Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted (edited)

3 kilometry od granic Włocławka, w miejscowości uzdrowiskowej, pod budynkiem jednego z sanatorium od 2 lat koczuje bezdomna suczka. Dokarmiałam ją od momentu przyjazdu do sanatorium, od 7 października, ale przyjechałam już do Wawki, i mam tę sunię na sumieniu :( Suczka nie jest głodna, bo wiem, że dokarmiają ją wszyscy z przyjeżdżających pensjonariuszy, ale jest szczenna co cieczkę. Wg mnie już teraz jest w ciąży. Sunia ma postawioną budę, ocieploną kocami i styropianem, ale w ogóle tam nie wchodzi. Wieczorem widziałam ją błąkającą się po uliczkach.

Czy znajdzie się jakaś dobra dusza z okolic Włocławka, która podjedzie tam i zabierze ją na sterylkę (lub sterylkę aborcyjną?) Jestem stałym deklarowiczem Skarbonki Sterylkowej, chodzi teraz tylko o transport suni do weta, i przetrzymanie jej ok. 7 dni po zabiegu?

To zdjęcia suni:







Finanse Misi:
Cegiełkowy bazarek - 160 zł
Klik

Edited by mala_czarna
  • Replies 377
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Pani z recepcji powiedziała mi, że sunia została zbita i wyrzucona z samochodu. Na zdjęciach tego nie widać, ale na głowie ma ranę, która nie zarasta już sierścią. Przez 2 dni nie chciała do mnie podejść, kuliła się i uciekała na widok wyciągniętej ręki, ale po kilku dniach oswoiła się i poznawała mnie z daleka. Czy znajdzie się ktoś kto oferuje jakąkolwiek pomoc?

Posted

Kinia1984 napisał(a):
tłuściutka jest może być w ciąży...


Non stop nawiedza ją szary szorściak, a żeby było śmieszniej, ma obrożę na szyi, więc jest czyjś. Pytałam też co się dzieje ze szczeniorami, więc pani z uśmiechem i na luzie stwierdziła, że jak już się urodzą to zabierane są przez babki wracające z sanatorium. Ta, jasne. Zbyt na szczeniaki..

Posted

Weszłam, co prawda bez kasy ale weszłam.
Dwa lata... Szkoda, że przez dwa lata nikt ze stałych osób tam pracujących nie pomyślał o wecie i zabiegu.
I pewnie też nie jest szczepiona, czy do wścieklizny tylko wet podjeżdża?

Posted

Justyna Klimek napisał(a):
Witajcie,
jak aktualnie wygląda sytuacja?
Kaja69 jest spod Włocławka - ja w imieniu Fundacji Przyjaciele Czterech Łap dorzucam 150zł na sterylkę. Kaję69 za chwilę tu postaram się przyciągnąć :]


Nie wiem jak jest teraz, ale ta sunia nigdzie nie ruszała się stamtąd przez cały mój pobyt w sanatorium. Fajnie byłoby załatwić jej sterylkę, przetrzymać przez jakiś tydzień i.... chyba odwieźć w to samo miejsce :(
Turnusy są tam przez okrągły rok, sunia jest codziennie dokarmiana, więc jeśli o to chodzi to krzywda jej się nie stanie.

Posted

Justyna mnie tu ściagnęła :) We wtorek będe we Włocławku mogę tam podjechać ,zobaczyć co z sunia sie dzieje i od razu umawiać na sterylkę...Poproszę o dokładniejsze namiary na pw gdzie znajduje sie sunia...

Posted

Byłam dzisiaj w Wieńcu,z sunia się widziałam:) ale ona nieśmiała...z tych co to "chciałabym a boję się",za to koty zleciały sie ze wszystkich stron:)
Sunia nie wyglada na ciężarna ,chyba,że poczatek,na matke karmiąca tez nie...Jutro albo pojutrze podjedziemy z Ryniem123 podać jej tablete na robale,a w przyszłym tygodniu spróbujemy dostarczyc na zabieg...tylko musze pomysleć jak ja złapać...czy ona podchodziła do kogoś ???

