Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 863
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Miałem wątpliwości czy to irlandzki czy islandzki. Szukałem w necie i "gończego irlandzkiego" nie znalazłem. Znalazłem "gończego islandzkiego" ale nigdzie nie ma wzorca rasy więc nie mam możliwości sprawdzenia w niezależnym źródle. Macie może angielską nazwę?

Posted

wlasne na tym polega problem.
"Irlandzki pies gonczy krotkowłosy" nie wystepuje w aktualnym rejestrze ras zwiazku kynologicznego.
Tylko w tej jednej książce znaleźliśmy, i to bez opisu rasy - tylko taka mała rycinka. No ale przeciez sobie tej rasy autorzy sami nie zmyślili;)
A jest kurcze identyczny!

Posted

Kochani, proszę Was o radę w sprawie obroży. Dragon na smyczy chodzi - niestety - na kolczatce. Uwierzcie mi, że nie ma innego sposobu, on bardzo ciągnie - ma dwie normalne obroże, do biegania, ale ze smyczą po prostu się nie da bez kolczatki, bo jechałabym na pysku po trawniku, a poza tym on ciągnąc się na zwykłej obroży po prostu się poddusza:shake: i potem charczy. Nawet weterynarz nam poradził kolczatkę, twierdząc, że to mu nawet na dobre wyjdzie, bo inaczej biedak sobie krtań zmiażdży. Próbujemy czasem zmienić na zwykłą na próbę, z nadzieją, że może już się nauczył, ale gdzie tam...
No więc musi być kolczata i tyle. Problem w tym, że strasznie brudzi sierść, może znacie takie, które nie brudzą?? Bo to u białego psa to fatalnie wygląda:shake:
Maciaszku, o ile się nie mylę, Bazyl też ma podobną ozdobę na szyi (na zdjęciu tak mi sie zdaje). Jest na to jakaś metoda?

Posted

[quote name='Aga i Krzyś']Maciaszku, o ile się nie mylę, Bazyl też ma podobną ozdobę na szyi (na zdjęciu tak mi sie zdaje). Jest na to jakaś metoda?
Bazyl miał kiedyś zwykłą kolczatkę (tzn. całą metalową), brudziła potwornie :shake: Jak pytałam w sklepach wszelakich to wszędzie mi mówiono, że kiedyś sprowadzali do Polski hiszpańskie obroże i one nie brudziły, ale dość drogie były, więc ludzie nie kupowali i przestali sprowadzać, bo się nie opłaca...
Teraz białas ma kolczatkę metalowo-skórzaną.

Jestem z niej zadowolona. Brudzi jedynie wtedy, gdy mocno pada deszcz i pasek skórzany zmoknie (i nieco farbuje...:angryy:). Poza tym nie zostawia żadnych śladów. A zatem polecam :)
Są też takie obroże, które zamiast skóry mają taśmę. Może te w deszcz nie brudzą?

Posted

W sumie kolczatka brudzi w miejscach gdzie metal trze mocno o metal czyli tam gdzie jest łańcuszek. Jeśli łańcuszek zastąpić skórą to powinno pomóc. Myślę że przy pewnej sprawności manualnej można to zrobić samemu a jak nie to idźcie do rymarza żeby dorobił taki pasek do istniejącej kolczatki.

Posted

moja Manga ma taką ringówke - pol łancuszka, pol meterialowego paska - ale nieststy te pol lancuszka strasznie brudzi. cala szyje ma szarą:( zstanwialam sie czy czyms nie mozna metalu pokryc (jakis lakier albo inny metal?) zeby wlasnie przestlo brudzic?

setnie sie ubawilam tym gończym irlandzkim:)
podobienstwo idealne. moze Wy macie jakims cudem uchowany jednyny egzemplarz na swiecie? i jestescie bardzo bogatymi ludzmi aktualnie?

Posted

Blue, Ty możesz mieć rację! Może jesteśmy milionerami!?:razz:
Będę w poniedziałek dzwonić do związku kynologicznego do sekcji gończych:cool3:i sie dowiem co za wielki skarb z nami mieszka:lol:Strasznie mnie to nasze śledztwo rasowe bawi:lol:
Heh, szkoda tylko że Drago jajeczek juz ni ma, bo byśmy go rozmnożyli. A tak gatunek wyginie...:roll:

Posted

Aga i Krzyś napisał(a):
Dragon na smyczy chodzi - niestety - na kolczatce. Uwierzcie mi, że nie ma innego sposobu, on bardzo ciągnie - ma dwie normalne obroże, do biegania, ale ze smyczą po prostu się nie da bez kolczatki, bo jechałabym na pysku po trawniku, a poza tym on ciągnąc się na zwykłej obroży po prostu się poddusza:shake: i potem charczy.

