Jump to content
Dogomania

Pudliszonowata Maja w domu stalym, DZIEKUJEMY!!!!!!!


Recommended Posts

  • 2 months later...
  • Replies 723
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Top Posters In This Topic

Posted

Tak sobie uświadomiłam,że znów zrobiłam przerwę w wiadomościach o Majce, jak w wakacje. Ale tak jakoś zeszło. Głównie z powodu opieki nad moją mamą :( Miała operację kręgosłupa w Polanicy, potem była u mnie prawie dwa miesiące i nie było czasu pisać. Ale już wszystko dobrze i to najważniejsze! Martwiłam się trochę jak Majka zareaguje na mamę, bo praktycznie jej nie znała. To starsza osoba i do tego teraz chodząca z kulami. Maja boi się starszych osób, a kuli w szczególności. Nie było jednak tak źle. Tak pomyślałam, żeby zabrać ją najpierw do Wrocławia do mamy, żeby tam się z nią oswoiła na obcym dla niej terenie, a dopiero potem jechała już z mamą razem do nas do domu. I tak było super. Bo nie denerwowała się na nią już tak, jak ostatnio, kiedy nas odwiedziła. Potem to się już w ogóle z nią zaprzyjaźniła. Nawet kule nie przeszkadzały ;)
A u nas ostatnio powiększył się zwierzyniec. Dołączyła kolejna bida. Jak zwykle zupełnie nie planowana. Tym razem Ania (córka) przyniosła z koleżanką maleńką kicię wyrwaną gdzieś z jakiejś meliny z błaganiem, żeby ją wziąć. Koleżanka ma już cztery koty i psa i pozostała Ania do wzięcia. Ja bałam się jak zareaguje przede wszystkim Majka, pamiętając ile trwało zanim przyzwyczaiła się do Miśki. Poza tym wiedziałam, że i dorosła Misia też może przeganiać "intruza". No ale co było robić, kociak w drzwiach, a przecież nie wyrzucę. Żal mi się strasznie jej zrobiło. Wzięły ją za jakieś grosze na piwo i mówiono im,że to miniaturowy kot! Boże, nie ma miniaturowych kotów! Ta kruszynka była tak niedożywiona, że rzeczywiście wyglądała jakby miała z 6-8 tygodni, a miała już stałe ząbki. Pomijając już że była zapchlona i zapewne zarobaczona. Wzięłam ją z myślą, że najwyżej zamknę ją w osobnym pokoju i będę szukać jakiegoś domku. Odpchliłam,odrobaczyłam, weterynarz potwierdził, że ma jakieś 4 miesiące, a ważyła 700gr!!!
Najlepsze jest jednak to, że malutka nic, ale to zupełnie nic nie robiła sobie ani z kotki ani z Majki. Już pierwszego dnia jak tylko Maja chciała ją pogonić to się odwracała i prychała, na co Majka zdziwiona przystawała. Miśka nigdy na Majkę nie prycha,zawsze ucieka. A jak jej Majka nie goniła to ona jak gdyby nigdy nic do niej podchodziła. Co Majkę wprawiało w jeszcze większe osłupienie. Jak ją znów próbowała gonić, to malutka natychmiast prychała i tak ja sama nauczyła,że sie jej nie goni. Trwało to moze ze dwa dni. Byłam w szoku. Malutka oczywiście podbiła nam serce i została, tym bardziej,że tak szybko dogadała sie z resztą towarzystwa. Łobuziara z niej niesamowita. Ale najlepsze jest to, że choć bawi się z Miśką, to jednak zdecydowanie woli towarzystwo Majki. Razem tak za mną chodzą z pokoju do kuchni i z powrotem, razem siadają obok siebie i "sępią", spać też by bardzo chciała z Majeczką ,ale ta się broni przed tym. Pozwala najwyżej na 10 cm od siebie ;) Choć mała zmniejsza co rusz dystans :)
Ale wygłodzona była tak,że naprawdę nie widziałam jeszcze kota który by tak łapczywie jadł. Dosłownie pożera wszystko. Do tej pory jeszcze. Zjada wszystko i wszystkim. Muszę im dawać osobno. Bo malutka pożera w tempie błyskawicznym swoje i galopem pędzi do miski Misi żeby zjeść jej a ta jej oddaje. Potem do Majki, ale Majka nie daje. Czeka wiec cierpliwie czy na pewno wszystko zje. Jak nie, to też wylizuje resztki. Podkrada każde nie schowane jedzenie. Nawet gotowane ziemniaki, chipsy,warzywa ryż,a już surowy knedel ze śliwką to mnie totalnie zaskoczył. Nie wiem, chyba tylko jakieś śmietnikowe resztki ten kotek zjadał. Misia to nawet by nie powąchała tego. Jest u nas już prawie trzy tygodnie. Przytyła i nawet trochę podrosła :)

