Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 237
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Malusi przypomnij się Skarbie....

dzwoniłam właśnie do schroniska bo się martwiłam o to czy w nocy sobie nie majstrował przy szwach...czy się nie wykrwawił..(wiecie takie schizy nadopiekuńczej mamuśki ;))
wszystko dobrze...dostał rano leki przeciwbólowe (domięsniowo)...i podobno juz całkiem ładnie warczy jak się chce do niego podejść...;)

Posted

Aga_Mazury napisał(a):
Malusi przypomnij się Skarbie....

dzwoniłam właśnie do schroniska bo się martwiłam o to czy w nocy sobie nie majstrował przy szwach...czy się nie wykrwawił..(wiecie takie schizy nadopiekuńczej mamuśki ;))
wszystko dobrze...dostał rano leki przeciwbólowe (domięsniowo)...i podobno juz całkiem ładnie warczy jak się chce do niego podejść...;)


Jak ja dzisiaj byłem to Malusi leżał sobie i drzemał, nie chciałem go już stresować wiec tylko popatrzyłem na niego :) i pogłaskałem go jednym palcem przez kratki :D 3mam kciuki by szybko doszedł do siebie !! :thumbs:

Posted

Malusi dziś mało co chciał jeść - Ciotka Aga_Mazury nagotowała mu rosołku,ale wyjadł tylko mięsko... Taki niemrawy był, choć na dwór leciał jak burza ( mimo łapki) i nawet ciapnął kierowniczkę....Ach ten Malusi....


Oto blizna na łapce...goi się ładnie...

biedny Malusi...

i zajada rosołek - bardzo mało zjadł...

i na dworze...

Posted

Malusi zdał też rewelacyjnie "test na kota"

niestety jedna rzecz nas niepokoi....Malusi nie chce dawać się brac na ręce...nie wiem czy tak ma od zawsze czy teraz ma jakiś lęk...jak już jest na rękach to ok...ale żeby go wziąć...walka jak z tygrysem ;)...

pajunia czy to nie będzie przeszkodą, że trzeba będzie troszkę mu dac czasu...a moze w ogóle tego nie lubi :niewiem:

ale pocieszny to jest...wyjeliśmy go z klatki....Ewa sprzątałą kotom...i zaczęła na podłodze prostowac i układać posłanko z materiału dla kotów...a Malusi odrazu myślał, że to dla niego ścielą...i jak tylko zobaczył, że jest szmatka na podłogę kładziona to on hop na nią...i chciał się kłaść ;)

Posted

Aga_Mazury napisał(a):
Malusi zdał też rewelacyjnie "test na kota"

niestety jedna rzecz nas niepokoi....Malusi nie chce dawać się brac na ręce...nie wiem czy tak ma od zawsze czy teraz ma jakiś lęk...jak już jest na rękach to ok...ale żeby go wziąć...walka jak z tygrysem ;)...

pajunia czy to nie będzie przeszkodą, że trzeba będzie troszkę mu dac czasu...a moze w ogóle tego nie lubi :niewiem:

ale pocieszny to jest...wyjeliśmy go z klatki....Ewa sprzątałą kotom...i zaczęła na podłodze prostowac i układać posłanko z materiału dla kotów...a Malusi odrazu myślał, że to dla niego ścielą...i jak tylko zobaczył, że jest szmatka na podłogę kładziona to on hop na nią...i chciał się kłaść ;)


to suuper ! :)

Posted

nie chce pić.....dostał dziś strzykawką do buzi...

może dlatego, że nie potrafił się tez załatwić na spacerku bo nie miał jak nogi podnieśc i widac było chce, ale nie ma jak....więc może wiedząc to nie pije...

Posted

Malusi dziś został wyjęty z klatki i będzie leżał złośnik na materacu....bo cięzko jest go wyciągac z klatki...
dzwoniłam, pytałam co u niego...
z apetytem troszkę lepiej...pić tez już troszkę pije...

zrobił siusiu na spacerku i kupę (na posłanko, ale to jeszcze jak był zamknięty)....dochodzi facet do siebie jednym słowem ;)

Posted

Aga_Mazury napisał(a):
Malusi dziś został wyjęty z klatki i będzie leżał złośnik na materacu....bo cięzko jest go wyciągac z klatki...
dzwoniłam, pytałam co u niego...
z apetytem troszkę lepiej...pić tez już troszkę pije...

zrobił siusiu na spacerku i kupę (na posłanko, ale to jeszcze jak był zamknięty)....dochodzi facet do siebie jednym słowem ;)


a to dobrze ! :)

Guest Elżbieta481
Posted

Będzie 100 zł z pierwszej licytacji kolekcji monet..Mam nadzieję,że będą jakieś z drugiej tzw,,demoludowej,,licytacji monet pod warunkiem,że ktoś zalicytuje....
Aga,nie wiem czy dobrze rozumiem,operacja zrobiona ,,na kredyt,,?
Moja bieda kochana,co robić....
Może coś będzie z licytacji tej miniaturki...
co robić...co robić..:sadCyber:
Ela

Posted

Malusi czuje się chyba już coraz lepiej....
kiełbachę która przyniosłam wcinał...chociaz początkowo nie chciał ode mnie z ręki podwarkiwał na mnie...złośnik...(pamięta czy co, że to ja go o ten ból przywprawiłam...ale o tym, że go na własnych rękach nosiłam...że nawet do klatki nie połozyłam po operacji tylko na rękach wiozłam...to tego to już nie łaska pamiętać:diabloti: )...

był na krótkim spacerku...wyszedł ze mną, zrobił siusiu...i sam chciał wracac do budynku...jest czyściutkim psiaczkiem...

delikatnie stawia ta łapinkę....



Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...