A haltera próbowaliście? Inne nazwy to halti, obroża uzdowa, gentle leader.
Znam samce czarnego teriera rosyjskiego, których właścicielki z powodzeniem używają tego wynalazku.:cool3:

>>tak wygląda<<

Posted

Taka uzda to chyba nie - jakoś w niej Draga nie widzę, ale może spróbujemy:razz:
Drago znowu zaczął nas raczyć sraczkami i nawet sobie rekreacyjnie wczoraj rzygnął, więc poszliśmy na całość i niestety ma kurację antybiotykową. Mam nadzieję, że sie raz na zawsze wreszcie uporamy. Dostaje niestety przez 5 dni zastrzyki bolesne domięśniowe plus antybiotyk w tabletkach przez 3 dni. Boli go po tym zastrzyku pupa i płacze:shake:a ja ledwo żyję patrząc na to, no serce mi pęka:placz::placz:ale już niedługo. Poza tym o dziwo ma się super i biega pare godzin dziennie jak zawsze, aż do pory zastrzyku, bo potem smętnieje na 2 godzinki:shake: daje mu osłonowo kefir i lakcid. Poczekamy zobaczymy - wetka mówiła że tą kurację już wyprowadziła jednego psiora, który miał bardzo podobnie. Jeszcze czakamy na wyniki badania kału, a jeśli to będzie konieczne, to się zrobi wymaz z prostnicy. W każdym razie raz na zawsze trzeba te sraczki zdiagnozować, bo skoro to sie pojawia nawet przy intestinalu, to nie jest kwestia zywienia Draga.
A dzis rano jeszcze sie potknął o krawężnik pierdoła i złamał pazurka u przedniej łapy:placz:same nieszczęścia, ale przeżyjemy chyba;)

Posted

Ojej... Biedny Dragoś :-( Trzymam kciuki za to, by wreszcie się skończyły problemy sraczkowe! Ucałuj maleńkiego (;)) ode mnie w czółko :) Niech się trzyma dzielnie (i Wy też się trzymajcie).

Posted

Aga i Krzyś napisał(a):
A dzis rano jeszcze sie potknął o krawężnik pierdoła i złamał pazurka u przedniej łapy:placz:same nieszczęścia, ale przeżyjemy chyba;)

Z pierdołami tak bywa. :evil_lol: Moja Bunia potrafi wejść na słup jak się zapatrzy na coś z tyłu a kiedyś spadła z wysokiego krawężnika, na szczęście na trawnik. :diabloti:
Może po prostu marzyciel z głową w obłokach.

Posted

Chyba już ozdrowiał konik, bo dzis mi przyniósł kolejnego jeża:diabloti: ja nie wiem, co on ma z tymi jeżami - żadnemu nie przepuści:evil_lol:
I kupa znów super - mam nadzieję, że to zastrzyki tak podziałały i będzie spokój. A pazur połamaniec już obcięty - wygląda OK
pozdrawiamy

Posted

[quote name='Aga i Krzyś']Taka uzda to chyba nie - jakoś w niej Draga nie widzę, ale może spróbujemy:razz:

Spróbujcie:cool3: wierzcie mi, kolczatka nie jest rozwiązaniem... Trzeba Maluszaka nauczyć chodzenia na luźnej smyczy i .....przeżyć:p
Do niedawna fruwałam (okazjonalnie) za 30 kg posokowcem moich rodziców pomimo kolczatki:angryy: A swoją 40kg sukę prowadzam na skórzanej obróżce i parcianej lince treningowej szerokości 1 cm :eviltong:

Z tak dużym psem niewiele zdziała się siłą:cool1: Zwłaszcza, gdy kobieta jest przewodnikiem... choćby z powodu niekorzystnego stosunku mas i napędu na cztery, który dakje smokowi duuużą przewagę:evil_lol:

Może poczytacie o nauce luźnej smyczy na stronie klikerowej? :razz:
http://www.dogs.gd.pl/kliker/ , z paska po prawej wchodzimy w temat "Praktyka - czyli JAK NAUCZYĆ PSA..." a potem wybieramy, co nam potrzeba, np. "...nie ciągnąć na smyczy" .
Gdybyście chcieli zapoznać się głębiej z metodą klikerową pozytywnego szkolenia psów, to podaję
link do dostępnej w internecie ksiązki Barbary Waldoch ;)

[quote name='Aga i Krzyś'] W każdym razie raz na zawsze trzeba te sraczki zdiagnozować, bo skoro to sie pojawia nawet przy intestinalu, to nie jest kwestia zywienia Draga.
:thumbs:

Posted

Dzięki Ula - jak tylko uporamy się z zastrzykami, to na pewno poczytam i może się zdecydujemy, bo brzmi to rozsądnie;)
póki co Dragonek dostał 3 zastrzyk i bardzo przy nim płakał, tylko pół sie udało dać w mięsień, reszta poszła pod skórkę, bo nijak sie nie dało:shake:
strasznie bolesne te zastrzyki, serce mnie normalnie boli:-(
ale w nagrode dostał kiełbaskę i trzy plasterki wędzonej polędwiczki:p
ja jestem chyba nienormalna, ale ja tego psa nad życie kocham i nie mogę patrzeć, jak go coś boli:shake:
masażyk tej pupy obolałej mu zrobiłam i śpi sobie teraz smacznie na kanapie maluszek jeden:p

Posted

Aga i Krzyś napisał(a):
A, no i na czas zastrzyków śpi z nami w sypialni:p bardzo mu się ten pomysł podoba:cool3:


Nie ma tak dobrze. On już śpi w sypialni na zawsze, chyba że stoczycie poważną bitwę. U psów nie ma "na chwilę" :evil_lol:

Posted

Tak właśnie sobie pomyślałam...:cool3:
Ale jest argument dodatkowy - w salonie ma dwie kanapy, a w sypialni śpi na posłanku koło łóżka, bo byśmy sie we trójkę nie zmieścili na łóżku:diabloti:
Więc może sam sie jednak zreflektuje i wybierze swoje kanapy:lol:

Posted

A więc Puchatku śpieszę donieść, że Drago wybrał kompromis - pół nocy u siebie na kanapie, pół nocy z nami - z nami to drugie pół, żeby rano od razu mizianie po brzuszysku było:evil_lol:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...