczywiście jednowyrazowe bo takie używam.Z mojego doświadczenia uważam,że Maja jest bardzo pojętnym psem tylko wymaga aby do niej jak najwięcej mówić.Jak przebywała u mnie to mi się buzia nie zamykała,ponieważ na początku była bardzo niesfornym psem.No ale co można nauczyć psa w ciągu dwóch tygodni.Teraz widzę zmianę jest coraz ładniejsza.Inka dajesz jej Olekardin na sierść to naprawdę jest wspaniały środek,warto podawać psu,sierść robi się o niebo ładniejsza,grubsza,dostaje połysku - ja to sprawdziłam.Cieszę się,że kong się przydał i Majka w ekspresowym tempie go zaakceptowała a tak sceptycznie podchodziliśmy do konga.Jeszcze raz dzięki za wiadomości i Inka pisz o Majeczce bo fanki Majki chętnie poczytają i pooglądają fotki.Tak jak Kora napisała możesz w jednym poście wstawić max.5 fotek.A co z zaświadczeniem o szczepieniu i jeszcze jedno pytanie wet wprowadził czip do Bazy Danych na Twoje nazwisko,czy to sama zrobiłaś?
Pozdrawiam całą przesympatyczną rodzinę i całuski w nochala dla wszystkich zwierzątek.

Posted

Ineczko! Piękne zdjęcia!!!
Majunia śliczna i widać szczęśliwa, a już fotka z kotkiem - rewelacyjna!!!
Mówiłam, że będzie dobrze!!!!
Kibicuję Majusi od samego niemal początku u Anuli i ogromnie się cieszę, że Majunia zamieszkała z takimi Cudownymi Ludźmi!!!

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...