Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

na razie cieszę się z dużą dawką ostrożności:P Oby tym razem Witusiowi się udało , no i będzie całkiem niedaleko mnie, może kiedyś go spotkam spacerującego po Wrocławiu:) :)

  • Replies 200
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Romka napisał(a):
Olga,zdjęcie zrobione zostało specjalnie,liczyłam,że może się przyda.No i chyba przydało się...;)

Wiem cioteczko i dzięki wam za to.Mnie też się wydaje,że te fot.przydadzą się i świadczą o tym,że Wituś jest przyjazny i tolerancyjny wobec wszelkich zwierząt a kotów to chyba niemal pewne.Jednak to i tak zweryfikuje nowy domek .Ale chyba krolik nie będzie agresywny wobec Witusia ? No i sunia-rezydentka także.;-) Bo Wituś to chyba taka przylepa sliczna i kochana. Choć trzeba uważać na te jego sklonności ucieczkowe-turystyczne jednak.Ale gdy będzie mial taki dobry domek i szczęsliwe towarzystwo ,to chyba nie będzie chcial szukać wciąż innych wrażen.

Posted (edited)

Króliś jest łagodny ,a sunia 17 lat głównie śpi i jest wynoszona na spacerki.Mam nadzieję ,że będzie dobrze,bo na mnie też spoczywa duża odpowiedzialność.
Mam takie 2 dobre dni, bo dzięki Braszce , która jest u nas w DT od ponad 3 miesięcy, domek znalazł Wituś .Wczoraj też byłam na wizycie PA dla Braszki i domek jest też OK.
Zaraz dzwonię do kobiety.
Już rozmawiałam. Chcą przyjechać w tę sobotę.Pani jutro zadzwoni do Romki i się umówi.Chciała kupić szeleczki ,a poddałam taką myśl,żeby może Romka kupiła właściwej wielkości i w stosownej cenie ,a pani odda kasę. Poprosiłam ,żeby wzięła też obróżkę , 2 smycze i adresatkę. Prosiłam ,żeby na początku dla bezpieczeństwa prowadziła go na podwójnym zabezpieczeniu.
UFFF, chyba na razie wszystko.

Edited by Poker
Posted (edited)

Pewnie Wituś nie jest taki spanikowany i nie będzie probowal zaraz ucieczek,jak to zrobil Ami ,ktory nie zdążyl nawet dojsc z parkingu w W-wie do bloku ,gdzie mieszka ciotka,ktora go odbierala z transportu. Tamten pies z ulicy i przechowalni/przytuliska z wrazenia chyba po dlugiej podrózy autem i widokiem dużego miasta wyrwal się ze slabej obroży i potem pol nocy i niemal do wieczora następnego dnia w nerwach kilka osob go probowalo zlapac az dogonil go mlody czlowiek,gdy Ami leżał kilka chwil i dal się nakryć kurtką .Inaczej by pewnie następne dni tak biegal tam po okolicy a ludzie za nim. Tak,że lepiej czasem dmuchac na zimne i dobrze zabezpieczyć psa w solidną obrozę i smycz.Ale Wituś jest bardziej cywilizowany na pewno,to widać.

Edited by Olga7
Posted

Ale ja dmucham na zimno.Po tylu zdarzeniach opisanych na dogo znanych mi z życia , wolę nie ryzykować. Pies w stresie potrafi dokonać cudów ,żeby się oswobodzić.

Posted (edited)

Poker pamiętasz jak pisałam na wątku Orlena, że kombinował jak by się wyrwać na wycieczkę, przez pręty furtki chciał się przecisnąć i utknął :) Orlen tak jak i Wituś spędzili jakiś czas na włóczęgach, na nieograniczonych wycieczkach. One nie uciekają od nas tylko tęsknią za swobodą, dlatego Wituś zniszczył drzwi u poprzedników, chciał się wydostać do swej wolności, dlatego za kratami ma taki tęskny wzrok , pomimo że jest b. wesołym psem. Wszystko jest do opanowania jeśli poczuje swego kochającego ludzia. Z Orlenem już nie mam tego typu problemów, choć pojawiły się inne ;). Jestem przekonana, że Witek to jest bardzo mądry pies z wrodzoną mądrością i tylko dobrze go poprowadzić. Na pewno będzie potrzebował codziennej aktywności i zabawy (ciągłej zabawy) z człowiekiem.
Romka, ile on może mieć w kłębie. Ze zdjęć nie bardzo mogę określić jego wzrost. Są zdjęcia, na których wygląda jak jamnik szorstkowłosy, a mnie się wydaje, że on więcej ma coś z Pyrka (dlatego zwróciłam na niego uwagę, bo jest podobny wizualnie do Orlena).
Troszkę chyba jest podobny do kudłatego Orlena :)