Posted

kaja69 napisał(a):
Byłam dzisiaj w Wieńcu,z sunia się widziałam:) ale ona nieśmiała...z tych co to "chciałabym a boję się",za to koty zleciały sie ze wszystkich stron:)
Sunia nie wyglada na ciężarna ,chyba,że poczatek,na matke karmiąca tez nie...Jutro albo pojutrze podjedziemy z Ryniem123 podać jej tablete na robale,a w przyszłym tygodniu spróbujemy dostarczyc na zabieg...tylko musze pomysleć jak ja złapać...czy ona podchodziła do kogoś ???


Kotów jest zatrzęsienie, to prawdziwa masakra. Są bez sterylek, bez kastracji, rozmnażają się w tempie astronomicznym :(
Sunia podchodziła do mnie, ale dopiero po około 3 dniach. Stopniowo ją oswajałam, przychodziłam z suchą karma, albo z kiełbasą ;) Trzeba bardzo ostrożnie do niej podchodzić, bo jak wyczuje, że chcecie ja złapać to zwieje. Kaja, bardzo Ci dziękuję, że pojechałaś do niej!!

Posted

mala_czarna napisał(a):
Kotów jest zatrzęsienie, to prawdziwa masakra. Są bez sterylek, bez kastracji, rozmnażają się w tempie astronomicznym :(
Sunia podchodziła do mnie, ale dopiero po około 3 dniach. Stopniowo ją oswajałam, przychodziłam z suchą karma, albo z kiełbasą ;) Trzeba bardzo ostrożnie do niej podchodzić, bo jak wyczuje, że chcecie ja złapać to zwieje. Kaja, bardzo Ci dziękuję, że pojechałaś do niej!!



Zabieg mozna powiedziec umówiony,moje wetki wiedzą jak sprawa wygląda i termin jest elastyczny,uzalezniony od tego kiedy sunia da sie złapać...dzisiaj nie dałam rady do niej podjechać,jutro ja odrobaczę i zaczniemy sie zapoznawać...
Mysle o tych kotach...orientujesz się czy ten kompleks sanatoryjny to ma jednego kierownika czy tam dyrektora,czy każdy osobno...może by sie zainteresowali sterylkami...tam jest masa młodziaków,które na wiosnę jak nic sie rozmnożą albo i wcześniej...kociaki sa wypasione i piękne ,ale pokiego ma ich przybywać...

Posted

Wydaje mi się, że to jeden kompleks sanatoryjny. Właścicielem jest osoba prywatna, to jakiś tuz z Włocławka ;) Rozmawiałam z jedną z pielęgniarek, i powiedziała mi, że nikt kompletnie się nie interesuje tymi kotami, w ogóle jakby problem nie istniał. Kaja, co u suni? Byłyście?

Posted

kaja69 napisał(a):
Dzisiaj juz uscisliłam termin sterylki z moimi wetkami,jeśli uda mi się sunie złapać sterylka bedzie w piątek...tylko jak ja ją złapię:roll:


Tak jak pisałam wcześniej ;)
Trzeba powoli podchodzić, bez żadnych gwałtownych ruchów, podnoszenia głosu. Najlepiej mieć jakiś kawałek mocno pachnącej kiełbaski. Ona podejdzie, tylko trzeba być cierpliwym. Tam jest taka ławeczka niedaleko. Trzeba sobie usiąść, pocmoktać na sunię, pokazać jej w otwartej dłoni jedzenie. Sama bym pojechała, ale to jednak kawałek drogi ode mnie.

Posted

Zmiana planu,przepraszam,ale mam troche kilometrów do małej i to nie tak łatwo...dni sa coraz krótsze,a musze tam byc za widoku...poza tym z moja wetka doszłysmy do wniosku,ze łapanie jej w dniu sterylki to nie zbyt dobry pomysł,ona musi byc przeciez na czczo...jade po nia w niedziele i zabieg ma na poniedziałek...

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...