WATACHA Posted March 22, 2012 Posted March 22, 2012 Saththa napisał(a):A jak u rodziców? Podejrzewam Geny :evil_lol: :evil_lol: Jakoś nie pomyślałam o tym do tej pory, ale nie omieszkam zapytać mamy w sobotę. Jak będą w porządku to zostanie opcja, że to jednak źli ludzie :p Quote
Saththa Posted March 22, 2012 Posted March 22, 2012 WATACHA napisał(a)::evil_lol: Jakoś nie pomyślałam o tym do tej pory, ale nie omieszkam zapytać mamy w sobotę. Jak będą w porządku to zostanie opcja, że to jednak źli ludzie :p Koniecznie zapytaj :) I cofnij się ze 3 pokolenia w tył;) Tak na wszelk iwypadek :) Quote
wilczy zew Posted March 23, 2012 Posted March 23, 2012 Może ktoś poradzi. Ina jak zobaczy psa to musi natychniast być przy nim,jak jest na smyczy to szarpie się i ujada jak by była rozwścieczonym pittbulem. Nie umiem z tym sobie poradzić. Macie jakieś pomysły?? Ogólnie pracujemy nad panowaniem nad sobą,np.: je dopiero gdy padnie hasło mimo,że leży przy misce. Quote
zerduszko Posted March 23, 2012 Posted March 23, 2012 Ja Sadie każę wówczas siedzieć, pies siedzący nie jest w stanie się szarpać i tak się skupia na próbach wytrzymania w siadzie, że mordy też nie drze. I też wprowadzam "wszystko po pozwoleniu", miska, wyjście z mieszkania, podejście do kogoś, do krzaczka itd. ale tylko za coś. Quote
wilczy zew Posted March 23, 2012 Posted March 23, 2012 Ona siedzi i drze mordę,chodź posadzenie nie jest łatwe. Ona nie jest agresywna do psów. Quote
zerduszko Posted March 23, 2012 Posted March 23, 2012 A jakbyś kazała jej usiąść tyłem do psów i patrzeć Ci w twarz? Albo coś trzymać w mordzie? Quote
wilczy zew Posted March 23, 2012 Posted March 23, 2012 Morda odpada bo nie będzie chciała trzymać a przy przymusie odzywa się w niej krokodyl:) Tyłem nie da się posadzić za żadne skarby,jest uparta jak trzy osły razem :) Czasami lepiej reaguje,są drobniutkie postępy. Dzisiaj będąc luzem poleciała do dwóch amstafów-suk,właściciele wzieli psiaczki na smycz a ja poczłapałam po nią bo stała z boku,przeprosiłam i zabrałam zołzę. Quote
zerduszko Posted March 23, 2012 Posted March 23, 2012 No jak uparta, to musisz być bardziej ;) Innej rady nie ma, ma się Ciebie słuchać i tyle ;) A jak nie chce, pokaz jej drogę do schroniska :D Quote
wilczy zew Posted March 23, 2012 Posted March 23, 2012 [quote name='zerduszko']No jak uparta, to musisz być bardziej ;) Innej rady nie ma, ma się Ciebie słuchać i tyle ;) A jak nie chce, pokaz jej drogę do schroniska :D spoko,jestem,jestem do Sosnowca przeca nie pojadę,raz wspomniałam o schronie to olała to;ma charakterek i to mi się podoba :loveu: Quote
wilczy zew Posted March 24, 2012 Posted March 24, 2012 Wczoraj zaczęłam pracować z Iną aby zostawała z moją mamą i Kocykiem na działce. Na działce podoba jej się bo nawet dostała krótkiego głupa(to dopiero drugi o kiedy jest u mnie). Została w budynku na smyczy a ja wyszłam. Nie daleko furtki jest duża kupa piachu to z tamtąd miałam oko na jej zachowanie. Mama ją spuściła ze smyczy to poleciała do furtki i łapą oraz zębami szarpała ją aby wyjść.Mama podeszła pogadała to Ina zaczęła oglądać okolice furtki czy nie ma dziury. Mama wzięła ją na smycz to spokojnie poszła ale po spuszczeniu znowu przybiegła do furtki ale była spokojniejsza.Wzięta na smycz a później spuszczona już nie przybiegła do furtki ale nie bawiła się. Po 10min.weszłam a Mordziasta omal nie wyszła ze skóry z tej radości i nie wiele brakowało a ugryzłaby mnie ale to z radości kłapała szczękami :loveu: Jak usiadłam to usiadła przede mną i patrzyła jak w świnty obrazek,bardzo się do mnie przywiązała :-( ja chyba też :oops: Powiedziałam,że będę z nią to się ruszyła ale była przy mnie,poszła się bawić gdy powiedziałam,że jak będę szła to ją zawołam. Jak się zbierałam to nie zdążyłam zawołać a już była przy mnie.Powiedziałam: "idziemy" a ona: "naprawdę mnie weźmiesz"; "tak idziemy", "idę z tobą"; "tak". Po takim upewnieniu się zaczęła skakać,więc ją kazałam jej przestać ale radość zagłuszała działanie mózgu ;) aż Kocyk na nią naszczekał,że źle się zachowuje. Quote
WATACHA Posted March 25, 2012 Posted March 25, 2012 Może ona Cię gryzie z miłości :)?Niestety czym dłużej ma się psa u siebie tym gorzej.Jest nieuniknione , że rozkwitnie uczucie. Quote
wilczy zew Posted March 25, 2012 Posted March 25, 2012 WATACHA napisał(a):Może ona Cię gryzie z miłości :)?Niestety czym dłużej ma się psa u siebie tym gorzej.Jest nieuniknione , że rozkwitnie uczucie. :oops: :oops: Quote
