wilczy zew Posted October 17, 2011 Posted October 17, 2011 [quote name='jambi'] edit: zaraz... jaką "futrzastą zabawką" bawił się Drops?!?! koteckiem Quote
WATACHA Posted October 18, 2011 Posted October 18, 2011 [quote name='jambi']eeee, przesadzasz, to Drops jest dupa że jej ją oddał :p , a sznurek? a co? sznurka Ci żal? :eviltong: edit: zaraz... jaką "futrzastą zabawką" bawił się Drops?!?! :hmmmm::roflt: Quote
jambi Posted October 18, 2011 Posted October 18, 2011 eeee, to nie to o czym myślicie! (zwłaszcza WATACHA ) po prostu wczoraj do Wasi dotarł w końcu Yurek, a w chwile potem czytam o futrzaku w paszczy Dropsa - stąd moje pytanie Quote
malawaszka Posted October 18, 2011 Author Posted October 18, 2011 [quote name='jambi'] po prostu wczoraj do Wasi dotarł w końcu Yurek, a w chwile potem czytam o futrzaku w paszczy Dropsa - stąd moje pytanie w paszczy Dropsa jak w paszczy Dropsa ale zaraz owa zabawka została zniszczona przez Tolę :D ale już wczoraj uspokoiłam Jambi - to nie był Yurek - on nadal żyje :D Quote
WATACHA Posted October 18, 2011 Posted October 18, 2011 [quote name='jambi']eeee, to nie to o czym myślicie! (zwłaszcza WATACHA ) po prostu wczoraj do Wasi dotarł w końcu Yurek, a w chwile potem czytam o futrzaku w paszczy Dropsa - stąd moje pytanie Ja dokładnie pomyślałam o Yurku. Quote
WATACHA Posted October 18, 2011 Posted October 18, 2011 [quote name='WATACHA']Ja dokładnie pomyślałam o Yurku.[/QUOTE] Ps. a hipcio jak tam Wasiu , żyje jeszcze ;)? Quote
malawaszka Posted October 18, 2011 Author Posted October 18, 2011 [quote name='WATACHA']Ps. a hipcio jak tam Wasiu , żyje jeszcze ;)?[/QUOTE] pewnie, że żyje! ani dzieci ani psy go nie dopadły jeszcze :D Quote
WATACHA Posted October 18, 2011 Posted October 18, 2011 [quote name='malawaszka']pewnie, że żyje! ani dzieci ani psy go nie dopadły jeszcze :D[/QUOTE] No bo Luneczka pilnuje swojego ukochanego ;) Quote
malawaszka Posted October 18, 2011 Author Posted October 18, 2011 [quote name='WATACHA']No bo Luneczka pilnuje swojego ukochanego ;)[/QUOTE] w chwili obecnej jest schowany bo pilnowała go za bardzo, najpierw Luna musi zaakceptować Tolę Quote
malawaszka Posted October 21, 2011 Author Posted October 21, 2011 a u Toli bardzo dobrze, zapisałam nas do doktora Garncarza - okulisty - ale pomieszało mi się bo myslałam, że to już teraz 27 a to niestety dopiero 27 listopada - no ale poczekamy, a póki co będziemy dawać to co nam tu zaleca pani doktor bo innego wyjścia nie ma; w tej chwili własnie się bawi z Dropsem :lol: edit: i własnie się pokłócili :mdleje: Quote
Luna_wro Posted October 21, 2011 Posted October 21, 2011 ale się zmienia:) jak w kalejdoskopie... wesoło masz:) Quote
malawaszka Posted October 21, 2011 Author Posted October 21, 2011 już nie jest wesoło bo się poobrażali i się nie bawią :lol: Quote
malawaszka Posted October 23, 2011 Author Posted October 23, 2011 ahahah od tego czasu to oni się godzili i kłócili już po kilka razy :D a czy ja już pisałam, ze Tolcia jednak taka całkiem głucha nie jest? to nam bardzo ułatwia funkcjonowanie :) Quote
malawaszka Posted October 23, 2011 Author Posted October 23, 2011 no - zdecydowanie się poprawiło w tym temacie jak jej usunęłam brud i włosy z uszu i wyleczyłam (mam nadzieję, że całkiem) stan zapalny Quote
wilczy zew Posted October 23, 2011 Posted October 23, 2011 to super!! z tymi kłótniami to jak w przysłowiowym starym małżeństwie Quote
WATACHA Posted October 24, 2011 Posted October 24, 2011 Grzeczna była przy zabiegach?A na jakieś fotki diabełka można liczyć :)? Quote
malawaszka Posted October 24, 2011 Author Posted October 24, 2011 WATACHA napisał(a):Grzeczna była przy zabiegach?A na jakieś fotki diabełka można liczyć :)? tak jak robiłam uszka to była grzeczna bardzo, ale teraz jest coraz większy problem z kropieniem oczu :shake: a fotki - będą jak się pogoda poprawi bo teraz to jest szaro, buro i ponuro :shock: Tola jest śmieszna rano jak chce żebym już wstała - wchodzi na łóżko i po mnie łazi liżąc po rękach, po buzi, po pościeli - wchodzi mi na głowę dosłownie :lol: Quote
WATACHA Posted October 24, 2011 Posted October 24, 2011 malawaszka napisał(a):tak jak robiłam uszka to była grzeczna bardzo, ale teraz jest coraz większy problem z kropieniem oczu :shake: a fotki - będą jak się pogoda poprawi bo teraz to jest szaro, buro i ponuro :shock: Tola jest śmieszna rano jak chce żebym już wstała - wchodzi na łóżko i po mnie łazi liżąc po rękach, po buzi, po pościeli - wchodzi mi na głowę dosłownie :lol: U nas uszy to największy problem, taka panika, że szok.Z wszystkim innym daje radę. Ale znowu mąż jak tylko mu "gmera" gdziekolwiek to od razu jest atakowany.Z tym , że mój mąż to się zaraz śmieje i "o ti, ti chcesz mnie pogryźć?".No i tak go nauczył, że jak pokaże zęby to mu odpuszcza. Strasznie fajna ta Twoja Tolusia :).Ale co przy zakraplaniu ucieka, piszczy czy jak? Quote
malawaszka Posted October 24, 2011 Author Posted October 24, 2011 no wyrywa się, a ja nie lubię tak mocno trzymać, no i boję się zeby jej bólu nie sprawiać, ale no jakoś to ogarniemy bo musimy oczka kropić regularnie i pewniejuż zawsze Quote
zerduszko Posted October 24, 2011 Posted October 24, 2011 malawaszka napisał(a):no wyrywa się, a ja nie lubię tak mocno trzymać, no i boję się zeby jej bólu nie sprawiać, ale no jakoś to ogarniemy bo musimy oczka kropić regularnie i pewniejuż zawsze A próbowałaś z żarciem? Ja gada nauczyłam, że zawsze dostanie smaczka. Potem jak położyłam coś na stole, to on już siedział zwarty i gotowy na kropienie :lol: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.