Posted

Inka67 napisał(a):
(...) Razem tak za mną chodzą z pokoju do kuchni i z powrotem, razem siadają obok siebie i "sępią", spać też by bardzo chciała z Majeczką ,ale ta się broni przed tym.(...) :)


świetnie:) kotka jest trójkolorowa , będzie ładna i kochająca.

ja nie potrafię zrozumieć na czym polega przyjaźń kocio-psia. Ja mam teraz 4 domowe koty i Orlen do każdego inaczej podchodzi, nie wiem dlaczego tak.

Posted

piekna kicia, piekna i jaka bidulka, ile w zyciu nameczyla sie juz ;/ ja mialam niedawno kota na dt to 700g wazyl majac hcyba 2,5 miesiaca. po 1-2 tyg juz 900g wazyl. o ile nie myle.
w wieku 5-6mcy wazy 3kg. przeszlismy koci katar i palneokopanie. i glisty wedrujace.
pamietaj, odrobaczyc po 3 tyg od 1szego odrobaczenia. i pozniej znow tak samo.

super, ze rodzinka zyje w zgodzie :)

Posted

Inko, no cudnie - kolejna bieda znalazła u Ciebie dom....
A wiesz, kiedyś słyszałam, że dając dom kotce tricolorce ściąga się na siebie samo dobro i szczęście???
Opowiadała mi o tym pewna pani psycholog... też kiedyś słyszała tę przypowieść, i ponoć sama na sobie tego doświadczyła...
Kto wie? Może to przeznaczenie, i wygracie np w Lotto;)?
No więc do Majuni i Misi dołącza trzecia dziewczynka? Też na M? Macie dla Niej już imię?
Dla Majuni oczywiście mnóstwo przytulaków i buziaków:loveu:!!!!

Posted

Kora - po trzech tygodniach następne odrobaczenie? Wet mówił mi o początku grudnia?? To trochę więcej niż trzy tygodnie...

Sarunia-Niunia - Nie słyszałam o tej przypowieści, ale piękna. Oby się spełniła ;)
Imię dla kici wybrała córka, nazwała ją Karmelka. A to,że reszta dziewczynek jest na M, to trochę przez przypadek. Najpierw była staruszka sunia ( już za TM :( ) nazywała się Koka. Potem znalazłam Misię. Majka dostała takie imię u Anuli, a ja jej go juz nie zmieniałam i tak wyszło,że teraz obydwie na M :) Chociaż Karmelkę można w skrócie wołać Melka i też będzie na M ;) hihi

A Majusia została wymiziana i wycałowana :)

Posted

tak. kota w wieku do pol roku trzeba odrobaczac co miesiac
w przypadku, jak te robaki naprawde sa, są to glisty to na nie tabletka co 3tyg. one taki maja cykl rosniecia i rozmnazania, ze co 3 tyg, akurat rosna. tabletka zabija tylko osobniki dorosle, a ledwo urosna to trzeba je zabic, zeby znow jaj nie naprodukowaly. pozniej znow czekac, 3 tyg, az z tych jaj dorosle urosna.
ja mowie o gliscie kociej, mialam je u kociaka, wiec wiem, bo duzo czytalam. inne robaki moze inaczej sie odrobacza.
ja dawalam tabletke przez 3 dni, po cwiartce. dopiero 4tego dnia kot zwymiotowal zdechle robaki. a na ulotce pisze, ze wystarczy 1 dzien dawac.....
moj kot kaszlal od robakow, bo mu podpezaly do pluc.
glisty sa czeste u kotow, chyba najczestsze. poczytaj w internecie.

Posted

Inka ale Wam się powiększyła rodzinka.Macie chyba bardzo wesoło i fajnie.Zwierzęta dają tyle radości w domu.Cieszę się,że kociczka Karmelcia została uratowana i przebywa w super warunkach.No i Majeczka ją zaakceptowała to jakiś cud chyba.W ogóle,kociaki,psiaki są stadnymi zwierzakami i o wiele lepiej czują się w stadzie.Najważniejsze jest odrobaczenie kociaka a później szczepienie na wirusówki też jest bardzo istotne.

Posted

Zaszczepiona kicia już jest, ale z tym kolejnym odrobaczaniem to rzeczywiscie musze nadrobić, bo tylko raz ją odrobaczałam.