wilczy zew Posted March 27, 2012 Posted March 27, 2012 [quote name='zerduszko']No jak uparta, to musisz być bardziej ;) Innej rady nie ma, ma się Ciebie słuchać i tyle ;) A jak nie chce, pokaz jej drogę do schroniska :D mamy problem z "apelem"; w książkach piszą,że średniakowi dolano krwi terriera i u Iny to widać-żyłka myśliwska,wczoraj na spacerze Inę wcięło w chaszczach a przed sekundą ją widziałam,wołam,wołam,wołam,zaczynam się martwić o mendę i szukam,szukam i wołam a to bydle(umaszczenie naprawdę maskujące) jest 5metrów ode mnie i ani myśli zareagować zajęte węszeniem :angryy: :angryy: znalazła padłą sarnę śródłąkową a raczej to co z niej zostało-padła sama i psy zjadły albo ją upolowały-wszystko musi wywęszyć a mnie to w ogóle nie zna :mad: zrobię z niej skórę przed kominek :stormy-sad: Quote
zerduszko Posted March 27, 2012 Posted March 27, 2012 Oj współczuwam, moja mała kluseczka taka sama pasjonatka głuchnąca. Nie ma to jak grzeczny pies, ostatnio na spacerze zauważyłam sarny dopiero jak mój pies się we mnie wgapiał z zdezorientowaną miną "wołaj, przecież zawsze wołasz jak są sarenki". Ale jak już zrobisz skórkę, to podeślę Ci Kluszczona do wyprawienia ;) Quote
malawaszka Posted March 27, 2012 Author Posted March 27, 2012 nie tylko średniaki to mają :D ostatnio tak Dropsa szukałam - darłam się po nocy, spanikowana gdzie on pobiegł a świnia coś żarł - chodziłam koło niego a on nie wyściubił nosa z cienia wrr Quote
WATACHA Posted March 27, 2012 Posted March 27, 2012 wilczy zew napisał(a):mamy problem z "apelem"; w książkach piszą,że średniakowi dolano krwi terriera i u Iny to widać-żyłka myśliwska,wczoraj na spacerze Inę wcięło w chaszczach a przed sekundą ją widziałam,wołam,wołam,wołam,zaczynam się martwić o mendę i szukam,szukam i wołam a to bydle(umaszczenie naprawdę maskujące) jest 5metrów ode mnie i ani myśli zareagować zajęte węszeniem :angryy: :angryy: znalazła padłą sarnę śródłąkową a raczej to co z niej zostało-padła sama i psy zjadły albo ją upolowały-wszystko musi wywęszyć a mnie to w ogóle nie zna :mad: zrobię z niej skórę przed kominek :stormy-sad: A nie skosztowała ;)? Quote
zerduszko Posted March 27, 2012 Posted March 27, 2012 Kundle też tak mają. Ja francę zostawiłam raz, lało i pizgało. Jak już się darła wniebogłosy poszłam po nią. Dało jej nieco do myślenia. Quote
wilczy zew Posted March 27, 2012 Posted March 27, 2012 Sredniaków dotyczyły myśliwskie ciągoty,bo głuchota dopada wszystkich. Nie jadła bo nie było za bardzo co, ją bardziej pasjonowały zapachy. Zerduszko,to ja w końcu otworzę pracownię kuśnierską ;) przypomniałam sobie,że nie mam kominka,to nie wiem co zrobię z tą skórą :niewiem: Quote
zerduszko Posted March 27, 2012 Posted March 27, 2012 Ja bym swoją ułożyła w okolicach stolika komputerowego :D Quote
WATACHA Posted March 28, 2012 Posted March 28, 2012 no tak pod nogi co by Ci było ciepło w nogi jak bedziesz siedziała przy komputerze ;) Quote
wilczy zew Posted March 28, 2012 Posted March 28, 2012 Jeszcze chwila i ktoś nam TOZ ściągnie na kark :D Quote
malawaszka Posted March 28, 2012 Author Posted March 28, 2012 wilczy zew napisał(a):Jeszcze chwila i ktoś nam TOZ ściągnie na kark :D nie bałabym się - nie takie proste odkleić tych zgredów od stołeczków :D Quote
wilczy zew Posted March 28, 2012 Posted March 28, 2012 malawaszka napisał(a):nie bałabym się - nie takie proste odkleić tych zgredów od stołeczków :D :roflt: :roflt: to my sobie :painting: Quote
wilczy zew Posted March 29, 2012 Posted March 29, 2012 Wczoraj Ina dostała "rolkę" zwiniętej cielęcej skóry. Nie podpasowała jej i leżała obok na legowisku. Zawołałam Mordziastą na wylizanie kubka po jogurcie. Jak wróciła na legowisko to wzieła rolkę to pycha i leży a ja podglądam co zrobi.Po paru minutach takiego trzymania przyszła z nią do mnie na materac :crazyeye: i chciała tam ją zakopać :oops: :oops: przy okazji szczerzyła na mnie zębiska.Ukradkiem jej pomogłam wpychając między materace-nie widać ale czuć. Wczoraj sprawdzała nosem czy rolka jest i dzisiaj też,oczywiście jest tam schowana. Quote
malawaszka Posted March 29, 2012 Author Posted March 29, 2012 o fuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuj ona szczerzyła zębiska a ty jej na to pozwalasz? Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.