Jump to content
Dogomania

Pudliszonowata Maja w domu stalym, DZIEKUJEMY!!!!!!!


Recommended Posts

  • Replies 723
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Top Posters In This Topic

Posted

okazuje się że nie tabletki a zastrzyki, tylko nazwa jest uzależniona od kilu spraw związanych z tą cieczkę, trzeba pytać weta, to seria kilku zastrzyków, Asia mówi że myśli że ok 30 zł za wszystkie, ale my mamy zniżki więc nie wiadomo jak to wyjdzie dla innych
po zastrzykach trzeba obowiązkowo zrobić sterylkę

Posted

zadzwoń i zapytaj weta, to na zasadzie poronienia czy coś, Asia mówi że każda sytuacja jest inna (podawanie zastrzyków przed cieczką, w którymś trymestrze, pod koniec cieczki), sterylka jakoś ok 2 tyg po podawaniu,a le tak jak piszę, wszystko zależy:roll:

Posted

ok, jutro dowiem sie u swojego weta.
ale na zastrzyki bedzie musiala anula chodzic do siebie z nia. pozniej sie dopiero pomysli o tej sterylce po 2 tyg. najlepiej po swietach, zeby klopotu nie robic ludziom na swieta przeciez.

Posted

[quote name='Anula']Wczoraj Majka dostała prawdopodobnie cieczkę,będąc w łazience razem zemną zauważyłam plamkę różową na kafelkach.Mój rezydent nie daje żyć Majce a Majka wskakuje na niego i kopuluje.Mój pies nie jest kastrowany i wynikł duży problem.Majka dzisiejszą noc przespała w łazience.Nie wiem co będzie ale ja sobie z tym problemem nie poradzę.Majka nie może być u mnie praktycznie ani chwili.Nikt nie przypuszczał,że Majka może dostać cieczkę.
Napisałam do Kory prośbę o zamianę suczek,ponieważ uważałam,że problem byłby rozwiązany a tym bardziej,że Kora nie ma psa no i Majka ma być sterylizowana w Wałbrzychu.W ciągu trzech godzin byłby problem rozwiązany gdyby Kora zgodziła się na zamianę suczek.
Kora nie zgodziła się na zamianę!

Ostatnio przerabiałam dokladnie to samo.
Wzięłam ze schroniska zagłodzoną dobermankę i po 4 dniach dostała cieczkę...
W domu prócz jamniczki i kota (kastrowanego), mam jamnika "z jajkami"...
Uwierz mi - można przeżyć!!! Trzeba tylko wlożyć w to mnóstwo wysiłku.
Kup Majuni majtusie i preparat Vivisol mam na bazarku w 1/4 ceny http://www.dogomania.pl/threads/219652-To-i-owo-dla-Luny-do-28.12.2011r.-do-18.00?p=18224605&viewfull=1#post18224605
To pomaga. I pomaga też preparat dezo-tabs w tabletkach.
Teraz w pierwszych dniach, nie jest jeszcze najgorzej, wszystko zacznie się dopiero ok 12-14 dnia, jak Maja przestanie krwawić i zacznie wydzielać feromony...
Ja nie przespałam 3 nocy, ale potem dostałam dla Nerunia tbl wyciszające i było spokojnie...
Trzymam kciuki. Napewno sobie poradzisz! Zobaczysz:)

A, i nie licz, że zastrzyki przerwą cieczkę - to nieprawda. Szkoda Mai i szkoda pieniędzy. Nawet najdroższe i najnowocześniejsze nie przerywają.
Dawniej był Pamicol, on działał, ale jest już wycofany!
A sterylka po 3 tygodniach od zakończonej cieczki.
Jestem zorientowana, bo Lunie skończyło się wszystko dopiero we wtorek....

Posted

Satrina napisał(a):
Rzeczywiście masz rację, ja dawałam tabletki mojej kotze, żeby ruja jej się skończyła, a potem zaraz ciachałam-u niej nie było przeciwskazań, żeby sterylizować zaraz po, ale u kotów może jest inaczej.

u kotów jest inaczej, mój wet, który jest spec. od rozrodów dla kotki zastosował takie tabletki, dla psicy kategorycznie nie!