Wesoło to mamy :) Karmelka to taki rozrabiak. Ale nie robi jakiś wielkich szkód. Jedyne co, to trzeba uważać i chowac jedzenie, bo naprawdę dokonuje cudów aby się dostać do jedzenia. I to takiego o jakie nie podejrzewałabym, ze kot w ogóle zje (jak ten knedel ze sliwka). Dawno nie mieliśmy takiego malucha i rozśmiesza nas swoimi zabawami. Że ona po tym wszystkim ma tyle radości w sobie? Wszystkich sobie owinęła wokół pazurka ;) Miśka jej oddaje jedzenie, a Majka juz pozwala spać obok siebie i chce się z nią bawić. Także wesoło! :)

Posted

Fajne wiadomości.A Karmelki takie prawo jest,że wszystko jej wolno bo jest najmniejsza i najmłodsza w stadzie.Z jedzeniem uspokoi się,w tej chwili jest wygłodzona i organizm domaga się no i rośnie,rozwija a więc siłą rzeczy musi jeść.Jeszcze trochę to Majeczka wracając ze spaceru będzie każdego witać zwierzaka i sprawdzać czy jest w domu bo tak jest.

  • 1 month later...
Posted

[FONT=book antiqua]Pokój na ziemi ludziom,[/FONT]
[FONT=book antiqua] a w niebie cisza gwiazd, [/FONT]
[FONT=book antiqua]grają anieli, świat się chlebem dzieli. [/FONT]
[FONT=book antiqua]Świat ma dziś świąteczny blask… [/FONT]


[FONT=book antiqua]

Życzymy:
[/FONT]
[FONT=book antiqua]Nastrojowych i Radosnych Świąt Bożego Narodzenia!!!
Niech te Święta będą pełne
Ciepła, Dobra, Nadziei, [SIZE=4]R
adości, Pokoju i Miłości!!!

Korunia, Nercio, [SIZE=4]Maxio, Killerek i ja...
[/FONT]


  • 1 month later...
Posted

Puk, puk, Majusia pozdrawia wszystkie cioteczki :)



I nie wiadomo kiedy, w styczniu minał juz rok jak Majka jest u nas :D Zadomowila się juz na dobre :) Pilnuje nas bardzo, a czasem nawet za bardzo ;)Wielka z niej zazdrośnica, zaden inny pies nie może podejść do mnie na glaski, zaraz powarkuje i odgania intruza. Bardzo się rozszczekala też przy drzwiach, żaden obcy po cichu nie wejdzie. Nadal jest przylepką i najlepiej się czuje jak wszyscy są w domu. Oczywiscie zawojowała już lóżko ;) Lubi ciepełko i szczegolnie teraz zimą ładuje się pod kołdrę :)
Bardzo zaprzyjaźniła się z Karmelką. Razem się bawią, rozrabiają i przede wszystkim "sępią". Misia wciąż trzyma ją na dystans. Nie ma niezgody,ale bawic się z nią nie chce. Widać dla Misi, Majka jest zbyt mało delikatna. Z Karmelką bawi się chętnie, ale chyba bardziej jej "matkuje". Natomiast Karmelka z Majką to dwie rozbójniczki. Ostatnio super ze sobą współpracowały! Jak juz kiedyś pisałam, Maja to czekoladoholiczka i naprawdę bardzo trzeba chowac czekoladę bo wyciąga ją zewsząd. Naprawdę mięsa z blatu nie ściągnie,bo wie że nie wolno, a czekoladę zawsze. Jednak wyżej na półki nie wchodzi. No i ostatnio Ania dostała w prezencie śliczny obrazek czekoladowy. Był tak ładny, że żal nam było go jeść i postawiłyśmy go na półkę, żeby sie trochę nim nacieszyć. No ale długo się nim nie nacieszyliśmy :/ Jak nas nie było, obrazek w tajemniczy sposob zniknął. Oczywiście znalazłam potem na posłaniu Majki pięknie otwarte, puste już pudełeczko. Zastanawiałam się jednak jak go dosięgneła. No i długo nie trzeba było czekac na wyjasnienie. Połozyłam na pólkę jeszcze raz czekoladę i się schowałam,bo liczyłam na to,że zobaczę jak Majka tam wchodzi, a tu niespodzianka. Karmelka pięknie na połeczkę weszła i zsuneła czekoladkę na dół! Majka wcale nie musiała się wysilać :)

Dwa "sępiki"



a tu Karmelka z Misią, zeby pokazać jak chudzinka Karmelka nam juz wyrosła :)

Posted

Inka, czy moglabym prosic Ci o przeprowadzenie wizyty poadopcyjnej, dla pudlowato sznaucerowatego Korka,? on jest w ds, tez z naszego schronu. nie bylo wizyty przedadopcyjnj, bo tak wszystko na huraaa bylo. i teraz nie moge nikogo znalezc, kto chcialby sie przejechac.
bo trzeba miec auto i pojechac do Galewic, to od kalisza 62km w jedna strone.
zwracam koszty podrozy oczywiscie.

moglabys? ....

