Ulaa Posted January 5, 2007 Posted January 5, 2007 Jakiej wielkości jest suczynka? Czy nadaje się do dzieci, kotów? Mogę wystawić ją na allegro, tylko przydałoby się więcej fotek. Quote
Joannka Posted January 5, 2007 Posted January 5, 2007 Sunia jest mała, choc do miniaturek nie należy, jest łagodna i przyjazna dla wszystkich,postaramy się o więcej zdjęc. Quote
pajunia Posted January 5, 2007 Posted January 5, 2007 szkoda, ze zalozycielka watku sie u mnie na GG nie zameldowala, jak bylo umowione. Rozumiem wiec, ze moja pomoc jest niepotrzebna. Szkoda. Quote
Joannka Posted January 6, 2007 Posted January 6, 2007 Pajunia, przepraszam w imieniu założycielki wątku bmj- wczoraj była do późna na nagłej interwencji w terenie i nie miała dostępu do komputera, nr telefonu też- by zawiadomic że nie może byc na gg. Wróciła w nocy. Pomoc jest bardzo potrzebna i bardzo dziękujemy za jej zaoferowanie. Bmj odezwie się na pewno na gg jak tylko będzie mogła. Jeśli to możliwe to na priv proszę o jakiś tel. kontaktowy. Pozdrawiamy gorąco :loveu: Quote
pajunia Posted January 6, 2007 Posted January 6, 2007 Joannka, sorry, nie wiedzialam. Siedzialam przy compie do 2 w nocy i myslalam, ze sie odezwie. Moze dzis? Dzieki za wiadomosc.:lol: Quote
Joannka Posted January 6, 2007 Posted January 6, 2007 Pajunia, niedawno rozmawiałam z bmj, jest jeszcze w pracy, postara się byc na gg. Szkoda że nie mamy Twojego telefonu- byłoby łatwiej się umówic. Quote
pajunia Posted January 6, 2007 Posted January 6, 2007 Joannka, lepiej na GG. Ja przeciez w Niemczech mieszkam , nie ma co dzwonic, chyba, ze ja bym zadzwonila do Was, ale tylko na stacjonarny. Mam Flate Rate. Mozecie na priwa mi podac. Quote
bmj Posted January 6, 2007 Author Posted January 6, 2007 pajunia nie zawiodła i tym razem!!!zadzwoniła do mnie wczoraj z rewelacyjną informacją, że weźmie sunie na rancho do czasu, aż znajdzie jej domek w Niemczech!!!JESTESMY SZCZĘSLIWI!!!DOGOMANIA JEST WIELKA!!!DZIĘKUJEMY WSZYSTKIM ZA WSPARCIE! Szczegóły jutro. Quote
agula Posted January 8, 2007 Posted January 8, 2007 :loveu: :loveu: :loveu: :loveu: :loveu: :loveu: to może zmień tytuł? Quote
pajunia Posted January 10, 2007 Posted January 10, 2007 Pusia II jest juz u nas na ranchu. Spokojna i bezpieczna. I malutka. . Quote
jo_joanna Posted January 10, 2007 Posted January 10, 2007 jak dobrze, że już nie musi się bać, malutka taka :loveu: Quote
ansie Posted January 12, 2007 Posted January 12, 2007 Malutka bardzo przymilna i kochaniutka :loveu: A tak sobie odpoczywam : A tutaj z koleżanką :) Quote
pajunia Posted January 12, 2007 Posted January 12, 2007 jej, Ansie, jakie sliczne sa obie. A Pusia II, ja ja chyba zjem:loveu: Czy to Szurka? Quote
ansie Posted January 12, 2007 Posted January 12, 2007 Tak Pajuniu, to Szurka :lol: Też śliczna panna i jak sie okazało najlepsza koleżanka do zabawy z Pusią 2 (choć czasem trochę męczaca czarną kolezankę:cool3: ) Quote
pajunia Posted January 12, 2007 Posted January 12, 2007 Nie, to jest tymczas. Przy okolo 30 psach u nas, nie ma mozliwosci, aby zostaly na stale. Mamy pare starszych rezydentow, reszcie psiakow, zawsze szukam domow. Miejsca sa potrzebne dla innych psow w potrzebie. Quote
