Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 240
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

[quote name='Anja2201']Aniu ja może w środę dam radę , a TY , no i co jak złapiemy ?[/QUOTE]
Zobaczę, pogadam dzisiaj w domu. Na pewno po 14 jadę z Olą na testy alergiczne. Co potem nie wiem... Czy będę miała gdzie upchnąć Stasia

Posted

dziewczyny, jutro przedpołudniem jedziemy z Kajetanem do Ujazdu, wzięłam dzień bezpłatnego
zdzwońmy się ocelot bysmy się ew. nie dublowali
trzymajcie kciuki cioteczki za przydatność paróweczek drobiowych we wkupieniu się łaski ;)

Posted

SUNIA ZŁAPANA!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

Joteska, Kajetan, Magda dziękuję:)

Okazało się, że sunia ma szczeniaka... ma bardzo mało mleka. Suczka z małym bezpieczna w aucie i w drodze do Warszawy.
Dokładnie napisze Wam Joteska.
Po maluszka musiała się wczołagać pod sztachety, ech........

I teraz pytanie. Próbujemy pomóc małemu czarnemu przerażonemu? I dużemu przeganianemu?

Posted

bela51 napisał(a):
Czyli to joteska była organizatorem akcji ? Jest niesamowita !!!

Oj jest, jest:)

Sunia z malcem już w domu.... Tuli sie, łapke podaje ech...
a maluch podobno cudny:)

Posted

Cioteczki, dopiero wróciłam, jechaliśmy długo w korkach w tę i nazad bo drogi w przebudowie...
Sunia jest b. wdzięczna, łagodna i mądra. Było trudno na poczatku, bardzo nieufna ale wpatrzona w człowieka. Zachęcałam ją by chodziła za nami i za paróweczkami, przysiadałam bokiem, dawałam cząsteczki parówki odgryzane- jakbym sie z nią dzieliła. Wkońcu udało mi się powolutku smycz nasunąć ale... ona się wyślizgnęła!, myślałam, że to koniec i stracę ledwo co pozyskane leciutkie zaufanie. Ale nadal zachęcałam i jej bok delikatnie zaczęłam przy szyi, za kąskiem dotyk aż przyszedł moment bym mogla szybko schwycić ją za skórę karku. Sunia odrętwiała, zero agresji i łapkę mi podaje:lol: - jakby coś w niej pękło, nawet się nie wyrywała. Wzięłam ją na ręce i tak juz była nasza:multi:. Dobrze, że ocelot ja wcześniej obłaskawiała bo nie wiem jak by dziś było:loveu:.

Jej malutek cwaniaczek ledwo na nóżkach stapający jak tylko zajechaliśmy przedreptał ze stodoły pod stos desek i palet drewnianych, z gwoździami! No i to już było wielkie wyzwanie, pod tym całym rozpadającym się towarem były jakby przekopane korytarzyki- myślę. że sunia tam mogła rodzić lub tam nocowały jakieś małe psy. Usuwanie tego trwało by do rana i zagroziłoby maluchowi. Wczołgałam się na ile mogłam i popiskiwałam, co stało się jednak atrakcją okolicznej ludności zerkającej z okien i sąsiedztkich pdowórzy. Mały w końcu ciuchtko podburkął i zaczęliśmy przekładać dechy na azymut i wreszcie udało się małe przerażone ciałko wydobyć, uff... Jak suńce doniosłam szczeniaka to pękło w niej coś po raz drugi, chyba zdobyliśmy jej zaufanie, zrozumiała, że chcemy jej pomóc:lol:
Sprawdziliśmy stodołę, tzn Kajetan włamał sie przez okno;), żadnych innych szczeniąt nie było.

Podróż oboje znieśli pieknie, spokojnie, cały czas otulałam ich z maluchem tak by czuli sie bezpiecznie, to było takie niesamowite! aż sie z Madzią wzruszyłyśmy, a Kajetan o mało co;)
W domku sunia zjadła, wypiła, katy obeszła, łapeczkę podała i podsypiała zmęczona, daje się juz ufnie głaskać, do każdego z nas już sama podchodziła. Ocelot miała świetą rację, ze niewiele trzeba, musiała być u kogoś w domu. Madzia dała suni na imię Luna.
Maluszek jest słodziutki, podlizał żółtko, zrobił mały obchód i do mamusi sie tuli. Sprawdziłam po jedzeniu suni- mleczko jest, niedużo ale jest.
musimy szybko do weta bo oboje mają masę pcheł, dowiemy sie tez czy można odrobaczać w czasie karmienia od veta
na jutro zamówimy karmę dla mamuś karmiących, na razie kurczak lub indyk z makaronem
Sorki, że sie tak rozpisałam, ale jeszcze nie mogę uwierzyć, że nam sie udało:evil_lol:
i tak sie cieszę:lol:

Posted

joteska a ja się popłakałam ze szczęścia i ze wzruszenia :loveu::loveu::loveu:
Jak to dobrze, że mamusia i to psie dziecko już bezpieczne i pod taką wspaniałą opieką:loveu::loveu::loveu:
Możemu liczyć na jakieś zdjęcia?:cool3:

Posted

Ja tez siedze i rycze ze wzruszenia. Tak sie ciesze !!!! Kochana ta sunia, jaka teraz bedzie szczesliwa i wdzieczna !
Joteska, słow mi brak, to wspaniale, ze Wam sie udało.

Posted

Cholera, ale cudne wieści, też się poryczałam:):):) BRAWO!!!!! Joteska szacun do samej ziemi, jesteś WIELKA:) Ale sunieczka i maluch mieli szczęście, HURAAAAAAA:)
Ocelot a co z resztą, dajecie czadu dalej? Zdaję sobie sprawę, że to trudne zadanie, ale szkoda ich...

Posted

Joteska, Kajetan, Magda - jesteście naprawdę wspaniali :):):)
Wielkie dzięki :modla:
Siedzę zaryczana i zasmarkana, ale tak mi błogo ...
Obym częściej mogła tak szczerze sobie popłakać ze wzruszenia :lol:

Posted

Ja też mam tak sunię złapaną :). Do dziś nie moge uwierzyć jak na nią patrzę, że tak ciężko było zdobyć jej zaufanie. 2 tygodnie na nią polowałam i też przy ruchliwej drodze, aż skóra cierpnie na te wspomnienia...

Jesteście wspaniali !

I jeszcze ten maluch !

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...