Posted

Majeczka jest śliczna,zadbana,kochana i to jest najważniejsze.Maja nie cierpiała kotków,goniła je u mnie na ogrodzie.Jak się zmieniła to aż dziw bierze.Fajnie oglądać Majeczkę w gronie ślicznych przyjaciół.
Iwonko uważaj z czekoladą,zwierzęta mogą przekręcić się na drugi świat.Chowaj jak możesz,bardzo proszę.
A ja zapraszam do mojego brzydkiego kaczątka Sary:
http://www.dogomania.pl/forum/threads/239291-Sara-brzydkie-kaczatko-z-poznańskiego-schronu-w-DT-u-Anuli

Posted

Anula - oczywiście, że uważam z czekoladą. Wiem tylko,że Majka potrafi ją wyciągać dosłownie zewsząd. Bardzo ją chowam, wysokiej półki byłam pewna, no ale nie przewidziałam współpracy kotki, bo prędzej by sama zjadła niż coś zrzuciła. Jednak faktycznie czekolada jako jedna z niewielu rzeczy w jej menu, jej nie podchodzi. Ostatnio podkradła i zjadła(!) kiszoną kapustę. Na tą to trzeba uważać! No nic nauczka na przyszłość. Ale rozbawiła mnie ta ich "współpraca" :)

Kora - w tym tygodniu odpada, bo samochód popsuty i jest w naprawie :( Może w przyszłym tygodniu by dało radę. Ale powiem szczerze, że nigdy takich wizyt nie przeprowadzałam... Nie wiem tez gdzie są Galewice, ale to najwyżej sprawdzimy na mapie. No i w sprawie kosztów, głupio mi bardzo, bo w innym czasie pewnie byłoby lepiej,ale w tej chwili krucho u mnie z kasą, musiałabym więc prosić o zwrot kosztów :(
Przyszła mi też do głowy ta dziewczyna, która była u mnie na wizycie pa. Wiem, ze ma teraz małe dziecko(była u mnie w ciazy) Mogłybyśmy razem ewentualnie pojechać, jesli by miała samochód. Ja mogłabym się np zająć dzieckiem w drodze, ale nie wiem czy to w ogóle możliwe, tak mi przyszło do głowy.

Posted

engelina_88 napisał(a):
Chętnie przeprowadzę wizytę, dziś lub jutro :) Proszę tylko o kontakt tel: 607 408 849

Wizytę przeprowadzała dla Majki - engelina88.

Posted

Oj, dopiero teraz mogłam tu zaglądnąć. Tak, to byla engelina88 (nie moglam sobie wczoraj przypomnieć i chciałam potem poszukać). Dziękuje Ci bardzo Anulu, że jesteś zawsze "na posterunku" :)

A coś wiadomo już z tą wizytą? Jak tylko wróci samochód z naprawy to dam znać. Mogę też z kimś jechać. Jeśli mogę być pomocna w jakis jeszcze inny sposób (przypilnowania na ten czas psa, kota czy dziecka ;) ) to piszcie.

Posted

wyslalam tez kilka pm wtedy odnosnie wizyty, ale jak na razie mam same odpowiedzi odmowne. wiec chyba Inka poczekamy na naprawe auta :) i tak juz z ta wizyta sie 2 mce przeciaga, to mozna i 2 tyg jeszcze poczekac.

aha.. pisze do engeliny, poczekajcie.

Posted

Engelina się już ze mną skontaktowała mailowo. Za jakąś godzinę zadzwoni do mnie, bo na razie jest w pracy. Wtedy omówimy szczegóły, ale wszystko wskazuje na to, że wizyta się odbędzie! :D

Posted

Kora - podaj namiary engelinie na ten dom do wizyty. Bo mogłybysmy jechać juz w piątek, a nie ma nr tel, zeby się umowić i dokłany adres oczywiście też :)

Posted

No normalnie napatrzeć się nie mogę...
Majeczka jest UROCZA!!! - http://images49.fotosik.pl/1786/09ad3c11c84d7cb4med.jpg - Słodka i do zacałowania:)
Kicie równie PIĘKNE - http://images49.fotosik.pl/1786/1ef7a6ce05de2ccdmed.jpg !!!!!!!!!!!!!
No i widzę, że pełna integracja ;) - http://images49.fotosik.pl/1786/3febef9e393d6153med.jpg !!!!!!!!!!!!!
Inko, tak się cieszę, że wszystko w stadku się ułożyło:) Pozdrowionka dla całej Rodzinki:)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...