Jump to content
Dogomania

MIX PODHALANKA ZULA - WIELE PRZESZŁA:( a teraz ma najwspanialszy DOM na świecie :)


Recommended Posts

  • Replies 151
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Szarotka napisał(a):
Zula ma kolezanke lub kolege ??:):)


Niespodzianka to pierwsze wyjście Zulki z boksu bez smyczy!
Była wówczas jeszcze oszołomiona tym zjawiskiem i nie bardzo chciała się bawić, ale teraz już szaleją razem z Benem aż miło patrzeć, a Zulka ma uśmiech od ucha do ucha :)

Posted

Super - Nowy Rok i nowy krok - Ben zdecydowanie jest idealnym towarzystwem dla Zuli, jest taki zrelaksowany ... bardzo trafnie skojarzona parka ... no i przyznam - widac ze sunia odkarmiona, jak pączek w maśle - wypiękniała ...

Posted

Wypięknieje dopiero po kąpieli :) Dzisiaj wieczorem szykujemy generalkę... Nockę spędzi Zula w domu.
Jutro po południu sterylka.

Dzisiaj zostawiłam Zulę na godzinkę z Benem na ogrodzie, jak przyszłam zamknąć towarzystwo to nie poznałam Zuli: cała utytłana w ziemi, brudna po końcówki uszu i rzecz bezcenna: lezjor do samej ziemi i radosne ogniki w oczach :)

Posted

Zulka właśnie wyjechała do lecznicy na zabieg.

Kąpiel zniosła dzielnie, jedynie na pierwsze moczenie prysznicem zareagowała paniką, chciała nawiać (mimo widocznego stresu żadnego warczenia ani kłapania). Potem już poszło jak po maśle. Była bardzo grzeczna, spokojna, pozwalała na wszystkie zabiegi bez cienia protestu.
Bardzo bała się wejść do domu, przeciągnęłam ją przez próg drzwi, a potem wczołgała się posłusznie. Dzisiaj wyprowadziłam ją na spacerek bez żadnego problemu; bałam się, że będzie się bała wrócić do domu, ale weszła pięknie, bez oporów. Szybciutko ulokowała się na swoim posłanku z ręczników.
Na naszą Hanię (3,5 roku) zareagowała normalnie, bez strachu ani agresji. Jedynie na widok kota sobie burknęła ;) ale z posłania się nie ruszyła.
Niestety bardzo boi się chodzić po schodach. Przygotowałam jej wielkie legowiszcze na górnym piętrze, ale nie dało się jej namówić na wejście po schodach. Nie chcieliśmy jej za bardzo stresować, więc zostawiliśmy ją w prysznicu, gdzie jej się bardzo podobało. Po małych schodkach, 2-3 stopniowych nie ma problemu, ale wyższe ją przerażają póki co.
Do samochodu zapakowaliśmy ją w klatce kennelowej i tak zostanie również wniesiona do lecznicy, bo za duże jest ryzyko, że w obcym miejscu pod lecznicą mogłaby się wyrwać z obroży/smyczy. Poza tym do gabinetu prowadzą schodki, więc tu na pewno byłby problem.

Zulka po kąpieli


Emocje opadły i zaczęła przysypiać :)


Dzisiaj na spacerku:




Posted

pięknie wygląda biała panienka :loveu: Murko jesteście cudowni :p

i już oficjalnie powiem , że Zula zostanie...Szwedką. Będzie miała białego kolegę - Backa:(wybrałam akurat takie zdjęcie bo widać na nim trochę schodów od tarasu, więc mam nadzieję że Zula przemoże swój strach) i malutką 3,5 letnią ;) panią.Kotów brak.
Dom sprawdziłam osobiście w lecie :lol:

Posted

[quote name='akrim']pięknie wygląda biała panienka :loveu: Murko jesteście cudowni :p

i już oficjalnie powiem , że Zula zostanie...Szwedką. Będzie miała białego kolegę - Backa:(wybrałam akurat takie zdjęcie bo widać na nim trochę schodów od tarasu, więc mam nadzieję że Zula przemoże swój strach) i malutką 3,5 letnią ;) panią.Kotów brak.
Dom sprawdziłam osobiście w lecie :lol:
Ja tylko sprostuje, ze nasza coreczka ma 2 latka i 9 miesiecy :) i bardzo czeka na Zulinke. Codziennie pyta kiedy przyjedzie biala sunia.
My tez czekamy i mamy nadzieje, ze wszystko odbedzie sie bez komplikacji. Bacek to radosny 5 letni pies w typie rasy OP, znajomi nazywaja go "usmiechniety" bo ciagle ma ogon w gorze, merda nim prawie bez przerwy, nawet na lezaco :) Po odejsciu Dragona nieco posmutnial, wyciszyl sie, ale powoli zaczyna wracac do siebie. Mysle, ze dobrze dogadaja sie z Zula.

Posted

Zulka miała być po sterylizacji ulokowana w boksach wewnętrznych, ale ze względu na usunięcie wilczych pazurów stwierdziliśmy, że bezpieczniej będzie mieć ją na oku. Amputacja pazurów okazała się trudniejszym zabiegiem niż się wydawało, bo były tam paliczki. Było sporo krwi, dopiero dziś rano sunia przestała krwawić. Dałam jej rano pyralginę - wg zalecenia weta.
Poza tym sunia czuje się dobrze i nic nie kombinuje. Wczoraj cały wieczór była bez kołnierza, ale na noc już ją zabezpieczyła, bo czasem jest tak, że leki przeciwbólowe przestają działać i pies zaczyna się interesować tym co mu tam porobili.
Sunia jest bardzo grzeczna, wczoraj wieczorem posiusiała się w domu, ale to bardzo częste po sterylce. Teraz już ładnie siusia i koopa na spacerkach.
Zapoznała się już z całym domowym przychówkiem (psów 7 + kot) i żadnych problemów, jest nastawiona przyjaźnie do wszelkich psiaków: dużych i małych, psów i suczek :) Jest niesamowicie pojętna. Wczoraj robiłam parę podchodów i w końcu udało się: Zula weszła po schodach na górę! Z tym już nie ma problemu. Trochę jeszcze schodzenie musi opanować, ale za każdym zejściem jest lepiej :)
Już wczoraj wieczorem próbowała się dobrać mimochodem do kociej miseczki :) Ale z jaką gracją to robiła! Położyła się niby o tak i jakoś tak kokosząc się zbliżyła się do miseczki... potem przednie łapki zaczęły zahaczać o nią, żeby ją wysypać (wówczas pewnie byłoby rzeczą naturalną, gdyby zaczęła zbierać, tzn. sprzątać rozsypane chrupeczki :) ). Niestety niedobra Murka zabrała miseczkę, bo nie chciała, żeby Zulka miała rewolucje żołądkowe po zabiegu, dopiero dziś zaserwowała jedzonko.

Zula leży i chłodzi sobie brzunio :)


Tymczasowe legowisko (spisane na straty, tzn. na zaplamienie krwią i ew. podsiusianie)






Jedna z operowanych łapinek

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...