Posted

Majki nie będę faszerować zastrzykami.Zaraz idę do sklepu po majtki dla Majeczki.Na bazarku już kupiłam Vivisol,czekam na dane do przelewu.
Byłam rano u weta i powiedział,że można sunię sterylizować po 2-3 tygodniach zależnie od kondycji suni.Też proponował Vivisol ale już zamówiłam na bazarku.
Majeczka boi się huku,strzałów,ucieka do domu.U nas już zaczynają dzieciaki bawić się tym dziadostwem.
Dzisiaj spała z nami w sypialni bo nie miałam jej sumienia zamykać w łazience,a zresztą rezydent drapał w drzwi od łazienki.W nocy nic się nie działo.

Posted

I tak te zastrzyki nic nie pomogą, bo one są przewidziane do zapobiegania cieczce, a nie jej przerywania. I podaje się je najpóźniej na m-c przed spodziewaną cieczką.
Anulko! Teraz będzie jeszcze spokojnie, choć Rezydent będzie (jak ja to mówiłam) w "innym świecie".
Jak minęły Lunie te "feromonowe" dni, Nero "wrócił na łono rodziny". Teraz znowu jest z nami, bo wcześniej choć był fizycznie, duchem byl zupełnie gdzie indziej....
Poradzisz sobie Anulka. Będzie dobrze:)

Posted

dopiero sie cieczka zaczela, wiec trwa 3 tyg, tak?zaczelo sie 17.12? dodajcie 3 tyg i 2-3 tyg na odczekanie i tak planujemy sterylke. czyli kolo polowy stycznia.

Anula, najgorszy z mozliwych scenariusz sie sprawdzil. w sumie jednak nie. zawsze moze byc gorzej, pamietajmy :) dobrze, ze pazurek okazal sie niewielkim problemem, a nim sie najbardziej martwilismy, poki Maja byla w schronie.

patrzcie, jakie blogoslawienstwo, ze ona nie jest teraz w schronie. przeciez te psy by ją zameczyly!!! siedzieli tam w 6 psow w sumie, wszystkie nowo przyjete, nie wykastrowany zaden.

Posted

No właśnie ten schron woła o pomstę do nieba.Jeżeli by ktoś Majkę zaadoptował ze schronu po cieczce to równie dobrze by mógł zaadoptować sukę w ciąży co by o tym nie wiedział,przynajmniej na początku.Nie rozumiem,jedne schrony mają pieniądze na sterylizacje ,kastracje inne nie.Więcej nie komentuję bo szkoda nerwów.
Maja wychodząc ze schronu chyba już miała pierwszą fazę cieczki,nie wiem mogłam ja też nie zauważyć czerwonych kropel chociaż nie wydaje mi się ,że tak było.Ja zauważyłam różową rozmazaną kroplę albo 16 albo 17 a Maja była wyciągana 13.Od momentu tej kropli Majka nie krwawi.
Teraz chodzi w majtkach trixi,na początku gryzła je bo chciała się ich pozbyć,teraz na razie jest spokój,zobaczymy co się będzie działo dalej.Czekam jeszcze na Vivisol.
W goglach wyszukałam opis cieczki:
[FONT=Arial][FONT=Arial]Cieczka występuje u wszystkich dorosłych suk i słowem tym określa się okres rui. Suka zazwyczaj dojrzewa hormonalnie między 8 a 12 miesiącem życia, chociaż oczywiście i tu mogą być niewielkie odchylenia od normy i może ona wystąpić w 6 miesiącu lub po upływie roku. Gdy jednak odchylenia są większe należy poradzić się lekarza. Cieczka pojawia się 2 razy do roku . Okres ten trwa zwykle 21 dni, ale chęć pokrycia suka wykazuje między 9 a 13 dniem . [/FONT]

[FONT=Arial]Początek cieczki wskazuje silne przekrwienie narządów rodnych, oraz silne obrzmienie sromu. Wkrótce potem zaczyna się krwawienie, które przechodzi od ciemnoczerwonego do jasnoczerwonego po 8 dniach. Kiedy ustaje krwawienie oznacza, że suka osiągnęła szczytowy punkt cieczki i teraz z pochwy wydziela się jedynie trochę białego śluzu wabiącego psy intensywnym zapachem niewyczuwalnym jednak dla ludzi. Suka przestaje słuchać swojego pana, interesuje się kręcącymi się wokół niej psami, próbuje uciec, dlatego w tym czasie należy ją szczególnie pilnować, jeśli nie chcemy dopuścić do niekontrolowanego krycia. W tym też czasie właściciele narażeni są na nieustanną obecność samców zwabionych zapachem. Bywa to bardzo uciążliwe. Dlatego współczesna weterynaria proponuje właścicielom suk dwa sposoby na pozbycie się cieczki.[/FONT]

