Agama Posted February 16, 2007 Author Posted February 16, 2007 Maluski zbieramy pieniazki na Twoja operacje,bedzie dobrze Quote
Agama Posted February 16, 2007 Author Posted February 16, 2007 Maluski niech wszyscy grzywaczomaniacy przeczytaja Twoj temat Quote
Aga_Mazury Posted February 16, 2007 Posted February 16, 2007 Malusi przypomnij się Skarbie.... dzwoniłam właśnie do schroniska bo się martwiłam o to czy w nocy sobie nie majstrował przy szwach...czy się nie wykrwawił..(wiecie takie schizy nadopiekuńczej mamuśki ;)) wszystko dobrze...dostał rano leki przeciwbólowe (domięsniowo)...i podobno juz całkiem ładnie warczy jak się chce do niego podejść...;) Quote
Matusz Posted February 16, 2007 Posted February 16, 2007 Aga_Mazury napisał(a):Malusi przypomnij się Skarbie.... dzwoniłam właśnie do schroniska bo się martwiłam o to czy w nocy sobie nie majstrował przy szwach...czy się nie wykrwawił..(wiecie takie schizy nadopiekuńczej mamuśki ;)) wszystko dobrze...dostał rano leki przeciwbólowe (domięsniowo)...i podobno juz całkiem ładnie warczy jak się chce do niego podejść...;) Jak ja dzisiaj byłem to Malusi leżał sobie i drzemał, nie chciałem go już stresować wiec tylko popatrzyłem na niego :) i pogłaskałem go jednym palcem przez kratki :D 3mam kciuki by szybko doszedł do siebie !! :thumbs: Quote
neverend Posted February 16, 2007 Posted February 16, 2007 Nasz kochany Maluśki... Aguś, jak z tą akcją na allegro...??? Quote
Agama Posted February 16, 2007 Author Posted February 16, 2007 o Malusi gdyby choc kilkanascie osob na Ciebie wplacilo choc po 20 zl to juz by sie jakas sensowna kwota zebrala Quote
Agama Posted February 16, 2007 Author Posted February 16, 2007 na szarpka tyle osob deklarowalo pomoc a dla Maluskiego...:placz: Quote
Agama Posted February 17, 2007 Author Posted February 17, 2007 dlaczego nikt tu nie zaglada:placz: Quote
neverend Posted February 17, 2007 Posted February 17, 2007 Malusi dziś mało co chciał jeść - Ciotka Aga_Mazury nagotowała mu rosołku,ale wyjadł tylko mięsko... Taki niemrawy był, choć na dwór leciał jak burza ( mimo łapki) i nawet ciapnął kierowniczkę....Ach ten Malusi.... Oto blizna na łapce...goi się ładnie... biedny Malusi... i zajada rosołek - bardzo mało zjadł... i na dworze... Quote
Matusz Posted February 17, 2007 Posted February 17, 2007 3mam kciuki za Malusiego !! Żeby szybko odzyskał siły i miał lepszy apetyt ! :) już w środę Cie odwiedzę Malusi ! :) Quote
Aga_Mazury Posted February 17, 2007 Posted February 17, 2007 Malusi zdał też rewelacyjnie "test na kota" niestety jedna rzecz nas niepokoi....Malusi nie chce dawać się brac na ręce...nie wiem czy tak ma od zawsze czy teraz ma jakiś lęk...jak już jest na rękach to ok...ale żeby go wziąć...walka jak z tygrysem ;)... pajunia czy to nie będzie przeszkodą, że trzeba będzie troszkę mu dac czasu...a moze w ogóle tego nie lubi :niewiem: ale pocieszny to jest...wyjeliśmy go z klatki....Ewa sprzątałą kotom...i zaczęła na podłodze prostowac i układać posłanko z materiału dla kotów...a Malusi odrazu myślał, że to dla niego ścielą...i jak tylko zobaczył, że jest szmatka na podłogę kładziona to on hop na nią...i chciał się kłaść ;) Quote
Agama Posted February 17, 2007 Author Posted February 17, 2007 widze ,ze juz lepiej,a to ,ze apetyt mniejszy to trudno,miesko zjadl,czyli dobrzeje Quote
