Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Zostałem porzucony. Mój pan nie chciał abym był juz w jego rodzinie. Wyrzucili mnie w małej miejscowości. Jednak czekałem...... miałem nadzieję ,że wróci po mnie. Głód prędko dał o sobie znać. Biegałem prosząc ludzi o kawałek czegokolwiek. Ktoś tam rzucił chleb.... inny pogonił i kopnął. Smutek ,żal ,zimno ,strach i głód były ze mna na co dzień.
Pewnego dnia .... było dość zimno postanowiłem pobiegać....rozgrzać się.
Nagle usłyszałem huk.....i przerażający ból w przedniej łapce. Przewróciłem się tracąc przytomność z bólu..... resztkami sił pobiegłem dalej widząc ,że oprawca który do mnie strzelał.... biegnie w moim kierunku. I znów strzał. Trafił w tylną łapkę miażdżąc mi palce..... nie poddaje sie ...biegne dalej. Przecież jestem jeszcze młody..... CHCĘ ZYĆ. Mój oprawca nie daruje..... strzela po raz trzeci..... przeszywający ból rozlewa się po moim ciele..... tym razem trafia w jądra. Upadam..... tracę przytomność. Jest mi błogo.... nic mnie nie boli..... umarłem?
...... nie umarłem..... po kilku dniach odzyskuję świadomość. Przeraźliwy ból wraca z ogromna silą. Co robić? Czekać na śmierć w takim cierpieniu? Nie dam rady.... Muszę poszukać człowieka . Niech mnie lepiej dobije..... bo czego innego mam się spodziewać? Przecież nikt minie nie chce.
Droga z pola do najbliższego domku trwa długo..... nie idę..... czołgam się. Padam pod płotem. Tracę przytomność. Po jakimś czasie słysze głosy.... TRZEBA GO RATOWAĆ. GDZIE SZUKAĆ POMOCY? Zabrano mnie do domku.....dostałem wodę i coś do jedzenia. Mimo bólu staram się okazać wdzięcznosc tym ludziom. A może to anioły? Takie miłe maja głosy. Jednak to ludzie. Wiozą mnie do lekarza. Pani doktor przerażona. Dotyka łap.... a ja wyje z bólu. Są tam inne Panie.... mówią do mnie czule.... gdyby nie ten ból.... Potem pamiętam innego Pana doktora.... patrzy na mnie z taką czułością..... nakłada maseczkę na pyszczek..... już nic nie czuję..... jest błogo.....

Kubus jest po powaznej operacji.... Zdruzgotana łapa.... zmiażdżone palce stopy.... uszkodzony moczowód , przestrzelone jądra. To wynik "zabawiania się" myśliwego. Śrut był przeznaczony na gruba zwierzynę a Kubus to maleńki piesek. Kubą zajęli sie ludzie u których na placu psiak sie schronił - już nie miał sił iść..położył sie i leżał czekajac na najgorsze. Zadzwonili do mnie proszac o pomoc - wzieliśmy psiaka pod swoje skrzydła. Wysłaliśmy do dr. Fabisza do kliniki. W sobote była operacja- trwała b. długo.... to cud że chłopak zyje. Szukamy sprawcy.... jutro krecimy matweriał dla TV. To straszne aby w momencie zmiany ustawy o ochronie zwierząt myśliwi nadal bezkarnie strzelali do psów.
Jak zwykle prosimy o pomoc..... Zapłacilismy za operację 1300 zł. Dalsze leczenie zapowiada sie na długie i kosztowne. Część pieniążkow zostawił nam zagłodzony Duszek.... który nie wygrał walki o zycie. Zbyt długo nie jadł.... zbyt długo człowiek nie pochylił się nad Nim..... Prosimy o wsparcie dla tego umęczonego psiaka.....


Ogólnopolskie Towarzystwo Ochrony Zwierząt
OTOZ "ANIMALS"
Inspektorat w Lublińcu
ul.Cebulskiego 6/26
42-700 Lubliniec

Bank Spółdzielczy
nr konta 35 8457 0008 2006 0081 7813 0001

SWIFT - POLUPLPR

IBAN- PL35 8457 0008 2006 0081 7813 0001

pay pal - [email protected]

Z dopiskiem " KUBA -OFIARA MYŚLIWEGO"











ROZLICZENIE:
wpływy:
zula131 30 zł
Anna G. 5 zł
Paulina W. 20 zł
Arleta M. 20 zł
Karolina S. 50 zł
Aleksandra F. 50 zł
Paweł K. 200 zł
Aneta D. 50 zł
Zofia C. 100 zł
Sabina R. 9 zł
Katarzyna L. 30 zł
ewu 30 zł
Justyna D. 5 zł
paypal nesci - 45zl
RAZEM: 644zl

wydatki:
operacja- 1300zl
karma w DT - 25zl
zmiana opatrunków i zastrzylki - 293zl
klinika kontrola - 111zl
RAZEM: 1729zl

SALDO -1085zl

  • Replies 61
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Kubuniu, dzielny jesteś niesamowicie, a tego zwyrodnialca - mam nadzieję - da się namierzyć. Nie może zostać bezkarny. Teraz to się wku...... na maxa.
Jak się czuje maluszek - Dajcie znać, jak będą wieści.

Posted

psiak czuje się w miarę dobrze - łapa napuchnięta, ale to nie dziwne, po tak skomplikowanej operacji... Państwo jeżdżą z psem na zmianę opatrunku dziennie do naszego weta oraz na zastrzyki, dziś nescca byla z TV kręcić materiał i okazało sie, ze Państwo, którzy się Nim zaopiekowali z racji posiadania swoich 6 psów znaleźli Kubusiowi domek u swoich sąsiadów...nescca mówi, że psiak podobno jest bardzo zadowolony leży sobie w kuchni na materacyku i dochodzi do siebie...do końca leczenia psiak pozostaje pod nasza opieka, tzn. zgodnie z obietnicą płacimy za Jego leczenie
jak będzie już nagranie to wstawię narazie na stronie:
http://www.tvs.pl/36622,pies_zostal_postrzelony_z_broni_mysliwskiej.html

Posted

[quote name='inga.mm']nesca, a coś więcej?[/QUOTE]

Łapka spuchnieta lecz bez czucia. Bezwładna. Jeszce czekamy.... boimy się ,że nerw może być zniszczony strzałem. Jeśli tak sie stanie...oby i nie!!!!..... to niestety amputacja :(

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...