[FONT=Arial]Zapobieganie występowaniu cieczki poprzez wstrzyknięcie progesteronów na dwa tygodnie przed spodziewanym terminem jej wystąpienia. Kiedy decydujemy się na krycie przerywamy podawanie hormonów i przy następnej rui dopuszczamy do suki psa. Gdy nie mamy zamiaru rozmnażać suki, albo jest ona w wieku, gdy krycie nie jest już wskazane , możemy zastosować sterylizację , polegającą na usunięciu chirurgicznym jajników i macicy. Taka sterylizacja likwiduje raz na zawsze wszystkie cieczki i choroby narządów rodnych. Na całym świecie tego typu operacje są powszechnie stosowane, ponieważ zapobiegają tak często występującym ciążom urojonym. [/FONT]
[/FONT]

Posted

Energy napisał(a):
Ale to niemożliwe żeby tylko jednego dnia krwawiła.
Anula doszedł przelew?

Bardzo,bardzo dziękuję Kochana Cioteczko,dzisiaj przelew w kwocie 100zł dotarł,zaraz umieszczę w 4 poście.

Posted

jeżeli jest to jej pierwsza cieczka, to może być to krwawienie takie delikatne i sporadyczne. U mojej Dosi za pierwszym razem krwawienie przeszło prawie niespostrzeżenie.

Posted

Anula napisał(a):
Bardzo,bardzo dziękuję Kochana Cioteczko,dzisiaj przelew w kwocie 100zł dotarł,zaraz umieszczę w 4 poście.


To dobrze:lol:poproszę Cię o potwierdzenie na wątku pudli w potrzebie, baner w moim podpisie.

Posted

Anula napisał(a):
....Ja zauważyłam różową rozmazaną kroplę albo 16 albo 17 a Maja była wyciągana 13.Od momentu tej kropli Majka nie krwawi.
Teraz chodzi w majtkach trixi,na początku gryzła je bo chciała się ich pozbyć,teraz na razie jest spokój,zobaczymy co się będzie działo dalej.Czekam jeszcze na Vivisol.

Anula! Cieczki u małych suczek nie są bardzo obfite w krwawienie. Wiem, bo kiedy moja poprzednia sunia jamnisia - Sarunia nie była jeszcze wysterylizowana, krwawienie nie bylo jakieś wielkie. Zauważylam natomiast, że Sarunia zdążała się wylizywać na bieżąco. Jednak ślady czasem były. Najgorzej było w nocy...

Jeżeli chodzi o majtusie, dokonałaś najlepszego wyboru! Trixi są może o kilka złotych droższe od innych, są za to solidne i bardzo dobrze spełniają swoją rolę!!!

Anulko! Vivisol wysłałam Ci dziś po 13-tej, priorytetem poleconym, więc teoretycznie powinien być jutro u Ciebie:)...

Posted

Sarunia-serdeczne dzięki za tak szybką przesyłkę!Jesteś Kochana!
Majka wg schronu ma dwa lata to chyba już miała z dwie cieczki.Ja na suniach absolutnie nie znam się.Zawsze w domu były samce.Mój rezydent Miki nie daje żyć Majce.Majka natomiast ucieka od Mikiego.Majtki mają podpaskę,nie ma śladu krwi od rana.Tak to dzisiaj wygląda.Zobaczymy co przyniosą następne dni.Majeczka ma już uszka w lepszym stanie ale nie są to jeszcze zdrowe uszy,trzeba czekać na efekt cierpliwie.Ogólnie Majeczka czuje się dobrze, w pierwsze dni spędzone u mnie nie mogła się bidulka najeść,w tej chwili już wszystko dochodzi do normy,nie rzuca się na jedzenie,je spokojnie.Jest bardzo spokojną sunią,szybko się uczy.Nauczyłam Maję siadu przy zakładaniu szeleczek,na spokojnie siada,daje najpierw jedną łapkę później drugą,zapinamy szeleczki i idziemy na spacerek.Maja bardzo dobrze chodzi na smyczy,jednak jak się wystraszy huku robi w tył zwrot i pędem biegnie do domu,nie pomaga uspokajanie jej.Ogólnie Maja posiada same zalety,jest niesamowitą przylepą,nie odstępuje człowieka ani na krok,szybko się uczy,jest bardzo posłuszna,jednym słowem cudowna.Mojego rezydenta bardzo polubiła a on ją,dogadują się super,nie ma warczenia przy misce,wszystko jest okey.Sądzę,że na spacerze by się trzymała blisko mnie,jednak nie ryzykuję i jest wyprowadzana w szelkach głównie ze względu na strzały.Ona panicznie się ich boi.Nie wiem skąd ten strach ale tak jest,już się boję Nowego Roku.

