Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 240
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Jestem. Przeczytałam cały wątek, oczywiście, ze się poryczałam ale z radości. Joteska nie ma słów aby opisać to co dla niej zrobiłaś. Masz najlepszego Syna :) I ten szczeniaczek na końcu - teraz ma szansę na dobre życie. tam zdziczałby i umarł na ulicy.

Posted

info o rodzince
Luna i maluszek przespali noc spokojnie. Sunia się boi na mały przydomowy ogródek wyjść. Trzymała chyba ze stresu siusiu i kupkę aż do 14tej , ale sie udalo, po spacerku, opróżniona.Ładnie je, maluszek podpił Bebiko 1. Na zewnątrz sunia jest nieco zalękniona. Dajemy im ochłonąć, Kajetan właśnie pichci dla niej kurczaka;)
do veta jedziemy w sobotę aby im dać troszkę oddechu, wykąpię też suńkę w Malasebie aby sie pozbyć paskudztwa wszelkiego w sobotę i podam p/pchelne.
jeszcze nie mogę uwierzyć, jak tak analizuję, gdyby suni coś sie stało malec zostałby sam skazany na... i nic byśmy o tym nie wiedziały.Dzięki, że ocelot ten wątek założyła:loveu:

Posted

Piękna historia!
Joteska, wyrazy uznania dla Ciebie i Twojej rodziny!

Szkoda, że na innych wątkach rzadko kiedy można doprosić się tak konkretnej pomocy.....

A sunia i maluszek - :loveu::loveu::loveu::loveu::loveu:
Zyskaliście wiernego przyjaciela!

Posted

Joteska - to bardzo dobry pomysł z tą wstępną aklimatyzacją, przesłałam Eli watek do poczytania. Ta sunia tyle troski chyba w życiu nie miała. Pięknie zadziałaliście. Jak przyjdzie czas, daj znać pomożemy w ogłoszeniach.

Posted

Alekssandra napisał(a):
Joteska - to bardzo dobry pomysł z tą wstępną aklimatyzacją, przesłałam Eli watek do poczytania. Ta sunia tyle troski chyba w życiu nie miała. Pięknie zadziałaliście. Jak przyjdzie czas, daj znać pomożemy w ogłoszeniach.

dziękuje Olu za gotwość w pomocy:loveu: to Wy nauczyłyście mnie na Paluchu jak postępować z psami i ta wiedza teraz sie bardzo przydała:loveu:
będziemy chcieli najpierw maluszkowi jak już trochę podrośnie bardzo dobry domek znaleźć:lol:
sunię będziemy oswajać w znajomym Ci stadku Azara i Vegi, jak skończy karmienie wysterylizować i dalej zobaczymy;)

Posted

Schronisko w Tomaszowie innych psiaków nie przyjmie, weterynarz powiatowy zakazał przyjmowania psów z racji przepełnienia.
Bardzo mądra decyzja zważywszy na zimę. Brak mi słów.

Posted

ocelot napisał(a):
Schronisko w Tomaszowie innych psiaków nie przyjmie, weterynarz powiatowy zakazał przyjmowania psów z racji przepełnienia.
Bardzo mądra decyzja zważywszy na zimę. Brak mi słów.

Wiecie, to straszne. Własnie przyczytalam na jakims watku raport NIKu, ze 25% psów i 30% kotow umiera w schroniskach w Polsce. ( zgony naturalne, eutanazje i inne).
I co bedzie z tymi biedakami, ktore tam zostały??? Wiem, ze wszystkim nie uda sie pomoc, ale ta swiadomosc, ze tam są , jest okropna.

Posted

joteska napisał(a):
dziękuje Olu za gotwość w pomocy:loveu: to Wy nauczyłyście mnie na Paluchu jak postępować z psami i ta wiedza teraz sie bardzo przydała:loveu:
będziemy chcieli najpierw maluszkowi jak już trochę podrośnie bardzo dobry domek znaleźć:lol:
sunię będziemy oswajać w znajomym Ci stadku Azara i Vegi, jak skończy karmienie wysterylizować i dalej zobaczymy;)


joteska a Wy macie jakiegoś psiaczka?:lol:
Przepraszam, ze pytam może było napisane na wątku a ja przeoczyłam;)

Posted

bela51 napisał(a):
Wiecie, to straszne. Własnie przyczytalam na jakims watku raport NIKu, ze 25% psów i 30% kotow umiera w schroniskach w Polsce. ( zgony naturalne, eutanazje i inne).
I co bedzie z tymi biedakami, ktore tam zostały??? Wiem, ze wszystkim nie uda sie pomoc, ale ta swiadomosc, ze tam są , jest okropna.