Edited by docha
Posted

[quote name='docha']Poker pamiętasz jak pisałam na wątku Orlena, że kombinował jak by się wyrwać na wycieczkę, przez pręty furtki chciał się przecisnąć i utknął :) Orlen tak jak i Wituś spędzili jakiś czas na włóczęgach, na nieograniczonych wycieczkach. One nie uciekają od nas tylko tęsknią za swobodą, dlatego Wituś zniszczył drzwi u poprzedników, chciał się wydostać do swej wolności, dlatego za kratami ma taki tęskny wzrok , pomimo że jest b. wesołym psem. Wszystko jest do opanowania jeśli poczuje swego kochającego ludzia. Z Orlenem już nie mam tego typu problemów, choć pojawiły się inne ;). Jestem przekonana, że to jest bardzo mądry pies z wrodzoną mądrością i tylko dobrze go poprowadzić. Na pewno będzie potrzebował codziennej aktywności i zabawy (ciągłej zabawy) z człowiekiem.
Romka, ile on może mieć w kłębie. Ze zdjęć nie bardzo mogę określić jego wzrost. Są zdjęcia, na których wygląda jak jamnik szorstkowłosy, a mnie się wydaje, że on więcej ma coś z Pyrka (dlatego zwróciłam na niego uwagę, bo jest podobny wizualnie do Orlena).
Nie wiem ile może mieć,ma trochę wyższe łapki,ale tu jest zdjęcie,może z tego zdjęcia uda się coś wywnioskować:



Poker ,co do szelek,spróbuję zakupić stosowne!;)Albo podaruję szelki mojej Romki,raz lub 2 razy noszone,zakupione na bazarku Dzikiej Figi,nowe prosto ze Stanów Zjed.,mam nadzieję,że nie będą dziewczyńskie.;)

Posted

ale super szeleczki, dla swojej Dosi takie bym chciała, co nie oznacza w żadnym wypadku, że są dziewczyńskie ;P
Jeśli możesz je odstąpić to po co wydawać pieniążki na inne. One mają dodatkowo obrożę ? naprawdę b. ładne.

Posted

śliczne szelki , sama bym je odkupiła dla moich tymczasek.Są obupłciowe.
Wygląda na to ,ze Wituś nie ma więcej niż 40 cm w kłębie porównując do kolan osób na zdjęciu.

Posted

Hej!

Trafiłam przypadkiem na wątek Witusia.
Mam taki sam problem z lękiem separacyjnym u spaniela Bonesa, który jest w naszym schronisku. Wzięłam go do siebie w piątek ( jest chory, pokasłuje - myślę, ze to problemy z serduszkiem, chciałam, żeby się wyleczył i w między czasie poszukałabym dla niego domu) .
W niedziele został sam w domu na godzinkę i wszystko wyszło :-(:-(.... Niestety pracuję i w poniedziałek wzięłam urlop na żądanie.
Nic nie wymyśliłam niestety. Nauczyć psa w jeden dzień się nie da ... cudów nie ma.

Posted

[quote name='mania1979']cieszę się ogromnie i kciuki dalej zaciśnięte mam, życzę powodzenia i mam nadzieje że to już koniec Witusiu Twojej podróży :lol:[/QUOTE]
Też mam taką nadzieję....

Posted

[quote name='Romka']Czekamy na Państwa w sobotę w schronisku...:lol:[/QUOTE]
Czyli umówili się? To super, bo już się martwiałam ,ze coś nie tak.

Posted

No to uciekamy witus do domku , tylko nie wychodź bez opieki Państwa. Myśle że w pierwszych 2- 3-ch miesiącach trzeba bardzo na niego uważac, gdyż może mieć duże zakusy na samowolne spacerki.

Posted

[quote name='Donata']No to uciekamy witus do domku , tylko nie wychodź bez opieki Państwa. Myśle że w pierwszych 2- 3-ch miesiącach trzeba bardzo na niego uważac, gdyż może mieć duże zakusy na samowolne spacerki.[/QUOTE]
Uczulałam panią bardzo, ale dobrze by było jeszcze przy wydawaniu Witusia wbić im do głowy zasady bezpieczeństwa.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...