Matusz Posted February 17, 2007 Posted February 17, 2007 Aga_Mazury napisał(a):Malusi zdał też rewelacyjnie "test na kota" niestety jedna rzecz nas niepokoi....Malusi nie chce dawać się brac na ręce...nie wiem czy tak ma od zawsze czy teraz ma jakiś lęk...jak już jest na rękach to ok...ale żeby go wziąć...walka jak z tygrysem ;)... pajunia czy to nie będzie przeszkodą, że trzeba będzie troszkę mu dac czasu...a moze w ogóle tego nie lubi :niewiem: ale pocieszny to jest...wyjeliśmy go z klatki....Ewa sprzątałą kotom...i zaczęła na podłodze prostowac i układać posłanko z materiału dla kotów...a Malusi odrazu myślał, że to dla niego ścielą...i jak tylko zobaczył, że jest szmatka na podłogę kładziona to on hop na nią...i chciał się kłaść ;) to suuper ! :) Quote
Aga_Mazury Posted February 17, 2007 Posted February 17, 2007 nie chce pić.....dostał dziś strzykawką do buzi... może dlatego, że nie potrafił się tez załatwić na spacerku bo nie miał jak nogi podnieśc i widac było chce, ale nie ma jak....więc może wiedząc to nie pije... Quote
Aga_Mazury Posted February 18, 2007 Posted February 18, 2007 malusi nie ma apetytu....może go tak boli? :( Quote
pajunia Posted February 19, 2007 Posted February 19, 2007 Agus, jak sie maluski czuje? zaczynam sie bac, napisz cos, blagam. Quote
Aga_Mazury Posted February 19, 2007 Posted February 19, 2007 Malusi dziś został wyjęty z klatki i będzie leżał złośnik na materacu....bo cięzko jest go wyciągac z klatki... dzwoniłam, pytałam co u niego... z apetytem troszkę lepiej...pić tez już troszkę pije... zrobił siusiu na spacerku i kupę (na posłanko, ale to jeszcze jak był zamknięty)....dochodzi facet do siebie jednym słowem ;) Quote
Matusz Posted February 19, 2007 Posted February 19, 2007 Aga_Mazury napisał(a):Malusi dziś został wyjęty z klatki i będzie leżał złośnik na materacu....bo cięzko jest go wyciągac z klatki... dzwoniłam, pytałam co u niego... z apetytem troszkę lepiej...pić tez już troszkę pije... zrobił siusiu na spacerku i kupę (na posłanko, ale to jeszcze jak był zamknięty)....dochodzi facet do siebie jednym słowem ;) a to dobrze ! :) Quote
Guest Elżbieta481 Posted February 20, 2007 Posted February 20, 2007 Będzie 100 zł z pierwszej licytacji kolekcji monet..Mam nadzieję,że będą jakieś z drugiej tzw,,demoludowej,,licytacji monet pod warunkiem,że ktoś zalicytuje.... Aga,nie wiem czy dobrze rozumiem,operacja zrobiona ,,na kredyt,,? Moja bieda kochana,co robić.... Może coś będzie z licytacji tej miniaturki... co robić...co robić..:sadCyber: Ela Quote
pajunia Posted February 22, 2007 Posted February 22, 2007 No i jak sie malutki czuje? Czy juz je, czy juz wstaje i sam zaczyna chodzic? napiszcie blagam. Quote
Aga_Mazury Posted February 22, 2007 Posted February 22, 2007 Malusi czuje się chyba już coraz lepiej.... kiełbachę która przyniosłam wcinał...chociaz początkowo nie chciał ode mnie z ręki podwarkiwał na mnie...złośnik...(pamięta czy co, że to ja go o ten ból przywprawiłam...ale o tym, że go na własnych rękach nosiłam...że nawet do klatki nie połozyłam po operacji tylko na rękach wiozłam...to tego to już nie łaska pamiętać:diabloti: )... był na krótkim spacerku...wyszedł ze mną, zrobił siusiu...i sam chciał wracac do budynku...jest czyściutkim psiaczkiem... delikatnie stawia ta łapinkę.... Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.