pajunia Posted January 12, 2007 Posted January 12, 2007 jesli Ci to nie odpowiada, to prosze porozum sie z dziewczynami, ktore nam z Jedrzejowa Pusie przywiozly i mozesz ja zabrac do siebie, dajac jej ostateczny domek. Ja sie o psiaki nie bije, mam ich o wiele za duzo. Bede szczesliwa, gdy Pusia u ciebie dobry domek znajdzie. Poza tym na poprzedniej stronie , dziewczyna z Fundacji juz ta sytuacje opisala, wiec nie rozumiem, po co znowu pytalas. Quote
Sabina02 Posted January 12, 2007 Posted January 12, 2007 basia0607 napisał(a):Chyba świat rzeczywiście sie kończy ,bo ludzie zdolni są do takigo okrucieństwa.Do czego człowiek moze sie jeszcze posunąć ?Zzrobilabym mu to samo i nawet nie uważałabym to za grzech ! Czlowiek nie skrzywdzilby bezbronnej istoty. Ten typ to kanalia a nie czlowiek! Niestety takich typow nie brakuje:shake: . Mojej babci sasiad pare lat temu zatlukl innego sasiada sunie lopata na smierc!!! :angryy: Ona podobno tak strasznie wyla i skomlala z bolu:placz: . Tamten sasiad oddal mu ja do pozbycia sie za flaszke wodki. Moja 82 latnia babcia to widziala przez okno. Krzyczala do niego, ale bala sie interweniowac, bo facet szalal! Zadzwonila na policje, ale niestety juz bylo za pozno... Quote
fona Posted January 13, 2007 Posted January 13, 2007 pajunia napisał(a):jesli Ci to nie odpowiada, to prosze porozum sie z dziewczynami, ktore nam z Jedrzejowa Pusie przywiozly i mozesz ja zabrac do siebie, dajac jej ostateczny domek. Ja sie o psiaki nie bije, mam ich o wiele za duzo. Bede szczesliwa, gdy Pusia u ciebie dobry domek znajdzie. Poza tym na poprzedniej stronie , dziewczyna z Fundacji juz ta sytuacje opisala, wiec nie rozumiem, po co znowu pytalas. Pajuniu, to do mnie było? :crazyeye: :crazyeye: Quote
pajunia Posted January 13, 2007 Posted January 13, 2007 Pajuniu, to mnie było? Fona , napisz , o co ci wlasciwie chodzi? Talich dwuznacznych wpisow, to ja nie rozumiem. Quote
bmj Posted January 14, 2007 Author Posted January 14, 2007 Przepraszamy, że tak długo milczeliśmy, ale zarówno ja, jak i Joannka miałysmy problem z zalogowaniem się. To było bardzo irytujące!Chciałam Wam przekazać moje wrażenia po wizycie na rancho Pajuni! Zawieźlismy sunie wraz z kolegą z TPdZ. Jechalismy jakies 200 km, sunia bardzo grzeczna, załatwiała się podczas postojów. Potem poznalismy Ansie i Ibaneza i całą gromadkę psich osobowości! Ale miejsce!Mnóstwo terenu, psiaki śpią w domu, maja kupę zabawek, za wyjątkiem suczki Vivy, żyją w zgodzie. Ibanez jest alfą, dlatego porządek w stadzie zostaje utrzymany. Na spacery chodzą z opiekunami kilka razy dziennie: można by pójść na łatwiznę i po prostu wypuścić je, aby biegały po olbrzymim terenie, ale Ansie i Ibanez uważają, że to nie jest rozwiązanie. Spacer to przy okazji zabawa, resocjalizacja itp. Nie mielismy najmniejszych wątpliwości, że sunia - Pusia 2 będzie tu szczęśliwa. To dla nas ogromna ulga, że juz nie musimy się bać, że coś się jej stanie w schronisku, że zachoruje, albo zostanie zagryziona, albo trafi w złe ręce. Sunia boi się mężczyzn, jest bardzo radosna i "szczeniakowata", ale ten uraz w niej tkwi...Myslę, że w tym miejscu zapomni o tym co złe. Pajunia - masz wielkie serce, to, co robisz jest wspaniałe. Dziękujemy za pomoc!Ansie i Ibanez - dobrze wiedzieć, że istnieją tacy ludzie! Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.