Posted

Nie no ja mam sunie w domu, zresztą trzy i nie wiem jak u innych ale u moich dzieczyn cieczki i plamienia z nią związanego przeoczyć się nie da. :roll:
Dziękuję za potwierdzenie Anula:lol:mam nadzieję, że uszka niedługo będą zdrowe, oby.

Posted

no uszka dluzej sie beda leczyc, przeciez to raptem tydzien.
nie spuszczamy ze smyczy kilka tygodni, zwlaszcza suki w cieczce ;) nawet po ogrodku.

Anula, nie patrzylam jeszcze, ale dopisz ceny tych specyfikow i majtek, wstaw paragonik fotke, ta od weta i to za majtki, daj linka do bazarku z preparatem.

a czemu nie mozesz ich w osobnych pokojach zamknac? nie masz drzwi miedzy pokojami?

mizianko dla futrzakow!

Posted

Sorry Kora, ale ja mam nieco inne zdanie...
Jak u Luni zaczęła się cieczka Wet zdecydowanie powiedział mi, żeby nie wychodzić z Nią na spacer, bo inne psy przyjdą po śladzie.
Natomiast Lunia bez ograniczeń przebywała na ogrodzie i pod ogrodzeniem nie było ani jednego psa!
A jednak dobermanka jest znacznie większa od pudelki, więc myślę, że Majunia może spokojnie biegać po ogrodzie, jeżeli jest oczywiście dobrze ogrodzony.
Link do bazarku, na którym Anula robiła zakupy, jest w moim podpisie. Przy okazji zapraszam:)
Zdjęcia moich psiaków też można obejrzeć (wszystko w sygnaturce) - zapraszam na wątki:)

Posted

Spuszczam w ogródku, ale moje jakoś kiepsko pachną, bo żaden kawaler się jeszcze nie napatoczył;)i oczywiście zawsze pilnuję!
Po tygodniu powinna być poprawa, ale oczywiście masz rację, że to leczenie uszu jest długotrwałe.

Posted

rozumiem, jak sie ma SWOJĄ ZNANĄ sunie, ale Maja jest raptem tydzien w dt, nie zna okolicy, zasad w domu, no wszystkiego, prawda? nie do konca wie, co i jak. to tydzien, a nie rok, nawet nie miesiac, czy dwa.
po drugie my = Anula tez jej nie zna po tygodniu tak, jak sie zna swojego psa.
wiec lepiej jej sie 2 tyg nie dac wybiegac, niz ryzykowac wpadkę, ucieczke, potracenie przez auto, zaginiecie, w najlepszym razie ciaze i aborcje.
ja sie juz sporo naogladalam na dogo, jak to psy jadac do ds uciekly podczas sikania w podrozy, i wpadlu pod auto i trup na miejscu. lub calkiem niedanwo sunia bedaca w ds 1 dzen, uciekla i pod auto, znaleziono ja w zakladzie komunalnym...

Majcia siedziala 1,5 mca w kojcu 2 na 3, to jak ma teraz dom iles m kw to jest, jak w raju :) inne psy na dt w mieszkaniach nie biegaja luzem szybciej, niz w kilka tygodni. i tez zyja i nie cierpia z tego powodu.

no i kolejny argument= nie znamy dokladnego dnia "cieczkowania" Maji, wiec nie wiemy, kiedy bedzie plodna i zachce jej sie uciekac. a jest mala to jakas dziure moze sobie wynalezc w plocie, itp. nie wiem, jak tam jest u Anuli z tym.
dzien cyklu oznacza sie u suniek poprzez wymaz, na szkielku, jakies barwniki, pare minut czekania i pod mikroskopem wet oglada i ocenia dzien cyklu, plodnosc, itp.

ja miala suczke z cieczka na dt. bokserkę. wiosną. tez ledwo wzielam i juz cieczka. a wzielam na dt z zalozeniem, ze wyciacham i do ds. a tu zonk.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...