To jest straszne:-(:-(:-( Dlatego nigdy nie mówię nigdy, ale ja bym chyba nie zawiozła psa do schroniska. Wiem, że na ulicy grozi mu śmierc, może wpaśc pod samochod, ale to co się dzieje w schroniskach, gdzie psy i koty odchodzą w cierpieniu jest dla mnie o wile mniej humanitarne

Posted

tak,tak, z kochanych wspaniałych 2 psów mam juz teraz niezłą ferajnę czyli 4 równie wspaniałe;) całe stado normalnie
zapomniałam z tych wrażeń napisać, że wtedy we środę w Ujeździe innych psów nie widzieliśmy poza jakimś b. malutkim czarnym przemykającym przez pole, ale dowiedzieliśmy sie, że jeszcze jeden złowtawy puszysty przybył. Zostawiliśmy im wyłozone mięso z puszek przed stodołą. Właściciel posesji ma wyburzać ten budynek i sąsiedznie, które sa chyba schronieniem dla tych psów...

Posted

U nas się teraz psów nie usypia bez powodów. Od kwietnia było 7 zgonów, trzy uzasanione uspienienia. I dwa zgony naturalne - pies przywieziony po wypadku, 2 zagryzienia.
To diabelnie mało

Posted

I jak Mamunia się czuje w nowym miejscu ???
Oswoiła się już troszkę ?
Na pewno tak, bo dobra opieka, troska i czułość czynią cuda
A Maluszek pewnie rozrabia ???

Posted

ocelot, a wiesz jaka jest sytuacja w schronie w Łodzi? czy przyjmują? one przemarzną zimą jakby straciły miejsce w tych ruinach:-(

z info o rodzince
Luna już sama nauczyła się robić na spacerze siusiu, wczoraj miała małą wpadkę, ale to normalne przy takiej ilości stresu. Je pięknie. Rano przywitała się Magdą i Kajetanem no i... zamerdała wreszcie ogonkiem:multi: trzyma sie blisko, miej już sie bała wyjść na zewnątrz. Zostali dziś sami na 2 godz.i wszystko ok- to ważne by od razu sie sunia do ew. nieobecności przyzwyczajała jak tylko jest w domu.
Synuś qoopkę ma zdrową, apetyt duży , ma już swoje ulubione kątki i tam sobie podsypia tudzież na łóżeczku chętnie przebywa:evil_lol:
jutro vet i pierwsze zabiegi higieniczne:lol:

Posted

Joteska - super, nie dość, ze miałas dla niej serce to jeszcze masz podejście. W koło tyle biedy, dobrze, ze chociaż one bezpieczne. Sunia jak już macha do Was ogonkiem - to musi być bardzo łagodne i przyjazne stworzenie, w dodatku bardzo rozumne :)

Posted

info o rodzince
psiaki sa bo ogólnych oględzinach u veta, zdrowe, zostały odrobaczone i odpchlone, z kąpielą Luny się wstrzymałam do czasu wybicia pcheł. Kalendarzyk szczepień dla szczeniaczka wyznaczony. Luna waży 21kg, syneczek 3,5kg czyli niemal 1/4 swojej mamusi, wg vetki będzie wiekszy od mamusi.
Poznały dziś ogródek i tam się bawiły :lol: Luna bardzo ładnie chodzi na smyczy, oprowadziłam ją po okolicy, czuje sie na zewnątrz jeszcze trochę zagubiona ale widać postępy dosłownie z godziny na godzinę. Podaje łapkę, potem drugą a potem daje całą siebie:loveu: jest bardzo wdzięczna, produkuje już więcej mleczka i ma apetyt. Wyczyściłam suńce uszka i wyczesałam, toalety lubi niezmiernie:lol:
Maluszkowi daliśmy imię BOSTON bo takie mi się bbb spodobało jakie ciocia Dominika niedawno niejakiemu Seniorowi chciała dać :evil_lol: a do naszej rozbrykanej i mądrząstej kulki wydaje sie pasować:p

a teraz cioteczki zarzucę Was zdjęciami bo nie mogę się powstrzymać;)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...