Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Lulka kiedyś pisała, że jej suczka ma ten halter czy kantar /jak go zwał tak go zwał/ i chodzi jak złoto. A przedtem ciągnęła jak szalona. Tylko trzeba dokładnnie zastosować się do instrukcji. Widziałam któregoś razu u nas jak nieduża kobietka prowadziła chyba podhalana na tym ustrojstwie, działało!
Jeżeli chodzi o zastrzyki, to świetnie działają okłady ze zwykłej sody. Ropuszczasz sodę w wodzie, szmateczkę moczysz a potem robisz przymoczkę na bolące miejsce. Moja przyjaciółka pielęgniarka zawsze tak radzi,:oops: .

  • Replies 863
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

No Kochani, rezerwujcie sobie wieczór na oglądanie masy fotek!:razz: Aparacik zakupiony, foty w plenerze napstrykane, a i na specjalne życzenie filmik z Dragiem w roli pływaka też nakręcony:eviltong: Tylko że już nie jest tak uroczy jak pływa, bo sie zdąrzył nauczyć normalnie pod wodą łapkami przebierać i wygląda bardzo dostojnie, a nie jakby tonął:multi:
Tylko musimy podłączyć cały osprzęt, a to chwilkę potrwa
no to do wieczora:lol:
PS dziś drago dostał w prezencie nową piękną dłuuuugachną smycz - pan w sklepie powiedział, że powinna zdać egzamin, bo można na niej samochód holować:evil_lol: i że jak się ma konia w domu, to trzeba w taka właśnie linę holowniczą niestety zainwestować:cool1: - dwie inne już Dragoś niestety rozniósł w drobny mak, znaczy pozrywał zaczepy:shake:

Posted

A jeszcze z nowości: Drago mnie chciał łapą wczoraj dobudzić i efekt jest taki, że mam... podbite nieco oko:cool1: jakby mi kto pięścią przypaprał:razz: trza mieć oczy dookoła głowy z tym koniem jednym nawet we śnie:evil_lol:
śmichy śmichami, ale jakby mi to oko wybił, co przy jego pazurskach jest wykonalne - tobym sie chyba jednak nie smiała:cool1:

Posted

Aga i Krzyś napisał(a):
A jeszcze z nowości: Drago mnie chciał łapą wczoraj dobudzić i efekt jest taki, że mam... podbite nieco oko:cool1: jakby mi kto pięścią przypaprał:razz: trza mieć oczy dookoła głowy z tym koniem jednym nawet we śnie:evil_lol:
śmichy śmichami, ale jakby mi to oko wybił, co przy jego pazurskach jest wykonalne - tobym sie chyba jednak nie smiała:cool1:

Przepraszam, ale... ubawiłam się :evil_lol: Choć jednocześnie współczuję i rozumiem jakie to niebezpieczne. Bazyl kiedyś (na szczęście jak był szczeniakiem) leżąc koło mnie wyprostował sobie nagle, szybko i intensywnie tylne kopytko i dostałam łapą prosto w oko, a jeden pazur zadrapał mi powiekę od środka i lekko chyba oko. Łzawiłam cały dzień i musiałam mieć zamkniętą powiekę i najlepiej nie ruszać okiem, bo ból był dość mocny...:-( Cud, że nic poważnego mi się nie stało. A zatem: uważaj Agnieszko..

Czekam z niecierpliwością na fotki !!!

Posted

Kurna, ja się tylko zastanawiam, kiedy sąsiedzi patrząc na mnie zaczną w warzywniaku plotkować, że tej rodzinie z piątego piętra to się chyba nie układa...:evil_lol: a tak sympatycznie na pozór wyglądają - ten mąż taki szczuplutki, a ręka ciężka...

Posted

Aga i Krzyś napisał(a):
Tylko że już nie jest tak uroczy jak pływa, bo sie zdąrzył nauczyć normalnie pod wodą łapkami przebierać i wygląda bardzo dostojnie, a nie jakby tonął


No to fatalnie. Jednak liczyłem, że zachowa swój styl w pływaniu :placz:
Narobiliście smaku a okazuje się że on po prostu pływa normalnie ;-)

Posted

Aga i Krzyś napisał(a):
No Kochani, rezerwujcie sobie wieczór na oglądanie masy fotek!:razz: Aparacik zakupiony, foty w plenerze napstrykane, a i na specjalne życzenie filmik z Dragiem w roli pływaka też nakręcony:eviltong: (..)
Tylko musimy podłączyć cały osprzęt, a to chwilkę potrwa
no to do wieczora:lol:

Czekamy, czekamy ...:p

Aga i Krzyś napisał(a):
dziś drago dostał w prezencie nową piękną dłuuuugachną smycz - pan w sklepie powiedział, że powinna zdać egzamin, bo można na niej samochód holować:evil_lol: i że jak się ma konia w domu, to trzeba w taka właśnie linę holowniczą niestety zainwestować:cool1: - dwie inne już Dragoś niestety rozniósł w drobny mak, znaczy pozrywał zaczepy:shake:

Wersją alternatywną dla posiadających wielkogabarytowego stwora jest karabińczyk alpinistyczny zakupiony w stosownym sklepie, uwiązany porządnym węzłem do liny zakupionej tamże:evil_lol: Korzystałam z takiego patentu na szkoleniu obronnym mojej rotki. Linka była przypinana do szelek... A węzeł zrobił przesympatyczny miłośnik wspinaczki, który w/w sklep prowadzi:p

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...